Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Patka

  • Avatar
    A
    Patka 21.09.2018 20:05
    moje ulubione
    Komentarz do recenzji "No.6"
    Nie będę ukrywać, że No.6 podbiło moje serce. Może i ma dziury fabularne, może i nie do końca wykorzystano powieść (czy powieści), ale to dalej kapitalnie się ogląda. Muzyka słaba? Błagam, parskłam śmiechem. O ile opening też mnie specjalnie nie zachwycił, o tyle reszta jest na plus. Muzyka jest piękna, współgra z fabułą, „uderza” kiedy ma uderzyć, wywołując większe emocje i wzruszając. A wiadoma piosenka, zwłaszcza kiedy jest śpiewana przez Nezumiego, to perełka. Proponuję się bardziej wsłuchać, na yotubie można łatwo znaleźć cały soundrack.
    Serii na pewno nie można odmówić klimatu. Nie jest to ot tak poprowadzona historia. Dodam jeszcze, że oceniam ją jako odrębną całość, bo pierwowzoru nie znam – i moim zdaniem się broni, choć w sumie też bym wolała, by odcinków (sezonów) było więcej, wiadomo, im więcej tego dobrego anime, tym lepiej. Dla mnie to był bardzo emocjonujący seans i nie jestem w stanie nic złego powiedzieć o tym anime. Cóż, nie ja jedna i nie tylko przy tym anime. Choć trochę dziwię się niektórym bardzo krytycznym opiniom – gdybym je przeczytała przed seansem, myślałabym, że No.6 to jakiś średniak. No nie. Zdecydowanie nie.
    Bohaterowie bardzo mi się podobają. Nie jest ich wiele, ale są bardzo wyraziści. Shion i Nezumi to najpiękniejszy duet w anime, jaki znam. Relacja między nimi jest pięknie pokazana. Nie wnikam, czy  kliknij: ukryte , ważne, że między nimi jest chemia (a ta niekoniecznie musi być tylko między osobami kochającymi się) i chce się ich oglądać razem. Głosowo idealnie, lubię obydwu seiyu (nie wiem, czy to się odmienia).
    Do niedawna myślałam, że Psiara to dziewczyna, a podobno płeć tej postaci nie jest określona, ba,  kliknij: ukryte . Cóż, a myślałam, że w końcu mamy do czynienia z ciekawą żeńską postacią. A w moim przypadku na palcach jednej ręki mogę policzyć bohaterki, które naprawdę mi się podobały i były wyraziste (mówię oczywiście o wszystkich anime, które do tej pory obejrzałam).
    Kreski nie lubię oceniać, dla mnie najważniejsza jest fabuła i jej realizacja. Można podać wiele przykładów świetnych anime o „złej” kresce (napisałam w cudzysłowie, bo to pojęcie względne, jednym się podoba, drugim nie). No.6 to jednak nie ten przypadek, bo kreska jest też na plus, mnie bynajmniej nie raziła.
    Co jeszcze? Obejrzałam niedawno anime drugi raz – podobało mi się jeszcze bardziej. Ponownie miałam banana na ustach przy każdej scenie Shion­‑Nezumi. Ponownie ryczałam na ostatnim odcinku (tu już banana nie miałam, heh). Przeżywanie znowu tej historii było czystą przyjemnością. Dla mnie, jeśli jakaś seria wywołuje emocje, gdy ma „głębię”, to już bardzo dużo. No.6 to ma, jest dobrze zrealizowane, ma bardzo dobrych, ciekawych bohaterów, świetny soundrack. Jeśli ktoś się jeszcze waha, nie powinien.