Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Windir

  • Avatar
    A
    Windir 21.12.2013 09:43
    9/10
    Komentarz do recenzji "Ouritsu Uchuugun: Oneamisu no Tsubasa"
    Zbieram szczenę z podłogi… Animacja, obłędna ilość detali, dym, wygląd nielicznych wybuchów. Uczta dla oczu! Do tego w końcu ciekawy i wiarygodny świat bez udziwnień. Bohaterowie sympatyczni i co najważniejsze naturalni. Oryginalna na dzisiejsze czasy kreacja głównego bohatera, który jest z początku normalnym, leniwym facetem, a nie chłopaczkiem z ADHD, holywoodzkim twardzielem, czy dziewczynką, którą swoimi łzami zbawia świat co odcinek. Muzyczka oldschoolowa typowa dla '80. W sumie jakby odświeżyć ścieżkę dźwiękową to spokojnie można w kinach pokazywać – animacja wygląda tak dobrze – radze poszukać screenów w wysokiej jakości, bo tu na tanuki są bardzo słabe. Mimo braku akcji (łączenie jest jej może kilkadziesiąt sekund) dwie godziny mijają błyskawicznie. A -1 za migawki na końcu i przemowę. Na mój gust zbyt nadęte. Już bym wolał:  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Windir 14.12.2013 05:05
    5/10
    Komentarz do recenzji "Appleseed OVA"
    Sympatyczny archaiczny cyberpunk :D Ręczne maszyny do pisania, nagrywanie rozmów na magnetofon, człowiek przed monitorem analizujący zdjęcia i szukający osoby w bazie danych. W sumie to jest to zwykły sensacyjny film, wątki cyberpunkowe na dalszym planie. Wielki plus za oldschoolowe klawisze i saksofon, które często grają w tle. Jak ten film wypada na tle innych Appleseedów nie mam pojęcia, bo to pierwszy jaki oglądam z „serii”.
  • Avatar
    A
    Windir 13.12.2013 10:44
    6/10
    Komentarz do recenzji "Five Star Stories"
    Odschoolowa space opera. Występują: miecze świetlne, bóg (bogowie?), androidy, mechy, polityka, romans rodem z brazylijskiej telenoweli i… kilkanaście dekapitacji (inne części ciała też wesoło fruwają).
    Graficznie jak najbardziej idzie obejrzeć (prawie 25 lat ma ten film) – jedyne do czego można się przyczepić to nieliczne nogi/twarze + animacja biegu u siostrzyczek.
    Ogólnie źle nie było i godzinka szybko zleciała. Ciężko napisać coś więcej o fabule, świecie czy bohaterach – wszystko jest po łebkach. Ciąg dalszy akcji jak i wyjaśnienia zapewne w mandze, która wychodzi do dziś :)

    Czy warto zobaczyć ? Czasy się zmieniły, takich rzeczy już się nie kręci. Warto.
  • Avatar
    A
    Windir 13.12.2013 07:57
    7+/10
    Komentarz do recenzji "Strait Jacket"
    Ciekawy i nie do końca wyjaśniony system magii (jak działają nadużycia/terroryzm, wkłady do zbroi itp), przeciętni bohaterowie, spora porcja brutalności, szalone i oryginalne demony, intrygująca relacja Reiot­‑Kapeltetha, nudna i rzucająca banałami pani inspektor, znośna grafika, dobre audio. W dłuższej serii coś mogłoby z tego być. Podobało mi się!
  • Avatar
    A
    Windir 2.12.2013 04:51
    5/10
    Komentarz do recenzji "Ao no Exorcist [2012]"
    Wybraniec i nieudacznik w jednym (wiadomo o kim mowa) zostaje nianią czegoś tajemniczego i tylko pozornie nieszkodliwego. Słodyczy do porzygu przez bite kilkadziesiąt minut. Potem oczywisty „zwrot akcji”, którego widz (w przeciwieństwie do bohaterów) jest świadom od bardzo dawna. Mały finał to klepanie banałów w slow­‑motion podczas rozpierduchy. Wielki finał to tani wyciskacz łez. Nic nowego, nic odkrywczego, schematy znane od dawna. 90minut wypranych z akcji i humoru charakterystycznych dla serii TV. Do tego marginalne role bohaterów pobocznych – a tych dobrze wspominam z anime. Aż 5, bo film ratują cycki Shury ;)
  • Avatar
    A
    Windir 2.12.2013 02:59
    5/10
    Komentarz do recenzji "Suisei no Gargantia Specials"
    Dwa dodatkowe odcinki:
    Pierwszy dzieje się przed zakończeniem głównej serii. Jest to nudna historia pokazująca przeszłość chyba najmniej interesującej drugoplanowej postaci z floty:  kliknij: ukryte . Strata czasu.
    Drugi pokazuje historię osoby bardzo ważnej dla fabuły głównej serii:  kliknij: ukryte , ale robi to w sposób mało ciekawy. Ot 4 roznegliżowane cycoliny i nagła zmiana w zachowaniu w sekundę. Odcinek można streścić w góra 3­‑4 zdaniach, nic przy tym nie pomijając – 20 minut to wydłużanie na siłę.

    Brakuje tego co najlepsze w serii telewizyjnej: uczenia się życia na „obcej” planecie, poznawania zwyczajów, zmian w myśleniu, nie ma też nic o technologii i życiu w zalanym wodą świecie… ot 2 nudne, bardzo mało wnoszące opowiastki. Graficznie i muzycznie ten sam poziom co główna seria.
  • Avatar
    A
    Windir 29.11.2013 04:47
    9/10
    Komentarz do recenzji "Little Witch Academia"
    Wow. Przepiękne, momentami zabawne, dynamiczne, lekkie. Dawno tak dobrze nie spędziłem 25 minut (jeśli chodzi o anime). -1 za to że tylko 25 minut.
  • Avatar
    A
    Windir 7.11.2013 14:40
    3/10
    Komentarz do recenzji "Kami-sama no Inai Nichiyoubi"
    Śliczne graficznie, muzyczka taka sobie, VA przyzwoity, ale takiego stężenia absurdu w tak krótkiej serii jeszcze nie widziałem. Fabuła nie ma żadnego sensu, a zachowania bohaterów i rzeczy które się im przytrafiają są jeszcze durniejsze (porwanie do szkoły, skok do pętli czasu w ciemno). Cała seria w skrócie ? Naiwna i specjalna 12­‑latka w cudowny sposób pomaga każdemu kogo spotka (zazwyczaj wypłakując jakiś banał), a przy okazji chce uratować świat. Jedyną zaletą tej serii są pierwsze 3 odcinki, czyli ciekawy pomysł na postapokaliptyczny świat. Potem już równia pochyła, wjeżdża lawina absurdu, a wątek funkcjonowania świata po porzuceniu go przez boga jest ignorowany. A no i jeszcze są są szpadle. Ładne są.
  • Avatar
    Windir 7.11.2013 14:31
    Re: Wytłumaczenie dla tych którzy nie rozumieją ostatniej sceny.
    Komentarz do recenzji "Kami-sama no Inai Nichiyoubi"
    oceny*
  • Avatar
    Windir 7.11.2013 14:18
    Re: Wytłumaczenie dla tych którzy nie rozumieją ostatniej sceny.
    Komentarz do recenzji "Kami-sama no Inai Nichiyoubi"
    Dzięki za cynk, jest trochę jaśniej, ale wyjaśnienie tej kwestii, temu potworkowi w moich oczach nie poprawi ;)
  • Avatar
    Windir 9.10.2013 22:33
    Re: 7/10
    Komentarz do recenzji "Pokémon Origins"
    Epizod to moje błędne rozwinięcie skrótu od „ep” którego używam, mogłem napisać „epki” i miałbym spokój ;) A z 2/3 przesadziłeś. Mewtwo to nie nowość, reklama to tylko przemiana i kilka ciosów – góra kilka minut.
  • Avatar
    A
    Windir 9.10.2013 18:18
    7/10
    Komentarz do recenzji "Pokémon Origins"
    W 4 epizody streszczona cała pierwsza gra + malutka zapowiedź najnowszych pokemonów X/Y. Dobrze było sobie przypomnieć jeszcze raz czasy pierwszego gameboya. No i nie ma głupiego i irytującego Asha, są fajnie wplecione elementy z konsolki (oryginalne dźwięki i ui), a jedyny minus to słaba animacja ludzi i brzydkie tła; pokemony i walki wyglądają bardzo ładnie.

    ps: Kogoś kto nie grał w pierwsze poki seria nie zainteresuje.
  • Avatar
    A
    Windir 27.09.2013 13:38
    8+/10
    Komentarz do recenzji "Suisei no Gargantia"
    spoilery czytać tylko po obejrzeniu całości

    na minus:

    - średnio jasne struktury dowodzenia na flocie
    - zwrot akcji numer dwa  kliknij: ukryte 
    - pomysł na piratów
    - ED

    na plus:

    - stonowany fanserwis (tylko odcinek „plażowy” przegina)
    - stonowany humor
    - przepiękna grafika
    - mechy
    - ciekawy i sensowny świat
    - główny bohater i zmiany w jego zachowaniu/myśleniu
    - AI jako jeden z bohaterów!
    - pierwszy zwrot akcji  kliknij: ukryte 
    - trzeci zwrot akcji  kliknij: ukryte 
    - OP
    - muzyka (mimo, że podczas anime mało zauważalna, słuchanie soundtracka to czysta przyjemność. jest kilka przepięknych motywów)
  • Avatar
    A
    Windir 14.09.2013 08:21
    5/10
    Komentarz do recenzji "K"
    Na minus:

    - Zero wyjaśnionej mechaniki świata. Tego kim są królowie, dlaczego są, dlaczego społeczeństwo toleruje np: czerwonych.
    - 7 (czy tam 8) odcinków gdzie nie wiemy o co chodzi w tym wszystkim. Żeby nie było: wszystkie odcinki mają sens i łączą się w spójną całość, ale zawierają masę niewiadomych gdzie widz się zastanawia: „dlaczego właśnie tak?”. Odpowiedzi na te wszystkie „dlaczego?” dostajemy w okolicach 8 epa. A zaraz potem szybkie zakończenie.
    - Cycolino­‑kot, który nikogo nie dziwi. Nie trawie takich motywów.
    - Ecchi na siłę
    - Bohaterowie poboczni. Szczególnie „dwóch od czerwonego i zdrajca”, ograny pomysł.

    Na plus:

    - Sposób prowadzenia fabuły (winny/niewinny główny bohater)
    - Grafika, kolorystyka
    - Krótkie i z sensownym zakończeniem. Nie trzeba dużo pić by obejrzeć całość w dobrym humorze ;)
  • Avatar
    A
    Windir 6.08.2013 15:48
    5/10
    Komentarz do recenzji "Btooom!"
    Gdyby główny bohater nie był totalnym przygłupem i naiwniakiem w jednym, to ocena poszłaby w gore do jakiś 8/10. Najważniejsze: Jak ktoś nie widział to nie oglądać, na końcu 12 odcinka cliffhanger i zapowiedz drugiego sezonu. A czy będzie lepiej pod katem scenariusza, czas pokaże… Na plus grafika, fizyka cycka, ogólna mechanika, kilka postaci pobocznych (mam nadzieje, że zostaną rozwinięte w drugim sezonie) i kilka przemyślanych walk. Na minus: główny bohater, scenariusz (chwilami postaci zachowują się niedorzecznie), zero psychologii ludzkiej w ekstremalnych warunkach. Muzyka poza okropnym OPem i dwoma EDami niezauważalna.

    ps: główna bohaterka ma 15 lat, główny bohater 22 lata. źródło: booklet z OSTa
  • Avatar
    A
    Windir 21.06.2013 14:44
    9/10
    Komentarz do recenzji "JoJo no Kimyou na Bouken [2012]"
    Oryginalne i wybitne! W roli głównej mięśniaki których nie da się nie lubić (JoJo i jego „A teraz powiesz”), masa nadętych dialogów (5 sekund upadku z wysokości to około 2 minuty rozmowy), żywe kolory, szalone i zaskakujące walki, naziści, wampiry, cyborgi, idealnie, genialna muzyka (klasyczna, rockowa, lekka elektronika, a nawet dubstep), kapitalny VA – i wszystko do siebie idealnie pasuje. Minus 1 do oceny za troszkę słabszą pierwszą część.
  • Avatar
    A
    Windir 5.04.2013 05:12
    4/10
    Komentarz do recenzji "Asura"
    Ludzkie zezwierzęcenie/zachowanie człowieczeństwa pokazane w bardzo naiwny i oklepany sposób. Na plus zdecydowanie grafika, która nie jest animowana – przepiękne widoczki. Zaskakujące zakończenie (ostatnie sekundy filmu), a tak to w sumie nic oryginalnego.
  • Avatar
    A
    Windir 9.03.2013 02:33
    9/10
    Komentarz do recenzji "Kaiji: Hakairoku Hen"
    Morze męskich łez sezon drugi. Ta sama charakterystyczna kreska (11/10), ten sam patetyczny (i świetny jednocześnie) narrator, te same przejścia ze świata rzeczywistego w różne alegorie i równie dobra obsada i gra aktorska (a emocji jest MASA!). Czego chcieć więcej ?

    Pierwsza gra – rewelacja, mistrzostwo. Druga trochę gorzej – przygotowania, przebieg – wszystko tak jak trzeba. Ale już zwroty akcji (szczęście i oszustwa) mnie nie przekonały, wypadły chyba nawet gorzej niż finał z chairmanem z pierwszego sezonu.

    Tak jak pierwszej części zabrałem 1 punkt oceny za wspomniany finał tak tutaj odejmuje 1 za zbyt oczywiste oszustwa i zwycięstwo „na siłę”. Pozycja obowiązkowa dla tych, którym podobał się pierwszy sezon.

    Liczę na to, że Kaiji wróci za parę lat :)
  • Avatar
    A
    Windir 4.03.2013 20:58
    8/10
    Komentarz do recenzji "Kokoro Connect"
    Pierwsze odcinki oceniam nawet wyżej niż 8/10, niestety ostatnie/dodatkowe 4 słabe… Za postacie, a raczej ich relacje między sobą w różnych sytuacjach i poruszana tematykę, też daję zasłużone 10/10 z recenzji – dobrze popatrzeć na w miarę naturalne zachowania w morzu absurdu jaki towarzyszy szkolnym haremówkom czy komediom. Zdaję sobie sprawę, że przedstawione problemy bohaterów są wyolbrzymione (ale nie do końca jak się zastanowić), jest też trochę nielogicznych zachować (ale bez przesady). Udźwiękowienie poza pierwszym OPem nie zrobiło wrażenia. Motywy podczas odcinków strasznie minimalistycznie, nie moja bajka. OSTy też pupy nie urwały. Mimo wszystko jako całość zrobiło na mnie baaardzo pozytywne wrażenie. Ogólnie to ja nie znam się na „szkolnych dramatach” i wolę raczej akcje – ale ten mi się cholernie podobał. Zapamiętam na długo.

    i do przeczytania przed oglądaniem polecam komentarz Sezonowy'ego, z którym się w pełni zgadzam i powiem, że podobnych rzeczy jest więcej w tym anime.
  • Avatar
    A
    Windir 1.02.2013 16:19
    9/10
    Komentarz do recenzji "Hellsing Ultimate"
    przegadane w wielu miejscach, zakończenie słabe, ale mimo to i tak pełen wypas. must watch dla każdego.
  • Avatar
    A
    Windir 1.11.2012 21:30
    6/10
    Komentarz do recenzji "Mahou Shoujo Madoka Magica"
    W tekście są liczne nieoznaczone spoilery, czytać tylko po obejrzeniu całości!!!

    Po pierwsze: nie znam mangi. W dużym skrócie: zmarnowany potencjał a.k.a. lekko stuningowany banał o przyjaźni. Pierwsze odcinki nie do zniesienia – przesłodzone do porzygu. Potem  kliknij: ukryte 

    Muzycznie arcymistrzostwo! To co stworzyła Yuki Kajiura ciężko opisać słowami. W moim przypadku ta sama sytuacja co z Noir. Anime nie zrobiło na mnie specjalnego wrażenia, ale muzyka zasługuje przynajmniej na 15/10 i nie przesadzam. A OP i ED słabiutkie.

    Graficznie jest ładnie i oryginalnie (ujęcia twarzy cholernie mi się podobały), ale ten „inny wymiar”... ciekawe, ale nie moja bajka, nie podobało mi się to. Muszę jednak przyznać, że ta scena walki w czerni i bieli wyszła rewelacyjnie.

    Ogólnie pomysł jest niezły, ale wszystko rujnuje główna bohaterka (wiem, że ona ma taka być by story miało sens, ale jest irytująca), a poboczne też słabo zarysowane – na plus tylko Sayaka. Można było to zrobić jeszcze mocniejsze i bardziej mroczne, a wyszło jak wyszło… Szczerze to miałem wywalone na „kolejny odcinek”, zero napięcia, zżycia z bohaterami, sensownej akcji czy pokazanych uczuć dłużej niż przez jedną scenę na odcinek. I chyba jestem „inny” bo mnie stosowanie do ratowania wszechświata systemu opartego na dziewczynkach nie ruszyło i wydało się sensownym rozwiązaniem. Zamiast słodkiego story o gimnazjalistkach z marzeniami, mamy lekko gorzkie. Co zapamiętam ? Absurdalnie duża liczbę ujęć jak  kliknij: ukryte Bez rewelacji, ale warto zobaczyć dla kreski, „innych wymiarów” gdzie toczą się walki, kilku oryginalnych pomysłów i BOSKIEJ muzyki.

    Ukryto spoilery. A na przyszłość radzę się zapoznać z tagiem „spoiler” i zacząć go używać. Moderacja
  • Avatar
    A
    Windir 15.10.2012 21:17
    2/10
    Komentarz do recenzji "Freezing: Burst Out! Exciting Trouble Freezing!"
    Pałą z wykrzyknikiem! Łącznie 15 minut ecchi i nic więcej (pozostałe 3 minuty to napisy po każdym epie). Chroń nas Thorze przed takimi „odcinkami specjalnymi”

    ps: po krótkim namyśle +1 za Nove ;)
  • Avatar
    A
    Windir 15.10.2012 20:52
    5/10
    Komentarz do recenzji "Freezing"
    Schemat goni schemat. Cyklicznie powracające zło, grupa w wieku szkolonym specjalnie szkolona do walki z nim, ciapowaty i bezmyślny główny bohater skrzywdzony przez owe zło w przeszłości, główna bohaterka to oczywiście badass outsiderka z traumą, ale i słabością do głównego bohatera, wykrzykiwanie całych imion co 5 sekund walki, masa nachalnego fanservisu, który sprowadza się do pokazywania zawsze tak samo wyglądających sutków, ujęć spod spódnicy i hurtowo rozrywanych na strzępy mundurków. To tak w dużym skrócie.

    Fabuły w sumie nie ma. Ot nasz ciapowaty heros przybywa do szkoły i przez 3/4 serii przeżywa różne, kompletnie pozbawione sensu i logiki przygody podczas szkolnego semestru. Dopiero pod koniec serii zaczynają się walki z potworami. Wadą scenariusza jest też to, że nie tłumaczy się widzowi podstawowych rzeczy jak: kim są przeciwnicy z innego wymiaru, dlaczego szkołami rządzą zakonnice/kapłanki z tajemniczymi przełożonymi. A finał zajmuje wysoką pozycję w moim rankingu spierdzielonych po całości zakończeń.

    Relacje pomiędzy bohaterami beznadziejne – ot tak, bez niczego „pozaregulaminowe” pełne poniżania i chorej nienawiści walki na śmierć i życie, a po nich wszyscy idziemy na bal, dobrze się bawimy i kumplujemy… Wątek „romantyczny” też cholernie płytki… ale w kilku momentach zabawny. Główna para wzbudza zaledwie cień sympatii – wszystko rujnuje ich idiotyczne zachowanie.

    Grafikę oceniam dużo niżej niż recenzent – żaden element nie przebija się ponad średniaka. Animacja biustów niestety słaba.

    Udźwiękowienie nie zwróciło mojej uwagi, ale też nie było beznadziejne – pasowało. Po razie przesłuchałem OP i ED – nie moja bajka.

    Największym i chyba jedynym plusem który trzymał mnie do końca przy serii były walki – dynamiczne, widowiskowe i brutalne. Cały „system walki” jest ciekawy (stygmaty, różne bronie, reduktorzy), a do tego spora różnorodność super ciosów. Niestety jest jeden schemat pojedynków: porażka, biusty na wierzchu, cierpienie, a na końcu „uczucie” przemienia porażkę w łatwą wygraną.

    Zmarnowany potencjał. Jakby to pozbawić chamskiego ecchi i dopracować fabułę coś by mogło z tego być… Pozostaje mieć nadzieję, że kolejna seria pokaże coś więcej niż 2 modele majtek i jeden model sutków ;)
  • Avatar
    A
    Windir 15.10.2012 14:09
    7/10
    Komentarz do recenzji "King of Pigs"
    Mocny i ponury koreański film, zdecydowanie +18. Zarysu fabuły nie będę opisywał bo google powiem wam wszystko ;) Zdradzę tylko, że jest kilka naprawdę ciężkich momentów. Co najważniejsze, nie ma oczywistego podziału na dobrych i złych, a końcówka naprawdę zaskakuje. Z tego co wygooglałem budżet tego filmu to 150k $, więc bardzo mało. Mimo to graficznie jest przyzwoicie. Detali brakuje, animacja trochę sztywna, ale stylistka i kolorystyka urzekająca i co najważniejsze jest bardzo ponuro. Muzyczka też w porząsiu, podkreśla to co się dzieje na ekranie – ale nie ma żadnych wybijających się motywów. Świetna odskocznia od „nastoletnich” serii.
  • Avatar
    A
    Windir 13.10.2012 18:01
    5/10
    Komentarz do recenzji "Vampire Princess Miyu"
    Nie znam serii TV ani mangi – w sumie nawet nie wiem skąd to mam, ale obejrzałem do końca. Ciekawy pomysł na wampira, przemyślane „shinma” i brak akcji, który nie zniechęca. Ale anime brzydko się zestarzało – postacie i animacja w ciągle ładne, ale te rozmyte tła – brrrr… straszne. Do tego sporo wizji i innych artystycznych popisów, które ciągle wyglądają dobrze, ale nie muszą się każdemu podobać. Muzycznie lata 80', ale w stonowanym i przyjemnym dla ucha stylu stylu z dodatkiem „japońskich” elementów i kilkoma klimatycznymi motywami. Dźwięki niestety też rodem z lat 80. Straszna scena = „straszny dżingiel”, smutna scena „smutny dżingiel”. W opisie stoi „horror” kompletnie się z tym nie zgadzam. Anime raczej z tych przegadanych, stawiających na klimacik i uczucia bohaterów. Strachu, niepewności czy dreszczyku seria nam nie dostarczy. Nie zrobiło super wrażenia (najbardziej boli brak związku pomiędzy epkami), ale zainteresowało na tyle, że kiedyś sięgnę po serie TV.