Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Klemens

  • Avatar
    A
    Klemens 6.10.2024 11:30
    Za dużo, za długo
    Komentarz do recenzji "Re: Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu [2024]"
    Nie mam zielonego pojęcia, co się w tej historii dzieje. Połowa postaci jest dla mnie zupełnie nieznana, pomimo, że wydarzenia fabularne przedstawione w części recapowej, jako tako pamiętam. Nie wiem, czy czasem nie pominąłem 2 sezonu. Jaki jest główny plot tej historii tak właściwie?
    Subaru jest tak niesamowicie irytującą postacią, że jedyne co mi przychodzi do głowy, to porównanie go do Asty z Black Clover. Z resztą ta goth­‑loli tak samo. I jak praktycznie każda inna postać. Za dużo tutaj „wyrazistości” w jednym garze.
    Rysunki też są takie sobie. W sensie, znowu – za dużo tego samego. Co druga postać wygląda jak identyczna osoba z inną peruką i innymi ciuchami. Zdaję sobie sprawę, że w serii, gdzie na ekranie przewija się w ciągu jednego odcinka 70 różnych osobistości i każda ma jakieś znaczenie dla fabuły, ciężko stworzyć taką ilość oryginalnych modeli.
    Długość odcinka. Zdecydowanie nie miałem siły chapnąć 1,5h na raz. Nie wiem, na ile to wina seansu Kimi ni Todoke, a na ile samego Re:Zero, ale tak czy siak – strasznie się męczyłem.

    Moim największym problemem jest chyba to, że jeżeli chce się oglądać taką tasiemcowatą, mocno nabitą fabułą serię, to albo trzeba znać pierwowzór, albo zrobić sobie samemu recap. Czas, jaki dzieli poszczególne sezony między sobą również nie pomaga. Chociaż KonoSuba też przecież jest tasiemcem, też miała dość długi okres przerwy między emisjami, ale nie czułem się tak obco wchodząc w nowy sezon.
    Obejrzę może jeszcze z 2 odcinki (bo końcówka to było mocne „aha”), ale chyba nie jestem targetem tej serii.
  • Avatar
    A
    Klemens 2.10.2024 11:59
    Komentarz do recenzji "Amagami-san Chi no Enmusubi"
    Głupie, brzydkie, sztampowe – idealny kandydat do hate­‑watchingu, jeżeli nic innego tej jesieni nie wypali.
  • Avatar
    A
    Klemens 1.10.2024 05:28
    Komentarz do recenzji "Uzumaki: Spirala"
    Abstrahując od show.
    Strasznie mi się podoba idea tego krótkiego formatu. Zwięzła historia, na której autor mógł się skupić w 100%, bez niepotrzebnych wątków pobocznych. Brakuje mi w sezonie tego typu opowieści, z takim warsztatem, w pełnej oprawie. Wielka szkoda, że przemysł anime nie jest zainteresowany krótszymi formatami. Może to by też przekonało autorów/edytorów/wydawców mang do tego, żeby tworzyć spójne twory, a nie potworki, które z początku zachęcają czytelnika, a jeżeli okażą się hitem, to wplata się do nich tonę niepotrzebnego i oklepanego crapu, byleby przedłużyć żywotność tytułu.
  • Avatar
    A
    Klemens 30.09.2024 14:39
    Komentarz do recenzji "Ookami to Koushinryou: Merchant Meets the Wise Wolf"
    Dla fanów serii dobra wiadomość – zapowiedziany został 2 sezon, tak więc można się przygotować na tonę nowego contentu.
  • Avatar
    Klemens 29.09.2024 21:02
    Re: Zakręciło.
    Komentarz do recenzji "Uzumaki: Spirala"
    Zrobią zrobią. Manga ma tylko 20 rozdziałów, dlatego tak mała liczba odcinków.
  • Avatar
    A
    Klemens 28.09.2024 07:44
    Komentarz do recenzji "Kimi ni Todoke 3rd Season"
    Nie mam zielonego pojęcia, jak graficznie wyglądały poprzednie sezony. Z jednej strony cieszy, że zachowano vibe z tamtych czasów, a z drugiej – kurde, no to jednak jest 13 lat od sezonu 2, trochę można było bardziej się postarać, szczególnie z tłami. Ogólnie na plus, ale nie jakiś duży.
    Dużym minusem natomiast jest długość odcinków. Nic odkrywczego tutaj nie napiszę, bo nie ma po co. 20 minutowe odcinki mniej męczą (szczególnie przy takiej ilości cukru na ekranie) i można na nie łatwiej znaleźć czas w ciągu dnia. A takie samodzielne przerywanie seansu jest meh.
    No i poza tym co, stary, dobry, szkolny romans z toną cukru i szczyptą dramy. Jak ktoś lubi pierwsze dwa sezony Kimi nie Todoke, to nie widzę powodu, dla którego miałby nie lubić i tego.
  • Avatar
    Klemens 28.09.2024 06:52
    Re: Smutne to co piszesz aczkolwiek spoilerów nie otwieram
    Komentarz do recenzji "Oshi no Ko [2024]"
    Jeszcze nie. Czy się kończy? Chyba tak.
    Nie wiem jak AoT się skończyło, bo nigdy nie śledziłem, więc nie porównam. OnK nie jest tak absurdalne jak Kaguya ( kliknij: ukryte ), ale na swój sposób też jest meh. Chociaż ostatecznych pomiarów poziomu absurdu jeszcze bym nie wykonywał, bo z rozdziału na rozdział mam coraz większe wątpliwości, co do chęci autora zakończenia tego w sposób zgrabny, a nie szybki.
  • Avatar
    Klemens 24.09.2024 03:45
    Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika Klemens
    Komentarz do recenzji "Oshi no Ko [2024]"
    A, no i zapomniałbym o dwóch największych zarzutach, jakie mam! Zwyczajnie słabym jest, jak autor przez znaczącą część opowiada historię i to z niej wynikają pewne rzeczy, a pod koniec rzuca tekstem „trust me bro” i coś, co byłoby normalnie przedstawione w przynajmniej jednym rozdziale, zostaje skoncentrowane do jednego panelu tekstu, w którym autor pisze, że coś się stało.
    I przewidywalność, szczególnie widoczna w ostatnich rozdziałach.
  • Avatar
    Klemens 24.09.2024 03:24
    Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika Klemens
    Komentarz do recenzji "Oshi no Ko [2024]"
    Dokładne?
     kliknij: ukryte 
    Mam nadzieję, że opisałem wszystko w miarę zrozumiale, jak nie, postaram się wytłumaczyć.
  • Avatar
    A
    Klemens 23.09.2024 05:56
    22
    Komentarz do recenzji "Oshi no Ko [2024]"
    I od teraz wpadamy we wspaniałą spiralę samozniszczenia. Najpierw powoli, żeby ludzie się nie przestraszyli, a kiedy się zorientują co się święci, będzie już za późno.
    Ehhh, Aka, Aka, coś ty dobrego narobił z tą serią… Wielka szkoda, że w porównaniu do Kaguyi tutaj nie ma takiego bezpiecznika, na którym twórcy mogliby się zatrzymać, bez jakiegoś większego uszczerbku na historii. Jak się nie zatrzymają, to kaplica, wilczy bilet, a jak się zatrzymają, to będzie hejt, bo ewidentnie będzie widać, że opowieść została urwana w połowie.
  • Avatar
    A
    Klemens 15.09.2024 00:54
    10
    Komentarz do recenzji "Make Heroine ga Oosugiru!"
    1, 2 i… 3. Bingo, mamy to. 3 dziewczyny, wszystkie 3 robią sobie z MC gąbkę emocjonalną, a ten daje sobie wleźć na łeb. Jeszcze ta nagonka ze strony osób trzecich, przez które tak naprawdę ta cała sytuacja ma miejsce, w stylu „tylko Ty, Nukumizu, jesteś teraz potrzebny biednej Komari”. I to podkreślenie „oczywiście nie chodzi tu o romans”, taki pośredni strzał w pysk i powiedzenie „można na Tobie polegać, ale nie zapędzaj się, znaj swoje miejsce”. Obrzydliwe. Naprawdę, najbardziej obrzydliwy odcinek w całym sezonie. Nie żeby to sprawiło, że moja ocena tego tytułu spadnie za bardzo, bo nadal komedia z tego jest przyjemna ( kliknij: ukryte ), pomimo dużej ilości jakichś teł z NPCtami i pobocznych postaci, nie skąpiono w żadnym stopniu na jakości ich wykonania – nie jest źle. Nadal czarny koń sezonu, tylko wielka szkoda tej łyżki dziegciu, jaką jest brak szacunku MC do samego siebie.
  • Avatar
    Klemens 14.09.2024 21:06
    Re: Koniec...?
    Komentarz do recenzji "Shoushimin Series"
    A, długo nawet nie musiałem szukać.
    Drugi sezon wyjdzie już na wiosnę 2025. Informacja z twittera Hiny Youmiyi, seiyuu Osanai Yuki.
    Teraz ta ostatnia scena ma sens.
  • Avatar
    A
    Klemens 14.09.2024 20:55
    Koniec...?
    Komentarz do recenzji "Shoushimin Series"
    Ciekawi mnie mocno, czy ta bajka dostanie 2 sezon. Myślałem, że skoro już pokazali początek historii z 3 tomu nowelki, to zatrzymają się na  kliknij: ukryte , co byłoby w sumie nawet ładną kropką nad „i” w tej ( kliknij: ukryte ) historii, natomiast ostatnia scena mocno namieszała w tych przewidywaniach. Szczerze powiedziawszy, to przez tę scenę, to aż ciężko mi nie myśleć, że studio nie ma już w planach kolejnego sezonu, a może nawet i w produkcji.

    Co do samej bajki, to ostatni akt historii strasznie popsuł mi jej odbiór. Jestem w stanie zrozumieć to przekombinowanie i ogólnie edgy charakter głównych bohaterów, jako mniej przerysowane przedstawienie syndromu gimbusa (w porównaniu chociażby do Rikki z Chuunibyou), ale to, do czego posunęła się Osanai pod koniec i jak szybko, z jaką wręcz łatwością Kobato to wszystko rozwiązał, jest już z lekka przesadą.

    Wiem, komu mogę to polecić. Komuś, kto lubi obejrzeć graficzne fajerwerki i ma kompletnie, TOTALNIE wywalone w każdy inny aspekt anime. Ktoś, komu chociażby minimalnie zależy na czymkolwiek innym – obawiam się, że się odbije, albo obejrzy i będzie bardzo skołowany i niezadowolony z poświęcenia swojego czasu.
  • Avatar
    A
    Klemens 25.08.2024 03:22
    7
    Komentarz do recenzji "Shoushimin Series"
    No i nie wytrzymałem, zaspoilerowałem sobie resztę sezonu i przeczytałem LN.
    I muszę przyznać, jednocześnie jestem zaskoczony i kompletnie niezaskoczony na raz. Niezaskoczony tym, jak potoczy się dalej historia, natomiast zaskoczony kompletnie, jak świetnie autorowi powieści i twórcom anime udało się mnie „zaprogramować”, żebym na podstawie kilku tak prostych, wręcz banalnych i niepowiązanych ze sobą historii, potrafił nie tylko przewidzieć dalszą fabułę, ale też potrafić się nią ciszyć.
  • Avatar
    Klemens 22.08.2024 14:42
    Re: Adaptacja która nie tylko nie psuje ale wiele dodaje to skarb.
    Komentarz do recenzji "Oshi no Ko [2024]"
    Raczej nie. Aka już jakiś czas temu zapowiedział, że ma zakończenie wymyślone i zdaje mi się, że jesteśmy w ostatnim akcie historii. Chociaż dałbym sobie rękę uciąć, że to samo mogłem powiedzieć o poprzednim akcie. I co? I nie miałbym kur… ręki. Także cholera tam wie, co mu siedzi w głowie.
  • Avatar
    A
    Klemens 21.08.2024 23:28
    Komentarz do recenzji "Oshi no Ko [2024]"
    To, co Doga Kobo robi z tym tytułem to jest po prostu poezja. Przejrzałem sobie jeszcze raz mangę, żeby przypomnieć sobie jak tam była przedstawiona ta część historii i na miłość boską – kojarzycie scenę z 6 odcinka, gdzie Yoriko­‑sensei (ta mangaka w okularach) popłakała się, jak zobaczyła występ Melta? Myślę, że reakcja Aki i Mengo mogła być podobna po obejrzeniu poprzednich trzech odcinków.

    Natomiast nawiązując jeszcze do aktualnych wydarzeń, które mają miejsce w mandze, to skwituje to tak – liczę, że anime dostanie oryginalne zakończenie, albo chociaż nie pociągnie niektórych wątków. Aka zdecydowanie przekombinował i to, co się teraz dzieje w mandze jest… no cóż, po prostu jest. Nie wiem, czy to on się wypalił (co jest opcją, bo jego nowy tytuł, Renai Daikou, był na tyle słaby, że spotkał się z bezlitosnym toporem, tj. dostał tzw. „axa”), czy ma gorszą chwilę, ale historia straciła swój urok. Zrobiła się ona strasznie nielogiczna, do bólu przewidywalna, sztampowa i przeciągana na siłę – po prostu wieje nudą.

    Byłoby wielką szkodą, gdyby studio i ogólnie ta adaptacja dostały po dupie przez słabszą chwilę swojego „ojca”. Może i przejmuje się na zapas, ale początki tegoż spadku jakości, będą widocznie już w potencjalnym następnym sezonie, tak więc… No trochę się obawiam o przyszłość tej serii.
  • Avatar
    A
    Klemens 21.08.2024 09:42
    Komentarz do recenzji "Make Heroine ga Oosugiru!"
    Przyznaje, czasem mrozi (i to mocno), ale w pozytywny sposób. Zdecydowanie mój czarny koń na to lato. Nie brałem tego tytułu nawet pod uwagę na początku sezonu, ale z brak laku i po zobaczeniu ocen stwierdziłem, że dam szansę – warto było.
  • Avatar
    A
    Klemens 15.08.2024 00:43
    Komentarz do recenzji "Oshi no Ko [2024]"
    Po 6 i 7 odcinku nie mam wątpliwości, że Oshi no Ko to jedno z najlepszych anime jakie widziałem. Złoto, po prostu złoto.
  • Avatar
    A
    Klemens 10.08.2024 21:15
    Komentarz do recenzji "Shoushimin Series"
    Mam mieszane uczucia… Wszyscy już wiemy, że jest to ładne i nie ma sensu odmieniać tego przez następne przypadki. Ale kurde, fabuła (a raczej jej brak) to dla mnie jakiś kosmos. Szczególnie ten 5 odcinek. W życiu chyba jeszcze nie widziałem tak przekombinowanej i jednocześnie tak banalnej zagadki. Do tego te postaci – znowu, tak absurdalnie nierealistyczne, na czele z tym całym Kengo, kolegą Jogoro, że to się w głowie nie mieści.
    Jak to się mówi po angielsku? Let them cook? No to ktoś to chyba overcooked tę opowieść. I to ostro overcooked.
  • Avatar
    Klemens 18.07.2024 13:53
    Re: Po 5 odcinku
    Komentarz do recenzji "Legion samobójców: Isekai"
    Cały budżet został chyba wywalony na pierwsze 3 odcinki, odcinek 5 to była totalna porażka pod względem grafiki i animacji. I mówiąc totalna porażka mam na myśli TOTALNĄ porażkę – wyobraź sobie walkę Pain vs Kyuubi (o ile oglądałeś Shippuudena, a jak nie, to zobacz sobie na YT), a następnie pomyśl, że było jeszcze gorzej. Mniej więcej taki poziom.
  • Avatar
    A
    Klemens 18.07.2024 08:26
    Po 5 odcinku
    Komentarz do recenzji "Legion samobójców: Isekai"
    Żartowałem! Nie tykajcie tego łajna.
  • Avatar
    A
    Klemens 14.07.2024 18:01
    Komentarz do recenzji "Kami no Tou [2024]"
    Co to był za odcinek xD  kliknij: ukryte  Serio? W 2024 roku? Przecież to było tak żałosne i cringowe, że aż musiałem wstać to rozchodzić.
    Ogólnie odcinek ociekał wręcz napięciem i wcale nie można było się spodziewać, jakie będą następne wydarzenia, minuta po minucie. Aaaaaaani przez sekundę nie przeszła mi przez głowę myśl, że  kliknij: ukryte , normalnie takie zaskoczenie, że nie wiedziałem, czy nie spadnę z krzesła, takiego szoku doznałem.

    Litości, ta bajka jest kompletnie beznadziejna. Aż chwyciłem webtoona, żeby zobaczyć, co mnie ominie jak skipnę i podsumuję to jeszcze większym „XD” niż na początku.
    Nie wiem, osobiście za Chiny Ludowe nie byłbym w stanie polecić tego nikomu. Historia to jakiś żart, a jeżeli ktoś chce obejrzeć ładne obrazki, to naprawdę, akurat w tym sezonie nie brakuje anime ze świetną oprawą wizualną.

    Dopiero teraz też zorientowałem się, że jest to tasiemiec na ponad 600 rozdziałów i naprawdę nie wiem kto wpadł na pomysł, żeby próbować to dalej animować po pierwszym sezonie.
  • Avatar
    A
    Klemens 13.07.2024 19:31
    Komentarz do recenzji "Shoushimin Series"
    Dobra, jednak FMC lubi zachodnie słodycze.
    Nadal nie wiem o co chodzi w tej serii i powoli zaczynam mieć wrażenie, że jak się nie obejrzę całej serii, to się nie dowiem. Pytaniem jest, czy ładnymi obrazkami i dopieszczoną animacją ruchu dłoni autorzy będą w stanie zatrzymać widzów przed ekranem. Mówiąc w swoim imieniu – raczej wątpię, bo już się złapałem na skipowaniu fragmentów, a to dopiero drugi odcinek.
  • Avatar
    A
    Klemens 13.07.2024 18:01
    Komentarz do recenzji "Nige Jouzu no Wakagimi"
    Żartowałem, jednak nie zostanę. Choćby nie wiem jak ładne to by nie było, nie dam rady wytrzymać z tymi postaciami. Za każdym razem, jak ten dorosły kapłan otwiera usta i wydaje z siebie dźwięk, coś we mnie pęka i chyba są to bębenki. Ostatni raz czułem takie poirytowanie przy Black Clover, jak słyszałem Aste. Do tego ta estetyka ekspresji postaci… Nie, nie i jeszcze raz nie.
  • Avatar
    A
    Klemens 9.07.2024 02:15
    Komentarz do recenzji "Kami no Tou [2024]"
    Rysunki mierne, postaci mierne, wprowadzenie do historii mierne, muzyka mierna, animacja zdaje się być jedyną w porządku rzeczą. Ogółem, to pierwszy odcinek to kicha po całości. Ja rozumiem, że manhwa ta dzieli się na sezony i z tego co czytałem, to dość wiernie oddaje pierwowzór, aczkolwiek tak jak w Solo Leveling opowieść mocno moim zdaniem cierpiała przez wprowadzanie do głównej historii wątków, które nie miały kompletnie żadnego znaczenia dla aktualnie dziejących się wydarzeń, tak tutaj jest kompletnie odwrotnie – przydałby się kurde jakiś kontekst tego, co się wyprawia na ekranie.