x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Domestic na Kanojo po 1 odcinku
Re: Dororo po 1 odcinku
Po prostu kwestia gustu. ;)
Dororo po 1 odcinku
Opening to sztosiwo nad sztosiwami! Coś naprawdę niesamowitego, szczególnie muzyka! Party is over! ;)
Boogiepop wa Warawanai po 2 odcinkach
Patrząc poniżej widzę komentarze, że jest to na pierwszy rzut oka gorsza produkcja od tej pierwszej serii, ale tak czy siak ja tutaj oceniam tylko tą bo tylko tą znam i jestem pozytywnie zaskoczony.
Na początku myślałem, że zbyt chaotycznie wszystko przedstawione, ale większość na szczęście się fajnie wyjaśnia już w drugim odcinku i mamy zarys co będzie się mniej więcej dalej dziać. Strona techniczna również na plus oraz pasuje do świetnego klimatu, który jest ciężki, ale nie jakiś przygnębiający czy przesadzony i dzięki temu seria przyciąga podczas oglądania (przynajmniej mnie). Podsumowując, po prostu wszystko do siebie jak na razie pasuje i nie mam na co narzekać. Na koniec dodam, że jak do tej pory muzyka jest naprawdę świetna. Soundtrack od połowy pierwszego i od połowy drugiego odcinka świetnie przedłużony oraz genialnie wpasowany w to co się działo na ekranie i nie ma co tu więcej dodawać.
Ja z pewnością będę kontynuował seans. ;)
Goblin Slayer po 12 odcinkach (koniec)
Goblin Slayer po 10 odcinkach
Kishuku Gakkou no Juliet po 2 odcinku i przerwa
Seishun Buta Yarou wa Bunny Girl Senpai no Yume o Minai po 5 odcinku
Tokyo Ghoul:re 2 po 2 odcinku i przerwa
Shingeki no Kyojin 3 po 12 odcinku
Shingeki no Kyojin 3 po 11 odcinku
Tensei Shitara Slime Datta Ken po 1 odcinku
Tokyo Ghoul:re 2 po 1 odcinku
Kishuku Gakkou no Juliet po 1 odcinku
Sword Art Online: Alicization po 1 odcinku
Dziwna ocena muzyki trzech sezonów anime Haikyuu!!
Re: Steins;Gate 0 po 23 odcinku
Steins;Gate 0 po 23 odcinku
Teraz chciałbym zapytać czy mam racje twierdząc, że Steins Gate 0 jest tak naprawdę midquelem? Ponieważ z tego co widzę sprawa ma się następująco.
Steins Gate > 1‑24 odcinki
Steins Gate 0 (rozpoczyna się w 23 odcinku Steins Gate, podmieniając ów odcinek, zastępczym, alternatywnym specialem, który uruchamia nowy drugi wątek w którym Okabe nie decyduje się podjąć drugiej próby ratunku Kurisu) > 1‑23 odcinki (następuje koniec wątku i główne zakończenie obu serii następuje w 24 odcinku Steins Gate). Czyli w sumie można stwierdzić, że mamy dwie serie. Film oczywiście pomijamy w tym momencie.
1. Steins Gate – trwa dokładnie 24 odcinki.
2. Steins Gate 0 – trwa dokładnie 22 odcinki (SG) + 1 odcinek specjalny + 23 odcinki (SG0) + 1 odcinek (24 odcinek SG) = 47 odcinków.
Aaaa i jeszcze jedno, mam rozumieć, że Czarny Okabe, ten który w ostatniej scenie wyruszył w przeszłość ratować Suzuhę i Mayuri tak naprawdę przestanie istnieć, gdy w przyszłości, a dokładniej za 11 lat w tej przyszłości, w 2036 roku ta malutka Suzuha (oczywiście gdy już dorośnie) skoczy w przeszłość i ją zmieni? Jeśli coś pomieszałem, to Help! :D
Steins;Gate 0 po 22 odcinku
Isekai Maou to Shoukan Shoujo no Dorei Majutsu po 10 odcinku
Autor nowelki musiał mieć naprawdę niezłą banię… xD
Recenzja Darling in the Franxx
Re: Animacja epizod 45
1. Genialne muzycznie i wizualnie openingi i endingi. Bez wyjątku, ale jeden bardziej mi się podoba, a drugi mniej.
2. TE momenty, których było bardzo mało, ale jak już się pojawiły to zasłużyły na uwagę, a przypominam, że to studio pierrot, więc totalne moczymordki w kasie i tylko co 50% odcinków (dosłownie) potrafią zarzucić świetną animacją. Jeśli mam podać przykład to walka Yamiego zasługuje na wyróżnienie. Ci co widzieli, wiedzą, a Ci co nie, to po prostu polecam oglądać – i przetrwać drzącego mordę Astę. Tutaj napomknę, że albo przestało mi to o dziwo przeszkadzać, albo z odcinka na odcinek było tego coraz mniej i przestałem to zauważać.
3. Niesamowicie przyjemne i mega, ale to mega zabawne momenty, dialogi i relacje pomiędzy postaciami. Po prostu ten motyw rozbraja całkowicie i w każdym odcinku miałem mega banana na twarzy jak malutkie dziecię. Tego naprawdę nie da się inaczej opisać. To jest według mnie największa zaleta tego tytułu. Jest zwyczajnie mega pozytywny, a wspomniane relacje pomiędzy postaciami jeszcze to potęgują. Jeden z moich faworytów to Huuhhaa. xD Kocham zioma :D, jak i wszystkich, od Yamiego, przez lowelasa i mima po nawet zazdrośnicę Noelę (typical tsunderee), która momentami irytuje, a momentami… wiadomo co. :)
Może się wydawać, że to jakiś nadzwyczaj świetny tytuł, ale tak nie jest. Ma ogrom wad, ogrom schematów i niedoróbek fabularnych, a czasami autor po prostu pomija niektóre kwestie i wszystko jest bez sensu, jest zwyczajnie mega przeciętną produkcją, ale i tak, nie mogę narzekać, zwyczajnie nie potrafię po tym jak nadal mam niesamowity wręcz fun z oglądania tej produkcji. Może ktoś ma podobny gust co ja, może ktoś pierw porzucił, a teraz dzięki mnie powróci i polubi ten tytuł za te same rzeczy co ja, a może wręcz przeciwnie, drugi raz odrzuci ten tytuł i tym razem na wieki. Tak czy siak, chciałem to napisać, chciałem wyrazić swoje i zachęcić niektórych do obejrzenia całości. Pozdrawiam i dzięki za przeczytanko. :)
Re: Dziwna ocena tytułu Uma Musume: Pretty Derby
Re: Dziwna ocena tytułu Uma Musume: Pretty Derby
Jeśli bierzemy pod uwagę skalę ocen 10, to ta ocena mi mówi, że tytuł Elfen Lied jest w ogólnym rozrachunku według ciebie w porządku i w konkretnych przypadkach jest wart obejrzenia. Ale to mój odbiór, nie wiem jak inni.