Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Grisznak

  • Avatar
    Grisznak 4.02.2017 23:25
    Re: Bowiem bójcie się potęgi kreacji.
    Komentarz do recenzji "Drifters"
    JP2 autor zaliczył w Hellsingu. Do Drifters bardziej by pasował Juliusz II, jeśli już mówimy o papieżach.
  • Avatar
    Grisznak 4.02.2017 21:33
    Komentarz do recenzji "Drifters"
    Jeden japońskich artycha już kiedyś machnął Dziadka jako kawaii dziewczynkę, więc nie byłoby to zupełne zaskoczenie…
  • Avatar
    A
    Grisznak 28.01.2017 09:01
    Komentarz do recenzji "Youjo Senki"
    Tanya faktycznie zyskuje z odcinka na odcinek. Szkoda w sumie, że jak na razie nie ma w tej serii żadnej innej ciekawszej postaci, cała reszta robi za tło dla popisów głównej bohaterki/bohatera.
  • Avatar
    Grisznak 26.01.2017 18:23
    Re: Odcinek 3 - Pojechali po bandzie (Spoilery
    Komentarz do recenzji "Youjo Senki"
    Ja bym powiedział, że miejscowy Bóg jest bardzo chrześcijański – w starotestamentowym wydaniu, of course. Zadufana w sobie wredota, traktujący ludzi jak mrówki, który bawi się nimi, aby podpierać swoje racje i wymagający bezwzględnej czci, nie przyjmujący do wiadomości, że ktoś może mieć inne zdanie.
  • Avatar
    Grisznak 26.01.2017 09:52
    Re: Odcinek 3 - Pojechali po bandzie (Spoilery
    Komentarz do recenzji "Youjo Senki"
    Oj tam, w porównaniu z takim Hiobem to główny bohater i tak ma mocno z górki.
  • Avatar
    A
    Grisznak 4.01.2017 13:41
    Komentarz do recenzji "Fate/Grand Order -First Order-"
    Takie sobie. Upchnięcie czegoś, co jakoś dałoby radę jako seria TV do filmu o długości trzech odcinków. Większość postaci schematyczna (Olga jak Rin) albo nudna (vide główny bohater). Mash (serio, jak usłyszałem to imię, to po prostu czekałem, aby okazało się, że jej Noble Phantasm nosi nazwę „Gorące Wargi”) wyglądała jak panienka z Rezerocośtam. Jedyny naprawdę jasny punkt to Casterolancer.
  • Avatar
    Grisznak 12.12.2016 13:54
    Re: Poważnie, zmieńcie.
    Komentarz do recenzji "Miłość, gimbaza i kosmiczna faza"
    Zależy, od kogo kupili licencję. Jeśli przez zachód, to dostali angielski tytuł i pewnie z angielskiej wersji wszystko tłumaczą.
  • Avatar
    Grisznak 12.12.2016 12:50
    Re: Poważnie, zmieńcie.
    Komentarz do recenzji "Miłość, gimbaza i kosmiczna faza"
    Obstawiam, że pojęcie pożyje jeszcze ładnych parę lat dłużej. A kto wie, czy kolejna władza nie przywróci gimnazjów. Tak więc tu akurat nie przejmowałbym się zbytnio, żart ma żyć wszak zrozumiały dla aktualnego, nie przyszłego widza.
  • Avatar
    Grisznak 12.12.2016 10:35
    Re: Poważnie, zmieńcie.
    Komentarz do recenzji "Miłość, gimbaza i kosmiczna faza"
    Moim zdaniem jest świetny. Dosłownie tłumaczenie „Miłość, nastoletnia egzaltacja oraz inne odjazdy”. byłoby cokolwiek mało atrakcyjne.
  • Avatar
    Grisznak 8.12.2016 23:12
    Komentarz do recenzji "Masou Gakuen HxH"
    No i w ogóle chętnie obejrzałabym inną serię tego typu – coś co nie jest wizualnie rażąco brzydkie, ma ładne i fajne bohaterki, akcję i fanserwis bez zbędnych zahamowań – jeżeli ktoś jest w stanie polecić cokolwiek tego typu, to będę wdzięczna! :)

    Princess Lover. Seria TV to typowy harem, z elementami battle haremu, miejscami naprawdę udany, zaś seria OAV to 100% hentai.
  • Avatar
    A
    Grisznak 26.09.2016 11:05
    Komentarz do recenzji "Thunderbolt Fantasy: Touri-ken Yuuki"
    Mogło być lepsze. Seria oferuje początkowo sporo, robi niezłe wrażenie, ale potem grzęźnie w banale zwyczajnej historyjki o zbieraniu drużyny i robieniu questa. Pod koniec trochę nabiera rumieńców, ale w moim odczuciu za mało, aby to naprawdę było dobre. Liczyłem chyba na nieco ciekawsze i mniej oczywiste zwroty akcji – i chyba jednak na ciut więcej, jeśli chodzi o głównych złych, których rola w całej tej historii ograniczała się do pojawienia się i umierania, bez istotnego wpływu na fabułę. Ogólnie przypominało to adaptację typowego jrpga. Wizualnie udane, nawet się brak mimiki daje się we znaki. Ale mimo to wrażenie niedosytu pozostaje. Obejrzę do końca, ale bez szału, na który liczyłem.
  • Grisznak 19.07.2016 20:29:48 - komentarz usunięto
  • Grisznak 19.07.2016 12:16:59 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Grisznak 9.07.2016 10:53
    Komentarz do recenzji "Berserk [2016]"
    Zrobić 1/3 pierwszego rozdziału, następnie wariację na temat rozdziału drugiego i gładko przeskoczyć do 95. Dobra zmiana pełną gębą.
    I czy tylko ja mam wrażenie, że scenki z retrospekcji wyglądają lepiej niż to, co się dzieje na ekranie przez większość czasu?
  • Avatar
    A
    Grisznak 18.06.2016 13:09
    Komentarz do recenzji "Mamono Hunter Youko"
    Serio, szkoda, że nie doczekało się pełnej serii, bo to kapitalne anime. Magical Girls w startm stylu lat 90, bez słodyczy i różu, z pewną dozą fanserwisu i nawet makabry, będące modelowo serią dla facetów wykorzystującą gatunek stworzony z myślą o kobietach. Skojarzyło mi się dość mocno z Vampire Princess Miyu czy Dream Hunter Rem, ino w nieco bardziej shonenowym i odważniejszym wydaniu. Generalnie, rzecz przyjemna w odbiorze, nie przygniatająca może widza fabułą, ale zapadająca niewątpliwie w pamięć (także za sprawą nader oryginalnego uczesania głównej bohaterki).
  • Avatar
    Grisznak 12.06.2016 11:51
    Komentarz do recenzji "Kumamiko: Girl Meets Bear"
    To apokryfy były.
  • Avatar
    Grisznak 21.05.2016 18:03
    Komentarz do recenzji "Noir"
    Z prostej przyczyny „gra bishojo” obejmuje zarówno gry eroge jak i gry z panienkami, ale bez seksu, a wygodna w użytku i zrozumiała. To po prostu pojemniejsza kategoria. Zaś termin „gra eroge” pasowałby zarówno do gierek z panienkami jak i z panami, co doprowadziłoby do sytuacji, że w jednej kategorii mielibyśmy anime na podstawie gier hentai i anime na podstawie gier yaoi, co nie ułatwiałoby ludziom szukania (bo wyobraź sobie, ze ktoś obejrzał sobie Clannad itd, szuka czegoś po tagu „gra eroge” i dostaje po oczach adaptacją yaoi). A w końcu celem tagów jest także umożliwienie ludziom szukania podobnych tytułów.
    „inna” to wszelkiego rodzaju gry, których gameplay różni się od bishojo, otome, bijatyk i rpgów (czyli trzech najczęściej ekranizowanych gatunków), albo z innych przyczyn do tamtych kategorii nie pasują. Nie chcieliśmy mnożyć bytów ponad miarę i tworzyć osobnych kategorii dla gier muzycznych, hack'n'slashy, strategii, zręcznościówek, karcianek itd.
    Co do ww. gier to ich nie znam, więc tu się wypowiadał nie będę.
  • Avatar
    Grisznak 21.05.2016 09:30
    Komentarz do recenzji "Noir"
    Ja tu się w pełni zgadzam. Problemem jest to, że w redakcji jest sporo osób, którym ten film jak i seria się podobały, a yuri nie lubią. I nie przekonasz, choćby nie wiem, ile razy by nie próbować.
  • Avatar
    Grisznak 17.05.2016 16:35
    Komentarz do recenzji "Noir"
    To też, ale jak wspomniała autorka wyżej, sprawa owego Yami no Matsuei pokazuje, że w drugą stronę to też się zdarza. Acz ja tej serii nie znam, więc nie wiem, ile tam geja w geju.
  • Avatar
    Grisznak 17.05.2016 14:13
    Komentarz do recenzji "Noir"
    Bo fanki yaoi zawsze były głośniejsze :)
    Zaś Chloe jest kanoniczna w sumie z Alteną, względem Kiriki to nie wiem, czy można tu mówić o romansie.
    Generalnie, staraliśmy się dawać tagi yuri/yaoi w seriach, gdzie takie wątki są głównym tematem i tu zgody wśród redakcji pełnej nigdy nie było, bo ja np. dałbym tag yuri Utenie czy Sailor Moon S, ale…
  • Avatar
    Grisznak 13.05.2016 16:03
    Komentarz do recenzji "Kantai Collection -KanColle-"
    Swoją drogą, gra ciągle tylko dostępna w krzaczkach?
  • Avatar
    Grisznak 10.05.2016 16:28
    Re: Legenda Polskich Anime
    Komentarz do recenzji "Kapłanki przeklętych dni"
    Miko ze wzgórza kanna (tak to się powinno tłumaczyć!)

    Nope. Dosłowne tłumaczenie to „Kapłanki miesiąca Kannazuki”.
  • Avatar
    Grisznak 4.05.2016 12:18
    Re: Senshi X Shitennou
    Komentarz do recenzji "Bishoujo Senshi Sailor Moon Crystal"
    Four King of Hell – najlepszy webcomic o generałach i Sailorkach jaki powstał.
  • Avatar
    A
    Grisznak 23.04.2016 12:28
    Rozczarowanie
    Komentarz do recenzji "Netoge no Yome wa Onnanoko ja Nai to Omotta?"
    Niestety, trzeci odcinek potwierdził, że twórcy nie udźwignęli potencjału, jaki ta seria miała. A może nawet nie chcieli próbować? Bo po co, skoro można pójść na skróty i jechać najprostszymi schematami, które ciemny lud z przyjemnością kupi?
    Generalnie, jeden dobry gag na cały epizod (vide brak wylogowania), kilka takich sobie i generalnie schematyczna nuda, jaką obserwowaliśmy już w całej masie haremówek o szkolnych klubikach tego i tamtego. Gra, która w pierwszym odcinku była sensem fabuły, powoli schodzi na dalszy plan, co widać nawet w tym, że w trakcie rozgrywki nie pokazuje się już avatarów, ale prawdziwy wygląd postaci.
    Poza tym, wszystko idzie dokładnie tak, jak to można było przewidzieć – ot, choćby kwestia Nekohime. Serio, gdyby w tej produkcji był choć jeszcze jeden pełnoprawny męski bohater, a humor trzymał poziom z początku, to pewnie rozważyłbym oglądanie. A tak, skoro właściwie na tym etapie już można przewidzieć, jak to się potoczy dalej, to chyba dalsze śledzenie mija się z celem.
  • Avatar
    Grisznak 18.04.2016 10:23
    Komentarz do recenzji "Koutetsujou no Kabaneri"
    Ale my już wiemy, czym nasza heroina jest.
    I ja się czepiam łyżwobutów nie tyle dlatego, że są absurdalne (choć to też) ale głównie dlatego, że są zwyczajnie z dupy wyjęte i nawet konwencją je ciężko obronić. Wybuchy w kosmosie to właśnie konwencja – jak bierzesz się za space operę, to się nastawiasz że będą i traktujesz je jako dobrodziejstwo inwentarza.