x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Shiguang Dailiren po 12 odcinku (koniec)
Dla mnie fantastyczna seria z dużym potencjałem na coś pokroju arcydzieła za ogólne wykonanie, bo wszystko jest tutaj na bardzo wysokim i zarówno odświeżającym poziomie. A przy okazji mam też troszkę odmienne zdanie niż niektórzy w kwestii fabuły. Na moment zakończenia pierwszego sezonu nie ma dziur (ewentualnie pytania czekające na odpowiedź w kontynuacjach), a przynajmniej nie takich, których twórcy nie są świadomi, gdyż każdą skrupulatnie i umiejętnie ukrywają na przykład poprzez kadrowanie scen lub pomijanie faktów na rzecz odpowiedniej narracji i tempa wydarzeń. Co za tym idzie uważam również, że nie zrobili tego, aby ukryć błędy fabularne, których nie potrafili odpowiednio wyjaśnić lub się nie dało, czyli potoczne dziury, ale dla widza, żeby wzbudzić większe emocje w odpowiednim momencie odkrywając kolejne istotne fakty oraz tajemnice co odcinek i do samego końca. Jaka byłaby z tego przyjemność, gdyby postacie wyjawiły nam wszystkie fakty i wiedzę już na początku? Jest to odpowiedni zabieg autorów, który ma konkretny cel do spełnienia i w tej serii działa to idealnie. Pamiętajmy, że gdy ktoś czegoś nie pokazuje lub nie mówi od razu, nie oznacza, że to nie miało miejsca lub nie istnieje. Póki da się to sensownie wytłumaczyć i trzyma się zasad świata przedstawionego, to nie można wykluczyć istnienia tego elementu lub konkretnej sytuacji. Pisząc to mam na myśli chociażby: kliknij: ukryte wiedzę Guanga na temat istnienia dodatkowej mocy, czy też moment zanurzenia do ciała Shanshan, który biorąc pod uwagę zasadę działania mocy ma istotny wpływ na miejsce potyczki z mordercą.
To tyle w tym temacie. Natomiast sam seans uważam za niesamowicie udany i obowiązkowy dla osób lubujących się w thrillerach i obyczajówkach z elementami tajemnicy oraz paranormalnych mocy w pięknym, wciągającym i odświeżającym wykonaniu. Dla mnie jedna z najlepszych produkcji jaką widziałem ostatnimi laty. Pozostaje jedynie zabrać się jak najszybciej za sezon drugi. :D
PS Dla tych którzy nie są świadomi jego istnienia, zalecam obejrzenie odcinka dodatkowego, który jest okraszony numerkiem 5.5. Istotny epizod, który jest częścią całości między innymi z powodu nowych informacji na temat zasady działania mocy i swoich pięciu sekund w finale.
Odpowiedź na komentarz użytkownika Kurubuntu
Shikanoko Nokonoko Koshitantan
Kami no Tou: Ouji no Kikan po 2 odcinku
Make Heroine ga Oosugiru! po 1 odcinku
Oshi no Ko 2 po 2 odcinku
Gimai Seikatsu po 3 odcinku
Tokidoki Bosotto Russia-go de Dereru Tonari no Alya-san po 2 odcinku
Odpowiedź na komentarz użytkownika Saarverok
Kimetsu no Yaiba: Hashira Geiko Hen po 8 odcinku (koniec)
Aaaa, a mi wejście Muzana się podobało. :P Jedyna rzecz zresztą od momentu wejścia Akazy – tak w kwestii dyskusji poniżej, którą z miłą chęcią przeczytałem. ;)
Mahouka Koukou no Rettousei 3 po 13 odcinku (koniec)
Mushoku Tensei II: Isekai Ittara Honki Dasu part 2 po 12 odcinku (koniec)
Wind Breaker po 13 odcinku (koniec)
Troszkę miałem zażaleń do tej serii pod koniec poprzedniego wątku, ale końcówka sezonu poprawiła mi nastrój i pozytywnie nastroiła na ciąg dalszy. Dobry tytuł, będzie kontynuowany.
Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Boku no Hero Academia 7 po 6 odcinku
Odpowiedź na komentarz użytkownika Klemens
Wind Breaker po 9 odcinku
Odpowiedź na komentarz użytkownika weiter
Odpowiedź na komentarz użytkownika weiter
Kimetsu no Yaiba: Hashira Geiko Hen po 1 odcinku
Odpowiedź na komentarz użytkownika weiter
Odpowiedź na komentarz użytkownika