Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Shorexen

  • Avatar
    A
    Shorexen 28.12.2019 22:58
    Sword Art Online: Alicization - War of Underworld po 12 odcinku (koniec)
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online: Alicization - War of Underworld"
    Po ostatnim odcinku doszedłem tylko do jednego wniosku. Strasznie mi brakuje tutaj kogoś kto by bronił tej serii za wszelką cenę. Kogoś, kto by starał się mnie przekonać, że to jednak ma jakiś sens, przynajmniej jakikolwiek. Jest ktoś? Ktokolwiek?! Chcę się z kimś pokłócić! Bo może jednak nie mam racji…

    Aaa… kogo ja oszukuję… to jest po prostu gniot i tyle. Nawet potencjalni obrońcy chyba już to wiedzą. I jeszcze to zakończenie, żenada. Gdyby nie ten ładny papierek to czekoladka już dawno byłaby w koszu. No i LiSA… jeszcze ona to jakoś ratuje, bo gdy ją tylko usłyszę w endingu to od razu jakoś się uspokajam. Nawet mi jej szkoda, bo walczy z tyloma wiatrakami i na wygraną szans nie widzę. A w tym świecie czarny szermierz na ratunek nie przybędzie… prawda?

    Przydałaby się patelnia, jakiś tajny agent i opłacenie wycieczki do Japonii. Może gdy autorowi nowelek ktoś przydzwoni w piaskownicę to obudzi się następnego ranka i coś mu jednak przeskoczy w głowie. :P

    Pewnie też niektórzy zapytają: To po co ty to w ogóle oglądasz? Proste pytanie to i prosta odpowiedź. Żeby skomentować. No i dla papierka też, nie ukrywam.
  • Avatar
    A
    Shorexen 28.12.2019 19:41
    Boku no Hero Academia 4 po 11 odcinku
    Komentarz do recenzji "Boku no Hero Academia [2019]"
    Walić, że odcinek poklatkowy – zapewne spowodowany oszczędzaniem na przyszłą akcję, która nadchodzi – natomiast emocji co nie miara. Nawet jak znałem to z mangi to i tak świetnie się oglądało. I w sumie znowu potwierdza się moje zdanie, że Boku no Hero żyje postaciami pobocznymi, genialnie wykreowanymi postaciami pobocznymi. To nie Midoriya gra tutaj pierwsze skrzypce i nawet jak wiadomo, że prędzej czy później ukarze się coś pokroju Mido vs Todo lub Mido vs Mus, bo to nieuniknione z głównymi protagonistami, to i tak ja zawsze najbardziej czekam na takie wydarzenia jak z tego odcinka. Nie mogę się też doczekać aby zakupić polski tomik i przeżyć to raz jeszcze w postaci mangowej, bo odcinek to poprzewijałem już kilkanaście razy. :D
  • Avatar
    Shorexen 28.12.2019 19:31
    Odpowiedź na komentarz użytkownika skrytyfankamena
    Komentarz do recenzji "Boku no Hero Academia [2019]"
    Z troll jedynkami to raczej nic się zrobić nie da. Bo kto powiedział, że tylko jedynki są trollami. Z tego co wiem to na MALu każdy przyjmuje sobie kryteria oceny jakie tam chce i rzadko kto się stosuje do słownych oznaczeń ocen liczbowych jakie tam występują. Znam takich co za jedynką oznaczają sobie najlepsze według niego tytuły, więc wiesz… jesteśmy w kropce. ;P
    Jak już mowa o patologi to niezłe jaja tam wyprawia Kimetsu no Yaiba. To dopiero „odkrycie”. :D Nawet przez to pierwowzór mangowy pokonał OP w rankingu Japońskim, więc to jest dopiero cyrk. xD
  • Avatar
    A
    Shorexen 28.12.2019 18:15
    Shinchou Yuusha po 12 odcinku (koniec)
    Komentarz do recenzji "Shinchou Yuusha ~Kono Yuusha ga Ore Tueee Kuse ni Shinchou Sugiru~"
    I jak ja to mam ocenić?! Ta pompa w dwóch ostatnich odcinkach całkowicie przewróciła anime do góry nogami. Niespodziewany zwrot akcji, na dodatek solidnie zaprezentowany tylko i wyłącznie miesza oraz nie pozwala racjonalnie podejść do oceny, ponieważ jak to ma być traktowane? Jakby to była komedia od początku do końca to nie miałbym problemu, a tak… no jest i to nie mały. Co nie zmienia faktu, że końcówka serii emocje wzbudziła i osobiście uważam, że nie było to zbyt przedramatyzowane, oczywiście porównując z innymi tytułami, które miały tego typu sceny, ale gdy już się porówna końcówkę z początkiem, to chyba zbyt duży kontrast emocjonalny i gatunkowy nam zaserwowano.

    A ogólnie to bardzo przyjemny, pozytywny i zaskakujący seans. W planach tego nie miałem (o czym już pisałem) i nie żałuję, że wskoczyło to w moją co tygodniową ramówkę. Technicznie przeciętnie (nawet bardzo), a szczególnie w drugiej połowie, natomiast trochę to ratuje ost w ostatnich odcinkach, który fajnie i udanie podkreślał emocje i powagę sytuacji. Co do fabuły to prosta jak cep i myślałem (pewnie jak wszyscy co nie znali pierwowzoru), że będzie to stricte komedia polegająca na robieniu sobie jaj z min. Ristarte, co rzecz jasna miało miejsce, ale później opowieść skręciła w trochę innym kierunku, nie zapominając o poprzednich założeniach, ale dodając coś ekstra, a to urozmaiciło seans i uważam, że ostatecznie zaplusowało jako całość. Postacie to chyba najmocniejsza część tej pozycji, głównie dzięki gagom z nimi w roli głównej i ich relacjom, ale chyba wiadomo kto miał największy wpływ na widza. Nawet twórcy to wiedzieli już w pierwszym odcinku i zapodali nam jej figurki, aby ukierunkować kto tutaj będzie grał pierwsze skrzypce.

    Podsumowując, to naprawdę udany tytuł, który rzecz jasna mógłby być lepszy pod każdym względem, ale będąc w takim stanie mnie usatysfakcjonował i spełniał swoje zadania należycie do samego końca, dlatego liczę na to, że powstanie kontynuacja.

    PS. Nawet ostatecznie opening poprawili. Jak na początku był mega lichy i tylko muzyka jakoś go ratowała, tak teraz wypada naprawdę solidnie.

    PSS. To Kamen ma już swoich fanów? \/ Szanuję i zazdroszczę. ;P
  • Avatar
    A
    Shorexen 28.12.2019 00:47
    Shokugeki no Souma: Shin no Sara po 12 odcinku (koniec)
    Komentarz do recenzji "Shokugeki no Souma: Shin no Sara"
    I tak pisałem wystarczająco poniżej, więc co tu więcej mogę dodać. Dla fana, czyli mnie, bardzo udana kontynuacja kucharzy, którzy swoją drogą dostaną kolejny, już piąty sezon na wiosnę 2020. Coś mi się wydaje, że studio poleci jednak tak jak z mangą no i może dobrze. Troszkę dziwi natomiast fakt, że zdecydowali się do tego ostatniego odcinka upchnąć mega dużo rzeczy. Skondensowali materiał źródłowy niemiłosiernie min. tylko wspominając i w sumie praktycznie całkowicie pomijając krótki arc z wyjazdu Soumy i Megumi. Myślałem, że poświecą na to jakiś czas antenowy w kolejnym sezonie, a tu proszę. Oczywiście wadą raczej bym tego nie nazwał, bo nie miał on jakiegoś głębszego znaczenia dla głównej osi fabularnej, która się rozpocznie, ale mimo wszystko zaskoczenie. Tak czy siak ja jestem usatysfakcjonowany i z niecierpliwością wyczekuję powrotu serii.
  • Avatar
    A
    Shorexen 27.12.2019 16:00
    Fate/stay night: Heaven's Feel po 2 części filmu (Lost Butterfly)
    Komentarz do recenzji "Fate/stay night: Heaven's Feel"
    Hmmm… no tak… jeżeli niedawno (w sumie to wczoraj) napisałem jak bardzo dobra i pozytywnie zaskakująca była dla mnie pierwsza część filmu, to co ja mam teraz napisać, żeby zachować odpowiednie proporcje zachwytu? :D Z jednej strony kompletnie nie chce mi się rozpisywać (często to piszę) i wystarczyłoby napisać jedno słowo – SZTOS, ale zapewne skończy się tak, że jednak coś z siebie wyduszę, więc aby przestać już paplać te niepotrzebne frazesy to przejdę już do konkretów.

    Bez wątpienia był to fantastyczny i przez wiele kwestii również niezapomniany seans, który według mnie podniósł już i tak bardzo wysoko zawieszoną sobie samemu poprzeczkę przez studio ufotable przy praktycznie każdym z możliwych aspektów podlegających ocenie. No może oprócz udźwiękowienia i muzyki, która nadal (po pierwszej części) trzyma ten sam wysoki i staranny poziom wykonania, ale aby coś tutaj można było podwyższyć to musiałbym uświadczyć jakiś niezapomnianych utworów czy ostów do słuchania po seansie, niestety takich nie otrzymałem. Nie oznacza to, że ów aspekt jest wadliwy lub jest minusem tych dwóch filmów, wręcz przeciwnie, ale zabrakło efektów ŁAŁ, do których już nas ufotable w tym aspekcie przyzwyczaił przy innych jego produkcjach.

    Przechodząc dalej, to co poniektórzy mogą być odrobinę zaskoczeni, że uważam iż jednym z aspektów wartych ocenienia wyżej jest strona techniczna, która w poprzedniej części już była na niebotycznie wysokim poziomie i mało tutaj poprawiono względem niej, więc nie za bardzo jest za co podwyższać i dawać tego maksa. Jednak zdecydowałem się to zrobić, a jest to spowodowane czysto subiektywnymi odczuciami przy scenach, które tak wgniotły mnie w fotel (nie było takich w Presage Flower), że wręcz musiałem przystopować, otworzyć paszczę z wrażenia i powiedzieć w końcu to kolokwialne ŁAŁ. Takie sceny są warte zapamiętania i odtworzenia przynajmniej raz. Było ich oczywiście kilka i wspomnę o nich przy okazji fabuły, ale teraz ograniczę się do wypisania jedynie dwóch. Pierwszą była oczywiście walka Alter Saber z Berserkerem. Dawno nie widziałem tak długiej, świetnie zrealizowanej pod względem choreograficznym i technicznym walki dwóch postaci, a wszystko mega epicko zfinalizowane, a więcej wymagać się nie da od tego typu scen. Druga natomiast to już kompletnie inna para kaloszy, slow przy spotkaniu w deszczu Shirou i Sakury. Coś zaskakującego, krótkiego i w sumie niepotrzebnego, ale z racji wystąpienia i tak bardzo dobrego wykonania powoduje tylko same pozytywne odczucia zachwytu nad jakością prezentacji. Reszta to już same mroki oraz ciężkie klimaty, które już pochwaliłem po części pierwszej i ogólnie nie uświadczyłem w żadnych z zapamiętanych przeze mnie scen spadku jakości względem poprzedniego filmu, dlatego tak bardzo nie rozumiem oceny użytkownika Prox, która widnieje poniżej, ale to tak tylko na zasadzie wspominki.

    Historia i podejście do bohaterów już od początku odpowiadało mi najbardziej właśnie w tej wersji i nawet nie wiem za bardzo co mógłbym więcej napisać aby to oddać w całości. Już wspominałem, że o wiele bardziej mi odpowiada po prostu taki ciężki klimat niepewności i tajemniczości, który w drugiej części wywoływał w głównej mierze „Cień”. Sceny z jego udziałem, odpowiednio dawkowane, wzbudzały niewyobrażalny niepokój, mroczność i dyskomfort u widza w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Szczególnie zapada w pamięć moment spotkania z blondaskiem. Wiem, że niektórzy mogą się dziwić z takiego porównania, ale jak np. w Madoce abstrakcja momentami mnie przytłaczała i się w niej dusiłem tak przy tej sekwencji Sakury poczułem tylko i wyłącznie odpowiednie dawkowanie. Od strony wizualnej po kontrast emocji i prezentacji dwóch światów – świetnie wyreżyserowany moment według mnie. Do tego mogę jedynie dopowiedzieć, że porównując z częścią pierwszą uświadczyliśmy większego rozwoju postaci (czego oczekiwałem), a w głównej mierze naszej głównej bohaterki czyli Sakury, która z sceny na scenę coraz bardziej zyskiwała w moich oczach pod względem ciągłych zmian emocjonalnych i tragizmu jaki musi przeżywać. Nie oznacza to, że z powodu Sakury inne postacie tracą lub stoją w miejscu, wręcz zyskują przez to, że jest w centrum uwagi i co się z nią dzieje. Wiadomo, Shirou, ale i Illya, Tohsaka czy nawet sługi się odrobinę zmieniają i otwierają co tylko plusuje. Sam finał drugiej części był dla mnie lekko spodziewany biorąc pod uwagę fakt kto jest kim, ale i tak z racji realizacji i emocji jakie wywołuje niesamowicie mnie zszokował i wzbudził zachwyt, co jeszcze bardziej nakręca na finał, którego mam nadzieję, że ufotable nie spiep… i wykonają to należycie.

    Podsumowując, już teraz (przed finałem) chyba mogę stwierdzić, że jest to według mnie najlepsza z trzech dostępnych ścieżek i chyba też najlepszy Fate jakiego oglądałem, a widziałem raczej wszystko co warte uwagi. Ale ostatecznie myślę, że jeszcze się powstrzymam od tego drugiego stwierdzenia, ponieważ zawsze wychodziłem z założenia (nie chcę tego zmieniać), że nie ważne jak coś się zaczyna i rozwija, ale ważne jak się kończy, a na to trzeba jeszcze trochę poczekać. W naszym przypadku niestety około rok licząc od teraz i oby to oczekiwanie było tego warte, bo naprawdę nie chcę cofać swoich powyższych słów. To chyba będzie już na tyle, dlatego dziękuję bardzo za przeczytanie i pozdrawiam. ;)
  • Avatar
    A
    Shorexen 26.12.2019 18:24
    Fate/stay night: Heaven's Feel po 1 części filmu (Presage Flower)
    Komentarz do recenzji "Fate/stay night: Heaven's Feel"
    Tak tylko pokrótce. Naprawdę bardzo dobry film jako wprowadzenie. Wizualnie i dźwiękowo już nas ufotable przyzwyczaił, że jeśli chodzi o uniwersum Fate to staje na wysokości zadania i nie ma za bardzo do czego się przyczepić. Natomiast jeśli chodzi o stronę fabularną tej ścieżki, to z racji tego, że kompletnie nie siedzę w temacie (wiedziałem tylko tyle co z poprzednich serii anime i, że są ogólnie 3 główne linie fabularne Rin, Saber i Sakury), a same Fate'y oglądam tak naprawdę tylko dla czystej rozrywki to muszę przyznać, że wywarła na mnie ta wersja bardzo duże wrażenie (o wiele lepsze niż poprzednie odsłony). Szczególnie, że widać totalnie inny (bardziej brutalniejszy, mroczniejszy, pompatyczny i ogólnie ciężki) klimat, który bardziej mi pasuje niż to co można było uświadczyć chociażby w UBW. Oczywiście twórcy ewidentnie pocięli materiał źródłowy, szczególnie na początku (min. pierwsze spotkanie i walka Shirou oraz Saber) i nawet biorąc pod porównanie tylko samą podstawową wersję anime z linii Saber z 2006 roku, więc co dopiero powiedzą Ci co znają historię z VN, no ale z racji tego, że ja znam wszystkie poprzednie wersje animowane to jakoś mi to nie przeszkadzało, ale należało to odnotować dla samej zasady. Tak czy siak podsumowując, jak na razie dla mnie mega pozytywne zaskoczenie i już niedługo zabieram się za drugą cześć i oby również ta mnie nie zawiodła. Oczekuję w głównej mierze tego samego co w części pierwszej plus dodatkowo chciałbym aby bardziej rozwinięto postacie pod względem emocjonalnym. Na ten moment serdecznie polecam. ;)
  • Avatar
    A
    Shorexen 23.12.2019 14:42
    Plunderer po 1 i 2 odcinku
    Komentarz do recenzji "Plunderer"
    Pierwsza dwa przedpremierowe epizody zleciały mi bardzo szybko, a obejrzałem je w sumie tak od niechcenia i z przypadku, więc raczej ten kot z worka jak na razie wychodzi na plus. Motyw liczb ciekawy, ale zobaczymy z czasem czy twórca pierwowzoru ma jakiś głębszy i przemyślany plan z tym związany. Co do postaci to jak na razie nie narzekam, a główna bohaterka nawet jak momentami nieco prostolinijna w swoich poczynaniach to da się ją polubić i dodatkowo przemawia za nią również design, który mi osobiście bardzo podpasował. Ogólnie to jestem mile zaskoczony i czekam na kolejne odcinki, a następne niestety dopiero pod koniec stycznia.
  • Avatar
    A
    Shorexen 22.12.2019 18:06
    Sword Art Online: Alicization - War of Underworld po 11 odcinku
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online: Alicization - War of Underworld"
    Serio?! Co za bullshit. Nie żeby SaO kiedykolwiek tego uniknęło, no ale teraz to już naprawdę przekroczyli skalę. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że o dziwo dobrze mi się to ogląda.
  • Avatar
    A
    Shorexen 21.12.2019 22:32
    Shokugeki no Souma: Shin no Sara po 11 odcinku
    Komentarz do recenzji "Shokugeki no Souma: Shin no Sara"
    No kurcze no… zbyt dużo emocji. Odcinek wspaniały!
  • Avatar
    A
    Shorexen 18.12.2019 22:46
    Dr. Stone po 24 odcinku (koniec)
    Komentarz do recenzji "Dr. Stone"
    Bardzo fajny ostatni odcinek, który idealnie komponuje zakończenie jednego wątku i zaczęcie drugiego już zapowiedzianego. Nawet nie będę ukrywał, że również w pewnym momencie szczerze się wzruszyłem, bo aż tak zżyłem się z tą ekipą i to nie nawet z samym Senkuu, jako cała paczka są po prostu świetni i bezbłędnie się uzupełniają. Ogólnie rzecz biorąc to było to naprawdę niezwykle przyjemne i po prostu dobre. Tytuł dostarczył mi dużo frajdy, głównie za sprawą wspomnianych postaci, które uważam za największy plus produkcji. Sama historia na ten moment również mnie zaciekawiła, ale więcej da się wywnioskować dopiero po arcu Stone Wars. Na uwagę też zasługuje solidna przez całą emisję strona techniczna. Trzyma równy dobry poziom, a to duża zaleta w dobie produkcji, które albo całe są koszmarne, albo tylko mają „te momenty” warte uwagi. Sympatyczna i pozytywna seria warta uwagi, którą polecam i osobiście wyczekuję drugiego sezonu.
  • Avatar
    Shorexen 10.12.2019 21:41
    Odpowiedź na komentarz użytkownika Mio
    Komentarz do recenzji "Tamako Market"
    A mi szczerze ta bajka kompletnie się nie podobała. Brak jakiegoś progresu względem postaci, ciągle jakieś mochi i wkurzający wróbol. Film o niebo lepszy i można spokojnie obejrzeć bez znajomości serii tv.
  • Avatar
    A
    Shorexen 2.12.2019 23:36
    Shokugeki no Souma: Shin no Sara po 8 odcinku
    Komentarz do recenzji "Shokugeki no Souma: Shin no Sara"
    Jeśli kogoś to interesuje to: Ten sezon potrwa najprawdopodobniej 12/13 odcinków, a przynajmniej ja tak bym chciał, ponieważ najlepiej to pasuje do obecnie ekranizowanego arcu. Jeśli to się potwierdzi to skończą raczej wraz z finałem ostatniej bitwy i podjęciem kilku ważnych decyzji:  kliknij: ukryte , co będzie wskazywać na przełom 30­‑31 tomu/262­‑263 rozdziału mangi.

    Natomiast jeżeli chodzi o sam epizod i resztę poprzednich to bawię się wybitnie, nawet jak wiem jaki będzie tego ostateczny rezultat. Nie da się oderwać oczu od ekranu, a gęsia skórka w moim przypadku nie znika przez cały seans. Dla mnie magia, aż sam się sobie dziwię jak się w to wkręcam, a przecież nie jest to coś nadzwyczajnego, wybijającego się poza schematy, czy nieprzewidywalnego.
  • Avatar
    Shorexen 2.12.2019 12:48
    Odpowiedź na komentarz użytkownika Saarverok
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online: Alicization - War of Underworld"
    Może jakiś bug? :D Doświadczyliśmy już tego w pierwszym sezonie, więc wcale mnie to nie zdziwiło.
  • Avatar
    Shorexen 24.11.2019 13:48
    Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online: Alicization - War of Underworld"
    A ja właśnie już teraz myślę odwrotnie. Niech już wskoczy, rozwali to co ma rozwalić i niech już to kończą. Bo jak miałem oglądać tylko dla aspektów wizualnych, które są oczywiście dobre, to CGI momentami jest tak niemiłosiernie drewniane, że zabiera mi się jedną z ostatnich przyjemności jakie mam z oglądania SAO. Pozostają „te momenty”, muzyka i pomimo iż prosty to świetnie zrealizowany ending. Oczywiście nie zrozum mnie źle, zgadzam się z tobą, ale ja osobiście nie mam już praktycznie po co śledzić tej produkcji i o dziwo (może dlatego, że nie znam nowelek) wyczekuję tylko i wyłącznie wbicia tego jegomościa w czarnej szacie, ponieważ podobno końcówka alicyzacji z nim w roli głównej jest niezłym mindfuckiem, a to mnie strasznie intryguje, tylko to.
  • Avatar
    A
    Shorexen 10.11.2019 14:59
    Araburu Kisetsu no Otome-domo yo po 12 odcinku (koniec)
    Komentarz do recenzji "Araburu Kisetsu no Otome-domo yo"
    No trochę mi zeszło zanim zdecydowałem się na dokończenie tej produkcji. Obejrzenie trzech ostatnich odcinków odkładałem w czasie głównie z powodu komentarzy poniżej. Po prostu nie chciałem sobie psuć świetnego wrażenia jakie wywarła na mnie ta seria do 9 odcinka, czyli tuż po festiwalu. I teraz, już po dokończeniu Araburu i znając też wrażenia osób poniżej muszę z pełną szczerością przyznać, że mi się tam podobało, nawet bardzo. Może dlatego, że po tych negatywnych komentarzach spodziewałem się nie wiadomo jakiego chłamu, a tak naprawdę to ostatnie odcinki mega trzymały mnie w napięciu i zaserwowały mi tyle różnorodnych emocji, że bez wątpienia zapamiętam tą serię na długi czas. Było też trochę cringowato w niektórych momentach, ale dało się to jakoś znieść i się przyzwyczaić po czasie. Oczywiście w pełni się zgadzam z zarzutami dotyczącymi przyspieszonego finiszu, które widnieją poniżej. Bez wątpienia to występuje, szczególnie pod względem pominięcia wątków  kliknij: ukryte  Szkoda, że tak to potraktowali, ale nawet jeżeli ten 10, 11 i połowa 12 odcinka nie były za udane (biorąc pod uwagę i porównując z poprzednimi), to samo zakończenie, rozwiązanie zaistniałej sytuacji, ostatnia „kolorowa” scena w ich pokoju klubowym przed napisami końcowymi, która jest okraszona genialną muzyczką z openingu w tle pozostawiła u mnie tylko pozytywne wrażenia po seansie. Po prostu skłamałbym jakbym napisał, że mi się nie podobało. Rzecz jasna szkoda, że nie rozbili tych wyżej wymienionych wątków na więcej epizodów i niepotrzebnie też poszli w taką stronę z dyrekcją szkoły, pajace jakich mało, których nie można traktować poważnie, a wtedy byłoby jeszcze lepiej. Ale tak czy siak jestem w pełni usatysfakcjonowany seansem i uważam, że Araburu ostatecznie jest naprawdę bardzo dobrym tytułem (oceniam jako całość), pozytywnym zaskoczeniem i jedną z lepszych serii tegorocznego sezonu letniego.
  • Avatar
    Shorexen 9.11.2019 22:17
    Odpowiedź na komentarz użytkownika Saarverok
    Komentarz do recenzji "Assassins Pride"
    Toż to nie same rzuty, projekty postaci też zabawne. No jak zobaczyłem tylko pierwszy kadr to było niezłe „xD”.
  • Avatar
    A
    Shorexen 6.11.2019 12:45
    Sword Art Online: Alicization - War of Underworld po 3 odcinku
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online: Alicization - War of Underworld"
    No znając żywota, to zapewne Kirito ostatecznie będzie zdrów jak rybka i będzie się nawalał z blondaskiem z ciemności i oczywiście wygra. Bo czemu nie? Inne rozwiązania mnie zaskoczą, ale czy pozytywnie to już sam nie wiem. Jak ktoś był na tyle wytrwały i czytał nowelkę to z chęcią przeczytam full spoilery, ponieważ historia i jej przebieg i tak mnie nie interesuje, więc wolę wiedzieć już teraz co mnie czeka.
  • Avatar
    Shorexen 4.11.2019 12:24
    Re: hmmmm...
    Komentarz do recenzji "Dr. Stone"
    Czemu ja w ogóle piszę komentarze w trakcie oglądania?! XD Teraz to w ogóle masło maślane wyszło, więc wszystko co powyżej raczej już nieważne, bo tu i ówdzie jakiś błąd. -_-
  • Avatar
    Shorexen 4.11.2019 12:14
    Re: hmmmm...
    Komentarz do recenzji "Dr. Stone"
    Dobra, cofam. xD Pisałem w trakcie oglądania i to na początku epizodu, więc nie wziąłem pod uwagę tego co wydarzyło się po 15 minucie. ;) Szczere przeprosiny. Teraz to faktycznie byłby problem, ale niewielki, ponieważ nadal pozostały dzieci po dwóch parach A i B, więc one jak będą mieć ze sobą dzieci to wystarczy, aby drzewko poszło dalej bez większych problemów. ;)
  • Avatar
    Shorexen 4.11.2019 12:07
    Odpowiedź na komentarz użytkownika Saarverok
    Komentarz do recenzji "Dr. Stone"
    Tak tylko wspomnę, bo sobie teraz przypomniałem, że kiedyś napisałeś tego typu komentarz. :D A teraz właśnie oglądam odcinek 17. Argument wad genetycznych jestem zmuszony odrzucić już na starcie, ponieważ do nich tutaj nie dojdzie. Ci ludzie są dla siebie obcy, a widzimy, że mamy 3 pary. Jeśli każda z nich będzie mieć kilkoro dzieci (jeśli pójdziemy na wszelakie ustępstwa i brak problemów zdrowotnych), to proste, że dziecko z pary A, może być z dzieckiem na przykład z pary B, i tak całe drzewko się ładnie rozrośnie bez jakichkolwiek wad genetycznych czy innych problemów (pomijamy choroby itd.). Pamiętajmy też, że minęło 3700 lat jak dobrze pamiętam, więc to jest dalekie, ale to bardzo dalekie pokolenie po jego ojcu i tych pozostałych, więc nawet wygląd obecnych postaci nie jest tutaj dobrym wyznacznikiem, kto od kogo pochodzi, że się tak wyrażę, więc jeśli pójdziemy na wszelakie inne ustępstwa których nawet nie wymieniłeś, a są o wiele bardziej istotne niż te błahostki wypisane przez ciebie, które są nieistotne, a nawet rzekłbym błędne to na razie jest w miarę okej. Oczywiście było kilka nieścisłości już na samej stacji kosmicznej i nie mającego nic wspólnego z głównym motywem przewodnim historii, ale one są nieważne, bo nie na tym polega ten tytuł, to shounen. Dziękuję i pozdrawiam.
  • Avatar
    Shorexen 3.11.2019 20:23
    Odpowiedź na komentarz użytkownika Zachajv
    Komentarz do recenzji "Boku no Hero Academia [2019]"
    A to ma w ogóle znaczenie, ta ocena na MALu? Nie ma wpływu na twoją, a to najważniejsze. I tak się ona unormuje z miesiąc po emisji, a później będzie tylko spadać.
  • Avatar
    Shorexen 25.10.2019 11:50
    Re: Assassins Pride po 3 odcinku
    Komentarz do recenzji "Assassins Pride"
    Ale tak poza tym to nawet fajna muza poleciała gdy  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Shorexen 25.10.2019 11:32
    Assassins Pride po 3 odcinku
    Komentarz do recenzji "Assassins Pride"
    Czy tylko ja widzę na tych mundurkach szkolnych dziewcząt w okolicach piersi oczy wkurzonego kota?! Chyba coś jest ze mną nie tak… Nie mogę przez to oglądać (nie żebym coś tracił :D), bo ciągle widzę te cholerne oczy… xD
  • Avatar
    A
    Shorexen 23.10.2019 12:21
    Beastars po 2 odcinku
    Komentarz do recenzji "Beastars"
    Biedny wilk.