x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
3/10
4/10
Minusy:
- Klisze: kliknij: ukryte najgorsze: postać siostrzyczki; rozterki miłosno/moralne Slaine'a czy motyw amnezji.
- Głupoty. kliknij: ukryte Bo jak inaczej nazwać przejęcie ciała przez implant podłączony do mózgu?
Plusy:
+ Walki. Znowu ciekawe pomysły na pokonanie co twardszych przeciwników i śliczne wykonanie CGI. Ale walk niestety mniej i niektóre bardzo krótkie.
+ Muzyka.
+ Mniej „highschoolowego” feelingu. Oczywiście to ciągle uczniowie bez sensownego szkolenia, ale przynajmniej udają wojsko lepiej niż w pierwszym sezonie. No i urocza scena kliknij: ukryte z mundurkami noszonymi na dresie.
+ Nigdy nie byłem mocny z fizyki, a teraz kliknij: ukryte wiem dlaczego niebo jest niebieskie – oczywiście sam doczytałem szczegóły.
+ Zakończenie, które wszystko wyjaśnia.
4/10
Minusy:
- Touka czyli kliknij: ukryte zawód miłosny + te „przypadkowo usłyszane” szokujące ją newsy o kochasiu…
- Kaneki (główny bohater pierwszego sezonu) podejmuje dziwne decyzje, z których nikomu się nie tłumaczy i nagle staję się drugoplanowym bohaterem. Ja nie lubię takich rozwiązań.
- Absurdy typu: jedzące ludzi potwory przejęły część miasta, mimo to zaraz obok normalnie toczy się szkolne życie! Do tego kliknij: ukryte więzienie dla super niebezpiecznych ghouli w środku miasta.
- Finał absolutnie nic nie wyjaśnia. Do tego pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. kliknij: ukryte W co się przemienia Kaneki ? Postacie używają jakiegoś zwrotu, ale widz nie ma pojęcia co to znaczy. Dlaczego dołączył do Aogiri ? Po cholerę był nalot na więzienie ? No i oczywisty cliffhanger na końcu.
- Cały wątek najlepszego przyjaciela i jego kliknij: ukryte „zawsze przypadkowe” prywatne śledztwo.
Plusy:
+ Muzyka. Dla samej muzyki warto się przemęczyć.
+ Amon i Akira. No może poza kliknij: ukryte „evolucją broni z miłości pod koniec”. W sumie Kureo z pierwszego seoznu był dużo lepszy niż Akira, ale na tle innych nawet ona daje radę.
+ Stężenie trupów – trochę postaci zeszło (chociaż z tym nigdy nic nie wiadomo…), ale niektórymi zgonami byłem zaskoczony.
Potencjał był i jest, ale twórcy z uporem maniaka idą w stronę dziur logicznych z dodatkiem ogranych klisz.
7/10
Minusy:
- Nowy komentator i nowy głos trenera. Nie mam ucha do aktorów, ale te zmiany (na dużo gorsze) wychwyciłem momentalnie.
- OP i ED. Oba okropne i miałkie.
- Pay money To my Pain i utwór „weight of my pride”. Umieszczenia tego czegoś w środku walki… brrrrr, herezja.
- Sawamura. kliknij: ukryte Kolejny psychopata, który zostanie pokonany. Wiadomo to od początku – przez to i walka i wszystko dookoła niej nie budzą takich emocji. Do tego jeszcze dochodzi absurdalna reakcja widowni, Ippo czy Sendou na przegraną psychopaty, którego nagle wszyscy kochają…
- Walka Miyaty. Zapychacz straszny.
Plusy:
+ „The Philospher's Hammers”, „I See What Is on Your Mind”. Ciary po plecach.
+ kliknij: ukryte Pierwsza walka Aokiego.
+ kliknij: ukryte Druga walka Takamury. Genialna. Żadnych górnolotnych frazesów, ckliwych przemów czy kliknij: ukryte krzywych tekstów o mięsie. Wyborna!
+ Historia Kamogawy i Nekoty.
Czekam cierpliwie na kolejny sezon!
Re: eee???
Re: eee???
eee???
9=/10
Minusy:
- Ginoza – kliknij: ukryte naciągana przemiana pomiędzy sezonami.
- Dziwnie prowadzona fabuła. Pojawiają się „techniczne” problemy, które w NASZYCH obecnych czasach powszechnej inwigilacji zostałyby rozwiązane w przeciągu kilku minut. Szerzej nakreślone wytłumaczenie dziwnego podejścia bohaterów ( kliknij: ukryte totalne zaufanie Sybill) jest pokazane w kolejnych epkach, więc to nie taki wielki minus.
- Emocje/Wizje kliknij: ukryte Akane w kluczowych momentach…
- Nieco absurdalny poziom „tajności” danych kluczowych dla fabuły.
Plusy:
+ OP (TE WOKALE!)
+ kliknij: ukryte "Próby" Kamui'a.
+ Cwane podejście „złego” do sytemu!
+ Jest filozofia, jest Pavarotii, jest paradoks wszechmocy, jest problem kliknij: ukryte czy zabijanie ludzi spoza systemu to morderstwo – czego chcieć więcej od zgrabnego dystopijnego kryminału ?
@chi4ko *CLAP, CLAP, CLAP* – do kliknij: ukryte Nessun Dorma myślałem o ocenie na poziomie 7/10, ale po TEJ scenie naciągane 9 to minimum jakie mogę wystawić.
ps: Akane otworzyła też furtkę w drugą stronę: wysoki poziom stresu na danym obszarze wśród grzecznych cywili nie skończy się kolejną bezmyślną masakrą wszystkiego w imię aktualnych cyferek. No i wg mnie nie wszystkie czystki są z założenia złe – dlatego właśnie czekam na ciąg dalszy.
+ Zakończenie. Pragnę kolejnego sezonu.
Tak, OP i Luciano to wystarczające powody by serii wystawić 9=/10.
PS: "symbolikę falliczną" + "dlaczego Sybil na to pozwala, ale w rzeczywistości nie wyjaśnia to absolutnie niczego, bo i nie może – to zaprzecza logice na elementarnym poziomie" – nie wiem czy się śmiać czy płakać, rzuciłem okiem na nagłówki z recenzji (by sprostować %%% szumiące w mojej głowie) a tu detektor bullshitu wyje i błaga o łaskę… dopowiadanie sobie to jedno (wyimaginowane fallusy), ale komplety brak zrozumienia dla dystopijnego zamordyzmu ? kliknij: ukryte TYRAN (Sibyl) NIE MOŻE SIĘ NIGDY PRZYZNAĆ DO BŁĘDU!
7+/10
Minusy:
- Prawie wszystkie walki są wypełnione naprawdę głupimi i nadętymi tekstami. Ciężko było wytrzymać wytrzymać szczególnie: kliknij: ukryte Date vs Ricardo i Ippo vs Hammer Nao. Przedramatyzowano je z powodu braku obszernych przygotowań/treningów znanych z pierwszej serii.
- Obsesja na punkcie Miyaty robi się niesmaczna.
- Itagi, za całokształt.
- Walka Ippo, kliknij: ukryte trzecia obrona tytułu W CIEMNO! Bez komentarza…
Plusy:
+ Walki Takamury + przygotowania do nich.
+ Humor na tym samym poziomie. Trio Aoki, Kimura, Takamura bawi do łez.
+ „To be a winner”, „Must win”, „Struggle against fear”. Muzyka poszła w stronę orkiestrowej/symfonicznej z domieszką jazzu i rocka. Świetna zmiana, ale bez killera na miarę „Stand proud”.
1/10
1/10
7/10
ps: +18 to zła kategoria dla tego anime.
5/10
6/10
8/10
2/10
Minusy:
- Główny bohater. Najgorszy jakiego dane było mi oglądać EVER. ABSOLUTNIE BEZNADZIEJNY.
- Bezmyślność i naiwność większości bohaterów. Aż zęby bolą.
- Brak realizmu – trup ściele się gęsto w rzeczywistości przypominającej naszą obecną i nikt nie ponosi za nic konsekwencji.
- Mieszanie cięższych momentów z głupawką/cyckami. I to całe odcinki w skrajnie różnym tonie, nie że tylko scena czy dwa dla rozluźnienia.
- Ecchi na siłę.
- Masa zbędnych retrospekcji.
Plusy:
+ OP1 i ED2. Yousei Teikoku w super formie.
+ Oryginalny pomysł i ogólny zarys fabularny.
+ Yuno (do jednego ze zwrotów akcji)
+ Dwa zwroty akcji. Bo rzeczywiście mnie zaskoczyły. SPOILER: kliknij: ukryte 1. porwanie, 2. „ilość” Yuno. Niestety nie rekompensują one zmarnowanych 8 godzin z okładem.
8/10
Minusy:
- Jednowymiarowe (tylko aspekt sportowy) postacie. Oglądamy tylko treningi lub mecze, nic więcej. Jak dla mnie za mało dramatu i życia pozaboiskowego. Anime skończyłem wczoraj (2 wieczory), a mam problemy z przypomnieniem sobie podstawowych imion. Gdyby było więcej „postaci w postaciach” byłaby dycha jak nic.
Plusy:
+ OP1.
+ Shimizu i Tanaka.
+ Realizm.
+ Trzymające w napięciu mecze.
+ Są akcje powodujące ciarki na plecach!
+ Bardzo dobra muzyka. Mix rocka i jazzu z cudownymi klawiszami.
Re: 7=/10
5-/10
Minusy:
- Bohaterowie. Po obu stronach konfliktu płascy jak naleśniki.
- Dialogi. Jedna z niewielu serii gdzie chciałem je skipować.
- Rozwój fabuły. Podstawowym źródłem absurdu, są nastolatki bawiące się w wojnę. Do dużej dawki absurdu dorzucono mocno ograne schematy: kliknij: ukryte kilka oczywistych zdrad czy bezmyślną nienawiść do przeciwnika.
Plusy:
+ Walki. Nie ma ich za dużo, ale zacne. Też naciągane, ale bardzo miło się patrzy jak kliknij: ukryte słabszy mech rozgryza przeciwników na różne sposoby.
+ Wygląd mechów (animacja i jakość cgi)
+ Inaho. Przeciwieństwo typowych ciepłych kluch… aż do przesady.
+ Fragment 8‑bitowy ED'a. To raptem 9 sekundowy sampelek, ale mam słabość. Reszta ED'a i OP nie zainteresowały.
+ Muzyka. Szczególnie podczas walk fest zacne instrumentale się załączają. Podczas sceny na moście powiało RED ALERTEM! Świetne miksy elektroniki, chórów i muzyki poważnej.
7=/10
Minusy:
- Schematy. Są dosłownie wszędzie. Mocno spoilerująca lista schematów sklecona na szybkości:
kliknij: ukryte
1. Super kumple + zatarg z przeszłości + happy end przyjaźni ? Jest.
2. Naga dziewczyna z misją, która jest kompletnie nie przystosowana do życia wśród ludzi ? Jest.
3. Anonimowe super zło aż do ostatnich minut ? Jest.
4. Główny bohater czyli łajdak o dobrym sercu ? Jest.
5. Zapowiedź oczywistego wybrańca ? Jest.
6. „Głos Rozsądku” a.k.a. jedyna osoba z przydatną wiedzą i chłodną głową w drużynie najlepiej w słodkiej formie ? Jest.
- Wielki finał i większość głównego wątku fabularnego. Widz nie wie nic, akcja skacze z miejsca na miejsce, bohaterowie bezmyślnie prą do przodu, a wszystko staje się jasne i w miarę logiczne dopiero na chwilę przed samym końcem.
- Mieszanie luzu i dowcipu z co mroczniejszymi/cięższymi momentami.
- Skala finału. Ale głównie przez to, że seria jest taka krótka i elementy mitologiczne są potraktowane po macoszemu.
- Paskudne efekty komputerowe (2 modele szczególnie kiepskie).
Plusy:
+ Ciekawy miks mitologii.
+ Muzyka (nie wliczam beznadziejnego OPa i nijakiego EDa). Marzy mi się, że jak już będzie soundtrack to będą wersje instrumentalne i z chórami osobno.
+ Walki. Bo naprawdę dynamiczne i bez wtórności.
+ Mocno zachodni feeling. Nie to, że jakiś wybitny tylko że w końcu coś nieco innego.
+ Grafika. Nie wiem czy to tylko wrażenie, ale pierwsza połowa serii jest dużo ładniej/dokładniej zrobiona, potem jakość spada. Ale i tak jest na czym oko zawiesić.
+ Epilog. Wynagrodził słaby finał i wywołał uśmiech na twarzy.
5/10
10/10
Re: ''Chłopiec z kijem'' i... palma?
kliknij: ukryte It's a Visual Pun. In spoken Japanese the word „Ki” means both „spirit” and „tree”. As a result the idiomatic phrase „ki o motsu”, which means to keep your spirits up or to think positively, can also mean „carry a tree”.
źródło: [link]
Re: 9-/10