x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: 4 epek
Re: 4 epek
Re: 4 epek
Materiału jest wystarczająco na cały sezon, ale czy będzie to normalny sezon czy np. film? Albo 2? Kto wie.
Patrząc na to, jaki „sukces” osiągnęły kolejne tytuły Akasaki, no to powodzenia :x
Re: 4 epek
Zgadzam się w 100%. Akasaka umie napisać komedię i rzeczy, które zapewne sam doświadczył/ktoś mu opowiedział (do dzisiaj uważam, że cały sezon 2 z wątkiem o adaptacji mangi jest szczytowym osiągnięciem tej historii). Jeżeli chodzi o pisanie innych rzecz, np. dramatu czy kryminału, jest w tym beznadziejny i widać to w każdym jego tytule.
Spokojnie, kliknij: ukryte będzie gorzej.
Autorowi znudziło się pisanie/miał problemy życiowe ( kliknij: ukryte przegrał turniej w Apex Legends) w pewnym momencie i to widać.
Jeżeli nie chcesz sugerować się opiniami ludźmi z internetu, to nie pozostaje Ci nic innego jak czekać na kolejny sezon anime. Możesz chwycić również mangę, ale istnieje niezerowa szansa na to, że anime skończy się inaczej. Jeżeli natomiast opinia ludzi z internetu ma dla Ciebie znaczenie, na przeróżnych forach/stronach jest masa wątków tycząca się, dlaczego Oshi no Ko ma fatalne zakończenie.
Re: Po odcinku 7
Ale, nie o mandze mowa.
Mój problem z anime jest taki, że zdarzenia z poprzednich 2‑3 odcinków nie bardzo wynikają z tego, co autor chciał wtedy w historii przekazać (tj. ciąg przyczynowo skutkowy typu kliknij: ukryte Aqua popada w szaleństwo -> zrywa z Akane wykorzystując ją -> widzi, że może coś ugrać na pomocy Kannie -> zdradza sekret), a myślę, że z ingerencji scenarzystów, którzy będą chcieli albo zmienić zakończenie, albo je bardziej zracjonalizować i zrobienie z Aquy postaci „miłosiernej” ma w tym jakoś pomóc.
Czy się mylę? Pewnie tak. Czy szukam dziury w całym? Pewnie tak.
Pozostaje czekać na zakończenie sezonu i obserwować, czy tutaj też dostaniemy kliknij: ukryte incest bait i jak historia się potoczy.
Re: Po odcinku 7
Re: Sousou no Frieren 2 po 3 odcinku
Kiedy myślisz, że o nic głupszego nie można się już zapytać, ale po raz kolejny się zaskakujesz.
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika Karo
?????
Przecież już od pierwszych odcinków tłumaczone masz, jak działa magia, co musi zrobić czarodziej, jakie są słabe strony magii, co może/czego nie może zrobić czarodziej i jaki jest jej koszt. Nie bardzo rozumiem o czym teraz piszesz.
Od pierwszych odcinków Frieren uczy Fern, jak korzystać z magii. Reguły działania są jasne – mag ma zasób, manę, który wykorzystuje do rzucenia czaru. Manę zwiększa, poprzez treningi całe życie.
To, jakie czary ktoś potrafi rzucić, zależy od wielu czynników – jego zasobów many, tego, jak mocno ktoś potrafi tę manę skupić i jaką ma wyobraźnię i czy ma on talent. Wyobraźnia jest kolejnym kluczowym elementem do rzucenia czaru. Kolejną rzeczą jest czas potrzebny do skupienia many – kolejna rzecz, którą trzeba wyćwiczyć. W historii masz wiele rodzajów magii. Każdy ma swoje mocne i słabe strony. Do tego dochodzi kontrola nad maną i umiejętność jej wyczucia – kolejne elementy systemu magii.
Dosłownie z 10% całego pierwszego sezonu polegało na gadaniu o magii i tłumaczeniu jak ona działa. A Ty wyjeżdżasz teraz z tekstem, że
?
W takim razie polecam iść obejrzeć sezon pierwszy jeszcze raz, jeżeli tak podstawowej rzeczy nie zarejestrowałeś, która była dosłownie wpychana widzowi przed twarz.
O reszcie się nawet nie będę wypowiadać, bo jeżeli wspomniany przez Ciebie odcinek ze statkiem nie ma „realnego wpływu na przebieg historii”, to nie wiem co autor miałby zrobić, żeby budować relację Frieren/Fern i żebyś to jednocześnie zauważył i uznał to za „realny wpływ na historię”. Chyba więcej nawalanek. Bo przecież każdy tytuł musi świecić na lewo i prawo animacyjnymi wodotryskami opartymi na mordobiciu co odcinek, góra dwa.
Czasami mam wrażenie, że niektóre osoby wypowiadające się na temat tej serii dostały jakiegoś wylewu albo jakiejś innej utraty pamięci i paplają byle paplać.
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika ZSRRKnight
Re: Ep1
Re: Ep1
Re: One-Punch Man 3 po 12 odcinku (koniec)
Re: 7+++/10
Re: 7+++/10
Plotka niesie, że 2027 ma coś z tego uniwersum wyjść – czy to będzie 1 czy 2 tomy (jak w przypadku 15 i 16), tego nie wiadomo. Do tego dolicz sobie problemy ze scenariuszem (w końcu muszą zanimować 4 a nie 3 tomy), czas produkcji… Myślę, że spokojnie możemy nastawiać się na 2028‑2029, jeżeli wyda 2 tomy na raz, lub nawet po 2031 albo i dalej, jeżeli między 17 a 18 tomem będzie kolejna dłuższa przerwa.
Zdaje mi się, że mocno rozdmuchane opinie i wywalone w kosmos oceny (8,68 na MALu…) są spowodowane właśnie nadmiernym patrzeniem i zachwycaniem się pierwowzorem, a za mało skupione są na tym, czym tak naprawdę jest to anime.
Re: ep2
Swoją drogą, straszne, jak JC Staff właściwie wyrzuciło na żer głodnemu tłumowi dyrektora projektu, który po prostu przyznał, że temu sezonowi będzie bliżej do 2, niż do 1, więc niech ludzie przestaną mu truć i zadawać pytania, bo nie ma już siły bronić swojego pracodawcy, a musi, więc zablokował swoje konto na twitterze na czas trwania emisji OPM dla zwykłej gawiedzi.
Jego post, gdzie błagał fanów i który można podsumować słowami „to jest JC Staff, czego wy nie rozumiecie?” naprawdę przykro się czyta.
ep2
Rest in peace One Punch Man, byłeś dobrym anime – 10 lat temu. Szkoda, że nikt wtedy nie kuł żelaza póki gorące, teraz to już musztarda po obiedzie.
Re: no co... dobra kontynuacja
Skąd ta pewność? Manga przechodzi od razu do kolejnego wątku, a tutaj dostaliśmy anime original zakończenie. Sama historia została też domknięta, wątek romantyczny ma klasyczny „otwarto‑zamknięty” charakter.
Materiału na osobny sezon też raczej nie ma, scenarzyści musieliby mocno się postarać, żeby rozciągnąć ostatni arc na chociaż 8 odcinków. Do tego wątpię, żeby chcieli popełnić te same błędy, jakie popełniła autorka na sam koniec komiksu – fani mangi zazwyczaj bardziej wybaczają niż fani anime, a już w przypadku tych pierwszych kręcenie nosem pojawiało się w końcówce – nawet wśród japońskiej części widowni, a to coś oznacza.
Nie mówię, że nie ma miejsca na ewentualne „coś”, ale nie przesadzałbym z tą pewnością.
Re: Odcinek 1