x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
8/10
Minusy:
- Lizardmeni. Oglądanie humanoidalnych do przesady jaszczurów bolało, nuda straszna. Ale warto było się przemęczyć.
Plusy:
+ W bardzo sensowny sposób powracających postacie z pierwszego sezonu ( kliknij: ukryte Gazef, Brain).
+ Sporo kliknij: ukryte własnej inicjatywy u podwładnych Ainz'a (ich płaszczenie się bardzo irytowało w pierwszym).
+ Przyzwoite walki. Cyferek z Log'a ciągle mi brakuje, ale więcej klas na ekranie, więcej skilli – jest dobrze!
+ Dużo mniej humoru na ekranie i jednocześnie dużo więcej brutalności – i nie chodzi mi o pokazywanie rozbryzgów juchy, a kliknij: ukryte temat gwałtów, łamanie kończyn, błagania o ilość, tortury, traktowanie ludzi jak materiał. Zdecydowanie jest mroczniej!
+ Bardzo solidne story. Są zaplanowane działania, trochę dworskich intryg, sekretna organizacja, trochę brutalnej siły wyjaśniającej problem w sekundę. Idealnie.
+ Księżniczka. WOW.
+ OP.
8-/10
8/10
Minusy:
- Typowe absurdy fabularne kina akcji: porzucanie pokonanego przeciwnika, totalne łamagi jako szeregowe bandziory, przemowy przed egzekucją, limit czasu z pupy. Masa tego jest.
- Średnie CGI.
Plusy:
+ Sophie. Bo tak.
+ Narrator. Z jajem, ale nie przesadzony. Wyjaśnia ile trzeba, humorystycznie komentuje wydarzenia/wprowadza w jakiś temat błyskawicznie i konkretnie.
+ Kolorystyka, projekty postaci.
+ Zapowiada się (jestem prawie pewien, że to celowe) mega sztampowo, a potem zaskoczenie za zaskoczeniem. Zaginiona siostra z tajemniczą przeszłością? kliknij: ukryte Okazuje się bratem przebierającym za kobietę. Główny bohater totalna łamaga? kliknij: ukryte O dziwo tylko przez parę pierwszych minut. Super tajny narkotyk? kliknij: ukryte To tylko testy kosmitów na ludziach.
+ Mini śledztwa/walki na bardzo przyjemnym poziomie. Jest logicznie + trochę humoru.
+ Odcinek częściowo stylizowany na program telewizyjny!
+ Dobre tempo przez całą serię. Miałem przeczucie, że to typowy pierwszy sezon typu: „zarys fabularnym + przedstawienie ekipy za pomocą misji + cliffhanger na końcu”, ale miło się rozczarowałem.
+ Sensowne zakończenie. Niby wad fabularnych sporo, ale to w jaki sposób się wszystko spina robi wrażenie po obejrzeniu całości.
+ OP.
PS: W niektórych odcinkach po endingu, ale przed zapowiedzą kolejnego odcinka są ważne, krótkie scenki fabularne. Bądźcie czujni! Warto dać szansę!
9/10
PS: Protein!
PS1: Odcinków jest 10, ale special „We Wish You a Metal Christmas” to bezpośredni ciąg dalszy.
7+/10
PS: większość humoru GB dotyczy wirujących siusiaków i absurdalnych ilości alkoholu (młodość się przypomina!), więc zdecydowanie nie jest do rzecz dla każdego.
9/10
10/10
Co najważniejsze i zaskakujące ten film trzyma w napięciu lepiej niż niejedno kino akcji! Ostatnio byłem ciut zblazowany kolejnymi filmami/serialami, a tutaj pierwszy raz od dawna nie mogłem usiedzieć spokojnie w fotelu. Nastawiłem się na emocjonalny/ckliwy seans, a dostałem takiego kopa emocji i to w takiej formie że mnie zatkało. WOW.
Mój jedyny dla niektórych mikroskopijny zarzut, to to że muzycznie Garden of Rain pozamiatał tak bardzo utworem „Rain” że tej poprzeczki (ustawionej przez siebie) Makoto Shinkai nie przeskoczył. Żeby nie było muzyka jest tutaj przepiękna („Sparkle” wiadomo) i idealnie dopasowana (potęguje emocje). Całokształtem jest to „pełniejszy” film niż Garden, ale co magia „Rain” to magia „Rain”.
Absolutnie warto.
8/10
Oceny za poszczególne filmy: 1: 8/10, 2: 6/10, 3: 9/10, oczywiście trzeba oglądać je chronologicznie bo to zwarta całość!
7/10
Niby skok w grafice widoczny gołym okiem (te detale!), ale akcji/walk tutaj tyle co kot napłakał, więc nie ma za bardzo kiedy się zachwycać. Niestety na ekranie pojawiają się bardzo nieliczne prześliczne „old schoolowe wybuchy”, a gry świateł w sumie nie ma żadnej (scena na bagnach nocą z pierwszego filmu to było to!) – przez to wszytko ta OVA aż takiego wrażenia co film z 1983 nie robi. Do tego jeszcze kiepskawa fabuła (misja bardziej dla inżynierów). No nie jest dobrze. Na plus oprócz grafiki ten mini przerywnik/logo. Tego właśnie brakowało w filmie z '83 gdzie czuło się, że akcja troche za bardzo skacze. 5/10
Crusher Joe Saishuu Heiki Ash
Tak samo dobra grafika co w wyżej, ale film to akcja non stop! I jeszcze Kenji Utsumi jako głos jednej z głównych postaci, plus sensowna fabuła. Świetny film! Co ciekawe tutaj nie ma wstawek z logiem Crushers pomiędzy przeskokami akcji. 8++/10
8/10
10/10
2/10
To nie jest komedia, nie ma tu też żadnych super mocy/magii.
Wybitnie niejadalny miks napinki „muszę być najlepszy na świecie już teraz!” i realizmu walk rodem z dragon balla – czyli widowiskowe odrzucenia na ściany, boska wytrzymałość na ciosy czy masa ujęć jak ktoś dostaje mega gonga i wstaje z zadrapaniem.
9/10
7/10
7/10
3/10
Minusy:
- niesmaczna ilość erotyki. niby dobrze, że dorosły temat w dorosły sposób, ale w slasherze wypada to tragicznie i niesmacznie.
- rapsy. niby ciekawie przybliżają świat czy postacie, ale nie moja bajka.
- naiwny scenariusz
- OP, dawno już nie przewijałem tak „dokładnie”.
Plusy:
+ grafika. mi się podobało. zdecydowanie lepsze takie kombinowanie i sporo abstrakcji niż 3D.
+ voice acting. scenariusz słabiutki, ale zagrany świetnie.
+ zakończenie.
Re: 8/10
8/10
7/10
3/10
Minusy:
- Główna bohaterka, kliknij: ukryte o której w sumie nic nie wiadomo. Przez to zero zaangażowania widza w to jak jej pójdzie.
- Dobór gier. Nie ma nic klasycznego, a w większości chodzi o kliknij: ukryte rozgryzienie jak oszukuje druga strona i/lub samemu oszukać.
- Wszystkie gry bardzo krótkie, a twórcy poszli w ilość i kreacje przeciwników zamiast pójść głębiej w hazard.
Plusy:
+ Kapitalny OP
+ Dużo jazzu podczas grania.
Mega rozczarowanie. Nie traćcie czasu, odpalcie Kaiji.
9/10
10/10