x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
4/10
6/10
OGROMNY plus za ED. Muzycznie miazga. Lata 90' się przypominają!
9/10
10-/10
ps: Boingo, Oingo FTW!
10/10
Kosmiczne ilości patosu ? Są!
Wypasione walki ? Są!
Oryginalni przeciwnicy ? Są!
Szczypta humoru i szczypta horroru/gore ? Jest!
Kapitalna przygoda!
5/10
Minusy:
- Tetra.
- Za dużo młodzieży z gildii na ekranie. Strasznie ckliwe i naiwne fragmenty.
- Nudnawe i bardzo rozwleczone starcie kliknij: ukryte z mordercą w mieście.
Plusy:
+ Pierwszy kliknij: ukryte rajd. Naprawdę fajnie pokazane mmo.
+ Cowabunga!
+ Regan. Bo się uśmiałem kilka razy – nie pamiętałem go z tej strony w pierwszym sezonie.
+ Końcówka porusza ciekawe wątki ( kliknij: ukryte ludzie którzy nie chcą grać, nowy typ przeciwnika, zalążki wojny, NPCe dążące do wojny, oszukujące NPCe, inny server, problem czy wracać do reala czy nie, czy to w ogóle możliwe itd). Chce się więcej oj chce!
Podliczając epki to bardzo dobra jest połowa pierwszej połowy i końcówka – reszta szmelc, który raz na bardzo duuuużo minut dodaje coś fajnego o świecie kliknij: ukryte (np: 42 piosenki, zakon samobójców). Przemęczyłem się, chwilami było ciężko, ale dzięki końcówce na ciąg dalszy czekam z wywieszonym jęzorem!
8/10
Największy minus ? kliknij: ukryte Karin, która ma mniej osobowości niż sex lale z taniego retro hentaja. No i jeszcze mocno niejadalny ostatni mecz. Tam już przegięto z wzajemną mobilizacją i dodawaniem sobie otuchy.
Re: 9=/10
Dlatego jestem pobłażliwy dla całej akcji policji i zaczyna mnie drażnić dopiero ciąg dalszy serii.
Wątek Kany oceniam bardzo wysoko za kliknij: ukryte zrównanie z ziemią fanatyzmu/naiwności Kany. Kana zapłaciła najwyższą cenę.
8/10
7/10
Minusy:
- ED.
- Cały wątek Mayu, Harady i Gintiego. No nie podszedł. Ani postacie, ani gra, ani finał.
- Momentami zbyt ckliwe i naiwne. Najgorsza była finałowa scena kliknij: ukryte Cymbergaja. Młoda dziewczyna chce uczyć sędziego (byt inny od ludzi, który dodatkowo poznaje wspomnienia wielu żywotów) jak być sędzią… Oczywiście to pasowało idealnie do „uczłowieczania sędziów” co jest motywem przewodnim serii, ale i tak drażniło.
- Przewidywalne zakończenie.
Plusy:
+ OP.
+ Cudowny mocno jazzowy OST.
+ Tematyka – mocno buddyjskie podejście, ale mi to nie przeszkadza.
+ Cymbergaj. Najlepsza gra/rozprawa.
+ Oczy sędziów. Hipnotyzujące.
Gry/przypadki ludzi od najciekawszego do najsłabszego: kliknij: ukryte cymbergaj > arcade = kręgle = karty > rzutki > twist
Szkoda, że takie krótkie. Z ciekawszymi odwiedzającymi seria byłaby arcydziełem.
9=/10
Minusy:
- Ep 22, 23 i 24 baaardzo nie pasują do reszty. Całość ma sens, niezłe zakończenie, ale za dużo tego kliknij: ukryte eko bełkotu. Nie spodobał mi się też wątek babuni, pełnej mądrości, która momentalnie postawiła głównego bohatera na nogi.
- OP. Fear, and Loathing in Las Vegas rozczarowali… Aż nie mogłem uwierzyć, że to oni grają… po tym jak pozamiatali w OP2 Kaiji'ego aż mi smutno :(
- ED. Meh, wytrzymałem 3 razy. Dwa razy ED ver raz full.
- Ostatnia Walka.
- Satomi Murano. Trochę za dużo jej zamartwiania na ekranie, które wnosi bardzo mało.
Plusy:
+ Muzyka. Od pianinka, przez minimalistyczną elektronikę po dubstep. Cudowny dubstep. Ni to typowo amerykański ni europejski – dla mnie najważniejsze, że bez wiejskich sampli wokalnych. Ken Arai pozamiatał. 12/10 za muzykę. KILL THE PUPPETS, I AM czy COMPLEX dłuuuuugo mi się nie znudzą.
+ Masa ciekawych i oryginalnych (dla mnie, może to już gdzieś było) pomysłów. Na wielki plus: same w sobie pasożyty, ich rozumowanie, to jak się uczą (polityka, analizowanie działania służb) i zmieniają (matka, emocje, różne podejście do walki). Do tego przemiana nosiciela, spory na linii pasożyt‑żywiciel. A najważniejsze, że wszystko jest logiczne.
+ Bardzo sensowne podejście ludzi do walki.
+ Trójkąt miłosny. kliknij: ukryte Mocne zakończenie tego trójkąta i scena seksu – ugrzeczniona, ale wow. W co nowszych seriach temat absolutnie ignorowany.
8=/10
Drugi sezon mnie zaskoczył. Jest dużo lepiej. Pierwszy można traktować jako surowy wstępniak. Wstępniak z obszerną plejadą ledwo zarysowanych bohaterów i nieciekawym głównym bohaterem. W drugim sezonie widać sportowe (i nie tylko) postępy Eiichiro, a mecze z przeciwnikami z pierwszego sezonu są wyborne.
Minusy:
- Meczyk z kliknij: ukryte kulawym dzieciakiem w tle. Chwilami na wymioty się zbierało…
- Trochę za mało emocji i jak na mój gust.
Plusy:
+ Ten sam świetny OP.
+ Rozwijający się kliknij: ukryte romans.
+ Dłuższe mecze. Więcej taktyki i analizy.
+ Słownictwo tenisowe na bieżąco łopatologicznie tłumaczone, ale jednocześnie złożone i ciekawe.
+ Żaden ze mnie sportowiec, ale nawet tłumaczenie siłki brzmiało profesjonalnie :P
Czekam na trzeci sezon!
6+/10
Niestety jedyny obiecujący wątek z pierwszego sezonu ( kliknij: ukryte łożysko Shizuka) został pogrzebany w mniej niż 40 minut… Z czegoś tajemniczego, dziwnego i obiecującego zrobiono kliknij: ukryte maszynę do
zabijania o umyśle głupiutkiej, naiwnej do bólu nastolatki, która komunikuje się z za pomocą macki w kształcie duszka i ma słabość do głównego bohatera…
Sezon w skrócie ? Ciekawa intryga, potem masa sympatycznego haremu (czyli małe ilość cycków/majek, a sporo rumieńców) i dopiero w końcówce naprawdę fajne walki.
W sumie to czekam na kolejny sezon.
Re: 5/10
5/10
Minusy:
- Wygląd karaluchów. Minus głównie dlatego, że lubię The Tick, a przeciwnicy z anime bardzo go przypominają.
- Kilka fest przedramatyzowanych scenek.
- kliknij: ukryte Brak ciągu dalszego i cliffhanger na końcu.
Plusy:
+ Trupy. W sensie, że postacie którym poświęciło się parę ładnych minut antenowych tez umierają.
+ Oryginalne umiejętności. Wielki plus za to.
+ Wstawki rodem z animal planet. Wiedzieliście, że kliknij: ukryte krewetka widzi 16 barw ? Ja też nie.
+ Przeszłość Adolfa. Po absurdalnie przedramatyzowanej scenie kliknij: ukryte śmierci dziewczyny ze spinkami do włosów takiej zmiany nastroju się nie spodziewałem.
Czemu ocena tak nisko ? Bo tylko slasher i to niestety kliknij: ukryte urwany w ciekawym momencie. Ale przy tego typu filmach/seriach parę zimnych i ocena leci dużo wyżej. Czysta rozrywka. Absolutnie nie czuję że zmarnowałem dwa wieczory.
6/10
6/10
A seria to sportówka gdzie jest tylko sport (głównie mecze + tylko trochę treningów) i główny bohater. Niestety reszta postaci (przyjaciele, rywale) to tylko dodatki – głównie do komentowania meczyków, albo tłumaczenia niuansów tenisa. Zapamiętałem tylko imię głównego bohatera i koleżanki z kortu. Ani jednego więcej, więc pod kątem fabuły/postaci jest słabo.
Nie jestem żadnym specjalistą w seriach sportowych, ale tutaj przede wszystkim zabrakło emocji, napięcia i kibicowania bohaterowi i za które uwielbiam Ippo czy bardzo cenię w miarę świeże Haikyuu. Jest mi obojętne czy „kogucik” przegra czy wygra.
Realizmu chwalonego w recenzji też nie kupuję. Zdolności analityczno/obserwatorskie Eiichiro są momentami przegięte.
Re: 2/10
3/10
7/10
Minusy:
- Niektóre sceny akcji pominięte. Widzimy początek walki, potem cięcie i w końcu z innej perspektywy stosik truposzy i panoramę zniszczeń.
- Wykonanie pościgów. Bardzo dziwnie samochody wyglądają. Co ciekawe w co bardziej „spokojnych” ujęciach autka wyglądają bez zarzutu.
- Trochę słabo zarysowane postacie. W serii telewizyjne (gdzie wszystkie postacie zmieniają się co ep) jakoś lepiej to wyszło.
Plusy:
+ Jakość grafiki. Masa dopracowanych detali + cudnie zrealizowane promienie słońca i dynamiczne oświetlenie. Film absolutnie nie wygląda na swoje lata.
+ Scenariusz. Naprawdę warto obejrzeć do końca. Jeden z lepszych filmów klasy B jaki widziałem.
+ Muzyka. Dużo cudnego jazzu z saxem. Do tego świetny kawałek kończący. Soundtrack jest kwintesencją filmów sensacyjnych z lat '80 – genialna rzecz.
+ Jedno z pierwszych użyć CGI w anime. Wygląda to bardzo słabo, ale warto zobaczyć jak pierwsze efekty komputerowe prezentowały się ponad 30 lat temu.
3/10
2/10
- Kiepski hentai i kiepska sensacja.
- Żart fabularny. kliknij: ukryte Dziewczyna mogła ich skasować w każdej chwili, a tu wykorzystywanie i mordowanie latami…
Plusy:
+ Rozpierdziel „w kibelku”.
+ Jazz w tle.
Stracony czas.
4/10
Minusy:
- Nie ma początku, ani końca. Dosłownie – można te 50 epków oglądać w dowolnej kolejności.
- Na szybko przypomniałem sobie wszystkie epki po obejrzeniu całości. Wynik: 38 na 50 to średniaki/słabizna. A w tych 38 może z 5 bezdennie głupich.
- Graficznie cieniutko. Rozmyte tła niskiej jakości i zero animacji dla drugich planów.
- Może Golgo sam w sobie ? Brak rozwoju postaci (emocjonalnego czy umiejętności). Ale to kwestia gustu – w wielu oldschoolowych serialach z lat 70‑80 bohaterowie są zawsze ci sami, a co odcinek nowa przygoda.
- Przewidywalność. Wiem, że takie są założenia tej serii, ale czasem jest wyjaśnione „jak mu się to udało”, a czasem jest rozczarowujące „po prostu był lepszy”.
- Niestety epy z dużą ilością trupów/strzelania/wybuchów prezentują się tragicznie przez niski budżet.
Plusy:
+ OP1 („Take the Wave” by Naifu)
+ Niska ocena, ale ciągle jest to niezłe kino sesacyjne z agencjami rządowymi, gangsterami, zwykłymi zawistnymi ludźmi, psycholami, oryginalnymi zleceniami/rozwiązaniami itd. Jest wszystko co trzeba. Co ciekawe jest nawet seks/cycki mimo bardzo ograniczonej przemocy.
+ Bardzo lekkie. Można zawsze włączyć na szybko 1‑2 epy bez zaśmiecania sobie pamięci podczas oglądania czegoś cięższego.
+ Paradoksalnie im mniej akcji w epie tym ep jest lepszy.
+ Naprawdę nieźle nakreślone postacie drugoplanowe (a raczej pierwszoplanowe) w niektórych epkach. Wcześniej wspomniane podsumowanie po obejrzeniu całości dało wynik :12 dobry/bardzo dobrych na 50.
Nie uznaje czasu za stracony, bawiłem się na tyle dobrze, że dam szanse filmom. W dłuższej formie może być naprawdę coś niezłego.
6+/10
Minusy:
- Zgrabna opowieść trwająca ponad 20 epków jest nagle kończona w mniej niż 30 minut… i to bardzo kiepskie 30 minut.
- Cliffhanger na końcu. kliknij: ukryte Ile wspomnień straciła ???!!!???
Plusy:
+ Do końcówki kliknij: ukryte absurdalnego turnieju jest bardzo dobrze.
+ Cliffhanger na końcu. kliknij: ukryte Bo daję bardzo dużą szansę na ciąg dalszy!
8=/10
Minusy:
- Humor oparty na relacjach brata z siostrą. W sumie siostra tylko po to tu jest.
- Skoki/spadki jakościowe grafiki.
- Zbyt oklepana postać Gilletta (dowódca drużynyny „dobrych”).
Plusy:
+ OP
+ Chaika. Urocza.
+ Toru. Świetne przeciwieństwo dla bardzo naiwnej i chwilami przesłodzonej Czaiki.
+ Stonowane ecchi.
+ Cudne motywy muzyczne.
+ Walki.