x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Kowboj Bebop: Pukając do nieba bram - krótka, subiektywna opinia
Ciekawi mnie natomiast straszna rozbieżność w opiniach poniżej. Jedni twierdzą, że lepszy od serialu, inni twierdzą na odwrót i praktycznie każdy dostrzega inne zalety i wady tej produkcji. Dobrze, że nie wszedłem tutaj przed obejrzeniem, bo w życiu bym nie zabrał się za ten film widząc tak niejednoznaczne w ocenie komentarze. Po ich lekturze można wręcz wysnuć stwierdzenie, że film jest kotem schrodingera – jednocześnie świetny i średni.
Odpowiedź na komentarz użytkownika ZSRRKnight
Troszkę też nie zrozumiałem ostatniej części komentarza Saarveroka. SL od początku był kolorowy i nie przeszkadzało mu to być w konkretnych momentach poważnym, mrocznym i drastycznym, ale to nie jest główny motor napędowy serii. SL nigdy nie aspirował, przynajmniej według mnie, do serii całkowicie mrocznej. Czasami był, czasami nie, to tyle. kliknij: ukryte Tym bardziej, że później jego cienie to niezłe śmieszki są, więc to bardziej typ luźniejszej serii z kozackimi walkami i czasami drastycznymi scenami.
Odpowiedź na komentarz użytkownika Klemens
Nic nie zakładam. Zainteresował mnie jedynie jego komentarz, dlaczego wyciąga wnioski o całym tytule tylko na podstawie 3 odcinków i czemu wyciąga akurat takie wnioski, a nie inne. Wiem, że w tym miejscu troszkę popłynę, ale czy dla ciebie, gdy obcy pies biegnie na podwórku sąsiada w twoim kierunku to od razu wyciągasz wnioski, że chce cię pożreć? :D I tak, wiem, że porównanie psa, do potrwa w serii animacyjnej, który szarżuje za protagonistą to kiepskie porównanie, ale taki miałem od początku cel, a pomimo tego, że porównanie idiotyczne, to końcowe założenia są takie same – nie oceniaj przed, póki nie wiesz co się tak naprawdę wydarzy później, a jak już to robisz, to zaznacz ten fakt, aby nie robić niedomówień. Że seria pokazuje coś na początku, nie oznacza to, że tak jest faktycznie i, że nie wyjaśni się to w przyszłości. Chyba na tym właśnie to polega, że rozwiązania dostajemy z czasem wychodzenia danego tytułu, a nie od razu na początku, prawda? Fajnie by Ci się poznawało jakiś tytuł jakbyś po pierwszym odcinku już wiedział wszystko? Sądzą, że nie. Dlatego jak ja to robię to zawsze zaznaczam, że moja ocena może się zmienić w zależności od tego jak dalej potoczy się konkretna historia – patrząc niedaleko w przeszłość takie Frieren. Ma według mnie braki i niedociągnięcia oraz mam z tego tytułu pewne obawy co do tej produkcji, ale są one do naprawy z czasem trwania serii, więc jak wszystko pójdzie dobrze to zweryfikuję i poprawię swoje zdanie na jej temat. Użytkownik powyżej już na starcie skreśla tytuł nie dając mu żadnej szansy, bo myśli, że jest tak jak mu się wydaje.
Znowu nie zrozumiałeś. Ja i użytkownik powyżej mamy na myśli pustynię na którą został przeteleportowany Sung jako karę za nie wykonanie zadania, a nie dungeon na koniec odcinka do którego dostał klucz. I tutaj nie ma żadnej narracji. Kara nie miała go uśmiercić, tylko mu uświadomić. kliknij: ukryte Jest to wyraźnie nakreślone na dalszym etapie historii jak Sung wraca do miejsca gdzie to wszystko się zaczęło i konfrontuje się z twórcą systemu.
No i dobrze główkujesz. Został wybrany, do testu jakim jest rozwinięcie się przy pomocy systemu. Jaki sens miałby test i nagradzanie go przedmiotami za wykonanie kolejnych zadań na dalszym etapie, by na koniec Sunga wykorzystać, jakby go z miejsca uśmiercił karą za niewykonanie pierwszego zadania. Można by sądzić, że wybrałby innego kandydata przy następnej okazji, ale po 1. czy miałby na to czas?, po 2. czy najgorszy łowca na świecie nie jest idealnym kandydatem? Szkoda go marnować za jeden mały błąd na początku.
I zaznaczam jeszcze raz. Ja nie podchodzę do serii na zasadzie, że ma być realistyczna. Po prostu (napiszę to po raz kolejny, bo chyba trzeba) zainteresował mnie fakt wyciągania takich wniosków odnośnie serii po obejrzeniu zaledwie 3 odcinków, błędnych dodajmy jak zapoznamy się z dalszą częścią tej historii. Czy reżyseria tu kuleje, czy animacja nie domaga, to mnie mało w tej kwestii obecnie obchodzi, to ocenię na koniec sezonu. I to jest TYLKO 1/4 sezonu, nie całej serii. Jeśli nie zrobią kontynuacji, to tu wrócę i przeproszę, ale znowu nie zakładajmy, że nie zrobią kolejnych sezonów. Idą praktycznie zgodnie z komiksem dodając tylko jakieś nic nie znaczące krótkie zapychacze, więc nic nie pomijają, a czasami dodają od siebie. Czy dobrze to już miejsce na inną dyskusję. Dlatego uważam, że jest wystarczająco dużo czasu i odcinków, by to odpowiednio poprowadzić i pokazać to w czym ta seria była najlepsza. Natomiast tak jak napisałem w poprzednim komentarzu uważam, że z racji na popularność serii dało się niektóre momenty wykonać lepiej, ale nie jest też tak źle jak Ty to malujesz. Ja przeciętniaka od tego na razie nie wyczuwam. Oczywiście nie znaczy to, że się nie mylę, wszystko wyjdzie w przyszłości, a nie TERAZ.
Odpowiedź na komentarz użytkownika Anonek
Co do samego odcinka, nie rozumiem tylko po co wsadzili retrospekcję z goblinków, których wcale nie było w manhwie, ale to tylko zapewne kilkusekundowy zapychacz, więc puszczę to w niepamięć. Reszta w porządku, ale mogło być zdecydowanie lepiej. Natomiast z oceną strony technicznej poczekam do końca tego sezonu i walk, które znaczenie mają.
Youkoso Jitsuryoku Shijou Shugi no Kyoushitsu e 3 po 2 odcinku
Boku no Kokoro no Yabai Yatsu 2 po 1 odcinku
Odpowiedź na komentarz użytkownika weiter
Odpowiedź na komentarz użytkownika Saarverok
Odpowiedź na komentarz użytkownika Miroll
Odpowiedź na komentarz użytkownika Nick
Zaintrygowałeś mnie tym zdaniem. Mógłbyś mi rozjaśnić sytuację, bo nie słyszałem o tym. Oczywiście nie obawiam się spoilerów, bo i tak nic z tej serii nie rozumiem, więc no… masz pole do popisu jak tylko Ci się zachce. ;)
Odpowiedź na komentarz użytkownika kircia
Sousou no Frieren po 16 odcinku
Jujutsu Kaisen 2 po 23 odcinku (koniec)
Boushoku no Berserk po 8 odcinku
Jujutsu Kaisen 2 po 20 odcinku
Masamune-kun no Revenge R - krótka wzmianka o recenzji
Mushoku Tensei II: Isekai Ittara Honki Dasu po 12 odcinku (koniec)
Dodatkowo chciałbym dopytać o pewną rzecz. Widzimy na koniec jawne potwierdzenie kolejnego sezonu, co raczej dziwić nie powinno, natomiast czy były w przeszłości jakieś oficjalne informacje odnośnie tego czy twórcy chcą zekranizować całą nowelkę, czy po prostu na tą chwilę lecą na popularności jaką zdobyła ta seria? Wiem, że stworzyli odrębne studio na potrzeby tego projektu, ale nie przypominam sobie, żeby gdzieś były jakieś informacje o konkretnych planach na przyszłość odnośnie tej produkcji.
Yumemiru Danshi wa Genjitsushugisha po 12 odcinku (koniec)
Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Jujutsu Kaisen 2 po 9 odcinku
PS Szkoda zmiażdżonej roślinki.
Zamaskowano spoilery.
Mushoku Tensei II: Isekai Ittara Honki Dasu po 11 odcinku
Odpowiedź na komentarz użytkownika Windir
Chociaż to moje „ale” nie za bardzo pasuje, gdyż ja tak surowy dla tej pozycji nie byłem. Dałem mocne 6. :P
Horimiya -piece- po 4 odcinku
Odpowiedź na komentarz użytkownika Tamago-chan
Albo wiesz co, jak nie chcesz, to nie musisz już nic szukać. Przepraszam pomimo tego, że wiem iż tego nie znajdziesz i za to, że gryzie mnie cokolwiek. Uraziłem twą dumę i wybacz mi za to. Znikam stąd.
Odpowiedź na komentarz użytkownika Łowca czarownic
Nawet stwierdzenie poniżej Tamago‑chan „Super, że wyciąłes sobie tylko cześć ostatniego napisanego przeze mnie zdania z kontekstu” jest z mojej perspektywy mega zabawne, ponieważ w poprzednim komentarzu chciałem napisać, że specjalnie wyciąłem początek, aby zrobić to samo co ona i pokazać jednocześnie gdzie popełnia błąd. Nie zrobiłem tego wierząc, że dokładnie to wyciągnie jako pierwszy argument w swoim kolejnym komentarzu i zadziałało. Wierzyć mi nie trzeba, ja za to mam ubaw. ;)