Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Windir

  • Avatar
    A
    Windir 22.08.2024 07:16
    7=-/10
    Komentarz do recenzji "Hibike! Euphonium 3"
    Bardzo dobry sezon i jednocześnie niesatysfakcjonujące zakończenie serii.

    Bardzo dobrze oglądało się PRZEWODNICZĄCĄ Kumiko.
     kliknij: ukryte 

    Muzyka.
     kliknij: ukryte 

    Zakończenie/Epilog.
     kliknij: ukryte 

    PS: niby koniec, ale nie do końca. Do wydań Blu­‑ray/DVD będą dodane specjale. Łącznie 6. 2 już wyszły, kolejne 4: sierpień/wrzesień/październik/listopad.
    Info o odcineczkach o czym są i kiedy premiera: [link]

    PS1: Jak juz pokopałem w internetach to są to 3­‑4 minutowe zbiory grafik (bardzo ładne, jak prosto z anime), z pełnym udźwiękowieniem, ale bez animacji. Ot scenka w kawiarni czy podczas jazdy pociągiem. Oba specjale co widziałem dzieją się podczas czasów szkolnych.

    No to teraz zostało dalej czekać na kolejny sezon Ao no Orchestra. I nadrobić w końcu Nodame Cantabile. Może jeszcze dam szansę Yoru no Kurage wa Oyogenai i GIRLS BAND CRY – ale w obu przypadkach strach przed generyczny rockiem póki co przeważa ;)
  • Avatar
    A
    Windir 15.08.2024 15:26
    5-/10
    Komentarz do recenzji "Bartender: Kami no Glass"
    Komentarze na Tanuki to fajna rzecz. Pełne 2 lata upłynęły od mojego seansu z serią z 2006 roku, a ja dalej Pastis 51 nie spróbowałem. Zapomniałem. Dodany już do zakładek/koszyka. Przy następnym zamówieniu „prezentowym” sprawdzę.

    Dalej nie znam mangi. Poniższe wrażenia, spisałem po obejrzeniu w całości serii z 2024 roku i DOPIERO PO TYM dodatkowo zrobiłem sobie przypomnienie wersji z 2006 roku. Zero podglądania!

    Wniosek ogólny po nowej serii? A komu to potrzebne? A dlaczego?

    Zamiast dużej ilości drineczków/alkoholi i ciekawych gości ze starszej serii dostałem grupkę uczniaków z kiepskimi dramami („Wnuczka”, „Koleżanka wnuczki”, Chen, „Ruda”, „Niebieska”) pod okiem barmana z doświadczeniem zawodowym, który też jest ciamajdą.

    Wszystkie epki z historią Chena natychmiast do skasowania. Oglądanie bolało.

    Motyw przewodni czyli  kliknij: ukryte 

    Sama postać Ryuu też słabo.  kliknij: ukryte 

    Na plusik wyraźny z nowości:  kliknij: ukryte 

    Jakbym miał oceniać tylko nową (z mglistymi uprzedzeniami, bo prawie nic nie pamiętałem ze starszej wersji) to 5/10. Finalnie daje jeszcze ciut niżej. Bo, już wiem że starsza seria jest lepsza.

    A teraz co mi się rzuciło w oczy po dokładnym przewinięciu starszej serii:

     kliknij: ukryte 

    Nowa seria? Nie polecam. Starsza ma lepsze darmy, lepszy klimat, więcej alkoholi/drineczków. Ale jest też bardziej abstrakcyjna w narracji (bez przesady) i klimat ma trochę bardziej nadęty. Nowsza seria wyszła bardziej spójna fabularnie, ale jednocześnie wyszła z tego nijaka drama o nijakim barmanie.
  • Avatar
    A
    Windir 6.08.2024 14:40
    9+/10
    Komentarz do recenzji "Jiisan Baasan Wakagaeru"
    Piękna komedio­‑drama. Nie przesłodzona i nie za smutna. Komedii więcej, ale proporcje ciężko mi ocenić, bo okruszki bardzo sensowne wpleciono żeby balansować humor.

    Samo w sobie zabawne,  kliknij: ukryte 

    Forma raczej krótkich scen/pomysłów, ale jest zachowana ciągłość czasowa no i nie czuć w ogóle tego poszatkowania.  kliknij: ukryte 

    Nawet serwowane nam ograne motywy znane z co drugiego współczesnego anime  kliknij: ukryte .

    Nie brakuje romantycznych wspomnień z młodości – raczej takich bardziej gorzkich/historycznych ( kliknij: ukryte ), a na co dzień naturalnych przekomarzań ( kliknij: ukryte ).

    Miło, że twórcy eksperymentują z „odmłodnieniem”.  kliknij: ukryte 

    Pięknie wyszły sceny  kliknij: ukryte 

    Jako kociarz bardzo doceniam ilość kotków. Żadnej roli w anime nie odgrywają, nikt nawet kota nie posiada, ale są w kółko na planszach przejściowych pomiędzy scenami.

    Seria szczerze bawi i wzrusza.

    Za  kliknij: ukryte  dorzucam wielkiego plusa do oceny. Sklep z  kliknij: ukryte  też czegoś mnie nauczył, bo nie wiedziałem, że to się tak nazywa.
  • Avatar
    A
    Windir 30.07.2024 08:37
    8-/10
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei II ~Isekai Ittara Honki Dasu~ [2024]"
    Seria zdecydowanie idzie do przodu. Dopiero co Rudy był zboczonym bobasem, a tu takie zmiany. I ciągle ma to coś, że nawet w bardziej okruchowej części czas mija błyskawicznie. Magia.

     kliknij: ukryte 

    Cholernie ciekaw jestem w jaką stronę pójdzie seria w trzecim sezonie i dalej. Okładki kolejnych novelek bardzo ciekawe.
    Dziwnie czytać w internetach opinie, że anime wyprzedziło mangę i że dodatkowo jest lepsze. Za to ligth novelka już skończona. Trzeci sezon anime potwierdzony. Czekam!
  • Avatar
    Windir 27.07.2024 13:07
    Re: 10/10
    Komentarz do recenzji "Yuru Camp Season 3"
    Chyba ślepy jestem coraz bardziej. Nie jestem w stanie wychwycić niuansów graficznych w modelach postaci czy w ogóle zmiany studia. Graficzka/widoczki znowu cieszyły oko. Jak przeciętny widz (czyli ja) nie zauważył zmiany to znaczy, że dali radę! Oczywiście oprócz tego paskudnego CGI użytego na skuterach/autach – to się od razu rzuciło w oczy.
  • Avatar
    A
    Windir 27.07.2024 09:44
    10/10
    Komentarz do recenzji "Yuru Camp Season 3"
    Dungeon Meshi dopiero co obejrzane mnie nie zachwyciło ani pod kątem obozowania, ani gotowania. Byłem na głodzie kulinarno­‑wycieczkowym przed seansem.

    Czy jak się wam film z 2022 nie do końca podobał to warto sięgnąć po trzeci sezon? JESZCZE JAK! Jaki to był dobry sezon!

    Minimalne zwątpienie było tylko nas samym początku:  kliknij: ukryte 

    Na ekranie znowu DIY/pro tipy kampingowe:

     kliknij: ukryte 

    Oczywiście ciągle bardzo dużo gotowania i spożywania. Same nowe dania. Multum ich. Gotowanie przepiękne, dużo etapów przygotowywania – uczta dla oczu.

    Znowu dostajemy nowe lub mocno zmienione konfiguracje kempingowe:

     kliknij: ukryte 

    A z tym, że Nadeshiko staje się  kliknij: ukryte 

    Zakończenie:  kliknij: ukryte  Dla mnie to wystarczający „rozwój” serii. Dziewczyny dalej się uczą obozowania, testują nowe sprzęty, inwestują w to swoje oszczędności, eksperymentują z jedzeniem, zwiedzają bliższą i dalszą okolice. Ja się zdecydowanie nie nudzę i nie odczuwam stagnacji.

    Oficjalny soundtrack już wyszedł. Kolejne 100+ minut autorstwa Akiyukiego Tateyamy. Chłop wie co robi, dalej jest super.

    Czyli z filmem ostatecznie wyszło kliknij: ukryte 

    Miałem to szczęście, że 3 sezony i film obejrzałem w ciągu 4 miesięcy. A teraz razem ze wszystkimi muszę poczekać typowe 2­‑3 lata na więcej… Będę tęsknił!!! Jakie to było odprężające doświadczenie!

    Do wydania BD/DVD mają być dodane 3 speciale po 7 minut. Całość dopiero pod koniec października. Lepszy rydz niż nic.

    PS: CGI mało jest, ale jest mega paskudne! Jak niczego nie przegapiłem to dotyczy tylko aut/skuterów. Akceptowalne cięcie kosztów.
  • Avatar
    A
    Windir 19.07.2024 15:17
    9=/10
    Komentarz do recenzji "Zapiski zielarki"
    Ocena na głównej stronie namówiła. Miałem opory bo mam alergie na historyczne/kostiumowe/cesarsko­‑dworskie produkcje. Kompletnie nie trawie takiego settingu.

    No i jak miło mnie ta seria zaskoczyła!

    Sherlock Holmes w spódnicy (bez Watsona, ale z normlanym doświadczeniem zawodowym) w cesarskim haremie i okolicach rozwiązuje przeróżne sprawy. Jest też szczypta romansu. Ten nasz Sherlock – imieniem Maomao – oczywiście trochę dziwny i jedocześnie pozytywnie zakręcony na punkcie swojej ulubionej dziedziny.

    Może nie ma Watsona, ale za to może jest… Mycroft?  kliknij: ukryte 

    Maomao w akcji cudownie się ogląda. Dużo obserwowania, myślenia, kombinowania, komentowania w myślach i celowego zamknięcia się kiedy sytuacja tego wymaga. Może nawet ciut za dużo tego „ja się nie wychylam” bo prowadzi to do kilku komplikacji fabularnych, ale i taka postawa wobec „przełożonych” się broni w całości. Do tego obserwujemy ją na ekranie przez ponad rok. Powoli zyskuje zaufanie u różnych potężnych osób.

    Humoru nawet sporo, ale takiego w punkt i szczerze zabawnego. Nic wymuszonego. Pasuje idealnie do raczej neutralnej atmosfery serialu.

    Trochę z początku setting rozczarował. Niby fajno, że taki bardziej chiński niż japoński, ale zdecydowanie zbyt słodko było.  kliknij: ukryte 

    Sprawy/zlecenia z serii:

    Wyleczenie –  kliknij: ukryte 

    Podwójne samobójstwo  kliknij: ukryte 

    Otrucie oficera.  kliknij: ukryte 

    Wybuch  kliknij: ukryte 

    Otrucie kupca kliknij: ukryte 

    Testament kliknij: ukryte 

    Róża kliknij: ukryte 

    I najlepsze, że kilka z powyższych spraw łączy się w jedną większą intrygę. Nawet sensowną!  kliknij: ukryte 

    OP1 Ryokuoushoku Shakai – Hana ni Natte (花になって) Cudny. OP2, ED1, ED2 już meh.

    Soundtrack niestety nudny. Turbo chiński/azjatycki. Gdybym nie doczytał podczas słuchania, że za jeden krążek z trzech odpowiada Kevin Penkin to bym nie poznał. Motywy nawet przyjemne, od razu się kilka przypomina, ale kompletnie nic się nie wybija ponad „fajne, ale nie chce mi się więcej tego słuchać”. Szkoda, szkoda. Z drugiej strony co taka historyczna drama detektywistyczna może więcej muzycznie zaoferować?

    Oglądało się fantastycznie. Daje mocno naciągane 9 na szynach. Gdyby tylko  kliknij: ukryte  to byłoby luźno 10/10.

    Drugi sezon potwierdzony i czekam! Oby znowu 24 epki na raz do emisji, bo kontynuacje po 12 epków co kilka kwartałów zaczynają mnie drażnić…
  • Avatar
    Windir 14.07.2024 16:51
    Re: 7-/10
    Komentarz do recenzji "Dungeon Meshi"
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Windir 13.07.2024 10:20
    7-/10
    Komentarz do recenzji "Dungeon Meshi"
    Seria komediowo­‑podróżnicza z dodatkiem gotowania. Bardzo ładna trzeba przyznać. Animacje robią świetne wrażenie. OP1 BUMP OF CHICKEN – Sleep Walking Orchestra fantastyczny – za każdym razem oglądałem i słuchałem z przyjemnością. Ścieżka dźwiękowa w kilku momentach naprawdę super – szczególnie motyw podczas gotowania, ale kilka innych motywów, już dostępnych na promujących soundtrack filmikach też od razu rozpoznałem. Oficjalny dwupłytowy OST dopiero pod koniec lipca wyjdzie. Zapisałem sobie datę i posłucham.

    Prawie wszystko leci w spoiler, bo bez konkretnych przykładów co jest cacy, a co jest be ciężko coś napisać. Mangi nigdy na oczy nie widziałem, oceniam tylko anime.

    Pierwszy problem:  kliknij: ukryte 

    Drugi problem:  kliknij: ukryte 

    Trzeci problem:  kliknij: ukryte 

    Największy problem:  kliknij: ukryte 

    Nie kupuje też za bardzo argumentów, że Dungeon Meshi to naturalne podejście do przygody fantasy.  kliknij: ukryte 

    Niby wyżej prawie samo narzekanie, ale są wątki które zainteresowały:  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Windir 9.07.2024 17:04
    Re: Po całości
    Komentarz do recenzji "Tensei Kizoku, Kantei Skill de Nariagaru"
    A ja bym nawet zobaczył ciąg dalszy, nie było takie złe ;)
  • Avatar
    Windir 9.07.2024 15:43
    Re: Po całości
    Komentarz do recenzji "Tensei Kizoku, Kantei Skill de Nariagaru"
    Zomomo napisał(a):
    Brak mu jakichkolwiek zdolności poza umiejętnością oceny zdolności innych osób i to jest chyba jedyny oryginalny koncept w tym serialu.


    Świta mi, że główny bohater z Isekai Meikyuu de Harem o miał podobną umiejętność/przewagę nad całym światem. Tak mi się przypomniało ;)
  • Avatar
    A
    Windir 3.07.2024 14:04
    8+++/10
    Komentarz do recenzji "Tengoku Daimakyou"
    Włączyłem w ciemno. Bez trailerów, opisów. Tyle co widziałem kilka razy miniaturkę przy tekstach „co tam nowego na Disney+?”.

    Nie żałuję! Może początek nie jest najlepszy, ale jak już się rozkręciło to chwilami nawet powiało Made in Abyss. Jest szokowanie widza, dyskomfort. Seria zdecydowanie dla dojrzalszych widzów. Do tego to pierwsze anime chyba w ogóle gdzie jak zaskoczyłem o co tu chodzi to całość jeszcze raz na przewijaniu oglądałem z wiedzą z końca sezonu. Czyli napisane i wyreżyserowane cudnie. Do samego końca widz trzymany w niepewności.

    Ale początek nie siadł. Pierwsze 6 z 13 epków robi od samego początku mega robotę poziomem grafiki i wizją świata, ale fabularnie  kliknij: ukryte 

    Potem dostajemy dużo mięska wysokiej jakości:  kliknij: ukryte  Oj chwilami jest ponuro.

    Najlepsze w serii jest to, że już dostaniemy wystarczająco dużo wskazówek (cudnie dawkowane przez cały sezon) to O KURKA i nagle wszystkie pozornie typowe/nudne wydarzenia z początku nabierają sensu.

    Trochę wniosków/przypuszczeń/pytań po seansie:

    PONIŻEJ MEGA SPOILERY, CZYTAĆ PO OBEJRZENIU CAŁOŚCI:
     kliknij: ukryte 

    OP czyli BiSH – „innocent arrogance”. Przepiękny i cudny muzycznie. Ale muzyka oprócz OP nie dowozi chociaż w najmniejszym stopniu tak mocno jak Made in Abyss. Żaden motyw nie wpadł w ucho ani nie zainteresował. Rozczarowujące troszkę. Oczywiście dałem też szanse, na spokojnie w słuchawkach oficjalnemu soundtrackowi. Minimalistyczny, elektroniczny, nawet przyjemny, ale jakby ktoś mi go puścił w ciemno to bym nie połaczył z anime. No może tylko desperate situation się wyróżnia.

    Trochę się martwię o poziom drugiego sezonu. Zdaje sobie sprawę, że ciągle jest wiele ciekawych kwestii do wyjaśnienia, ale coś czuje, że bez  kliknij: ukryte 

    Za dużo niewiadomych by dać 9/10, za duży niedosyt. Ale to jest cholernie obiecujący sezon.

    Internet donosi, że nie ma wystarczająco materiału źródłowego na drugi sezon (posty datowane na luty 2024). No nic, czekam. A mój turbo długi post będzie wtedy dla mnie przypominajką ^^
  • Avatar
    A
    Windir 28.06.2024 09:18
    8/10
    Komentarz do recenzji "Itai no wa Iya nano de Bougyoryoku ni Kyokufuri Shitai to Omoimasu 2"
    Przypadkiem dowiedziałem się, że drugi sezon w ogóle istnieje. Pierwszy był fantastyczny i nie urywał się jakoś dramatycznie. Ot ludzie grali w grę, trochę CGDCT, trochę od zera do bohatera, sporo humoru. Skończył się kolejny duży event w grze i koniec sezonu. O serii zapomniałem. Po 3 latach wyszedł drugi sezon, oceny w zeszłym roku zebrał na podobnym poziomie co pierwszy, więc podszedłem optymistycznie do seansu. A przegapiłem na sezonowych rozpiskach bo pewnie wszędzie wisiało jako Itai no wa Iya nanode Bougyoryoku ni Kyokufuri Shitai to Omoimasu. 2 zamiast prościej: BOFURI 2 :)

    Jak wypada drugi sezon? Bezpiecznie i bardzo solidnie. Dalej mamy CGDCT ( kliknij: ukryte ),  kliknij: ukryte  już teraz dla wszystkich graczy, ciągle ulepszamy postacie ( kliknij: ukryte ) no i dalej wszystko z humorem.

    Najlepsza scena? Oczywiście to w jaki sposób Maple  kliknij: ukryte 

    Duży plusik też za  kliknij: ukryte 

    Zakończenie: zdecydowanie pachnie trzecim sezonem i nowymi rywalami. Chcę! Na obecną chwilę zero informacji trzecim sezonie :( Pierwszy sezon wyszedł w 2020, drugi w 2023, więc może 2025/2026?
  • Avatar
    Windir 16.06.2024 20:45
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei II ~Isekai Ittara Honki Dasu~ [2024]"
    Rzeczywiście podejrzane bo seria przecież trzyma poziom sezon w sezon. Ja osobiście nie komentuje bo dzielnie czekam na cały sezon i łyknę w 3 wieczory ;)
  • Avatar
    A
    Windir 16.06.2024 10:02
    5/10
    Komentarz do recenzji "Baśnie braci Grimm: Wariacje"
    Ocena poszczególnych odcinków:

    Kopciuszek – 7/10
    Czerwony Kapturek – 6/10
    Jaś i Małgosia – 6/10
    Bajki o krasnoludkach – 4/10
    Muzykanci z Bremy – 6/10
    Flecista z Hameln – 3/10

    Średnia 5 z małym okładem.

    Muzyka mocno pomagała w oglądaniu, grafika w każdej historii bez zarzutu, a wstępniaki z braćmi i Charlottą prześliczne. Kwestia gustu jak historie się spodobają.
  • Avatar
    Windir 3.06.2024 16:27
    Re: 8/10
    Komentarz do recenzji "Eiga Yuru Camp"
    za [link]:

    Czwarty sezon z przygodami lolitek chodzących po górach :)
    Odcinki 1­‑4 to recapy sezonów 1­‑3.


    Chyba o to chodziło :)

    Jak oglądać to całość pewnie zobaczę. Od dechy do dechy. Ale to za jakiś czas bo kończy się sezon wiosenny, a tam jest co oglądać. Wliczając Yuru 3.
  • Avatar
    Windir 3.06.2024 13:47
    Re: 8/10
    Komentarz do recenzji "Eiga Yuru Camp"
    Nie no wiem, że takie rzeczy istnieją. Podobny, ale mniejszy namiot był już w drugim sezonie na wyposażeniu sprzedawców sake jak dobrze pamiętam. Mój zarzut do takich gadżetów to to, że już trochę mało biwakowania, bardziej wożenie domku letniskowego ze sobą ;)
  • Avatar
    Pl
    Windir 3.06.2024 12:47
    8/10
    Komentarz do recenzji "Eiga Yuru Camp"
    Siadło. Ale zaznaczam, że to ta stara dobra wspaniała muzyka mega robotę zrobiła. Akiyuki Tateyama ciągle na posterunku. A treść fabularna… no tak sobie. Słuchawki, spokojny wieczór i dostałem to czego potrzebowałem. Anime zen. Po męczącym dniu weszło bardzo dobrze i tak oceniam całokształt.

    Ale ogromny namiot  kliknij: ukryte .

    Co do zawartości: mało obozowania, mało gotowania, dużo okruchów (  kliknij: ukryte  ) i sporo „remontu”.

    Podobał mi się pomysł z przeskokiem o 3 lata. Różne prace, różne problemy/sytuacje w pracy albo rutyna. Żyćko. Miło, że dalej wspólne czaty, telefony, pierwsze spotkania po przerwie ( kliknij: ukryte ). Pada spontaniczny pomysł by coś zrobić w okolicy i działamy. Samo życie. Sam to nieraz przeżyłem. Może trochę przekolorowane tylko to, że  kliknij: ukryte 

    Ekstra plusik:  kliknij: ukryte 
    Porządny wstępniak do kolejnego sezonu. Już za 2 tygodnie finał trzeciego!
  • Avatar
    A
    Windir 19.05.2024 14:00
    3/10
    Komentarz do recenzji "Ninja Kamui"
    Bardzo słabe.

    Klisza goni kliszę ( kliknij: ukryte ), walki polegające  kliknij: ukryte .

    I jeszcze ta fatalna muzyka – OP, ED, muzyka podczas walki – wszystko okropne. Taki emorock/core. Uszy strasznie umęczone po seansie.

    A im dalej w serie tym więcej  kliknij: ukryte 

    Byle jaki film akcji z przełomu 80'/90' będzie lepszym wyborem.

    Coś dobrego o serii? W miarę szybko leci czas. Nawet ładne/płynne i logicznie (na standardy akcyjniaków tej klasy) idzie do przodu. Ale braku przynajmniej poprawnej historii, fajnych umiejętności i ciekawych walk nic nie uratuje.
  • Avatar
    A
    Windir 19.05.2024 13:41
    10/10
    Komentarz do recenzji "Yuru Camp Season 2"
    Nie ma co się rozpisywać. Bezpośredni ciąg dalszy. Pierwszy sezon kończył się podczas przerwy bożonarodzeniowej, tutaj wracamy kilka dni później na sylwestra. Sylwestra  kliknij: ukryte . Cieszę się, że zabrałem się za serie grubo po premierze i nie musiałem odczekać 3 lat pomiędzy emisjami.

    A tak to na ekranie: obozowanie w innych konfiguracjach  kliknij: ukryte , sporo gotowania, nowe gadżety/sprzęt, dużo zwiedzania podczas drogi na kemping. No i rodziny głównej obsady, dalsi znajomi czy sensownie wplecione nowo poznane osoby też pojawiają się na ekranie i świetnie urozmaicają całość. Pięknie się wszytko spina.

    Minus za  kliknij: ukryte 

    Dwa sezony do kupy to spójna całość i kapitalna rzecz do oglądania ciągiem. Piękne widoczki, odprężająca muzyka, szczypta humoru. Fantastyczny relaks.

    No to teraz jeszcze film, a trzeci sezon dopiero jak skończą emisję i łyknę go w 2­‑3 wieczory.
  • Avatar
    A
    Windir 11.05.2024 09:50
    7-/10
    Komentarz do recenzji "Majo to Yajuu"
    Od razu zaznaczam, że jak już seria się rozpędzi na dobre to jest zakończenie sezonu. Oglądacie na własną odpowiedzialność ;) Może to typowa reklama mangi, a może będzie coś więcej za jakiś czas?

    Przyjemny średniak. Ciekawy setting i umiejętności. Jest też odrobinę brutalnie/makabrycznie. W oczy rzucił się mały budżet/mało bardziej wymaganych animacji. Jest dość wyczuwalna dziwna reżyseria/rwany montaż. Przykład: Zamiast pełnej animacji odrzutu kogoś po trafieniu czarem, mamy tylko najazd na nieruszającą się postać wbitą w ścianę. Seria nie jest jakoś super brzydka i budżetowa, ale podczas akcji widocznie oszczędzano – ale oszczędzano z głową/kombinowano. Ja i tak z tych co wolą patrzeć na śledztwo/rozmowy niż na akcje, więc to nie problem.

    Postacie/frakcje/kreacja świata/umiejętności zdecydowanie na plusik.

    Jak wjedzie drugi sezon to zobaczę. Ale nie jest to poziom zainteresowania, żebym chociaż rozważył szukanie mangi czy sprawdzał raz w tygodniu czy drugi sezon już zapowiedziano ;) Ot przyjemna odskocznia dla zmiany klimatu pomiędzy spokojniejszymi seriami.
  • Avatar
    A
    Windir 11.05.2024 09:41
    10-/10
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    Zegarmistrz napisał(a):
    Najlepsze fantasy od jeden Bóg tylko pamięta, jak dawna.


    Od czasów Saihate no Paladin z 2021 roku ;) No może pierwszy sezon paladyna pośladów nie urwał, ale dwa sezony do kupy to już mega sensowne fantasy w zachodnim stylu.

    A teraz do moich wrażeń.

    Kapitalna przygoda. Niby typowa podróż i jak zwykle różnego typu „eventy” po drodze, ale jednocześnie oryginalna próba zrozumienia ludzi jako gatunku przez kogoś niemal nieśmiertelnego. Do tego sporo smutniejszych elementów, starzenia się i naturalnego umierania na ekranie. I jeszcze ten fantastyczny pomysł na demony. Humor też mi wyjątkowo podszedł.

    Calutki sezon jest prześliczny i bombarduje w ciąż nowymi przepięknymi grafikami. I jeszcze ta muzyka. Soundtrack autorstwa Evana Calla – ten sam gość co Violet Evergarden czy Hakumei & Mikochi. Tutaj w wydaniu mocno smyczkowym, sporo fletów/piszczałki – bardzo dobrze dobrane pod to co na ekranie. Zdecydowanie: Time Flows Ever Onward, More Than Mere Tales, Fear Brought Me This Far, Zoltraak, Frieren the Slayer, Deep in the Dungeon więcej niż dobre.

    I jeszcze ten wspaniały pierwszy OP: YOASOBI – „Yuusha (勇者)". Tylko omijać angielskojęzyczną wersje bo taka też jest.

    Dominuje raczej wole tempo, dużo przystanków zróżnicowanej długości (dni, tygodnie, nawet miesiące), malutko walk, wszystko cudnie przeplecione wspomnieniami z młodości czy z czasów poprzedniej drużyny. No i te losowe przygody takie proste, zwyczajne. Tutaj  kliknij: ukryte  Jak prawdziwa podróż, która zajmuje kilka lat. A nie typowy sprint od potwora do potwora.

    Walki. Tu mam problem. Po tej jednej  kliknij: ukryte 

    Zapaliła mi się ostrzegawcza lampka jak zaczęło się  kliknij: ukryte 

    Czyli spadek jakości pod koniec serii, ale ocena prawie, że maksymalna. Jak tak można? Bo 70% serii to takie 12/10. Tak jestem zachwycony podróżowaniem, przyziemnymi zadaniami pobocznymi, wspomnieniami, muzyką, grafiką. Arcydzieło.

    Cierpliwie czekam na kolejny sezon. Manga bez tego udźwiękowienia i tych kolorów to nie będzie to.

    PS: Dopiero po seansie doczytałem (kompletnym przypadkiem) dosłowne tłumaczenie/znaczenie japońskiego tytułu czyli właśnie Sousou no Frieren. Piękny detal. Nie googlać przed połową sezonu bo dość duży spoiler jest nieunikniony.
  • Avatar
    A
    Windir 18.04.2024 22:30
    2/10
    Komentarz do recenzji "Kuroko no Basket: Last Game"
    Pomysł na mecz tak głupi, że ciężko o coś gorszego. Męczyłem się. W ogóle mnie nie interesowało jak się skończy.

    Żałuje, że takie durnoty teraz będą zaśmiecać mi pamięć. Odradzam jak ktoś jeszcze nie widział, lepiej odpuścić po trzecim sezonie.
  • Avatar
    A
    Windir 18.04.2024 22:15
    8/10
    Komentarz do recenzji "Kuroko no Basket 3 ~Saikou no Present Desu~"
    I to rozumiem jako zakończenie trzeciego sezonu. Są nawet nowe ładne animacje. No i odświeżenie chyba wszystkich klasycznych żartów/gagów. Solidne pożegnanie z postaciami.
  • Avatar
    A
    Windir 18.04.2024 22:08
    3/10
    Komentarz do recenzji "Kuroko no Basket 3"
    Matko­‑bosko­‑częstochowsko… Nie szukam tu realizmu, przyzwyczaiłem się przez 50 epków do super mocy, ALE TYLE TO NIE MOŻNA. To co teraz jest ekranie to już są czary nie mające nic wspólnego ze sportem.

    Mini plusik za składy na ekranie jak jest połowa epka. Mogłoby się to wyświetlać odrobinę dłużej, ale zawsze coś.

    Drugi mini plusik, czyli debiut zestresowanego solidnego gracza.  kliknij: ukryte 

    O poziomie dramy (kto i dlaczego gra lub przestał grać w przeszłości, przyjaciel z dzieciństwa itd) nic nie napiszę bo nie warto. Ograne do bólu prosto z jakiegoś generatora.

    Niesmak straszny ten sezon zostawił. Ale jednocześnie każdemu polecam dodatkowy odcinek 75.5 aka Kuroko’s Basketball: It is the Best Present. Dzieje się on po trzecim sezonie.