x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
7+/10
Zmiany w grafice? Detale. Na screenshotach widać różnicę, podczas oglądania nie zwróciłem uwagi, a przed seansem oglądałem recapa z fragmentami z poprzednich sezonów.
8+/10
6+/10
Minusy:
- Cały problem kliknij: ukryte skamienienia za szybko jest rozwiązany.
- Bardzo dziwne zachowania bohaterów: kliknij: ukryte nie pytanie o nazwę wioski, o pochodzenie mieszkańców, o „100 opowieści”. Pół roku obozowania poza wioską „jaskiniowców” kompletnie ją ignorując. Do tego typowe zagrania typu „śmiertelny cios, ale nie sprawdzę czy umarł” czy „pobiliśmy ich, spaliliśmy wioskę i odwrót na pół roku”
- Wybór technologii. O ile szybka droga do kliknij: ukryte leku ma sens, to zabawa w komunikację zamiast w uzbrojenie już nie ma.
- Supermoce u niektórych postaci. Głownie dlatego raczej nie obejrzę kolejnego sezonu. Zapowiada się kliknij: ukryte masa super fit wojowników wyposażonych w prostą broń vs wynalazki, które wioska ma pod ręką.
- Piosenki kliknij: ukryte po angielsku.
Plusy:
+ Kobiety przez większość serii na koturnach.
+ Wysoki poziom wiedzy. Nie jest on stopniowo pogłębiany z odcinka na odcinek, raczej bombardowanie co i rusz nowymi i coraz bardziej złożonymi rzeczami, ale wszystko ma sens.
+ Humor. Poziom, ilość, to ilu postaci dotyczy. Nic odkrywczego, ale wyważone idealnie.
+ Główny bohater czyli kliknij: ukryte gbur równoważący naiwność i totalne dobro wszystkiego dookoła.
4/10
Re: Ahiru no Sora po 28 odcinku
4/10
Minusy:
- OP. To pierwszy opening który tak dokładnie zaspoilerował mi pierwsze 6‑7 epków. Ewenement. No i dodatkowo kiepsko brzmi, ale jedno dokładne obejrzenie/przesłuchanie wystarczyło by połączyć punkty fabularne…
- Postacie:
Thorfinn – kliknij: ukryte na ekranie jest przez 11 lat. Zero rozwoju. Zawsze grymas na mordzie, ZEMSTA!!! i… porażka.
Thorkell – kliknij: ukryte pół metra wzrostu w gratisie nad każdym, moveset odgapiony od Obelixa, osobowości sprowadzona do „pojedynki z silnymi!!!”. Nie ma jak: rzut kamulcem na 300 metrów, wymachiwaniem 6 metrowym pniem drzewa, chwyt za rękę i walenie wrogiem o ziemię jak rzymianinem pod wioską galów, czy rzut oszczepem ciut krótszy niż ten w 12 Pracach Asterixa – ale oczywiście bardziej krwawy.
Askeladd – kliknij: ukryte Jedyna postać myśląca i planująca. Jedyna postać z jakąś sensowną przeszłością i argumentacją (przywiązanie do kraju matki). Miałem nadzieje, że to on będzie grał pierwsze skrzypce w kolejnym sezonem, a cała seria pójdzie w kierunku polityki, zdrad i sensownej próby obalenia króla. Pupa. Zabity. Moja nadzieja, że z tej serii coś będzie umarła razem z nim.
Knut – kliknij: ukryte Połączenie jakości jego „przemiany” z jakością pojedynku Thorfinna (wykop na wysokość przelatujących ptaków) sprawiło mi fizyczny ból.
- Finał. kliknij: ukryte Jak już zanosiło się na wzajemne podkładanie sobie świń i rozgrywki polityczne to akcje zakończono dwoma cięciami mieczem… Kolejny sezon obstawiam, że znowu skoczy o parę lat do przodu i nie wiem czy starczy mi siły woli by po niego sięgnąć.
Plusy:
+ Fajnie oddane realia.
+ Perspektywa szeregowych członków oddziału i wieśniaków. Szczególnie wieśniaków bo kliknij: ukryte kilka minut później po pokazaniu szczęśliwej rodzinki całej wioski już nie ma i wszyscy są zakopani.
+ Mięsne walki. Aż szkoda, że sprowadzają się do w większości do odparowywania szeregowych żołdaków na ćwierć ciosu.
Anime mogło stać się moją wymarzoną wersją Czarnej Kompanii (w wikingowym sosie) niestety wszystko (świat, polityka) jak krew w piach przez tragicznie słabo napisanych półbogów na ekranie…
9/10
Minusy:
- Animacja biegu ludzi.
- Nie zgrałem w DQ5 przed obejrzeniem filmu.
Plusy:
+ Intro zrobione z kliknij: ukryte gameplayu z oryginalnej gry!
+ Muzyka. Klasyczne motywy które zawsze brzmią rewelacyjnie.
+ kliknij: ukryte Ze dwa okienka dialogowe rodem ze SNESa zamiast napisów na ekranie typu „rok 3242 miasto zxy”. Mini nerdgazm!
+ Super szybkie tempo filmu – non stop akcja i humor. Osoby nie znające chociaż pobieżnie świata DQ nie ogarną tego.
+ Grafika. Cudownie wyglądają walki, cudownie wyszły modele postaci/przeciwników i co najważniejsze nie wygląda to jak typowy Toriyama. Jest bardziej „okrągło” (twarze, oczy). Dla mnie to plus bo nie jestem fanem jego kreski oprócz Dragon Balla.
+ Potwory. Dużo rodzajów i jeszcze w tak płynnej i szczegółowej animacji – uczta dla oczu!
+ Finał. kliknij: ukryte Czyli bonusowy plot twist na końcu. Z filmu na podstawie gry, robi się uniwersalny film od graczy dla graczy.
8+/10
- Trochę mało sportu/emocji sportowych w sportówce. Wyszły takie bardziej „okruchy” dookoła sportu – ale wyszły super.
Plusy:
+ Bohaterowie. W ciągu raptem 2 czy tam 3 pierwszych epków udało się przedstawić dziesięcioosobową paczkę świetnych postaci i trzymać wysoki poziom aż do końca. Czapki z głów.
Mało wyszło plusów i minusów, ale to w sumie tyle. 23 odcinki jak paczka kumpli mierzy się z prywatnymi problemami jednocześnie biegając razem. Warto!
5+/10
Minusy:
- Loli golizna dla loli golizny w epkach 3‑9.
- Kiepski przeciwnik. Szczególnie kliknij: ukryte monolog na koniec.
Plusy:
+ OP.
+ Jest Wataru Takagi jest plusik.
+ Sensowny pomysł na niedobrany duet.
+ Pierwsze 2 i ostatnie 3 odcinki.
+ Niski budżet sprowadzony do plansz z dźwiękiem – nie spotkałem się z czymś takim i o dziwo nie wygląda to źle nawet w scenach akcji.
+ Polityka, rasizm, nowe technologie – wszystko nieźle przedstawione.
+ Domknięta całość bez cliffhangera.
7=/10
Minusy:
- Emocje jak na grzybach od początku do końca ;)
- Za mało strzelania!
- Drużyna sympatyczna, ale nie na tyle żeby zapamiętać imiona. Czegoś zabrakło.
- Może trochę za dużo przypadków. Problematyczny powrót do strzelania? Cyk: kliknij: ukryte świątynia ze strzelnicą pod domem, którą prowadzi zawodowiec po takim samym problemie i który zostaje potem trenerem w liceum głównego bohatera ;)
Plusy
+ Grafika. Ilość i jakość detali wyborna.
+ OP.
+ Sporo bardzo przyjemnych i zróżnicowanych motywów muzycznych.
+ Sensowny „problem sportowy” głównego bohatera.
+ Nieźle pomyślane i zrealizowane „tajemnicze” relacje między bohaterami.
+ Bardzo dobry finał. Spodziewałem się mega patosu, ale wyszło naturalnie.
Ocena na szynach bo spodziewałem się czegoś trochę innego, ale nie bawiłem się źle. Takie bardziej „anime zen” do popatrzenia i posłuchania.
PS: wyszła OVA: Tsurune – Kazemai Koukou Kyuudoubu – Yabai.
7/10
Re: Idealne zakończenie.
PS: tutaj są ładnie spisane wszystkie zmiany z 3 filmów poprzedzających Fukkatsu no Lelouch w porównaniu do serii TV: [link]
Re: Idealne zakończenie.
9-/10
PS: Ton jak zawsze arcymistrzowski! Wincyj Tona! Zakończenie domyka pięknie sezon, mam nadzieje na kolejny!
8/10
Minusy:
- Chwilami trochę bieda graficzna, głównie podczas dialogów. Nigdy podczas walk!
- OP2 i ED2
- Pod sam koniec za dużo dramatyzowania.
- Tak trochę na siłę to nazwy super ataków, które w sumie nie są potrzebne.
Plusy:
+ Dobre dla tych co się kompletnie nie znają na sumo. Zasady są banalne.
+ OP1 i ED1
+ Nie jest to typowe od zera od bohatera. Spoiler po pierwszy odcinku: kliknij: ukryte główny bohater to już na początku wymiatacz.
+ Luźne/komediowe scenki zawsze po napisach. Nie burzą klimatu całości.
+ Niby prosty sport, a walki pełne zwrotów akcji i bardzo różnych taktyk.
+ Bardzo sympatyczna i równa paczka. Każdego polubiłem tak samo.
Manga jest obecnie zakończona i ma 250 chapterów. Anime kończy się 155 chapterze. Nie ma żadnych niedomówień na koniec anime. Kończy się tak jakby DUŻY arc.
10-/10
9-/10
Minusy:
- Główni bohaterowie to dzieci kliknij: ukryte w wieku do lat 12. Jak na dzieci za dużo potrafią, mają zbyt rozległą wiedzę. Nie kupuje tego.
- Cała intryga trochę leży przez kliknij: ukryte liczne narady na widoku.
- Trochę za mało reakcji ze strony „tych złych”. kliknij: ukryte Przecież wiedzą od samego początku że coś się kroi.
- Siostra. Ciężko traktować postać serio. Chodzi o zachowanie na ekranie jak i motywacje. Strasznie to przerysowane w porównaniu do sensownego planu dzieciaków. No i zakończenie dla tej postaci dziwne.
Plusy:
+ Kapitalne tempo, nawet jak akcja na chwilę zwalnia to co odcinek na koniec cliffhanger/wielki zwrot akcji i nie ma bata żeby nie odpalić następnego.
+ Świetny pomysł na świat.
+ Więcej myślenia i planowania niż akcji.
+ Sporo dorosłych emocji i decyzji, może nawet zbyt dużo na takich bohaterów. W sumie to trójka dzieciaków na ekranie myśli więcej niż wielu dorosłych bohaterów z innych serii przez kilka sezonów ;)
+ Granie na emocjach przez kontrast na ekranie. Z jednej strony kliknij: ukryte nieświadome szczęśliwe dzieci i totalna sielanka z drugiej walka o życie z Mamą i z czasem. Rewelacja.
+ Phil.
Czekam na drugi sezon!
7=/10
- Tempo. W anime o stazie, hehe. Żarcik taki ;) Ogląda się naprawdę ciężko i nie bardzo potrafię powiedzieć dlaczego. Nie oczekiwałem super hiper akcji bez trzymanki co chwilę, ale momentami wlekło się strasznie. Ale im dalej tym lepiej, więc warto się przemęczyć przez bolesny początek.
- Może trochę zakończenie jako minus? W sumie ciężko się go czepiać bo na ekranie pokazano co by się stało gdyby się nie stało to co się stało ;)
Plusy:
+ Pomysł na osadzenie akcji.
+ OP.
+ Postacie. Nawet ojciec!
+ Potrafi zaskoczyć. kliknij: ukryte Nowe moce, zmiany stanu, pokonanie złego nie kończy wszystkiego, zmiany strony.
10/10
Jako film takie 7/10, ale siła z jaką feel train mnie uderzył podczas części drugiej i ciągu dalszego z mangi to 10/10.
8/10
Minusy:
- Lizardmeni. Oglądanie humanoidalnych do przesady jaszczurów bolało, nuda straszna. Ale warto było się przemęczyć.
Plusy:
+ W bardzo sensowny sposób powracających postacie z pierwszego sezonu ( kliknij: ukryte Gazef, Brain).
+ Sporo kliknij: ukryte własnej inicjatywy u podwładnych Ainz'a (ich płaszczenie się bardzo irytowało w pierwszym).
+ Przyzwoite walki. Cyferek z Log'a ciągle mi brakuje, ale więcej klas na ekranie, więcej skilli – jest dobrze!
+ Dużo mniej humoru na ekranie i jednocześnie dużo więcej brutalności – i nie chodzi mi o pokazywanie rozbryzgów juchy, a kliknij: ukryte temat gwałtów, łamanie kończyn, błagania o ilość, tortury, traktowanie ludzi jak materiał. Zdecydowanie jest mroczniej!
+ Bardzo solidne story. Są zaplanowane działania, trochę dworskich intryg, sekretna organizacja, trochę brutalnej siły wyjaśniającej problem w sekundę. Idealnie.
+ Księżniczka. WOW.
+ OP.
8-/10
8/10
Minusy:
- Typowe absurdy fabularne kina akcji: porzucanie pokonanego przeciwnika, totalne łamagi jako szeregowe bandziory, przemowy przed egzekucją, limit czasu z pupy. Masa tego jest.
- Średnie CGI.
Plusy:
+ Sophie. Bo tak.
+ Narrator. Z jajem, ale nie przesadzony. Wyjaśnia ile trzeba, humorystycznie komentuje wydarzenia/wprowadza w jakiś temat błyskawicznie i konkretnie.
+ Kolorystyka, projekty postaci.
+ Zapowiada się (jestem prawie pewien, że to celowe) mega sztampowo, a potem zaskoczenie za zaskoczeniem. Zaginiona siostra z tajemniczą przeszłością? kliknij: ukryte Okazuje się bratem przebierającym za kobietę. Główny bohater totalna łamaga? kliknij: ukryte O dziwo tylko przez parę pierwszych minut. Super tajny narkotyk? kliknij: ukryte To tylko testy kosmitów na ludziach.
+ Mini śledztwa/walki na bardzo przyjemnym poziomie. Jest logicznie + trochę humoru.
+ Odcinek częściowo stylizowany na program telewizyjny!
+ Dobre tempo przez całą serię. Miałem przeczucie, że to typowy pierwszy sezon typu: „zarys fabularnym + przedstawienie ekipy za pomocą misji + cliffhanger na końcu”, ale miło się rozczarowałem.
+ Sensowne zakończenie. Niby wad fabularnych sporo, ale to w jaki sposób się wszystko spina robi wrażenie po obejrzeniu całości.
+ OP.
PS: W niektórych odcinkach po endingu, ale przed zapowiedzą kolejnego odcinka są ważne, krótkie scenki fabularne. Bądźcie czujni! Warto dać szansę!
9/10
PS: Protein!
PS1: Odcinków jest 10, ale special „We Wish You a Metal Christmas” to bezpośredni ciąg dalszy.