Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Shorexen

  • Avatar
    Shorexen 8.08.2018 16:49
    Re: Dziwna ocena tytułu Uma Musume: Pretty Derby
    Komentarz do recenzji "Uma Musume: Pretty Derby"
    Maxromem, wybacz serdecznie, że zignoruję twoją wiadomość, ale zobaczyłem ją już po tym jak napisałem poniższy komentarz, więc jej nawet teraz nie czytam i bardzo Cię proszę abyś się zapoznał z moją poniższą, mam nadzieję, że wszystko wyjaśniam. Dobrze? Dziękuję bardzo. Liczę, że na nią odpowiesz, kończąc ten temat.

    Dobrze, teraz chciałbym coś wytłumaczyć. Faktycznie coś mi nie pasowało. W związku z tym postanowiłem douczyć się jeszcze bardziej w kwestii recenzji i poświęciłem ostatnią godzinę na zgłębienie większej ilości artykułów i materiałów filmowych. Było kilka sprzeczności, ale w ostateczności przyznaję rację przedmówcy i jednocześnie przyznaję się do błędu – do którego zaraz przejdziemy. Faktycznie, recenzja powinna być subiektywna, bo tak wynika z jej ogólnej definicji, ponieważ recenzja obiektywna to tak naprawdę oksyromon. Ale nie przyszedłem tutaj ponownie aby cytować definicje i słowniki. Teraz przejdę do mojego błędu, który nie wynikał z braku znajomości czym jest recenzja bo jak poznałem jej definicję to bardzo dobrze ją znałem, po prostu moim niedopatrzeniem było złe nazewnictwo, ponieważ to co tak naprawdę było i jest recenzją subiektywną ja to nazywałem obiektywną i stąd wynikała sprzeczność. Jeszcze raz bardzo przepraszam za moje złe wyrażanie się i faktyczne błąd, który mam nadzieję wyjaśniłem. Natomiast tak czy inaczej, to nie zmienia faktu, że to co napisałem na samym początku tyczyło się nie tego, czym jest recenzja i jaka ona powinna być, ale tej cholernej oceny końcowej w postaci liczby, która nie odzwierciedla, ani tego co napisał recenzent, ani tego jakie oceny cząstkowe wystawił i to jest to, co od początku chciałem zauważyć. Dziękuję, jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam.
  • Avatar
    Shorexen 8.08.2018 16:04
    Re: Dziwna ocena tytułu Uma Musume: Pretty Derby
    Komentarz do recenzji "Uma Musume: Pretty Derby"
    Czy ja naprawdę muszę wszystko tłumaczyć? Więc tak.
    Napisałem, „w głównej mierze recenzja i to publiczna”. Tak recenzje mogą być niepubliczne jeśli dany recenzent jej nie upubliczni, to takie proste i nie pisz mi, że wtedy to nie jest recenzja, bo jej treść i przekaz się nie zmienia w zależności od tego czy ktoś ją widzi poza autorem czy też nie. Idziemy dalej. Na początku twierdziłeś, że to opinia, potem jak napisałem Ci, że to recenzja, już się ze mną zgadzasz, więc samo to jest już bardzo ciekawe. Ale lecimy znów dalej. Sprowadzanie wszystkiego do ilości przeżytych lat i oceny tego jak mnie, a ciebie uczyli już samo w sobie jest zabawne, więc tą kwestię pozostawiam niewyjaśnioną, ponieważ to nie jest dyskusja o tym ile ja mam lat, ile ty masz lat i kto nas i jak nas uczył. Kolejna kwestia. Recenzja według mnie powinna być obiektywna, ale przede wszystkim rzetelna, a jeśli chcesz coś napisać subiektywnie to nie piszesz recenzji, tylko opinię, własną i prywatną podpartą w głównej mierze osobistymi przemyśleniami i doznaniami, nie patrząc z szerszej perspektywy wyrażasz własne zdanie na temat danego tworu. Oczywiście zaznasz na samym początku takiej treści, że jest to subiektywna opinia.

    Chociaż nie ukrywam, że postanowiłem się szybko douczyć w tej kwestii i faktycznie przyznaję racje w kwestii tego, że jest kilka artykułów twierdzących, że recenzja nie może być obiektywna. Natomiast ja i tak zadania nie zmienię, ponieważ uważam osobiście i już pisałem o tym wyżej, że jest to moje zdanie, iż każdy recenzent powinien pisać jak najbardziej obiektywnie i rzetelnie, ale przede wszystkim aby jego ocena wynikała z dokładnego poznania danego tworu. Podsumowując wszystko, twoje zdanie szanuję, ale się z nim osobiście dalej nie zgadzam, a cała dyskusja wynikła tylko i wyłączenie nie z tego, że autor recenzji (w tym przypadku Slova) nieobiektywnie ocenił tytuł, bo do tego ostatecznie się nasza dyskusja sprowadziła, ale dlatego, że ów autor nie podparł swojej oceny końcowej wyciągniętymi wcześniej argumentami w recenzji czy też ocenami cząstkowymi, tylko jakimś wymyślnym nie wiadomo do końca czym i zawyżył ocenę, co jak już napisałem wielokrotnie, wprowadza w błąd i to nie jest kwestia tylko tej konkretnej recenzji, ale wielu innych. Dzięki za udział w dyskusji i pozdrawiam.

    I zaznaczam jeszcze raz aby każdy kto to przeczyta zrozumiał. Ja od początku nie narzekałem na to, że recenzja jest (tutaj cytat z początku „Czy tylko ja tutaj wyczuwam niesprawiedliwość i nieobiektywność recenzji?” – napisałem, że wyczuwam coś takiego, anie, że tak twierdzę, taki początek wynikał z chęci zauważenia problemu wystawienia dziwnej oceny końcowej) nieobiektywna i, że nie zgadza się z moim zdaniem, bo ja nawet tego tytułu nie widziałem, więc nie mam prawa oceniać tego pod tym względem. Wszystko dotyczy oceny końcowej, nie podpartej niczym co wcześniej przeczytałem w ów recenzji lub zobaczyłem w ocenach cząstkowych.
  • Avatar
    Shorexen 8.08.2018 15:13
    Re: Dziwna ocena tytułu Uma Musume: Pretty Derby
    Komentarz do recenzji "Uma Musume: Pretty Derby"
    Maxromem

    Problem jest i to ogólny, ale nie tylko z recenzją Slovy, bo do niego to nic nie mam i treści jego recenzji dobrze już znam. Po prostu napisałem to tutaj, ponieważ najbardziej się to tutaj uwydatniło.

    Ale to nie jest ocena, tylko w głównej mierze recenzja i to publiczna, więc ona już musi być obiektywna, bo wiele osób się do niej odnosi i się nią kieruje przy wyborze danego tytułu.

    To prawda, że nigdzie nie jest napisane, że to ma być średnia ważona ocen cząstkowych, ale w takim razie po co one są, jak nikt ich nie używa i nie wynika z nich ocena końcowa? Po ciula dawać muzyce 2, grafice 10, fabule i postaciom 5, jak i tak ostatecznie walniesz to 9/10. Tak ja mówiłem, to nie trzyma się kupy.

    Takie jest moje zdanie. Coś musi wynikać z czegoś, nawet jeśli jest podparte bardzo nierealnymi cz nawet subiektywnymi argumentami. Tutaj nawet nie chodzi o to, czy na przykład postacie są słabe czy też dobre, ale jak już ktoś wrzuca ocenę 9/10 to niech przynajmniej podniesie te oceny cząstkowe w taki sposób, aby ocena główna z czegoś wynikała. No ale jeśli sam recenzent wie, że postacie są przeciętne, i pozostałe oceny cząstkowe też nie są najwyższych lotów, to czemu takie coś wystrzela na koniec? Idąc dalej to każdy mógłby tutaj pisać bez przechodzenia najmniejszych selekcji w trakcie wyboru. Napisze „blablabla”, strzeli wszystko 5/10, a końcową walnie 10/10 BO TAK. I nie popadam w skrajność bo z biegiem czasu wszystko się do tego sprowadza, do ogólnego wprowadzania w błąd, bo jak wchodzisz na tanuki to pierwsze co widzisz to ocenę końcową podpartą gwiazdkami, a nie treść czy też oceny cząstkowe, które jak widać są niepotrzebne bo tylko wprowadzają zamęt.
  • Avatar
    Shorexen 8.08.2018 04:37
    Re: Dziwna ocena tytułu Uma Musume: Pretty Derby
    Komentarz do recenzji "Uma Musume: Pretty Derby"
    Ale wróć. Nawet jeśli dodałbym za ciebie Slova ten enjoyment na poziomie 10/10 to i tak nie wychodzi 9/10. Tylko 7. I nawet biorąc pod uwagę, że najbardziej cenisz sobie przyjemność z oglądania to dla ciebie podniosę ów ocenę na 8, ale nadal nie jest to 9, a już na pewno nie 10. Sam już nie wiem jakby rozwiązać ten problem, a rozpocząłem dyskusję… Chyba, że każdy recenzent na tanuki zaznaczałby na początku, który aspekt (postacie, historia, muzyka, kreska, a może i tak przyjemność) jest dla niego najważniejszy i on decyduje przy końcowej ocenie. Nawet nie słownie, tylko na przykład pogrubioną czcionką w miejscu gdzie są punktowe oceny, ale czy to się da technicznie zrobić? Chyba za daleko wybiegam, ale tak czy siak, staram się jak mogę. :D
  • Avatar
    Shorexen 8.08.2018 04:30
    Re: Dziwna ocena tytułu Uma Musume: Pretty Derby
    Komentarz do recenzji "Uma Musume: Pretty Derby"
    Slova: po co? Bo nie ma oceny cząstkowej „fun”. A u mnie fun, wow factor i ogólne zadowolenie dominują nad innymi ocenami.

    Niezły rozgarniasz tutaj nastąpił. Mi by tam wystarczyło jakby dodali ten cholerny enjoyment. Załatwiło by to sprawę obiektywizmu, bo każdy ma prawo odczuwać przyjemność podczas oglądania przy czymś innym, bo gust to gust, ale przez to, że tutaj to nie występuje, dzieje się właśnie takie coś.

    oo44wo: Ocena końcowa nie jest średnią ocen cząstkowych…

    To w takim razie czym jest? Jestem za głupi, proszę mi wytłumaczyć. ;)

    Apeluję o dodanie oceny przyjemność/fun/enjoyment! Dziękuję, dobranoc. :)
  • Avatar
    A
    Shorexen 8.08.2018 04:19
    Steins;Gate 0 po 16 odcinku
    Komentarz do recenzji "Steins;Gate 0"
    Wiem, że chyba za bardzo odpływam z takim porównaniem i jestem też po kilku, ale mimo wszystko to mi wygląda na:

    Re:Zero: Subaru ogólnie wybiera Emilię, a mimo to Rem go wspiera.
    Steins Gate 0: Okabe ogólnie wybiera Kurisu, a mimo to Mayuri go wspiera.

    Nawet jeśli materiał źródłowy całkiem inny, to studio to samo. Nawet jeśli rodzaj historii, gatunki i świat przedstawiony całkiem inny, to pojedynczy zabieg kadrowy bardzo podobny. W 16 odcinku Steins – 21:50 i w 21 odcinku Re Zero – 22:52. Wiem też, że występują przeciwne emocje, ale nawet… coś mi tu śmierdzi, i bynajmniej tym razem nie jestem to ja. Ale wróć… w ogóle to czemu mi się chciało to sprawdzać?! Dobra… nie istotne. Chyba jednak coś mi jest. xD

    Co do odcinka, to niezłe jaja się szykują, a gry nie znam, więc jeśli wyjdzie wszystko po mojemu, to…
  • Avatar
    Shorexen 8.08.2018 03:29
    Re: Steins;Gate 0 po 15 odcinku
    Komentarz do recenzji "Steins;Gate 0"
    Dobra, zmieniam zdanie, jednak urocze i chwytające za serce, ale nadal trollingowe. xD Normalnie jakbym okruchy życia oglądał.
  • Avatar
    A
    Shorexen 8.08.2018 03:16
    Steins;Gate 0 po 15 odcinku
    Komentarz do recenzji "Steins;Gate 0"
    This is trolling?! Bo nie wiem… -_-
  • Avatar
    A
    Shorexen 7.08.2018 17:44
    Komentarz do recenzji "One Room"
    Subiektywnie uważam, że seria bardzo ładna, ale nic więcej, a w ogólnym rozrachunku po prostu przeciętna produkcja, posiadająca jeden aspekt na wysokim poziomie, a pozostałe są słabe.
  • Avatar
    R
    Shorexen 7.08.2018 17:42
    Dziwna ocena tytułu Uma Musume: Pretty Derby
    Komentarz do recenzji "Uma Musume: Pretty Derby"
    Czy tylko ja tutaj wyczuwam niesprawiedliwość i nieobiektywność recenzji? To tak jakby ocenić serię na 2/10, a tak naprawdę wystawia się jej ocenę końcową 8/10. Gdzie tu logika? Rozumiem jeszcze u przeciętnego obywatela ziemi, który ocenia sobie jak mu się podoba, ale osobiście uważam, że taki portal jak Tanuki i jego recenzenci powinni zachować trochę obiektywizmu podczas oceny danych serii, bo mimo wszystko wielu ludzi idzie na tą stronę w poszukiwaniu ciekawego i dobrego tytułu i najczęściej patrzą na ocenę końcową, która na przykład w tym przypadku zamazuje rzeczywistość i wprowadza w błąd. Polecam to przemyśleć. Pozdrawiam.
  • Avatar
    Shorexen 17.07.2018 12:35
    Re: Lina
    Komentarz do recenzji "Steins;Gate 0"
    To nie jest chore, to jest dziwne dla ciebie, ponieważ to inna kultura, obyczaje i zainteresowania. Z ich perspektywy to my jesteśmy dziwni (nawet mega dziwni) i wszystko pięknie się wyrównuje. ;) Oczywiście mam na myśli tutaj tylko grono otaku/fanów anime, gdyż jak wiemy, że nie cała Japonia tym żyje, tylko określone zbiorowiska, tak jak w każdym kraju na całym świecie.
  • Avatar
    A
    Shorexen 17.07.2018 12:31
    Steins;Gate 0 po 13 odcinku
    Komentarz do recenzji "Steins;Gate 0"
    No już za dużo by było tych „pati” (party). Co odcinek to była praktycznie impra, xD a nawet zajeżdżało od tego powoli dobrą komedią. Całe szczęście, że ten na siłę tworzony do tej pory ciężki klimat za pomocą np. soundtracku w końcu daje jakieś sensowne owoce. Końcówka mocna i liczę, że teraz się rozkręci na miarę pierwotnego Steinsa.
  • Avatar
    Shorexen 10.07.2018 00:16
    Re: Darling in the Franxx po 23 odcinku (finał)
    Komentarz do recenzji "Darling in the Franxx"
    Chciałbym jeszcze dodać jedną kwestię. Mianowicie zauważyłem, że wiele ludzi ocenia czy też wyłapuje dużo smaczków wizualnych w ostatnim odcinku. Niestety muszę się przyznać, że ja w głównej mierze byłem skupiony na dialogach, więc przyjmuję do wiadomości, że wiele rzeczy pod względem zabiegów wizualnych mogłem pominąć. Dobra lekcja dla mnie aby nie patrzyć tylko na jeden aspekt, ale skupić się w miarę możliwości na całości. Na pewno obejrzę sobie ten odcinek jeszcze z raz czy dwa na spokojnie aby wyłapać wszystko co się da i nie ukrywam, że rewatch całej serii pewnie też kiedyś nastąpi.
  • Avatar
    Shorexen 9.07.2018 23:57
    Re: Darling in the Franxx po 23 odcinku (finał)
    Komentarz do recenzji "Darling in the Franxx"
    Mała poprawka w tytule. Miało być „Darling in the Franxx po 24 odcinku (finał)"
  • Avatar
    A
    Shorexen 9.07.2018 23:56
    Darling in the Franxx po 23 odcinku (finał)
    Komentarz do recenzji "Darling in the Franxx"
    Wbrew pozorom bardzo dużo myślałem jak powinienem skomentować finał całej historii jak i całą tą produkcję, ale dochodzę do wniosku, że dla mnie wystarczy tylko ten konkretny poniższy wywód na szybko i bez spiny.

    Pomimo wzlotów i upadków, jestem bardzo usatysfakcjonowany zakończeniem jakie zostało nam zaserwowane przez twórców i widać, że taki rozwój wypadków mieli dobrze zaplanowany już od samego początku. Dawno nie widziałem tak spójnego, przyjemnego i wykonanego z największą szczegółowością audio­‑wizualną zamknięcia historii w serii telewizyjnej anime. Za to należą się ode mnie ogromne brawa i naprawdę dziękuję A1P i Triggerowi za stworzenie tej historii, która skomplikowana czy też nadzwyczajna nie była, ale robiła to co miała robić, czyli wzbudzała emocje, najczęściej pozytywne i trzymała w napięciu do samego końca. Jako całość seria pod względem technicznym wypada bardzo dobrze, fabularnym – pozostawię to do oceny innym, mi się podobała i tak jak napisałem wyżej nie zauważyłem błędów i uważam, że zaplanowali to idealnie od samego początku, ale czy to znaczy, że jest dobrze wykonana? A postaci spełniały swoją rolę należycie i bardzo spodobał mi się zabieg w ostatnim odcinku, że większość czasu antenowego zostało poświęcone na przyjaciół dwójki głównych bohaterów, na ich dorastanie, zmiany w życiu, na to jak zmienia się ziemia dzięki głównie im, a na sam koniec dodany ten jakże przyjemny dialog najpierw Nany i Hachiego, potem Ichigo, Goro, Kokoro, Miku, Mitsuru, Zorome, Ikuno i Futoshiego, a także ponowne spotkanie Hiro i Zero Two w dalekiej przyszłości zostało świetnie wykonane, wypada niezwykle sympatycznie i pozytywnie, ale również oddaje niesamowity urok całej historii, symboliki i powiązań jakie w tym tytule występowały na każdym kroku.

    Z dużą dozą stanowczości, świadomego zadowolenia po seansie, ale też biorąc pod uwagę pewne emocje jakie mi towarzyszą, w miarę racjonalne i obiektywne ocenienie aspektu technicznego i wewnętrzne poczucie spełnienia, oceniam Darling in the FranXX na 8/10 i uważam osobiście (no niech będzie – subiektywnie), że ów seria zasłużyła sobie właśnie na taką ocenę. Czy jest ona słuszna? zawyżona? A może powinienem poczekać, aż emocje opadną? Ależ nie, i w d… to mam. ;) Każdy oceni jak mu się podoba i skomentuje jak będzie sobie tego życzył. Ja swoje zrobiłem, napisałem co chciałem i dziękuję raz jeszcze tobie, temu, tamtemu i wszystkim innym, ale przede wszystkim scenarzyście, reżyserowi, całemu zapleczu twórców owej produkcji, gdyż kończąc mój wywód, wbija się ona na tle wielu przeciętnych produkcji jakich multum w ostatnim czasie.
  • Avatar
    A
    Shorexen 3.07.2018 12:45
    Darling in the Franxx po 23 odcinku
    Komentarz do recenzji "Darling in the Franxx"
    Hmmm… to chyba się nazywa przewyobrażenie, prawda? A jak nie, to na potrzeby TEGO dodaję nowe słowo do słownika.
    Tak czy siak, twórcy serii niezłe rzeczy biorą… ale obawiam się, że nie dość, iż nie wiedzą co biorą, to jeszcze przedawkowali… rest in peace.

    Czekam na finał. Albo 24 minutowy i akcja bez trzymanki. Albo wydłużony do 48 minut i w miarę sensowne (biorąc pod uwagę to co do tej pory się spaczyło bblrldl…. sorry, wydarzyło) poprowadzenie finału. Albo drugi sezon i bezsensowne przedłużanie bez zaczepienia fabularnego. Czego nie wybiorą, to chyba będzie już ZA BARDZO dziwne? W sumie to sam nie wiem, może po prostu za mało widziałem.
  • Avatar
    A
    Shorexen 21.06.2018 11:15
    Tokyo Ghoul:re po 12 odcinku
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul:re"
    No w końcu koniec. Szajsen, szajsen i jeszcze raz szajsen. Kto dał pierrotowi prawo do adaptowania mangi Tokyo Ghoula? A tak w ogóle to dopiero w tym ostatnim odcinku zdałem sobie sprawę jak ten ending jest wkurw….ąco beznadziejny. Ja rozumiem kontrast motywu, ale w Death Parade studio Madhouse potrafiło to zrobić należycie, a tutaj? Totalna parodia.
  • Avatar
    R
    Shorexen 21.06.2018 02:17
    Interesująca ocena recenzenta anime Violet Evergarden
    Komentarz do recenzji "Violet Evergarden"
    To niezła ta recenzja, nie powiem…
    Całe szczęście, że to tylko subiektywna opinia.
    Tylko jestem ciekaw czy jest on świadom tego, że recenzje powinny być obiektywne, ale co mi tam. Może żyje w swoim świecie hipokryzji. ;)
  • Avatar
    A
    Shorexen 14.06.2018 21:17
    Tokyo Ghoul:re po 11 odcinku
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul:re"
    Krótko i na temat, ponieważ mam akurat taką ochotę aby wyrazić swoje wielkie niezadowolenie. Ostatni odcinek obejrzę tylko dla zasady, bo jeszcze nie widziałem tak spartaczonej ekranizacji mangi. Nawet TG z dopiskiem Root A, wzbudzał większą przyjemność przy seansie ze względu na genialny soundtrack w tle, a tutaj? Totalny szajs, naprawdę. Już pierwszy odcinek serii telewizyjnej porównany z mangą to niebo, a ziemia. Po przeczytaniu pierwszego tomu komiksu nagle wszystkie sceny nabrały sensu i wynikały z czegoś, a w anime ów momenty tego w ogóle nie posiadały. I pa licho już tą nijaką muzykę i stronę wizualną, która jest toporna, kanciasta, drewniana i poklatkowa – obrzydza i nie wzbudza żadnych pozytywnych emocji czy też wzruszeń przy odpowiednich do tych reakcji momentach. Jestem po prostu strasznie zdegustowany, niezadowolony i wielce zirytowany, że Pierrot odwala taki kawał za przeproszeniem gówna. Współczuję szczerze tym, którzy tylko oglądają serię tv, bo mają przez to strasznie zaciemniony umysł i odbiór całego tytułu. Manga genialna, a animowana wersja (cała) w ogóle nie powinna powstać i nie boję się porównań, że tutaj występuje idealne odzwierciedlenie syndromu berserka, Ci co powinni wiedzieć, to wiedzą co mam na myśli. Tyle w temacie i mam nadzieję, że przynajmniej niektórzy zrozumieją moje niezadowolenie. Pozdrowionka.
  • Avatar
    A
    Shorexen 12.06.2018 14:50
    Darling in the Franxx po 20 odcinku
    Komentarz do recenzji "Darling in the Franxx"
    Hmmm… rzęska w górę kto się tego spodziewał?! I pa licho to czy to ma sens, czy nie i czy to było nieudolne, czy też nie. Mnie zaskoczyli, ponieważ myślałem, że upchnęli już aż nadto wątków, a tutaj znalazło się miejsce na jeszcze jeden. Chociaż myślę, że ten motyw  kliknij: ukryte  jest już chyba przemielony z każdej możliwej strony i wyjście z nim tak z czapy po 3/4 serii powoduje lekką gorycz i jak widzę nie tylko u mnie. Nie chcę też wróżyć z fusów, gdyż Darling zaskoczył mnie już mimo wszystko pozytywnie kilkukrotnie, ale czy to nie pachnie połączeniem sił dwóch walczących ze sobą frakcji w celu pokonania trzeciej? Tutaj połowicznie działa cytacik „Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem.”, ale aby to zadziałało nasi protagoniści musieliby połączyć siły z  kliknij: ukryte  co jest chyba raczej niemożliwe, prawda? Więc Kyoryu i ludzie łączcie się, a reszta rozwiąże się sama. Tak czy inaczej ogólnie nie mam co narzekać, bo logiki przez to zagranie tytuł ten nie stracił, ale też nie zyskał większego poparcia. Twórcy w mojej ocenie wyszli na zero, więc spokojnie czekam na dalszy rozwój sytuacji. ;)
  • Avatar
    A
    Shorexen 4.06.2018 12:28
    Darling in the Franxx po 19 odcinku
    Komentarz do recenzji "Darling in the Franxx"
    Standardowo, krótko i na temat. Dziękuję twórcom za wyjaśnienie działania świata przedstawionego i wydarzeń, które zapoczątkowały to ci widzimy od pierwszego odcinka serii. Oczywiście wszystko należy brać z przymrużeniem oka z powodu założeń scenariusza, gdyż wątpię, że taka magma może aż tak zdziałać cuda, chociaż kto wie, przecież w gatunkach Sci­‑Fi występuje, więc twórcy mają prawo do tego typu popisów i nie wypada się ich czepiać za takie nieścisłości jak „czy to naprawdę mogło tak być”, „ufać, czy nie ufać”.
  • Avatar
    A
    Shorexen 4.06.2018 12:23
    Steins;Gate 0 po 8 odcinku
    Komentarz do recenzji "Steins;Gate 0"
    Nie chcę mi się za bardzo rozpisywać nad min. doskonałością scenariusza płynącą z pierwowzoru, ale żeby uspokoić ciekawość wspomnę, że po obejrzeniu owego epizodu przeanalizowałem dokładnie cały pierwotny tytuł bramy steina, jak i te dotychczasowe osiem odcinków teoretycznie drugiego sezonu. Wypada przyklasnąć i tyle. Jak na razie brak błędów logicznych, wszystkie punkty kulminacyjne, zdania wypowiadane przez postaci i sceny wiążące poprzednie wydarzenia z obecnymi nie zawierają nieścisłości, że aż strach. Nawet taki mały szczegół jak wzmianka słowna Okabe „chwila”, wypowiadana w scenie przy Kurisu, jak ma on wrócić do pierwotnej linii czasowej z tej serii, przy której dostajemy również kilka scen z poprzedniego sezonu, perfekcyjnie nakierowujące widza do dedukcji z której wszystko później wynika i jest równocześnie przyczyną i skutkiem obecnych wydarzeń. Czy również treść smsa „nie wchodź” z tej samej sceny wysłany za pomocą Okabe przez Kurisu do siebie samej w przeszłości z tej linii czasowej w której Mayuri nie żyje, po to aby powstrzymać ciąg wydarzeń powodujący przeżycie samej siebie (Kurisu) – amazing! Trochę naukowo­‑socjologiczny bełkot mi się włączył, ale samo to stwierdza fakt jak na razie doskonałości historii w CAŁEJ SERII (do 8 odcinka „0”) Steins:Gate.
  • Avatar
    A
    Shorexen 22.05.2018 11:48
    Darling in the Franxx po 18 odcinku
    Komentarz do recenzji "Darling in the Franxx"
    Ukrytych emocji Ikuno i ślubu się nie spodziewałem… tzn. po wpisach na twiterze tak, ale to temat, który pozostawię bez omówienia. Natomiast to co się wydarzyło w trakcie uroczystości i tuż po niej  kliknij: ukryte , było aż nad to bezsensowne i spodziewane. Jeszcze do 17 odcinka byłem w stanie wiele kwestii przeboleć, ale to co piszą pod spodem naprawdę niestety jest prawdziwe. Coraz bardziej zajeżdża to tanią dziecięcą dramą i żeby wszystko było jasne, nie twierdzę, że wcześniej tak nie było, ale w tym odcinku pokazali to aż nadto. Chociaż co ja będę wybrzydzał, seria doskonała nie jest i to już było dawno wiadome, ale za te zaskakujące momenty, ciekawy motyw fabularny i rozwój postaci, który w wielu seriach kuleje, a tutaj zasługuje na uznanie, Darling należy ogólnie pochwalić i czekam niezmiernie na dalszy rozwój wydarzeń i szczerze? Jak jeszcze tydzień temu chciałem aby zakończyło się to w miarę happy end'owo, to teraz jest mi (nie negatywnie) wszystko jedno. Oby było tylko z przytupem, może z lekkim wzruszeniem, ale ogólnie, żeby wyszło dobrze i będę zadowolony. ^^
  • Avatar
    A
    Shorexen 13.05.2018 23:43
    Darling in the Franxx po 17 odcinku
    Komentarz do recenzji "Darling in the Franxx"
    No nie powiem, nieźle się rozkręca. Za nami już daleko poza połową emisji i nadal multum wątków, które potrafią zaciekawić i oby na koniec wszystko to było spójne ze sobą bez niedopowiedzeń czy też błędów scenariuszowych.

    A tak przy okazji jestem strasznie ciekaw dlaczego widzę na różnych forach taki hejt w stronę (tym razem) postaci Kokoro. Mam rozumieć (?), że fandom jest strasznie niekonsekwentny, ponieważ po wrogości w kierunku Ichigo dziwnym trafem ślad zaginął i przerzucili się na następną niewiastę (do czasu :P) jakby komuś ona zawiniła. Dla mnie osobiście właśnie te dwie postaci, o których wspomniałem powyżej (+Ikuno) są najbardziej racjonalnie wykreowane przez twórców i postępują w sposób adekwatny do tego jaka jest obecnie sytuacja i ich zachowania ją idealnym odzwierciedleniem tego jaką wiedzę obecnie posiadają min. o sobie, ogólnie o człowieku i czasach jakie były/są/będą, a z odcinka na odcinek nabywają jej coraz więcej czego finiszem są takie zachowania jak z omawianego przeze mnie odcinka. Trochę to smutne, że byli od początku kreowani na zasadzie walcz, zabijaj albo giń i wierz, że to jedyna słuszna droga życia i nie wiedzieli nawet jaki ten świat był/jest naprawdę i w sumie nadal niewiele informacji posiadają, same pytania, nieścisłości i ciekawość poplątana z zakłopotaniem. Tak czy siak, Ichigo, Kokoro i Ikuno, trzymam za nie kciuki, aby coś nie odwaliło twórcom i nie zechcieli nagle ich wszystkich zezgonować na zasadzie, w wyższych celach/w słusznej sprawie.

    Ogólnie:
    - Kokoro przez wiedzę do czynów (za zgodą obu stron oczywiście ;p),
    - Nana do wymiany (?),
    - Ikuno nice shooting (a po tym gwizd pochwalny do zapamiętania :D),
    - i na koniec „first scene” z naszą tajemniczą księżniczką z openingu.
    Jest na co czekać i jest co spierd….. oby to co złe nigdy nie nastąpiło.
  • Avatar
    Shorexen 1.05.2018 17:17
    Re: Boku no Hero Academia 3 po 4 odcinku
    Komentarz do recenzji "Boku no Hero Academia [2018]"
    No całkiem możliwe, że ów szczegół może mieć większe znaczenie niż się wszystkim wydaje. Natomiast jeśli chodzi o mangę, to tak jak napisałem wyżej. Śledzę ją na bieżąco, a raczej robiłem to do mniej­‑więcej 150 rozdziału i przestałem na rzecz premiery komiksu w Polsce, więc co się dzieje dalej to ja nie mam pojęcia.