x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
8/10
Re: 4+/10
4+/10
7+/10
6/10
5/10
Minusy:
- bardzo nierówne CGI. czasem płynnie i ślicznie, a czasem klatkowanie, że zęby bolą – szczgólnie mimika twarzy leży. ale trzeba przyznać, że jest przewaga tego ładnego.
- rozwleczony. za długi na to ile w tym postaci/fabuły/walk.
- AI wysyłająca do walki przeciwko ludziom roboty, które kliknij: ukryte umierają po klasycznym headshotcie? albo nie próbują niszczyć np mostów? naiwne. pewnie w mandze jest to wyjaśnione jakoś, ale tutaj drazniło.
- typowy film akcji. nie zaskakuje, bo że coś się kliknij: ukryte odjaniepawli w wiosce wiemy od chwily uratowania dzwieczyny – pokazane przez reżysera tak by widz się domyślał, że jest coś na rzeczy.
- za mało Killiego. najciekawsza postać, więc pytań jest sporo. kliknij: ukryte czym jest? dlaczego jest jaki jest? skąd ma wyposażenie? jak długo wędruje?
Plusy:
+ pomysł na świat. i właśnie to zajmuje większość czasu na ekranie i wychodzi bardzo dobrze.
+ landszafty.
+ zamknięta całość. satysfakcjonujące zakończenie. ale jednocześnie rozczarowujące, bo naszły myśli, kliknij: ukryte że obejrzałem coś bez znaczenia dla uniwersum.
6/10
6/10
Niby znowu „utknąłem w MMO”, ale z innej strony. Ze strony: kliknij: ukryte „mam gdzieś ten świat, wiem, że jestem mega potężny, ale podziałam pod przykrywką, a w razie czego pozabijam bez mrugnięcia okiem wszystko co mi przeszkadza”. Trochę też boli mała ilość cyferek. Log Horizon z jego cudnym tłumaczeniem skilli/efektów i taktycznym podejściem to to nie jest.
Gagi/elementy komediowe mnie strasznie męczyły oprócz 2 scen: kliknij: ukryte „wujek robal” i „pet głownego bohatera”.
Dialogi są okropne, ale to następstwo tego w jakich relacjach są postacie – kliknij: ukryte chodzi mi o to, że wszyscy się płaszczą przed głownym bohaterem bo… muszą i już.
Muzycznie generic fantasy, bez żadnych zrywających kapci motywów. Op i Ed bardzo przyzwoite.
PS: w serii pominięto większość pokojówek – w „zabawny” sposób opowiada o nich special: Overlord: Pure Pure Pleiades (8x3min)
3/10
2/10
7/10
5/10
- bardzo irytujący główny bohater. szczegolnie na poczatku bo: kliknij: ukryte zero umiejetnosci, full adhd, ograny do bólu kompleks.
- mało rugby w rugby. to następstwo takiego a nie innego głównego bohatera. niby dobrze to zrobiono bo drużyna ma w składzie wszystkie roczniki z różnym doświadczeniem i graja normalne mecze na co dzień, ale boli takie „granie bez zasad” i co parę epków tłumaczenie jakiś nowych podstaw.
- bardzo kiepski początek. łatwo się zniechęcić.
- zakończenie. kliknij: ukryte dopiero co porządnie poznaliśmy drużynę i podstawy zasad gry, zagrano pierwsze dłuższe meczyki i koniec sezonu…
Plusy:
+ postacie. masa ich, ale jednocześnie sporo fajnie nakreślonych. no i są postacie bez „happy endu”.
+ dobrze zrealizowane mecze. nie są w całości, ot mniej lub więcej ważnych akcji. wszystko bez przegięć i kosmicznych rajdów/zagrań/przyłożeń kogoś. duży nacisk, że to sport BARDZO drużynowy.
+ po mojemu bardzo dobre proporcje pomiędzy dramą/życiem pozasportowym postaci, a sportem.
największy minus to oczywiście zakończenie. gdyby nie ono to ocena parę oczek w górę.
4/10
Minusy:
- Przegadane. Boli ilość i to o czym jest gadane.
- Niejadalny główny bohater. No i akcja skupiona na nim. Pozostali mistrzowie i ich słudzy dostają bardzo mało czasu na ekranie.
- Mało mięsa w walkach. Dużo odkopywania, wybuchów i laserków takich tam rzeczy.
- Niezrozumiałe remisy/oszczędzanie przeciwników przed zadaniem ostatecznego ciosu.
Plusy:
+ Rin. Najlepsza postać w całej serii.
+ Ładniutkie to to.
+ Walki wręcz robią fest wrażenie.
+ Epilog.
7-/10
PS: Widzę dużo komentarzy odnośnie niesmacznego nagromadzenia gołych męskich klat, ale ja absolutnie czegoś takiego nie odczułem. Bardziej raziły mnie w oczy nienaturalne twarze/włosy/zarosty u ważnych postaci. Nie to, że przekombinowane tylko to, że przywodzą na myśl lekkie serie komediowe tworzone 30+ lat temu, bo mimo takich projektów postaci Young Jack Black to anime raczej realistyczne z realistyczną i bardzo przyzwoitą na dzisiejsze czasy grafiką.
4/10
9+/10
7/10
7+/10
ps: anime kończy się na 28 rozdziale mangi na obecną chwile jest rozdziałów 40.
10/10
6+/10
7=/10
10/10
8/10
8++/10