Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Klemens

  • Avatar
    A
    Klemens 12.09.2017 18:55
    Komentarz do recenzji "Aho Girl"
    Inu best character 10/10
    Ten pies ma mój głos na najlepszą postać sezonu.
  • Avatar
    Klemens 12.09.2017 11:19
    Komentarz do recenzji "Koi to Uso"
    Konkrety? Koleeeegoooo, ta manga nie zaoferuje Ci NIC konkretnego. Ciągłe półsłówka, niedopowiedzenia i rozpoczynanie kolejnych wątków, których końca nie widać. Serio, nie ma sensu po to sięgać. Na 100% znajdziesz lepszy trójkąt romantyczny niż to.
  • Avatar
    A
    Klemens 10.09.2017 01:10
    Komentarz do recenzji "Made in Abyss"
    Pytanie dotyczące mangi, ale piszę tutaj dla atencji.

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Klemens 8.09.2017 23:30
    Re: ep10
    Komentarz do recenzji "Made in Abyss"
    No i po co zakładać płeć tej postaci! Przecież nie wszystko musi mieć płeć, zwłaszcza w TAKIM świecie.
  • Avatar
    Klemens 8.09.2017 23:29
    Re: ep10
    Komentarz do recenzji "Made in Abyss"
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Klemens 4.09.2017 01:22
    Komentarz do recenzji "Isekai wa Smartphone to Tomo ni"
    No jak widać – nie koniecznie. Nie znam się na tym, ale na chłopską logikę – skoro wiedzą, że ta LNka nie wyróżnia się jakoś szczególnie spośród setek innych na rynku i wiedzą, że za Chiny nie uzyskają odpowiedniej oglądalności, żeby zbijać kasę nie tylko na powieści, ale także na gadżetach związanych z anime, to po kiego się wysilać i kłaść większą kasę na coś, co się nie zwróci? Lepiej mieć jeden, pewny przyrost, niż wiele niepewnych.
    Sam przyznałeś, że Konosuba jest lepszą powieścią, więc nie ma sensu porównywać tych serii. Porównajmy ją sobie z Seirei Tsukai no Blade Dance czy Absolute Duo. Niby Twoje porównanie jest trafniejsze, bo obie serie są z typu „isekai”, ale jeżeli chodzi o sam poziom historii to myślę, że podane przeze mnie tytuły są temu anime bliższe. Czy na moje propozycje ktoś narzekał, że są słabą reklamą? Nie. Dlaczego? Bo już sam reklamowany produkt był słaby.

    IMO Twoim błędem jest porównywanie tej serii do dobrych show. Jeżeli to prawda – nie rób tego. Nie warto, bo to są zupełnie inne pułki. Zaniżając wymagania wobec takiej bajki można się przy niej o wiele lepiej bawić. No a jeżeli się mylę, to nie potrafię Cię zrozumieć.
  • Avatar
    Klemens 3.09.2017 15:38
    Komentarz do recenzji "Death Note [2017]"
    Gościu, nie szukaj tutaj logiki. W filmie miała być czarna osoba. Osoba ta nie mogła zginąć, więc odpadały wszelkie poboczne postaci oraz Mia. Nie mógł być to Turner, bo inaczej Turner musiałby być koksem i ogółem „naj” postacią, a to popsułoby 'wizję' tej (ekhem…) adaptacji. Stary Turner też odpada, bo rzadko się zdarza białe dziecko, gdy jeden z rodziców jest murzynem (ale jednak się zdarza). Poza tym, był on w miarę nieistotną postacią.
    Tak więc wychodzi nam, że to L musi być grany przez murzyna. No i wszystko pasuje. Geniusz, wysportowany, prawy człowiek – idealny obraz przeciętnego Afroamerykanina w świetle wspomnianej przez Ciebie poprawności politycznej, prawda?
  • Avatar
    Klemens 3.09.2017 01:44
    Komentarz do recenzji "Isekai wa Smartphone to Tomo ni"
    Z tego co mi wiadomo, anime na podstawie LN w większości przypadków ma za zadanie zainteresować postaciami czy fabułą, żeby widz sięgnął po oryginał.


    Co? Mówimy o reklamie LN­‑ki, która jest haremówką.
    ̶R̶e̶k̶l̶a̶m̶a̶ ̶+̶ ̶l̶i̶g̶h̶t̶ ̶n̶o̶v̶e̶l̶ ̶+̶ ̶h̶a̶r̶e̶m̶ ̶=̶ ̶c̶i̶e̶k̶a̶w̶a̶ ̶*̶ ̶(̶f̶a̶b̶u̶ł̶a̶ ̶+̶ ̶p̶o̶s̶t̶a̶c̶i̶)̶
    Reklama + light novel + harem = schematy

    To anime jest jak każde inne o długim i głupim tytule, które wychodzi przynajmniej w ilości jedno na sezon. Wymaganie od tego typu serii, żeby zainteresowała czymś widza jest… Dość dziwne. Z tego co mi wiadomo, są to w znacznej części odmóżdżacze, które przyciągną tych co trzeba, a resztą się nie przejmują. Zainteresować postaciami czy fabułą… Dobre sobie.
  • Avatar
    A
    Klemens 2.09.2017 16:03
    Komentarz do recenzji "Death Note [2017]"
    Tego się spodziewałem po Netflixie. Dokładnie takiego łajna.

    Raito zamieniony w jakiegoś dzieciaczka z problemami, który cały film wykazywał się totalnym brakiem chłodu i najwyżej przeciętną inteligencją. Postać z oryginału wypatroszona z najlepszych cech, a to co pozostało wywinęli na drugą stronę i powstał nam ten oto potworek zwany „Kirą”.

    Podobny zabieg spotkał L. Wzięto pierwowzór i rozsmarowano go jak to masło na świeżym chlebie, na które wpakowano tonę boczku, całość zalano syropem cukrowym i podano z litrową szklanicą Coli. Żeby nie było za mało hamerykańsko. L może i owszem, zachował jakieś swoje cechy (w porównaniu do Yaga… znaczy Turnera), ale nie oszukujmy się. Kucanie zamiast normalnego siedzenia i jedzenie słodyczy to jednak za mało, żeby nazwać tego pana L'em.

    Pominę kwestię fabuły, bo z mangą ma ona niewiele wspólnego, ot zaczerpnięty pomysł na tytułowy Notatnik Śmierci.

    Chciałbym pominąć kwestię efektów specjalnych. Mamy do czynienia z amerykańskim kinem ala Hollywood, które już dawno temu zaczęło stawiać na wybuchy, krew i przemoc, zamiast na dobre przedstawienie historii – a to wszystko w imię większej oglądalności, więc każdy wie czego się spodziewać. Jedyne co chciałbym powiedzieć to to, że podobne efekty specjalne można znaleźć w niektórych filmach z Godzillą, czy w filmach klasy D z Bollywood.

    Ogółem to nie rozumiem do kogo ten film jest skierowany. Fani oryginalnego DN nie znajdą tutaj nic dla siebie, osoby chcące zapoznać się z tą historią bez potrzeby oglądania całego anime/czytania mangi również mogą sobie odpuścić, bo z oryginału zostało tutaj niewiele, kinomaniacy też nie mają po co tego oglądać, bo jest to zwyczajnie słaby film. I to nawet nie słaby w taki sposób, żeby fani badziewnego kina mieli z tego radochę, więc oni też odpadają. Więc po co? Dla kogo to?

    Nie polecam, wręcz odradzam. Straciłem 100 minut swojego życia na to coś. Uczcie się na błędach innych i nie marnujcie czasu, bo nie warto. Oby Hamerykańce zostawili chińskie bajki w spokoju, bo im to nie wychodzi. Niech się lepiej zajmują swoimi Avengersami czy innymi X­‑Menami. Nawet tego nie ocenię, bo 1 to i tak dość wysoka ocena.

  • Avatar
    Klemens 31.08.2017 17:29
    Komentarz do recenzji "Boruto -Naruto Next Generation-"
    No przecież napisałem, że od walki z Painem nie było nic lepszego. Chyba, że jest tu jakaś ironia, a ja nie wyczułem, to wychodzę właśnie na głupka :v
  • Avatar
    Klemens 31.08.2017 13:13
    Komentarz do recenzji "Boruto -Naruto Next Generation-"
    Zdecydowana różnica? W ostatnich odcinkach? Masz na myśli Konoha Hidden? Czy może te 4 odcinki po ostatnim odcinku opartym na mandze? A może walka Guya? Mógłbym tak wymieniać wszystko wstecz do walki Naruto z Painem, ale nie znalazłoby się kompletnie nic, co byłoby lepiej zanimowane niż to, co dostajemy teraz.
  • Avatar
    Klemens 27.08.2017 22:36
    Komentarz do recenzji "Hajimete no Gal"
    Praca idealna nie zawsze ma pozytywny oddźwięk…
  • Avatar
    Klemens 27.08.2017 16:50
    Komentarz do recenzji "Hajimete no Gal"
    Po 3. Dawno nie spotkałem nic tak powalonego, jak ten pedo­‑grubas, niektóre akcje z jego wykonaniem były śmieszne, ale powoli robią się naprawdę niesmaczne.


    Niesmaczne? To się robi straszne. Dziwi mnie, że w telewizji coś takiego może przejść – nawet, jeżeli jest to tylko bajka.
  • Avatar
    Klemens 24.08.2017 10:51
    Komentarz do recenzji "Isekai wa Smartphone to Tomo ni"
    Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o $$$$$. Chociaż w tym przypadku raczej o ¥¥¥¥¥.
  • Avatar
    A
    Klemens 22.08.2017 22:41
    Komentarz do recenzji "New Game!!"
    Druga połowa serii rozpoczęła się na dobre, a oni nie dość, że wprowadzają całkiem nowy wątek z Nene, to do tego dochodzą dwie postaci? Wyczuwam trzeci sezon jak nic.
  • Avatar
    Klemens 22.08.2017 22:38
    Komentarz do recenzji "Isekai wa Smartphone to Tomo ni"
    Dziwny? Dziwny to jest tok myślowy twórców. Nasz bohater właśnie dostał smoczą kość. „Co powinien z nią zrobić… Wiem! Rewolwer! I niech dziewuszkom też zrobi, a co mi tam!” – pomyślał twórca.

    Tylko dlaczego musiał do swojej broni użyć smoczej kości? Przecież dziewuszki dostały broń z czegoś innego. Nie mógł sobie takiej zrobić wcześniej?
  • Avatar
    Klemens 17.08.2017 18:16
    Komentarz do recenzji "Boruto -Naruto Next Generation-"
    Nikt by tego nie oglądał, gdyby postaci były „nowe”. O to chodzi, „reset” mocy naszych bohaterów do troszeczkę wyższego poziomu niż był oryginalnie na początku i zaczynamy przygodę od zera. Celowy zabieg, który ma uderzać w serduszka zagorzałych fanów serii, żeby ich w jakikolwiek sposób nie odstraszyć. W końcu to ich jedyne źródło utrzymania. Nawet główni źli się nie zmienią, ciągle ten sam  kliknij: ukryte , a każdy ważniejszy, czarny charakter będzie miał biały kolor skóry i/lub będzie związany z klanem Uchiha.

    I tak, animacja kuleje, czego się spodziewałaś? Przecież to nigdy nie była mocna strona tego anime.
  • Avatar
    A
    Klemens 10.08.2017 19:25
    Komentarz do recenzji "Gamers!"
    Oglądanie pierwszych trzech odcinków było dla mnie czystą przyjemnością, o czwartym pomyślałem jak o potknięciu przy pracy, ale piąty odcinek to jest jakiś dramat.

    Myślałem, że ta seria nie będzie polegać głównie na niedomówieniach i nieporozumieniach między postaciami, a skupi się przede wszystkim na relacjach między młodymi ludźmi będącymi jednocześnie zapalonymi graczami. Odcinek piąty całkowicie pogrążył moje nadzieje. Wychodzi na to, że będzie to kolejna komedia romantyczna z niedomówieniami na pierwszym planie i dopiero gdzieś daleko z tyłu będą te gry. Mam też wrażenie, że temat przewodni jest niejako wymuszony i wciskany tam, gdzie potrzebna jest konkretna scenka/sytuacja, a uzyskanie tego efektu poprzez niedomówienia jest ciężkie lub niemożliwe. Główny trzon serii opiera się na „śmiesznych gagach” w stylu „o nie, osoba X widziała Y i Z razem, co X sobie pomyśli!”, a jak to nie starczy, to wrzućmy wątek o np.  kliknij: ukryte  (który pojawia się tylko po to, aby było więcej nieporozumień, ot co!), żeby nie ciągnąć tego samego schematu przez cały odcinek. No ale czasem są gry, można dać chwytliwy i modny tytuł oraz napisać, że jest to anime o graczach. No fajnie, fajnie, tylko że kurde nie.

    Szkoda, bo mogło być całkiem fajne animu, a jak tak dalej pójdzie, to będzie co najwyżej delikatnie wyróżniający się średniak.
  • Avatar
    A
    Klemens 9.08.2017 15:48
    Komentarz do recenzji "Netsuzou Trap: NTR"
    Jezusie Nazarejski, jakie to jest MIERNE! Po prostu brak mi słów na głupotę, która w tym soft porno się znajduje. Do kogo ma to być skierowane? W internetach można znaleźć o wiele odważniejsze porno bajki, zaś miłośnicy trójkątów romantycznych, tragedii, dramatów i innych tego typu nie znajdą tu nic dla siebie, bo historia jest mierna, fabuła szczątkowa, postaci bezpłciowe (w przenośni, bo oczywiście fizycznie twórcy musieli uwydatnić w każdym punkcie żeńskie aspekty bohaterek) – ogółem porażka pod każdym względem. Niby jest to dopiero połowa „historii”, ale zdecydowanie mogę stwierdzić – człowieku, który to czytasz – dej se spokój, niezależnie od celu, jaki Ci świeci obejrzeniu tego gniota – są lepsze anime/filmiki.
  • Avatar
    Klemens 27.07.2017 10:52
    Komentarz do recenzji "Youkoso Jitsuryoku Shijou Shugi no Kyoushitsu e"
    O jeżu Anaszpanie… Może Pani Redaktor poprawić? xD
  • Avatar
    Klemens 27.07.2017 10:50
    Komentarz do recenzji "Youkoso Jitsuryoku Shijou Shugi no Kyoushitsu e"
    Słuchaj, są ludzie, którym się to podoba, więc wolałem rzuć kontr­‑komentarz, żeby podkreślić, że ta seria nie jest taka hop­‑siup, bez żadnej skazy.
  • Avatar
    Klemens 27.07.2017 01:16
    Komentarz do recenzji "Youkoso Jitsuryoku Shijou Shugi no Kyoushitsu e"
    Pierwsze skojarzenie które miałem z tą bajką, to seria „Grisaia no…”. Zdecydowanie nie Oregairu.
    Co do akcji na końcu 3 odcinka – proszę, daj mi znać, czy dalej nie okaże się, że on tej całej rozmowy nie nagrywał. To tylko potwierdzi, jaka ta seria jest przewidywalna, a postaci nieskomplikowane. Bo będę bardzo zaskoczony, jeżeli postać tak kreowana zrobiłaby tak prosty błąd i po usłyszeniu takiego 'występu' nie zaczęłaby wszystkiego nagrywać.
  • Avatar
    A
    Klemens 27.07.2017 01:05
    Komentarz do recenzji "Youkoso Jitsuryoku Shijou Shugi no Kyoushitsu e"
    Fabuła – nudna, przewidywalna, udająca że ma jakąś głębię – te cytaty na początku, ta rozmowa z nauczycielką na dachu… Dajcie sobie spokój…
    Muzyka – praktycznie nie zauważalna, w sumie nie wiem czy to dobrze czy źle.
    Grafika – myślałem, że powoli odchodzi się od rysowania postaci (szczególnie żeńskich) w taki sposób w anime, które aspirują do bycia 'poważnymi', ale widzę, że się myliłem.
    Postaci – wnioskując na podstawie tego co przedstawili – przesadnie tajemnicze, nieskomplikowane, schematyczne.
    Nie chciałbym nikogo zrażać, bo serio – komuś to może się spodobać. Ale nie mogę się pozytywnie wyrazić na temat tego, co zostało nam do tej pory przedstawione. Ja odpadam i życzę miłego seansu osobom, które jednak będą dalej w to brnąć. Oby to nie zmieniło się w jakąś Mayoigę czy inny syf.
  • Avatar
    A
    Klemens 26.07.2017 00:08
    Komentarz do recenzji "New Game!!"
    Ktoś w końcu poszedł do głody i zrozumiał, że Hifumi to best waifu w tej serii. Szanuję tego kogoś. Szkoda, że jednocześnie mniej w tym anime tego samego, co było w poprzednim sezonie. Tak jak w tamtym sezonie z czystym sumieniem mogłem dać solidne 7, tak teraz zapowiada się na mocne, ale 5.
  • Avatar
    Klemens 18.07.2017 23:39
    Komentarz do recenzji "Isekai wa Smartphone to Tomo ni"
    Obejrzyj. Warto. Ta seria nie wymaga od widza niczego – nawet kompletny 'nowicjusz' w świecie mango i amino będzie w stanie powiedzieć co będzie się działo przez następne pół odcinka po usłyszeniu 'chora mama' i 'gdyby tylko dziadek tu był…'. Tak przewidywalna ta seria jest. Najlepszy odmóżdżacz od dawna. Klikasz play i nic nie musisz robić, nawet oglądać, starczy, jak będziesz łapać pojedyncze hasełka.