Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Windir

  • Avatar
    A
    Windir 16.03.2025 11:09
    7+/10
    Komentarz do recenzji "Initial D"
    Dwa sezony MF Ghost były świetne, kolejny dopiero za jakiś czas, no to najwyższy czas zacząć to całe Initial D od początku!

    Minusy:

    - Główny bohater Takumi Fujiwara.  kliknij: ukryte 

    - Wyścigi.  kliknij: ukryte 

    - Rywale.  kliknij: ukryte 

    Plusy:

    + Realia wczesnych lat 90. Stacje z obsługą, nielicznie pierwsze komórki u co bogatszych postaci, wszechobecne papieroski, telefony stacjonarne, a nawet jazda z papierową mapą!

    + Itsuki Takeuchi. Kapitalna rola.  kliknij: ukryte 

    + Natsuki Mogi i  kliknij: ukryte 

    + Cała reszta obsady:  kliknij: ukryte 

    + Muzyka. Wiadomo. Running in the 90's (klasyka klasyki!), Night Of Fire, Wings Of Fire. Jest moc! A jeśli chodzi o utwory otwierające i kończące epki: ED1 > OP1 = ED2 > OP2. Przewijałem tylko OP2. Reszta z kapci nie wyrwała, ale solidna.

    + Grafika. Oryginalne projekty twarzy. Dodatkowo dużo zbliżeń na twarze i dużo przesadzonej mimiki. Wnętrza/lokacje/statyczne auta chwilami więcej niż dobre. No i to CGI podczas wyścigów nawet nienajgorsze. Współcześnie stosowane CGI wypada dużo gorzej według mnie – baaardzo się wyróżnia. A tutaj te nocne wyścigi po prostu tak wyglądają.

    + Zakończenie każdego epka w formie krótkiego wywiadu/pseudo zapowiedzi z jakąś z postaci z anime. "Dont miss it!"

    Za jakiś czas odpalam kolejny sezon. Przytoczone wyżej minusy są dość poważne, ale wciągnąłem się w klimacik, muzyka więcej niż dobra, a okruszkowe momenty fantastyczne.
  • Avatar
    A
    Windir 26.02.2025 22:12
    9=-/10
    Komentarz do recenzji "Dragon Ball Super"
    Jedyny z mega długich shounenów co lubię. Naruto, Bleach, One Piece i inne takie – nigdy nie oglądałem uważnie i nie mam zamiaru nadrabiać. Ale Dragon Ball (stare serie z dzieciństwa, seria Kai, filmy na przestrzeni lat, różne gierki szczególnie te bardziej RPG niż bijatyki) zawsze ma miejsce w moim serduszku. Należało w końcu obejrzeć tego całego Supera.

    1) Pierwsze dwa sezony/pierwsze dwa filmy/pierwsze 27 epków:

    a) Odnośnie pierwszego sezonu (emisja w 2015 roku)/pierwszego filmu (premiera w 2013 roku):

    Specjalnie policzyłem: w 11 epków (11*20min = 220min) pokazać GORZEJ to co było w 105 minutowym filmie to jest wyczyn… Dlaczego gorzej wypada seria TV niż film? Wycięto masę filmowych smaczków fabularnych:
     kliknij: ukryte 

    Po co takie duże róznice? Kompletnie nie ogarniam jak coś co wyszło dużo później, i miało więcej minut wypadło tak źle.

    Filmowi daje 9/10, serii TV która w dużej cześci pokazuje to samo, ale gorzej 7/10. Powinno być niżej, ale ocenę serii TV ratują 3 epki przed/po głównych wydarzeniach.

    b) Drugi sezon/drugi film.

    Tutaj dla odmiany film wypada gorzej. Film jest solidny, ale bez szału. Przynajmniej cztery fajne wątki dodano/rozszerzono w wersji TV:
     kliknij: ukryte 

    Film 7-/10, seria TV 8+/10

    2) Sezon 3, kolejne 19 epków:

    Bardzo dobry sezon! Zarówno przygotowania do walk, same walki z nowymi przeciwnikami z sąsiedniego wszechświata jak i dodatkowa walka poboczna na samym końcu z  kliknij: ukryte .

    Minusy:
    - Po tych wszystkich latach  kliknij: ukryte . A powinien!

    Plusy:
    + Vados best waifu.
    + Monaka.  kliknij: ukryte 
    + Zen­‑Oh sama i jego relacja z Goku!

    Ocecna: 8/10

    3) Sezon 4, kolejne 30 epków:

    Fantastyczny sezon! Po tych wszsytkich latach najlepszy DB jakiego widziałem! Future Turnksa dużo, dużo Mai z przyszłości (a gang Pilafa ciągle obecny w teraźniejszości!), do tego Beerus z Whisem zainteresowani i przymykający oko na zakazane podróże w czasie, długa walka, inne wszechświaty. Czego tu nie ma!

    Minusy:
    - brak

    Plusy:
    + Walka na raty, nie do końca wiadomo z czym walczymy.  kliknij: ukryte 
    + Ciekawy złol. Motywacje może nie, ale to  kliknij: ukryte 
    + Świetne tempo i stosunek walk do „śledztwa”.
    + To co się dzieje po głównym wątku sezonu:  kliknij: ukryte  Kapitalne mini historie.

    Ocena: 10/10

    4) Sezon 5, kolejne 55 epków:

    Minusy:
    - Nowy OP. Przez 4 sezony było dobrze. Po co było zmieniać? Nie dość, że brzmi gorzej to spoileruje postacie. A mogli przecież zamazać postacie z drużyny i stopniowo je odkrywać. A to, że łaskawie podmienili wiadomo kogo na wiadomo kogo to miły detal, ale i tak jest lipa.
    - ED Miyu Innoue – Boogie Back. Jakoś nie zwracałem uwagi na utwory kończące podczas poprzednich sezonów – były solidne, ale nie warte wspomnienia/dłuższego słuchania. Za to Boogie Back jest do wyłączenia natychmiast. Brzmi jakbym włączyło POLO TV. Okropne.
    - Mega minus1:  kliknij: ukryte  Relacja Cabba­‑Vegeta w poprzednich i tym sezonie na plus, ale te dwie… Ehhhh.
    - Mega minus2:  kliknij: ukryte 
    - Kolejny poziom mocy powinien zrobić większe wrażenie. Moją reakcją było: O to to samo co Shaggy Rogers z memów! Bardziej śmiechłem niż mnie to zaskoczyło pozytywnie.
    -  kliknij: ukryte 
    - Epilogu prawie, że nie ma. Tak nie można!

    Plusy:
    + Rozbieg  kliknij: ukryte 
    + Dużo Master Roshiego w akcji! Kapitalne walki!
    + Szalone wszechświaty! Szczególnie ten  kliknij: ukryte 
    + Freezer.  kliknij: ukryte 
    + Na sam koniec gdy  kliknij: ukryte 

    Ocena: 8+/10

    Wszystkie 131 epki? 9 na trzech szynach. Ani razu nie przewijałem ze znudzenia przez te 43 godziny. Toriyama cudnie odświeżył sporo starszych postać, dodał masę nowych ciekawych/szalonych/dziwnych no i zaserwował kupę bardzo dobrych walk. Jak to się lekko i przyjemnie oglądało! Chciałbym kolejny sezon! Jest z czego rzeźbić po tym co pokazano w piątym sezonie, a do tego jeszcze przecież są wszechświaty które nie brały udziału w turnieju! Ale czy bez autora na pokładzie coś nowego jeszcze powstanie? Zdaje sobie sprawę, że korporacje przy tak dużych markach są jakoś zabezpieczone na taką ewentualność, ale jak już się podejmą to czy zrobią to dobrze?

    PS: Wiem, że jeszcze 2 filmy mam do obejrzenia. Z 2018 i 2022 roku. Ale to za jakiś czas.
    PS1: serii Daima nie mam zamiaru oglądać. Prequel po tym jak „uniwersum” się mega rozrosło w Super mnie nie interesuje ani trochę…
  • Avatar
    A
    Windir 23.02.2025 21:25
    9/10
    Komentarz do recenzji "Master Keaton"
    Zbiór 38 krótkich, lekkich i przyjemnych historyjek kryminalnych/sensacyjnych. Format: 20 minut na zamkniętą/osobną sprawę. Ostrzegam, że też są tu epki w całości przegadane!

    Idealna rzecz, żeby przed spaniem obejrzeć 3­‑4 skrajnie różne historie – a wszystkie dopracowane graficznie (akcja dzieje się w różnych miejscach świata, porach roku, na ekranie ciągle inna architektura, inne samochody, pociągi). Może czasem fabularnie jest przewidywalne, ale w 20 minut cudów nie da się zrobić. Czyli takie 8/10. Ale realia w jakich rozgrywa się akcja, albo to jakich postaci dotyczą historie to dodatkowy duży punkt do oceny. Na ekranie są np.: ciągle dziarscy staruszkowie urodzeni przed drugą wojną światową czy osoby, które przeżyły Zjednoczenie Niemiec i żyły w czasie podziału. Na ekranie dominują wczesne lata 90'. Różne części Europy, ale Azja też jest. Cudnie było podczas seansów przenieść się w przeszłość bez internetów, smartfonów i masy elektroniki.

    Główny bohater? Taichi Hiraga Keaton. Nauczyciel akademicki, ex­‑komandos, detektyw, archeolog i historyk co żadnej fuchy się boi.

    Jakoś nie czuję, że z Keatona zrobiono geniusza większego niż Sherlock Holmes. Przede wszystkim: Keatona da się lubić! Ma dużo wiedzy, doświadczenia i praktycznych umiejętności, ale mocno też polega na innych postaciach/znajomościach/kontaktach/robi research na własną rękę. Do tego po seansie całości okazuje się, że to też  kliknij: ukryte . Polubiłem go i to bardzo.

    Zadania których się Keaton podejmuje są skrajnie różne: są klasyczne kryminały gdzie sprawa o morderstwo jest już prawie zamknięta, ale trzeba powęszyć i dokopać się do prawdy. Na ekranie pojawiają się też przeróżne mafie, terroryści, porywacze, służby specjalne itd. Oprócz takich bardziej nastawionych na akcję/napięcie są też epki bardziej okruszkowe i skupiające się na historii/archeologii – te zwykle dotyczą członków rodziny Keatona. Bardzo solidny zbiór dostajemy! Każdy obejrzany epek wrzucałem do grupy BARDZO DOBRY albo DOBRY (nie stwierdziłem żadnego słabego). Wyszło mi ratio: 25 BARDZO DOBRYCH i 13 DOBRYCH. Ale to mocno subiektywna ocena – mi się wszystkie mocno okruszkowe/historyczne bardzo podobały.

    OP instrumentalny i arcymistrzowski: Kuniaki Haishima – Railtown. Za każdym razem słuchałem. Kuniaki Haishima odpowiada za całą ścieżkę dźwiękową. Nie jest ona przesadnie długa, ale cholernie dobra, a cudne motywy są używane wielokrotnie.
    Z zapadających w pamięć zalet: udźwiękowienie otoczenia jest fantastyczne. Skrzypiąca skóra w fotelu, dzwony gdzieś w oddali podczas rozmowy przy otwartym oknie, dzikie ptaki, odgłos padającego deszczu czy wiatru, a nawet… mlaskanie. Takie małe rzeczy w niespiesznych/„przegadanych” kryminałach robią mega robotę i klimacik.

    Zdecydowanie polecam bo seria oferuje coś oryginalnego fabularnie i jednocześnie jest mocno przyziemna i realistyczna.

    PS: Jest epek dziejący się w Polsce!
  • Avatar
    A
    Windir 7.02.2025 12:56
    8+/10
    Komentarz do recenzji "Oi! Tonbo [2024]"
    Bardzo dobry sezon! Na początek calutki epek recapowy pierwszego sezonu. Żadnych nowy scen, ale dźwięk jest nowy. Całość w formacie, że Tonbo i Igaiga wspominają razem co się działo w pierwszym sezonie.

    Minusy:
    - Recap  kliknij: ukryte 

    Plusy:
    + ED TOKYO GROOVE JYOSHI – Kachitaku Nacchatta ne (勝ちたくなっちゃったね) o jaki dobry! Taki leciutki, odprężający retro pop.
    + Nowe kitku!
    + Nie ma szkoły!  kliknij: ukryte 
    + Michiko.  kliknij: ukryte 
    + Sezon się ładnie kończy, definitywnie domknięty duży wątek.

    Seria ciągle zaawansowana technicznie: różne typy uderzeń, masa kijów, różne taktyki, slang/niewyjaśniona punktacja (sam sobie doczytałem), ale mimo tego wszystkiego to kapitalnie się ogląda cieszącą się grą Tonbo robiąca rzeczy po swojemu. Czysta radość od niej bije. Świetnie to kontrastuje z trzema głównymi rywalkami, które już od jakiegoś czasu grają zawodowo i dodatkowo mają różnej natury własne problemy, które wpływają na ich grę.

    Wciągnąłem się w golfa! Oczywiście ten prawdziwy jest za wolny i nudno realizowany w porównaniu do anime. Ale właśnie jako anime sprawdza się super! Można tu wpleść masę niuansów technicznych, pogodowych, fizycznych, psychicznych i dzięki temu ciągle zaskakiwać czymś nowym.

    Na obecną chwilę nawet plotek o kolejnym sezonie nie widzę. Manga dalej wychodzi i jest jej dużo więcej. Chciałbym bardzo trzeci sezon!

    W obecnie trwającym sezonie ZIMA 2025 wychodzi golfowe Sorairo Utility. Dam szansę.

    PS: można poprawić opis/ogryzek. Drugi sezon to: 13x24minuty.
  • Avatar
    A
    Windir 5.02.2025 20:58
    9/10
    Komentarz do recenzji "MF Ghost 2nd Season"
    O jaki dobry sezon! Samo mięsko! Już nikt nie myśli nad dziwnymi zasadami czy brakiem zabezpieczeń, a że prawie nie ma nowych postaci na ekranie to… ścigamy się! A ściganie przeplatane jest ciepłymi okruszkami rodzinnymi, naiwnymi okruszkami miłosnymi no i sensownymi komentatorami. Cudne proporcje! Cholernie ciężko było się oderwać i pójść spać – oglądałem już po emisji z dostępem do całości.

    No i ten Eurobeat. Fantastyczny OP: „ROCK ME KISS ME” by Yuu Serizawa (芹澤優) feat. MOTSU* i mimo że zupełnie w inncyh klimatach to ciągle bardzo dobry ED: „Side U (Prod. AmPm)" by Himika Akaneya

    Eurobeat podczas wyścigów znowu wchodzi idealnie. Pojawia się przyciszony, ale słyszalny w tle podczas np.: rozmowy komentatorów, a jak zaczyna się akcja to wjeżdża na pełnej. O jak dobrze dopasowana muzyka do akcji!

    Grafika bez zmian. Jest więcej niż bardzo dobrze – zarówno auta w ruchu jak i trasy.

    Ekstra plusik, za kibiców w barze,  kliknij: ukryte 
    Drugi ekstra plusik za popijającego  kliknij: ukryte 

    Niby boli lekki cliffhanger na końcu, ale trzeci sezon potwierdzony w epilogu i dodatkowo pod koniec grudnia 2024 w mediach społecznościowych! Jaram się!

    Jest ciągle sporo nawiązań/postaci prosto z Initial D (sprawdziłem w google kilka imion) – postarzonych oczywiście bo anime dzieje się w 202X roku. Nie wpłynęło to mój odbiór serii. Już po pierwszym sezonie miałem nadrobić w końcu Initial D (znam serie tylko z muzyki i memów), ale jakoś nie wyszło. Teraz już jestem przygotowany i ruszam z tematem na dniach!

    PS: Zostawiam i pod tym sezonem listę użytej muzyki z podziałem na epki: [link]
  • Avatar
    A
    Windir 27.01.2025 18:31
    10/10
    Komentarz do recenzji "Yama no Susume: Next Summit"
    Pierwsze 4 epki to recap z bardzo nielicznymi nowościami/dodatkami. Solidny, ale przez ograniczoną ilość czasu oczywiście pomijający masę fajny wątków okruszkowych, pięknych lokacji i niemal wszystkie postacie poboczne. Każdy ED czwartego sezonu (oprócz ep3 gdzie napisy „nachodzą” na odcinek) ma inną ekstra animację. Jako typowy „recap po latach” coś takiego może być. Wszystkim innym polecam najpierw poprzednie 3 sezony w całości. Seria z tych co z każdym sezonem zyskuje i jest coraz lepsza.

    Minusy:

    - Brak. Fantastyczny sezon.

    Plusy:

    + ED czyli 扉を開けてベルを鳴らそう / Open the Door and Ring the Bell oczywiście wykonywane przez aktorki głosowe z serii.
    + Graficznie wydaje mi się jakby tutaj było jeszcze więcej cudnych widoczków. Do tego stopnia cudne, że niektóre kadry to chyba podkręcone prawdziwe zdjęcia i na to nałożone dość mocno wyróżniające się modele postaci czy leciutko kłujący w oczy modele 3D (tylko samochody). Albo może jednak ktoś bardzo ale to BARDZO dokładnie przerysowywał prawdziwe zdjęcia? Nie znam się na produkcji anime, ale dla mnie wypadło to super.
    + Seria dalej się rozwija.  kliknij: ukryte 
    + Bardzo sensowne wycieczki i to nie tylko wspinaczkowe w tym sezonie. Świetnie połączone z upływem czasu (jesień, święta, sylwester, nowy rok, walentynki itd.)
    + Odrobinka technikaliów.  kliknij: ukryte 
    + Wydaje mi się, że jest tu jeszcze mniej przesadnie słodkich CuteGirls, a więcej naturalnych relacji. Wzajemne dogryzanie sobie, narzekania Aoi na wysiłek itd. Świetna chemia między dziewczynami na ekranie.
    + Aoi wychodzi na ludzi na przestrzeni sezonów. I nie tylko jeśli chodzi o chodzenie o po górach.
    + Stare i mega dobre  kliknij: ukryte 
    + Epilog.  kliknij: ukryte 

    Dlaczego taka ocena? Myślałem nad solidnym 9 bo z kapci nie wyrwało (szczególnie muzyka jakaś taka niezauważalna), ale tak dobre jednoczesne rozszerzenie obsady i osiągnięcie głównego celu to pełne 10/10. Fuji­‑san zdobyty, ale mam nadzieje, że za jakiś czas coś jeszcze dostaniemy bo manga dalej wychodzi. Może kolejny sezon, może film? Anime z tego co szukałem obejmuje 17 tomów mangi. Manga ciągle wychodzi, obecnie wydano 24 tomy – najnowszy z grudnia 2023. Jest z czego rzeźbić!

    No i ciekawostka: autor i rysownik Shiro tworzy też nową mangę: Can I Take Your Photo? I to nawet z oficjalnym tłumaczeniem/dystrybucją na USA! Co więcej wyszedł już nawet na jej podstawie japoński serial live action. Może anime kiedyś?
  • Avatar
    A
    Windir 21.01.2025 15:45
    8+/10
    Komentarz do recenzji "Yama no Susume: Third Season"
    Ciut narzekałem na drugi sezon, ale trzeci lepiej podszedł! Możliwe, że już przywykłem do poziomu „słodyczy”. Ale tez możliwe, że przeplatanie sezonów Yama no Susume z Dragon Ball Super to był genialny pomysł ;) A tak to w tym sezonie są nowe wycieczki kliknij: ukryte  sporo bardzo sensownych okruszków pomiędzy Aoi i Hinatą. Znowu totalny relaks, ale jeszcze lepiej.
  • Avatar
    A
    Windir 3.01.2025 21:28
    7+/10
    Komentarz do recenzji "Yama no Susume: Second Season"
    Trochę czuję się oszukany przez mega krótki pierwszy sezon. Sprzętu/gadżetów/technikaliów nie było tyle ile bym chciał. Gotowania czy chociaż pokazania dokładnie co jest jedzone na szlaku też nie ma, a liczyłem, że będzie. Dostałem za to bardzo dużo słodyczy. Poziom licealnych CuteGirls jest tak wysoki, że chwilami mdliło. Ale tylko chwilami. Całościowo to była to lekka, ciepła i odprężająca seria. Były okruszkowo­‑nastoletnie problemy, ale też absolutnie „na serio” trudności podczas wędrówek ( kliknij: ukryte ). Paczka dziewczyn fajna, sensownie wpleciono w całość ich najbliższe rodziny/miejsca pracy/znajomych. Wszystkie dziewczyny szczerze polubiłem. Grafika zdecydowanie powyżej przeciętniej: cudne te tła/widoczki. Miło spędziłem czas, ale przez calutki seans chodziło mi po go głowie, że patrzę na „takie gorsze Yuru Camp” i to jeszcze… z odrobiną fanserwisu.

    Bardzo na plus: OP1 "Natsu­‑iro Present (夏色プレゼント)", OP2 "Mainichi Koharu Biyori (毎日コハルビヨリ)", ED1 "Tinkling Smile". Wszystkie wykonane przez aktorki grające główne role w anime.

    Łatwo przeoczyć to napiszę. Oprócz 24 podstawowych epków wyszły też trzy dodatkowe:
    2 odcinki specjalne: [link]
    Pierwszy: podsumowanie całego sezonu w formie  kliknij: ukryte . Absurdalne i przezabawne. Warto obejrzeć napisy końcowe. Dodano tam prawdziwe zdjęcia lokacji pokazanych w anime. Zarówno te miejskie i te z wędrówek. Cudne odwzorowanie.
    Drugi: o poszukiwaniach  kliknij: ukryte  przemilczę.
    Wyszła też OVA [link] trwająca 27min.
  • Avatar
    Windir 2.01.2025 18:39
    Re: 9/10
    Komentarz do recenzji "Yama no Susume"
    Drugi i trzeci już widziałem i zbieram myśli żeby napisać komentarze/wystawić oceny ;) Czwarty/najnowszy jeszcze przede mną.
  • Avatar
    A
    Windir 2.01.2025 17:04
    9/10
    Komentarz do recenzji "Yama no Susume"
    Ruszyłem z całą serią. Pierwszy sezon to mniej niż 40 minut gdy odliczymy ED. Jedno krótkie posiedzenie.

    Zażarło i to mocno. CGDCT + sprzęt + gotowanie + ciut podkręcona „słodkość” względem Yuru Camp. Dziewczyny w liceum dopiero formują paczkę, ale wszystkie 4 na plus. Muzyczka zen, a grafika mega przyjemna. Humor z perspektywy Aoi też na duży plus. Lecę dalej z drugim sezonem w dłuższej formie.
  • Avatar
    A
    Windir 14.12.2024 20:09
    Komentarz do recenzji "Beastars Final Season"
    12 epków już dostępne na Netflix. Data wydania kolejnych zaplanowanych 12 jest na obecną chwile nieznana.
  • Avatar
    A
    Windir 9.12.2024 11:01
    8/10
    Komentarz do recenzji "Mahou Tsukai no Yome: Nishi no Shounen to Seiran no Kishi"
    Akcja dzieje się po pierwszym sezonie, ale przed początkiem drugiego.

    Można to potraktować jako bardzo dobrą historię dodatkową do pierwszego sezonu. Trzyma ten podkręcony poziom muzyczny i super graficzny co pierwsza 3 epkowa OVA. Miałem szczęście obejrzeć to dopiero po drugim sezonie (nie ogarnąłem prostej chronologii), więc w ramach detoksu cudownie się złożyło.

    Minimalny minusik za trochę klisz ( kliknij: ukryte ), ale i tak wyszło super. No i jest tu chyba więcej „sąsiadów” na ekranie niż w całym drugim sezonie…
  • Avatar
    A
    Windir 8.12.2024 15:56
    5/10
    Komentarz do recenzji "Mahou Tsukai no Yome Season 2 [2023]"
    Opinia po wszystkich 24 epkach drugiego sezonu:

    Niestety jak zwykle w przypadku nagłego przeniesienia akcji anime do szkoły seria zmienia się w plejadę pokemonów, wszyscy z uśmiechami bawią się w szkołę, a moc nowych nastoletnich przyjaźni zalewa ekran :(

    Ja chcę więcej lokalnego folkloru/sąsiadów/wróżek, a nie tego, że dzieciaki z jakiegoś „rodu” przechodzą przez tortury psychiczne/fizyczne w ramach szkolenia, a z innego straciły całą rodzinę… W pupie to mam. Absolutnie taka zmiana z sezonu na sezon mi nie leży i to największy minus tego sezonu.

    Minusy:

    - Anime przez jakieś 18 epków nigdzie nie prowadzi. Nie chodzi mi o to żeby nagle wszędzie była akcja/pojedynki itp. Jest intryga z  kliknij: ukryte , ale rozwija się w żółwim tempie, a plejada pokemonów z klasy Chise bawi się w normalną szkołę. Katorga.

    - Brakło mi też kogoś jak Ashen Eye, Nevin czy Titania/Oberon. Kogoś z innej ligi jeśli chodzi o moc.

    -  kliknij: ukryte  w finale. To już przegięcie z bieda dramą…

    Plusy:

    + Jest dość sporo fajnych scen  kliknij: ukryte .

    +  kliknij: ukryte  na szkolnym obozie. Cholernie dobra namiastka tego czego było bardzo dużo w pierwszym sezonie.

    + Piękny wóz księdza.  kliknij: ukryte  wymiata!

    +  kliknij: ukryte  w finale zrobiła robotę!

    Trzeci sezon w miarę możliwy z tego co aktualnie czytam. Bardzo chętnie włączę mimo słabego drugiego sezonu. Fatalne wątki dzieciarni zakończono dość definitywnie. Może być tylko lepiej.
  • Avatar
    A
    Windir 7.12.2024 22:32
    9+/10
    Komentarz do recenzji "Mahou Tsukai no Yome: Hoshi Matsu Hito"
    Akcja dzieje się gdzieś w połowie pierwszego sezonu. Chise poznała już Ruth, ale ciągle jest przed finałem sezonu. Co tu dużo pisać? Cholernie dobry dodatek do głównej serii. O właśnie takie flashbacki/origin story nic nie robiłem. Solidna historia (zakręciła się łezka), kapitalne udźwiękowienie (wydaje mi się, że muzyka celowo została tu jeszcze bardziej podkręcona i wypadła obłędnie) i przepiękne grafiki.
  • Avatar
    Windir 1.12.2024 08:26
    Re: 5+/10
    Komentarz do recenzji "Sakura Quest"
    To ma bardzo dużo sensu. Bo scenek „jesteśmy przejazdem z A do B” z niską zabudową i małymi polami zaraz obok było nawet sporo.
  • Avatar
    A
    Windir 30.11.2024 15:17
    9=/10
    Komentarz do recenzji "Haikyuu!! Final"
    Świetny film!

    Pod kątem sportowym/ilości animacji 9/10. Cudeńko. Do pełnej dyszki zabrakło większej ilości „WOW” momentów. Ale spokojnie, te też są!

    Duży/aż podwójny minusik za  kliknij: ukryte 
    Drugi film ciągle bez daty premiery :( Nawet kinowej w Japonii :(
  • Avatar
    Windir 30.11.2024 09:05
    Re: 5+/10
    Komentarz do recenzji "Sakura Quest"
    Ciężko powiedzieć. 2 albo 3 razy padło 50k, no i tutaj też to było niżej w komentarzach poruszone. To drobnostka, ale jakoś zostało w pamięci.
  • Avatar
    A
    Windir 29.11.2024 22:02
    5+/10
    Komentarz do recenzji "Sakura Quest"
    Ciekawy główny problem, nawet niezłe, ale również kompletnie nietrafione pomysły by go rozwiązać, bardzo słaba główna obsada, świetna obsada poboczna. Cholernie nierówna seria.

    Ponad 8 godzin przed ekranem z główną paczką dziewczyn. I co? I żadnej nie polubiłem, a ich pomniejsze wątki były w porywach średnie. Więcej czasu poszło na projektowanie różnych strojów dla każdej (na wszystkie pory roku i różne pory dnia) niż napisanie im historii, jakiegoś charakteru czy sensownego rozwoju.

    Yoshino.  kliknij: ukryte 

    Shiori.  kliknij: ukryte 

    Ririko.  kliknij: ukryte 

    Maki.  kliknij: ukryte 

    Sanae.  kliknij: ukryte 

    Za to trójka seniorów: prezes Ushimatsu, prezesowa Chitose i mechanik Doku super. Prezes wręcz cudny. Zaangażowany, lekko szalony, fanatyczny i w pełni oddany społeczności/miasteczku. To jak wpleciono te 3 postacie w miasteczko to jeden z dwóch największych plusów tej serii.

    Podejście dziewczyn do problemów też takie sobie.  kliknij: ukryte 

    2 udane pomysły?  kliknij: ukryte 

    Osadzenie akcji w miasteczku o populacji 50 000 mieszkańców mi nie pasuje. Rozumiem szeroki problem, który tu poruszono, ale na ekranie wszystko się dzieje w kilku lokalizacjach/ulicach. Nie spina mi się to kompletnie.

    Późniejszy wątek z pobliską wioską,  kliknij: ukryte 

    Ciekawa rzecz z tym, że sporo sklepów jest zamknięta, ale  kliknij: ukryte 

    Zakończenie? Mega rozczarowało.  kliknij: ukryte 

    Dobrze będę wspominał trójkę starszych bohaterów, sporo pobocznych (i ich mini wątki) i to że poruszono kilka ciekawy problemów dotyczących wyludniających się miasteczek.
  • Avatar
    A
    Windir 27.10.2024 20:44
    9/10
    Komentarz do recenzji "Ramen Aka Neko"
    Okruszkowe anime zen dla kociarzy. Nie jest to seria kulinarna.

    O czym to jest? O restauracji ramen prowadzonej przez 5 kotów, które decydują się zatrudnić kogoś do pomocy i pada na Tamako. Ludzką dziewczynę, która musi się nauczyć jak pracować z kotami. Będzie ciepło, słodko i odprężająco. Trafi się też kilku problematycznych gości w restauracji, więc nudności od nadmiaru słodyczy i szczęścia nikomu nie grożą.

    Minusy:
    - Grafika. No paskudne to często stosowane CGI. Jest tanio. Znośnie, ale brzydko. Ale to anime pomysłem na siebie stoi, a nie grafiką.

    Plusy:
    + Urocze parafrazy przysłów co epek.
    + Aktorzy głosowi. Wszystkie koty super. Poboczne postacie też bardzo na plus.
    + OP i ED. OP Suiyoubi no Campanella – Akaneko, ED Rikon Densetsu – Honjitsu no Osusume. Pogodne, wesołe, odprężające. Słuchałem za każdym razem z przyjemnością. Idealnie dopełniają anime. No i po ED są zawsze, krótkie bonusowe scenki.
    + Koty mimo, że chodzą na dwóch nogach i posiadają inteligencję na poziomie ludzi to ciągle są mocno kocie.
     kliknij: ukryte 
    + Anime jest mocno przyziemne.  kliknij: ukryte  Koty oferują tutaj lepsze środowisko pracy niż wiele patologicznych „Januszexów”.
    + Matatabi nawet jest. Nie wiem dlaczego matatabi przetłumaczono jako catnip w mojej wersji, to przecież zupełnie inna rzecz dla kotów.

    Czemu ocena tak wysoka? Bo wszystkich z załogi i otoczenia sklepu szczerze polubiłem!

    Jestem kociarzem. Polecam. Zdecydowanie czekam na drugi sezon, a zakończenie wskazuje, że będzie więcej.
  • Avatar
    A
    Windir 27.10.2024 16:53
    7+/10
    Komentarz do recenzji "Elf-san wa Yaserarenai"
    Men of culture, we meet again.*

    Komedia erotyczna fantasy, osadzona w naszym współczesnym świecie.

    Główny bohater to masażysta/dietetyk/trener personalny z zawodu, a najważniejsze są jego liczne i ciekawe „pacjentki” z innego świata, które chcą poprawić swoją figurę. The characters are very well­‑rounded in many ways*. Seria zaskakująco informacyjna. Nie jest super zaawansowana, ale wydaje mi się, że lepsza Dumbbell Nan Kilo Moteru? pod kątem merytoryki. Nie wspominam za dobrze tamtej serii.

    Mamy tu bardzo dużo nagości (istnieje wersja bez cenzury), ale to ciągle komediowa erotyka. Wybuchające t­‑shirty, spodenki, saunę, basen czy gorące źródła itd. Biusty, pośladki i fałdki falują na ekranie niemal bez przerwy.

    *Fragmenty po angielsku zapożyczone z przezabawnej mini recenzji: [link]

    Minusy:
    - Tak  kliknij: ukryte  to już tylko czysta erotyka komediowa. Troszkę szkoda.
    - 2 postacie, których nie polubiłem.  kliknij: ukryte .

    Plusy:
    + Eeeee… no… merytoryka.  kliknij: ukryte 
    + Obsada! Nie chce mi się wypisywać wszystkich fajnych „pacjentek”. Proporcje to 2 postacie co mi się nie podobały do 10 postaci bardzo na plus. To właśnie naprawdę oryginalnymi postaciami i ich problemami to anime stoi, więc nie będę spoilerował.
    + Humor!  kliknij: ukryte 
    + Często aktualizowany OP i ED. ED nawet wpada w ucho.

    PS: Anime dostało dwa pełnowymiarowe (w tym przypadku też po 12 minut) dodatkowe epki.
  • Avatar
    A
    Windir 20.10.2024 19:50
    5-/10
    Komentarz do recenzji "Gyakuten Saiban ~Sono "Shinjitsu", Igi Ari!~ Season 2"
    Pierwszy sezon był naprawdę zły. Drugi wypadł dużo lepiej, ale czy to był wystarczająco duży skok jakości by polecić komuś to anime? Nie bardzo. To ciągle tylko wykastrowane z przecudownej muzyki, strasznie okrojone, ale jednak znośne do obejrzenia streszczenie doskonałych gier.

    Minusy
    - OP1, OP2. Często są serie gdzie OP prawie zawsze przewijam bo nudny/nieciekawy czy coś. Ale dwa kompletnie niesłuchalne OPy na dwa możliwe to już wyczyn wart wspomnienia.
    - Jeszcze mniej muzyki znanej z gier niż w pierwszym sezonie. To ile musieliśmy czekać na nieśmiałe fragmenty motywu Godota to jakiś skandal. A, że w ogóle nie usłyszeliśmy nawet sekundy Inspection War Song to bluźnierstwo.
    - Klasycznych muzycznych motywów gameplayowych w sumie aż do finału sezonu nie ma W OGÓLE. WTF? A jak już poleci to Objection! 2001 z pierwszej gry… bo tak.

    Plusy

    + Równiejsza i ładniejsza grafika.
    + Nowy materiał. Sporo go i wysokiej jakości.  kliknij: ukryte 
    + Turnabout Memories + Turnabout Beginnings + Bridge to the Turnabout naprawdę przyzwoicie pokazano/przełożono na animację do oglądania.
    + Animacja pompadoura Winstona Payne'a.

    Ciężko podsumować ~16 godzin spędzonych z dwoma sezonami tego anime. Niby kiepskie to, ale jednak miło czas spędziłem i nie męczyłem się za bardzo podczas oglądania. Może czas na ekranizację Ace Attorney Investigations Collection? Dopiero co była oficjalna premiera na zachodzie. Do trzech razy sztuka!
  • Avatar
    Windir 14.10.2024 07:49
    Komentarz do recenzji "Karasu wa Aruji o Erabanai"
    Themes: Historical, Mythology

    Skreślam takie serie równie szybko co azjatyckie live actiony kostiumowe/historyczne ;) Alergia.

    Ale jak widzę tyle pozytywnych komentarzy to sobie zapisuje „na kiedyś” :)
  • Avatar
    A
    Windir 8.10.2024 13:22
    8+/10
    Komentarz do recenzji "Dungeon no Naka no Hito"
    CGDCT + Dungeon Keeper + ekonomia/zarządzanie/planowanie + komedia + ciut akcji. Dla mnie miód­‑malina kombinacja.

    Troche zdziwiony jestem brutalnością. Nie żeby mi przeszkadzała. Ale przygotujcie się na: odcięte głowy, ręce, kałuże krwi, morderstwa i gwałty (gwałty oczywiście nie pokazane na ekranie, wspomniane jako rzecz która się dzieje w lochu), a tu tylko PEGI13.

    Minusy:
    - Największy minus to, że nie ma więcej. W takiej formie to bym i ze 48 epków chciał. Wielka szkoda.
    - Rozmowy kwalifikacyjne.  kliknij: ukryte 
    - Wątek z ojcem.  kliknij: ukryte 

    Plusy:
    + Clay i Belle. To jest anime o tym jak Clay uczy się zarządzać Lochem. Dosłownie. Coś jak obserwowanie jak 2 osoby pracują/codzienna rutyna bez jakiegoś większego celu na horyzoncie. Dla jednych to nuda, dla mnie świetny pomysł.  kliknij: ukryte 
    + CGDCT. Raczej prosta, sympatyczna grafika jeśli chodzi o modele postaci. Jest herbatka, jest gotowanie, jest spacer dla przyjemności  kliknij: ukryte . Strój  kliknij: ukryte  też jest.
    + Dungeon Keeper. Jesteśmy tymi „złymi”.  kliknij: ukryte 
    + Zarządzanie od mico  kliknij: ukryte  po macro  kliknij: ukryte 
    + Faks/drukarka!
    + Gobliny! Porzucono klasyczny gobliński patent:  kliknij: ukryte 
    + Golemy!
    + Jest polityka i kontakty ze światem zewnętrznym.

    Szkoda, że się skończyło tak szybko. Manga z tego co widzę dalej wychodzi (czerwiec 2024 najnowszy tom). Wyszło 5 tomów, 4 nawet oficjalnie na zachodzie. Sądząc po okładkach i fragmentach wyszukanych w necie to anime obejmuje całe pierwsze 3 tomy.

    Chciałbym więcej :(
  • Avatar
    A
    Windir 5.10.2024 13:09
    8+/10
    Komentarz do recenzji "Oi! Tonbo"
    Dostałem polecajke już po pierwszym sezonie, że to solidne okruszki. Ale jakoś nie miałem gdzie tego wcisnąć to odpuściłem. No ale jak dowiedziałem się, że zaraz na jesieni 2024 będzie ciąg dalszy to włączyłem.

    Co dostałem? Więcej niż się spodziewałem! A dokładniej: bardzo przyjemne okruszki o golfie na poważnie. Historia 15 letniej golfistki amatorki oczami byłego zawodowca na życiowym zakręcie.

    O golfie nie wiem absolutnie nic. Wiedza nie jest wymagana, nawet jakieś co dziwniejsze sprzęty/postawy/uderzenia są tłumaczone. Pomaga też to, że Tonbo też nie ma pojęcia co robi. Sama metodą prób i błędów się uczyła. To dość ograny motyw w seriach sportowych z wybitnym samoukiem, ale tutaj bardzo sensownie podany.

    A „poziom golfa” to pod sam koniec sezonu z Kutą na emeryturze to nawet mnie trochę przerósł. Zbyt skomplikowane nazewnictwo i mega niuanse się pojawiły. Ale i tak nie przeszkadzało to by się zachwycać Tonbo w akcji. Dwóch zawodowców gada o fizyce, kątach uderzenia, koszeniu trawy itd., a ona jest sobą.

    Największy plusik? Naturalna chemia pomiędzy Tonbo a Igaigą. Wypalony, może w lekkiej depresji zawodowiec i cholernie zdolna amatorka, wulkan energii, który całymi dniami lubi grać w swój własny niekonwencjonalny sposób.

    Z początku dużo humoru (celowe przeinaczanie imienia, „straszna twarz”), ale potem wychodzą okruchy. I on i ona po przejściach.  kliknij: ukryte 

    Miejsce akcji? Wyludniające się miasteczko na wyspie – taktyczny zabieg by nie rozszerzać za bardzo obsady. Można skupić się na głównych bohaterach.

    U głównej bohaterki w takim wieku świetnie wypadła szkoła.  kliknij: ukryte 

    Bardzo podobał mi się projekty postaci. Takie uproszczone/jak z serii dla dzieci. Zdecydowany plusik bo odważna decyzja, tanio wyszło no i miła odmiana na tle innych serii.

    Wady? No nie ma, wszystko porządnie podane. Nic za bardzo nie zaskoczy, ale to co dostałem było w idealny proporcjach okruszkowo­‑sportowych. Dokładnie tak ciepła i pozytywna seria z dużą ilością sportu na poważnie siada u mnie idealnie.

    Gdyby nie to że drugi sezon już zaraz się zaczyna to bym się wkurzył na kończenie. A tak, to już nie mogę się doczekać :)

    PS: z ciekawości w golfowym klimacie sprawdziłem trailer Rising Impact: golf połączony z Dragon Ballem… chyba widziałem już wszystko… A Birdie Wing sprzed dwóch lat za to cuchnie generycznym shounenem na kilometr.
  • Avatar
    Windir 4.10.2024 15:21
    Re: 10/10
    Komentarz do recenzji ".hack//Roots"
    No właśnie w anime są momenty gdzie wspominają plotki z forum (piękne czasy gdy fora istniały, a nie jakieś discordy!), są „lagi postaci” gdy w realu ktoś coś robi, tylko patrzenie z perspektywy widza jak modele w grze, w mieście rozmawiają o plotkach to nie jest dobry pomysł na anime :D

    Nie liczyłem też, że dostanę isekaia i śmiertelne/magiczne przeniesienie do gry na stałe. Granie w grę jest jak najbardziej w porządku. BOFURI bardzo mi się podobało. Ale tam grali przynajmniej i to event za eventem w nową zawartość ;)

    Może kiedyś dam jeszcze szanse .hack//Sign, ale w bardzo odległej przyszłości. Bo lubię pograć w gry, często­‑gęsto też jrpg, ale obecnie człowiek ma tyle gier nakupowane, że nagle wchodzić na pełnej w 3­‑4 gry pod anime, które zniechęciło… no nie.