Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Klemens

  • Avatar
    Klemens 2.08.2015 18:03
    Komentarz do recenzji "Rokka no Yuusha"
    Ja tam stawiam na  kliknij: ukryte 
    Chociaż nie rozumiem jednej rzeczy – zniosą jakoś tą barierę, wejdą na zakażone terytorium i tam sprawa będzie prosta – skoro ktoś, kto nie jest jednym z 'Braves' zginie po dniu po dotknięciu owego zakażonego terenu (bo tak chyba mówili, prawda?), to po kiego grzyba się teraz wybijać i ryzykować, że się nie trafi? Wyjść jakoś z tej świątyni, dotknąć tego czerwonego i sprawa załatwiona. A nie, jakieś robienie problemów…
  • Avatar
    Klemens 2.08.2015 01:02
    Komentarz do recenzji "Rokka no Yuusha"
    Mam nadzieję, że mi się to tylko zdaje – czy w przeciągu 2 odcinków się okaże, że tak naprawdę jest ich 7 i tak miało być? Bo jeśli tak, to słabo budują atmosferę, skoro już po pierwszym odcinku z 'łamigłówki' można to wyczuć…
  • Avatar
    Klemens 2.08.2015 00:58
    Re: Jaki ja jestem wredny
    Komentarz do recenzji "Gate: Jieitai Kanochi nite, Kaku Tatakaeri"
    No i nie zapominajmy o letnim festiwalu! Festiwal musi być! Więc – kiedy festiwal?
  • Avatar
    Klemens 2.08.2015 00:10
    Komentarz do recenzji "Shimoneta to Iu Gainen ga Sonzai Shinai Taikutsu na Sekai"
    Tak, zdecydowanie pozostanę przy seansie tego anime – czuję w tym potencjał.
  • Avatar
    Klemens 31.07.2015 21:56
    Komentarz do recenzji "Shokugeki no Souma"
    Cóż, właśnie zekranizowano :P
  • Avatar
    Klemens 30.07.2015 16:40
    Re: Echh...wspomnienia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Komentarz do recenzji "Muminki"
    Ja się bałem tej rudowłosej… Mi chyba jej było. No, może nie tyle bałem, co zawsze wiedziałem, że sypnie głupim tekstem – chociaż miała przerażającą (jak na małego mnie…) twarz.
  • Avatar
    A
    Klemens 29.07.2015 01:14
    Komentarz do recenzji "Overlord"
    TO JEST TO, kurde! Wszechpotęga wylewająca się zewsząd, lanie na przeciwników ciepłym moczem, miażdżenie ich 'najpotężniejszej broni' jednym skillem – TAK! Kocham tego typu serie, gdzie bohater jest koksem od samiutkiego początku. Od dawna tego mi brakowało. Teraz dajcie mi tylko Albedo w bitewnym szale – to może okazać się bardzo ciekawe, wnioskując po 4 odcinku – i będę usatysfakcjonowany w zupełności.
  • Avatar
    Klemens 28.07.2015 23:19
    Komentarz do recenzji "Overlord"
    Emmm? Overlord najbardziej generyczny? Radzę kuknąć na Kuusen Madoushi Kouhosei no Kyoukan czy Charlotte ;)
  • Avatar
    A
    Klemens 28.07.2015 01:51
    Komentarz do recenzji "The Last: Naruto the Movie"
    Sentyment sentymentem, ale jak ja mam to niby ocenić?

    Człowiek czeka kupę lat na oficjalne potwierdzenie tej jednej pary, cały jest w skowronkach, a dostaje to W TAKIM opakowaniu, które owszem, jest ładne, ale czekoladki w nim zawarte są wątpliwej jakości, o samym ich smaku nie wspominając.
    Graficznie jest to chyba jeden z lepszych filmów Naruto – bardzo mi się podobały projekty postaci, było widać w tym wszystkim napracowanie. Na pochwałę zasłużyła sobie również szata muzyczna – utwory bardzo pasowały do poszczególnych scen – tam gdzie miałem czuć strach, muzyka przyprawiała mnie o lekki niepokój. Tam, gdzie miało być nostalgicznie, to dostawałem lekką nutkę i wchodził chilloucik. Motyw przewodni też całkiem spoko, wpadł mi w ucho.

    Ale to w sumie tyle, co mogę pochwalić, gdyż sposób w jaki została poprowadzona fabuła jest straszny. Kishimoto w tym filmie pokazał, jak bardzo nie umie bawić się w shoujo. Tak jak Rinsey napisała, mamy tu do czynienia z fabułą typu 'A ---> B', gdzie '--->' trzeba czymś zapełnić. No i tutaj pojawia się problem. Całości brakowało takiego 'wyczucia czasu', gdyż oglądając ten film miałem wrażenie, że cała akcja toczy się w przeciągu 2 dni. Góra 3. Ile ich było? Nie wiem do teraz. Może to moja słaba orientacja w tej przestrzeni, nie wiem. Ja się czasowo nie połapałem.
    Kolejnym problemem jest pomysł na głównego bohatera i sposób, w jakim użyto na nim 'Friend no Jutsu'. Kolejny frustrat, któremu 'coś się pokićkało' za dzieciaka i próbuje podbić świat mocą swoich oczu (a raczej swoich przodków). No i sposób, w jaki przeszedł on transformację 'zło/dobro'... 'Zostałem pokonany, to znaczy, że nie mam racji' – tak oto przedstawia się zabieg, który Kishimoto promował w swojej mandze przez kilka ostatnich lat. Gdzie się podziali Ci wszyscy źli, co byli źli do końca?! A no tak, zginęli razem z Kakuzu, Hidanem i (naciągając) Madarą. Szkoda, bo moim zdaniem tego brakowało temu filmowi. Porządnego antagonisty.
    Skoro już o postaciach piszę – no to właśnie, postaci. Niby dorośli, a jednak dzieci… Praktycznie nikt się nie zmienił od czasów wojny. Prawie, bo pozostaje Sakura. Tak, to jest zdecydowanie osobistość, która poprawia obraz tej nędzy i rozpaczy. Jedyna, która w jakikolwiek sposób zachowywała się racjonalnie i po jej zachowaniu można wnioskować 'oho, ona ma olej w głowie, łeb na karku i jaja między nogami'. Ktoś mi zaraz zarzuci, że Sai i Shikamaru też przecież zachowują się dorośle, ale ja tego tak nie widzę – to były trudne postaci do poprowadzenia, bo ich zachowanie nic nie zmieniło się od końca mangi, a przecież powinno – delikatnie, ale jednak. O głównej parze nawet nie będę wypowiadać, bo taką mentalnością mogą się popisać 12 latki, a nie 'dorosła młodzież'.
    Mógłbym ciągnąć ten temat dalej i poruszyć takie kwestie jak brak konsekwencji w prowadzeniu stworzonego przez siebie świata (w jaki sposób Naruto zapadł w genjutsu chociażby – to takie pierwsze pytanie jakie mi się nasuwa po szybkim przypomnieniu seansu), złe rozporządzenie danym czasem na poszczególne wątki czy czas antenowy poszczególnych bohaterów (nice Sasque, dali Ci całe 3 sekundy! a tak szpanowali jego lumperskim modelem przed premierą…), ale szczerze – po co? Wątek NaruHina zakończony, był ślub, dzieci są – ja tam jestem szczęśliwy.

    Nie napiszę, że mogliby zrobić jakikolwiek crap, wrzucić NaruHine i dałbym 11/10, ale nie było tak źle, żeby oceniać to jakoś kosmicznie nisko – pamiętajmy (patrząc na anime), że zawsze mogło być gorzej. Bo mogło. O wiele gorzej.
    Komu polecam ten film? Każdemu, kto od 'x' lat fanboyował parze NaruHina i osobom, które oglądają wszystko, co związane z kanonem tego świata. Tak ten film należy do kanonu… Po za tym, nie obejrzysz – nie stracisz.
    Ode mnie słabe 8/10, bo mocne 7/10 gryzie mi sumienie :x
  • Avatar
    Klemens 27.07.2015 19:58
    Komentarz do recenzji "Gakkou Gurashi!"
    Tak, również myślę, że w przeciągu tych 2­‑3 odcinków skończymy z 'przeplataniem', a przejdziemy do akcji z nowszych wątków, które są coraz lepsze. Szczerze powiem, że to najbardziej wciągająca manga, jaką czytałem – ale pewnie piszę tak, bo mam baaaardzo małe doświadczenie z japońskim komiksem.
  • Avatar
    Klemens 27.07.2015 18:29
    Komentarz do recenzji "Gakkou Gurashi!"
    W ogóle już pomijam wiele pytań, które nasuwają się w związku z sytuacją(w ogóle jako fan post­‑apo) ale jak mniemam jest to typ serii, w której nie uzyskam odpowiedzi na ten konkretne pytania, zwłaszcza w japońskiej animacji.

    Na przykład jakie? Bo część informacji będzie dalej wyjaśniona, a manga do części nadal dąży (powoli, ale skutecznie) i widać, że nie zamierzają potraktować tego 'lekką ręką' i pozostawić coś wyobraźni czytelnika.

    Kibicuje im i mam głęboką nadzieję, że fabuła jest o wiele bardziej skomplikowana i sama seria jeszcze zdąży zaskoczyć

    Fabuła nie jest (niestety) skomplikowana, natomiast co do zaskoczenia, to gwarantuje momenty, gdzie 'WTF' wyjdzie samo na twarzy. Oczywiście jeżeli twórcy nadal zachowają ten koncept  kliknij: ukryte .
  • Avatar
    Klemens 27.07.2015 18:23
    Komentarz do recenzji "Gakkou Gurashi!"
    Jakoż udało mi się przeczytać wczoraj mangę do jej aktualnego stanu, jestem  kliknij: ukryte 

    Więcej nie będę pisać, bo ogryzek dotyczący mangi się nie pojawił, a myślę, że nawet jeżeli napiszę to w spoilerze, to będzie o jedno słowo za dużo (a mam ultimatum, muszę się pilnować xD). Jeżeli będziesz chciał na ten temat podyskutować, to napisz na priv ;)
  • Avatar
    A
    Klemens 25.07.2015 21:35
    Komentarz do recenzji "Shimoneta to Iu Gainen ga Sonzai Shinai Taikutsu na Sekai"
    Planowałem po tym odcinku porzucić, ale… nagle doszło to stalkowanie (wiadomo, kto to…), ale nie myślałem, że to potoczy się AŻ TAK dynamicznie. Chyba zostanę przy tym jeszcze na trochę, bo mnie teraz zaciekawili jak to rozegrają.
    Co nie zmienia faktu, że nie pojmuję komediowej duszy tego anime – jak zepwene większość, gdyż zwyczajnie nie znam japońskiego. Niby tłumacze się starają jak mogą, ale nie wydaje się to ani odrobine zabawne. No chyba, że w oryginale też jest to takie słabe, to humor jest po prostu słaby.
  • Avatar
    A
    Klemens 23.07.2015 17:34
    Komentarz do recenzji "Gakkou Gurashi!"
    Ha, czyli jednak.  kliknij: ukryte  Kurde, jakie to jest dobre, matko, jakie to jest dobre! Niech mi jeszcze jeno pokażą, dlaczego  kliknij: ukryte , a potem niech się dzieje co chce. Bardzo podoba mi się to  kliknij: ukryte  i w ogóle ta cała cukierkowa otoczka, która jest tylko przykrywką dla… Napiszę raz jeszcze – kurde, jakie to jest dobre!
  • Avatar
    Klemens 20.07.2015 01:35
    Komentarz do recenzji "Shokugeki no Souma"
    A czy nie zekranizowali go tylko dlatego, żeby nie wprowadzać w tym sezonie aktualnego Elite Ten i nie robić niepotrzebnych nadzieji na następny sezon, który nie jest wcale pewny? Bo o ile pamięteam, to  kliknij: ukryte  No chyba, że coś pomyliłem, ale jestem zbyt leniwy, żeby zajrzeć.
  • Avatar
    A
    Klemens 20.07.2015 01:30
    Komentarz do recenzji "Nagato Yuki-chan no Shoushitsu"
    Czekajcie, to już koniec? Naprawdę? Szczerze, jestem zaskoczony 'tak nagłą' końcówką, ale skoro twórcy mówią, że koniec, to trzeba jakoś to ocenić.
    A moja ocena nie będzie zbyt wysoka. Tej serii brakuje jakiegoś 'spoiwa', które połączyłoby całą hisotrię. Oglądając to miałem wrażenie, że jest to zlepek całkowicie niepowiązanych scen i wyczekiwałem szczerze momentu, kiedy zadzieje się coś, co nada całości sens. Nie doczekałem się, stąd moje zdziwienie końcem.
    Nie mam siły rozpisywać się na temat tego anime, bo nie jest ono zwyczajnie tego warte. Dlatego po prostu dam 4/10 i szybko wyrzucę tą 'przygodę' z głowy, robiąc miejsce dla czegoś godnego zapamiętania.
  • Avatar
    A
    Klemens 17.07.2015 23:03
    Komentarz do recenzji "Shokugeki no Souma"
    Tylko tydzień przerwy, a mną już trzęsło… Co to będzie, jak to anime zejdzie z ramówki? Aż strach czekać na następny, sezon, który i tak nie jest pewwny. Ale nic, nowy OP i ED dobre, chociaż stare bardziej mi się podobały, ale wypadało nawiązać do przyszłych wydarzeń, więc nawiązali. A propos przyszłości – ZAWODY CZAS ZACZĄĆ! (pisane Shiftem, nie Capsem :))
  • Avatar
    Klemens 16.07.2015 10:59
    Komentarz do recenzji "Ore Monogatari!!"
    Spokojnie Panie Redaktorze, myślę, że akurat TO anime nie odpuści tego wątku tak łatwo, a  kliknij: ukryte , a zazwyczaj ingerował w tego rodzaju wypadkach. Osobiście zachowałbym sporą dozę ostrożności w wypowiadaniu, że wątek jest zniszczony :P
  • Avatar
    A
    Klemens 16.07.2015 01:59
    Komentarz do recenzji "Ore Monogatari!!"
    No, i tego jeszcze w mandze nie czytałem! Zapowiada się coraz lepiej!
  • Avatar
    A
    Klemens 15.07.2015 23:13
    Komentarz do recenzji "Kuusen Madoushi Kouhosei no Kyoukan"
    Drop i tyle. A dlaczego? A dlatego:
    -głosy seiyuu dobrane okropnie;
    -postaci bez charakteru i denerwujące swoim stylem bycia (nowy poziom dna został odkryty w moim skromnym mniemaniu);
    -okropne CG;
    -11:43 – WTF? to wina twórców, czy tłumaczy, że zabrakło całego końca sceny?;
    -drewniana animacja;
    -okropna grafika – wszyscy wyglądaja tak samo;
    -śmieszna (w negatywnym tego słowa znaczeniu) muzyka.

    A teraz coś, czego nie rozumiem, mam nadzieję, że jakiś specjalista do spraw wojska mi odpowie – dlaczego Kirito został uznany za zdrajcę? Obronił swoich przyjaciół na misji, coś się stało, nikt nie wie co, pan bohater przestał brać udział w misjach – czy to jest powód, żeby uznawać go za zdrajcę? I dlaczego jego 'kompani' nie wstawiają się za nim publicznie? Myślałem, że za kolegami z oddziału staje się murem, szczególnie w tak błahej sprawie… Nie wiem, ja się nie znam, ale dla mnie jest to szukanie jakiegoś dramatycznego podłoża, na którym można opierać 'mhroczną przeszłość' protagonisty, która oczywiście później się wyjaśni, bo co to za seria, gdzie bohater jest bohaterem od początku…?
    Nie, nie i jeszcze raz nie, trzymać się od tego z daleka. Chociaż i tak znajdą się tacy, co to obejrzą i łykną jak ryba haczyk, bo jest Kirito (swoją drogą, czy mi się wydaje, czy prócz tego i Shokugeki koleś w niczym innym nie gra?).
    Nie polecam, nie warto zaśmiecać dysku tym syfem. A myślałem, że dotrwam chociaż do 3 odcinka…
  • Avatar
    Klemens 13.07.2015 16:21
    Re: Logika
    Komentarz do recenzji "Glasslip"
    Błagam Cię, nie mamy stawiać oceny, na którą to coś zasługuje, bo Ty tak mówisz? Póki nie jesteś żydem, homo, czanoskórym, bądź imigrantem na zasiłku za moje pieniądze (najlepiej wszystkim naraz) – nie masz prawa mi mówić, co mam robić – sorry, ale tak skonstruowany jest kraj, w którym żyjemy. Podobało Ci się? Spoko, daj nawet 10/10. Ale nie próbuj nikomu wmówić i na siłę przekonywać, że to było dobre i Twoja racja jest jedyna. Jak to napisała Kysz – nie dorabiaj chorej ideologii tam, gdzie jej nie ma.
    Seria 8/10 dla mnie:)

    I przy tym zostańmy, że dla Ciebie.

    Mnie osobiście seria urzekła własnie swoją prostotą, dbaniem o szczegóły (detali) i przeniesieniem na ekran rzeczywistego życia bohaterów.

    Tak, bardzo rzeczywiste jest to, że chłopak posiadający rozdwojenie jaźni, przybywa do miasta w poszukiwaniu dziewczyny z jakiegoś zwidu, a jakby tego było mało, to dziewczyna ta siedząc sobie pod szkołą i rysując kurczaki, ma również zwidy, w postaci spadającego, białego proszku z nieba (śmiem wątpić, że to śnieg, być może to środek, który ją do tego stanu doprowadził) i nikomu o tym nie mówi, bo to przecież taaaakieee normalne. Rzeczywistość pełną gębą.

    Kakeru spał w namiocie bo jego ojciec remontował mu pokój

    Tak jak napisała Kysz – masz to gdzieś w anime? Bo ja tego nie zauważyłem w trakcie seansu.

    Nie wszystko co dla naszych kryteriów przypomina taras, jest tarasem, aby wymagało drzwi

    Ponownie – Kysz zripostowała to dokładnie, jak ja bym to zrobił.

    ale nie oceniajcie tego 2/10­‑4/10 tylko dlatego, że nie było w waszym 'guście'

    To tak wyrzucę ten cyctat z Twojej wypowiedzi, nawiązując do samego początku tego, co napisałem.
  • Avatar
    A
    Klemens 11.07.2015 23:19
    Komentarz do recenzji "Rokka no Yuusha"
    Zapowiada się miodnie. Zawsze w seriach przygodowych brakuje mi takiego typowego 'rouga' ze sztyletami, którym miota jak szatan. Dla samej tej postaci przysiąde do seansu Rokka no Yuusha, ale to, co do tej pory zobaczyliśmy też nie zawodzi.
    No i ciekawe, kto będzie tym 7, 'fałszywym'. Póki co, podejrzewam każdego, oprócz  kliknij: ukryte  W sumie mi to rybka – oby nie była to osoba, która całą serię buduje sobie opinii 'tego złego', bo będę strasznie zaskoczony, w negatywny sposób. Liczę, że będzie to ktoś, kogo się zupełnie nie będę spodziewać.
  • Avatar
    Klemens 11.07.2015 23:14
    Komentarz do recenzji "Gakkou Gurashi!"
    Ehhh, słaby jestem w te klocki. Czy tu chodzi o to, że  kliknij: ukryte  Czy może to przekolorowałem i całość potoczy się jak w 1. odcinku? Samej mangi nie czytałem, ale widziałem w Internecie opinie, że jest ona – jak to wspomniałeś poniżej – delikatnie rzecz ujmując 'chora'.
  • Avatar
    A
    Klemens 11.07.2015 15:24
    Komentarz do recenzji "Gakkou Gurashi!"
    Zapowiada się… ciekawie?
    Pomimo tego cukierkowego nastroju, lekkie ciarki mnie przeszły po plecach, a to już coś. Zastanawia mnie, jak budowany będzie nastrój – czy cała seria będzie opierać się na cukierkowym świecie Yuki, czy może…
  • Avatar
    A
    Klemens 9.07.2015 13:33
    Komentarz do recenzji "Kuusen Madoushi Kouhosei no Kyoukan"
    No i od czego tu zacząć? Może od tego – to jest po prostu słabe.
    Warstwa muzyczna leży i kwiczy, słuchasz tych dźwięków co sobie w tle lecą i do głowy przychodzi jedna myśl 'pseudo­‑dramat'.
    Na grafice się nie znam, ale nawet taki laik jak ja potrafi dostrzec, że wszystkie postaci mają tą samą twarz. Kolor włosów i sama fryzura nabierają tutaj nowego znaczenia, bo bez nich jedynie można odróżnić płeć żeńską od męskiej. Mimika twarzy… praktycznie nie istnieje. Seiyuu dobrani średnio – szczególnie denerwuje ten 'pusty' głos panny czarnowłosej z tego całego fajtłapowatego oddziału.
    Na tym też się nie znam, ale walki, miecze, wszelkie i wszelkie efekty specjalne to masa CG (prawda?), które wygląda okropnie na tle tej 'średnio­‑słabej' grafiki.
    OP i ED też sąbardzo poniżej średniej. Nie potrafię znaleźć w nich nic dobrego, a w OP do 2. serii TG widziałem parę pozytywów – coś o tym świadczy.
    Fabuła zapowiada się nieciekawie, trochę pseudo­‑dramatu, trochę hentaiowania, trochę haremu, takie niewiadomoco.

    Ogółem, to jak ktoś chce się zagłębiać w tego typu produkcje, to niech sobie obejrzy te wszystkie Serei cośtam Tsukao Blade Dance i innne – od tego trzymajcie się zdala.