x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Do minusów zaliczę całą pierwszą scenę, bo wygląda ona po prostu nieciekawie (czy to jest to słynne CG?) i nie za bardzo rozumiem, o co w sumie w niej chodzi.
Do takiego 'niewiadomoczego' zaliczę animację, bo nie jestem pewien, czy to mój sprzęt nawala, czy podczas dodawania napisów coś sknocili, czy rzeczywiście tak to wyląda w oryginale – pewne sceny są 'mało płynne', delikatnie rzecz ujmując. Klatkuje w niektórych momentach tak niemiłosiernie, że aż strach oglądać, bo oczy bolą. Obejrzałem 3 razy i zawsze w tych samych momentach to się dzieje. Nie wiem, nie jestem ekspertem.
Podsumowując – plusów zdecydowanie więcej niż minusów, więc oglądać.
No i tak jak blob pisał – główny bohater jest NAKOKSOWANYM LISZEM! Czego można chcieć więcej?
Osobiście nie przepadam za 'monster girls', ale pomimo tego, zapowiada się całkiem ciekawie. Tak… świeżo? Szkolne haremy się przejadły chyba każdemu, 'domowe haremy' też już wyeksploatowane, półświatek religijny został zawładnięty przez pewne anime zaczynające się na 'H', a kończące na 'ighschool DxD', a potworów ani widu, ani słychu! Tak, zapowiada się ciekawie, szczególnie oczekuję pani syreny, bo wygląda (o losie) najnormalniej, moim skromnym zdaniem. Chociaż, czy w tym wypadku wypada mówić o jakiejkolwiek normalności?
No i wspomnę jeszczę, że oczywistą oczywistością jest to, że każdy 'potwór' płci żeńskiej musi być tak przeobrażony, aby w jego (a raczej jej) ludziej części znajdowały się narządy rozrodcze, prawda? Bo same cycki już nie wystarczą fanom golizny…
Zgaduję, że było to pokazane w 2. odsłonie tego anime, temu pytam.
Zapowiada się ciekawie, ale jednocześnie dość typowo jak na Key – trochę dramatu, trochę magii, trochę tego, trochę tamtego, po drodze wrzuci się jakiś wątek miłosny i tak oto powstaje Key. Nie żeby mi się to nie podobało, bo w takich upałach nie cierpię się wysilać oglądając anime i takiego Oregairu bym nie zdzierżył. To samo jest z przygodówkami, no ni jak to oglądać w napięciu w takim upale, bo gorąc wysysa siły witalne. A tu twórcy serwują nam coś, co można sobie oglądać na wpół leżąc, z przymrużonymi powiekami i czymś zimnym pod ręką.
Zapowiada się leniwie, a więc podoba mi się. Gangsta dostarczy mi wystarczająco akcji na ten sezon, więc Charlotte jest jak najbardziej okej – przynajmniej jak na ten moment. Jedynie obawiam się nagłego przyspieszenia akcji i dodania jakichś dzikich walk, ale nie ma co się martwić na wyrost. Będzie dobrze. Prawda?
No i właśnie za te rzeczy się ją kocha! Przynajmniej w moim odczuciu są to cechy, które pozwalają mi ją polubić.
Oczywiście, że nie. Nie czytałem jeszcze książki i żadnych informacji na jej temat w Internecie nie szukałem, bo nie chcę sobie spoilerować. Całe spekulacje są oparte wyłącznie na podstawie obserwacji serii anime.
kliknij: ukryte
Oczywiście, że podstaw nie ma prawie żadnych, ale nie na darmo była ta rozmowa z Kumiko, a sam temat 'końca przygody' (cokolwiek to znaczy) przewijał się w scenach z Asuką kilkukrotnie. Sama Asuka widać jest dość specyficznie wykreowaną postacią, bo pomimo tego, że jest najbardziej skryta – jak to dobrze ująłeś – to jednocześnie daje do zrozumienia, że nie zależy jej jakoś wybitnie na klubie. Chociaż może źle to ująłem – wydaje mi się, że ona nie szuka w orkiestrze czegoś poważniejszego, tylko raczej zabawy. Miejsca, gdzie może robić to, co lubi, razem z przyjaciółmi. A te całe zawody w pewien sposób zabijają przyjazną atmosferę w klubie, co pokazuje m.in. spór o to, kto i jak został wybrany do grania partii solowych – Asuce przecież to wszystko jedno, ma na to całkowicie 'wyrąbane' – wyraźnie daje do zrozumienia, że nie podoba jej sie ta poważna atmosfera, swoją obojętnością do tej całej afery. A im dalej w las, tym większe napięcia i mniej zabawy. Dlatego nie była zadowolona z przejścia dalej.
Oczywiście, to tylko moje przypuszczenia, mogę się mylić i zapewne tak jest. Ale co to za zabawa, jeżeli nie snuje się żadnych teorii po obejrzeniu tak zakończonego anime? :P Chociaż może to nawyk jeszcze zza czasów Naruto? Kto wie.
PS. Czy mi się tylko zdaje, czy kliknij: ukryte Asuka, delikatnie rzecz ujmując, nie chciała wygrać? Bo z jej miny wnioskuję, że w następnym sezonie opuści ona – a raczej będzie chciała opuścić – orkiestrę, na rzecz nauki, czy coś w ten deseń. Cokolwiek zrobi – na 100% nie była zadowolona ze zwycięstwa.
Nie, tutaj nie ma fabuły. Problemem jest to, że fabuła wg. nie potoczyła się do przodu, bo (prawie) wszystkie wątki fabularne wycięli, a pozostawili same fillery. Jedyne co można uznać za 'wątek fabularny' to kliknij: ukryte wątek z Haną i wprowadzenie Haru. Ale i to można uznać w sumie za fillery.
Ale tak jak Himee napisała, skoro zapowiedziane były 4 sezony, to czymś muszą to zapełnić, bo jakby pociągnąć samą fabułę, to by juz dogonili mangę :X
Przewiduję, że następny sezon będzie 50/50 fillery/fabuła, a ostatni to czysta fabuła, bo wygląda na to, że akcja z mangi chyli się ku końcowi. Oczywiście to tylko moje skromne zdanie, nie popartne żadnymi oficjalnymi wypowiedziami.
I powiedz, czy się z tym zgadzasz.
Problemem tego sezonu jest to, że (oczywiście) nie poszli wg. LN. Wiem, zapewne nie interesuje Cię jak to wygląda w książce, ale zapoiluje, że ten sezon powinien się skupić na kliknij: ukryte Raiting Game, a piosenka, która w książce pełni rolę kliknij: ukryte 'zaklęci odczarowywującego Isseia z tego śmiesznego Juggernautocośtam' tutaj jest… zakończeniem. I cały element humorystyczny poszedł się… powiesić.
Naprawdę, rzadko zgadzam się z panem z komentarza nad moim, ale to, co jest w nowelce jest 100x lepiej i logiczniej porpowadzone niż to, co pokazało anime – czyli jeden, wielki filler, z fabułą… a raczej jej brakiem, tanim dramatem i kolejnym ukazaniem naszego Isseia jako OP ścierwo, który gdy tylko chce, skacze sobie nagle o poziom wyżej niż przeciwnik i miażdży go jednym, nowym ciosem. A tak nie jest… Nie rozumiem, jak autor mógł się zgodzić na to, żeby zekranizować to w TAKI sposób. Dodam jeszcze od siebie, że końcówka była fatalna, akcja potoczyła się za szybko, brak było w tym logiki, a zachowania niektóych bohaterów wynikały… z niczego.
Ale będzie nieocenzurowane, cycki będą na wierzchu, pocałunek był, ludzie to kupią… Nie wiedząc, że kupują chłam.
Re: Spoiler
Problemem jest też to, kliknij: ukryte że mieszają w materiale źródłowym w taki sposób, aby narobić smaka widzom, a jaj nie mają, żeby rzeczywiście podsycany przez samych siebie wątek poprowadzić. Czysty zabieg marketingowy i tyle.
Oczywiście będę w niebowzięty, jeżeli to co piszę nie jest prawdą ( kliknij: ukryte fanem homo nie jestem, ale tutaj prowadzone jest to z taką pikanterią, że słowa 'dajcie yuri!' same cisną się na usta), ale się nie zapowiada.
No chyba, że rzeczywiście takim rozwojem rozwojem spraw badają sobie grunt, czy aby ludzie nie będą sypać negatywnymi komentarzami, a ewentualne kolejne sezony będą dla fanów rozwiązania kliknij: ukryte Kumiko x Reina miłym zaskoczeniem. Naprawdę, chciałbym, żeby tak było, ale jest to mało prawdopdobne rozwiązanie.
Re: Spoiler
Re: Spoiler
Cthulhoo, zarówno Tobie, jak i tysiącom (jeżeli nie dziesiątkom, albo i nawet setkom tysięcy) ludzi radzę zmienić zdanie na temat Hibike. To mniejszość zawsze ma rację, szczególnie ta, która nawet nie jest zaznajomiona z tematem i nie zapoznała się z choćby z połową materiału źródłowego. Tak skonstruowany jest ten świat.
I nie radzę Ci urażać zdania naszego eksperta, a co więcej podważać go (!), bo może się to dla Ciebie skończyć banicją z tego forum :x
Re: Odcinek 11