Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Shorexen

  • Avatar
    A
    Shorexen 6.07.2019 04:26
    Enen no Shouboutai po 1 odcinku
    Komentarz do recenzji "En'en no Shouboutai"
    Po prostu genialne. Mega pozytywne zaskoczenie już na wstępie epizodu, rzecz jasna za sprawą bardzo dobrze zaaranżowanej akcji. Same postaci też od razu polubiłem, chociaż niezbyt wiele jeszcze o nich wiemy, aktorzy głosowi też bezbłędnie dobrani i nie mam do nich zastrzeżeń, a aspekty wizualne (szczególnie animacja i jej płynność) oraz udźwiękowienie to coś niesamowitego i oby taki poziom utrzymał się dalej, bo wszyscy wiemy jak to jest z tymi pierwszymi odcinkami. Zarys głównego bohatera i jego przeszłości trochę taki tandetny, ale mi to kompletnie nie przeszkadza, a kończąc moje same przychylne wrażenia na ten moment, to osoba, która zdecydowała o wyborze Mrs. Green Apple do openingu jest dla mnie bogiem, ponieważ połączenie ich muzyki, wraz z aspektami wizualnymi otwarcia jest naprawdę świetne i już przy pierwszych dźwiękach kupił mnie w 100%. Ogólnie to zapowiada się naprawdę dobry „akcyjniak” i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych odcinków. W skrócie jaram się! ;)
  • Avatar
    A
    Shorexen 6.07.2019 03:19
    Dr. Stone po 1 odcinku
    Komentarz do recenzji "Dr. Stone"
    Pomijając pewne nieścisłości to naprawdę spoko się oglądało i pozytywnie nastraja na przyszłość. Na starcie bardzo ładna strona techniczna, szczególnie opening i nasi protagoniści nawet nie irytują, a wręcz dobrze się uzupełniają. Jestem zainteresowany i ciekawy, więc czekam na dalsze odcinki oraz pojawienie się nowych postaci.

    Natomiast moje zastrzeżenia na ten moment dotyczą głównie przemiany w kamień. Gdy mamy sceny w których są pokazane różne strony świata i jak ludzie się przemieniają w kamień (kwestie jak do tego doszło na razie pozostawmy, bo dajmy szansę twórcy, że wyjaśni/wyjaśnił to w dalszych rozdziałach pierwowzoru) jest jedna w której mieszkańcy miasta stali się głazami, a pies na smyczy nie. Lecz w drugiej połowie odcinka jak na zaprzeczenie tego widzimy (mam na myśli tutaj prowizoryczne laboratorium, ukamienowane ptaki i eksperymenty na nich), że jednak zwierzęta również przemieniły się w kamień. Czy mam przez to rozumieć, że nie wszystkie „żyjące ciała” ulegają przemianie, czy też nie wszystkie zwierzęta? No nic, może się to jakoś wyjaśni w dalszej części.

    Sprawy takie jak utrzymanie zdrowego rozsądku Senkuu (bo liczył) oraz Taiju (bo chce wyznać uczucia) przez 3700 lat w postaci kamienia pozostawię, bo nie ma sensu tego nawet ruszać. Po prostu wyjątkowo ustalmy, że to shounen i idziemy na pewne ustępstwa. Coś w stylu dziury na pół klaty Ichigo z Bleacha chociażby.

    Zauważyłem również teraz poniżej, że użytkownik Weiter ma zastrzeżenia co do budynków, przemieszczania się ciał etc. Akurat ja tego bym się najmniej czepiał. No bo ja na przykład nie wiem jak zachowuje się nietykalna przez człowieka przez taki długi okres przyroda, więc jestem w stanie zrozumieć, że budynki pod wpływem ciężaru roślinności w końcu się rozpadły itd., a co za tym idzie również przemieszczanie się ciał jest możliwe. W pewnym okresie mogła nawet rzeka powstać i poprzenosić wiele rzeczy, potem zniknąć, a odległość tutaj nie ma znaczenia. Jak widzimy do Yuzurihy drzewo przyrosło na amen i ją trzyma kurczowo, a wielkoluda wywiało, co mogło spokojnie nastąpić. Chyba kwestia wyobraźni i tyle, autora rzecz jasna.

    Ale pamiętajmy, żeby nie brać tego tak za bardzo na serio, chociaż z drugiej strony jak widać po pierwszym odcinku, autor mangi zagadnienia naukowe chce brać na serio, więc pod względem logiki trochę brak tu konsekwencji, ale… TO SHOUNEN. Przed odpaleniem epizodu już przeczuwałem, że tak będzie, więc tego nie krytykuję, ale przyjmuję do wiadomości jako standard gatunkowy. Ma bawić oraz ciekawić, a uczyć przy okazji, ale nie obowiązkowo i na razie to robi, dlatego zastrzeżeń w tej kwestii ode mnie brak.

    Tyle ode mnie po pierwszym odcinki i czekam na kolejne. Oczekiwań większych nie mam, więc może pozytywnie się zaskoczę dalszym rozwojem historii.
  • Avatar
    A
    Shorexen 4.07.2019 02:55
    Fruits Basket (2019) po 13 odcinku
    Komentarz do recenzji "Fruits Basket [2019]"
    Czas na powtórkę z rozrywki. Tak więc…

    UWIELBIAM TO!

    No i przepraszam wszystkich bardzo, ale ja inaczej nie potrafię. W przypadku tej produkcji to mnie po prostu wewnętrznie zatyka, tracę racjonalne myślenie i nie wykrywam wad – są jakieś w ogóle?

    Przez każdą sekundkę każdego odcinka naprzemiennie uśmiech, wzruszenie lub wyraz podziwu (w zależności od danego momentu, klimatu oraz emocji) z mojej twarzy nie znika i wręcz nie jestem w stanie już inaczej uargumentować tego jak obecnie wybitnie się bawię przy seansie. Pa licho historię, tutaj każda postać jest dla mnie świetna, wyidealizowana i dziecinna Honda kompletnie mnie nie irytuje, co jakaś nowa się pojawia to lepsza od poprzedniej, a (wspomniane już wcześniej przeze mnie niejednokrotnie) ich relacje, dialogi, zachowania i zabawne momenty w nimi w roli głównej tylko dopełniają spełnienia jakie odczuwam po każdym odcinku i jednocześnie przy świetnym muzycznie endingu Vickeblanki. A jak pisałem poniżej, że enjoyment już dawno poza skalą, to teraz gra aktorska do tego zacnego grona dołącza. I na koniec błagam, powiedzcie mi, że to do samego końca tak będzie wyglądać, bo nie wycierpię jak coś się tutaj (zapewne za sprawą Akito…) nieładnie spier…
  • Avatar
    A
    Shorexen 4.07.2019 01:13
    Carole & Tuesday po 12 odcinku
    Komentarz do recenzji "Carole & Tuesday"
     kliknij: ukryte 

    Połowa seansu za mną i jeśli miałbym jakoś wstępie podsumowywać to jestem mimo wszystko zawiedziony, a już na pewno seria jak na razie nie spełniła pokładanych w nich nadziei, jakie miałem tuż po pierwszym epizodzie. Tak naprawdę pierwsze 12 odcinków ratuje wspominany przeze mnie już wielokrotnie utwór Loneliest Girl i nie wiem czy to też na dłuższą metę nie będzie wadą produkcji. Twórcy przywalili genialnym ostem już na początku i teraz nie potrafią tego pobić. Tak czy siak, miejmy tylko nadzieję, że w drugiej połowie to zrekompensują i będzie lepiej.

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Shorexen 2.07.2019 01:16
    Midara na Ao-chan wa Benkyou ga Dekinai po 12 odcinku (koniec)
    Komentarz do recenzji "Midara na Ao-chan wa Benkyou ga Dekinai"
    Kompletnie zapomniałem, że jeszcze na początku sezonu wiosennego to skomentowałem. xD I o dziwo nawet udało mi się to dokończyć, a myślałem, że nie dam rady. Finalnie wyszła naprawdę dobra komedia, szczególnie za sprawą dziadygi, do którego wcześniej nie miałem kompletnie przekonania, a który niejednokrotnie powodował u mnie wybuchy śmiechu. :D Na duży plus również zaliczam grę aktorską, wyszła bardzo dobre, było słychać, że seiyuu wczuli się w role i to głównie dzięki temu przyjemnie spędzałem czas przy każdym epizodzie. Poza dawką dobrej zabawy, humorem na poziomie i nawet dających się polubić postaci za sprawą aktorów, reszta dużo poniżej przeciętnej, ale mimo wszystko pozytywne zaskoczenie. Jeśli ktoś przepada za komediami ecchi to myślę, że również tutaj będzie się dobrze bawić. Gdyby kiedyś powstała kontynuacja, to z racji tego, że pierwowzór zakończony, z pewnością zerknę, ponieważ wtedy pewnie zamknąłby całą historię, a to byłby kolejny plus. To tyle ode mnie. Pozdrawiam. ;)
  • Avatar
    Shorexen 1.07.2019 23:35
    Re: Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2 - rozkmina przed finałowym odcinkiem
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    A dam w spoiler bo ostatnio były z tego tytułu problemy.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Shorexen 1.07.2019 23:23
    Odpowiedź na komentarz użytkownika Nikodemsky
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    Weźmy też pod uwagę fakt, że jednym z producentów serii (czyli studia, któremu WIT zlecało zapewne jakieś konkretne prace) już od pierwszego sezonu jest właśnie Production I.G, więc jacyś ludzie z tego studia przy tytanach maczali palce, dlatego jest to nie tyle co najlepszy, co najbardziej racjonalny i spodziewany przez wielu wybór, ale osobiście i tak bym wolał aby jednak WS przy serii pozostał, bo po co zmieniać coś co dobrze działa, ale może mają jakieś powody, kto wie…
  • Avatar
    Shorexen 1.07.2019 21:07
    Re: Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2 - rozkmina przed finałowym odcinkiem
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    Na początek spokojnie możemy odrzucić już teraz twórców anime i wszelakich autorów tłumaczenia, ponieważ 1820 lat jest to faktyczna liczba jaka widnieje w mandze w 86 rozdziale. Nie odpowiem ci też teraz dokładnie, a wszystko to co napiszę to przypuszczenia lub wyliczenia wynikające z dedukcji i z tego co możemy ujrzeć w mandze. Pamiętajmy, że ta liczba nie musi się tyczyć odległości lat od Ymir do momentu w którym ojciec młodego Grishy czyta mu historię z książki. Równie dobrze może to być liczba/data/okres napisana w książce, a jak wiemy do teraz są straszne rozbieżności pod tym względem w różnych lekturach historycznych, w zależności od tego kto, jak i czy rzetelnie je spisał. Akurat ta, na której opiera swoje opowiadanie o historii ojciec Grishy może być sfałszowana lub celowo dezinformować Erdian na kontynencie. Zresztą dalej w tym samym rozdziale Grisha czyta jakieś zapiski w starym języku, które już przedstawiają trochę inne informacje, co tym bardziej rodzi przypuszczenie, że ktoś nieźle w tych zapiskach miesza i nie wiadomo jaka jest faktycznie prawda, a przynajmniej ja tego nie wiem, bo niewiele jestem do przodu z pierwowzorem. Wracając, już na pierwszej stronie od momentu rozpoczęcia dialogu z „okresem 1820 lat temu” widzimy, że kompletnie jest pominięta informacja o tym, że przodkini Ymir Fritz pomagała ludziom, co nie znaczy, że jest to prawdą, ale sam fakt pominięcia tego oznacza, że jak na razie żadna informacja przekazana ludowi nie jest w 100% prawdziwa. Dodatkowo pamiętajmy, że nawet jeśli liczba „1820 lat” jest prawdziwa to powyższe daty i okresy są w zaokrągleniu oraz nie muszą być w 100% stanem faktycznym, ale ukazaniem odległości 2000 lat w przybliżeniu. Przecież 145 króli i ich moc koordynatu nie musiała być przekazywana równo co 13 lat. Czasami mogło być tak, że przekazanie mocy nastąpiło wcześniej w celach ostrożności, żeby nagle im nie umarł obecny właściciel mocy, a wtedy przeszłaby na losowego urodzonego niedawno Erdianina. A biorąc pod uwagę to, że nie zawsze to było 13 lat, to „1820” jest jak najbardziej realne do osiągnięcia, ale jest zbyt wiele zmiennych, a z racji tego, że autor nic nie podaje na tacy to ciężko to dokładnie wyliczyć, więc satysfakcjonującej odpowiedzi nie otrzymasz. Oczywiście może to też być pomyłka autora mangi, ale póki nie zakończył historii to nic nie możemy więcej zrobić jak tylko próbować to rozkminiać na własną rękę.

    Nie traktuj też liczb wypisanych powyżej w pierwszym komentarzu, jako konkretnych lat, tylko odległością czasową i wcale to nie musi być dokładnie 1885 lat. Miało to tylko na celu ukazanie, że od Ymir (nie wiemy kiedy też dokładnie otrzymała moc, czy 1820 lat temu, czy 1885, czy jeszcze kiedy indziej) otrzymującej moc od Demona Ziemi do przypuszczalnej śmierci Erena (nie wiemy też czy życie mu się nie przedłuży i czy faktycznie umrze) minie mniej­‑więcej 2000 lat, tyle ile widnieje w tytule pierwszego rozdziału mangi i pierwszego tytułu anime. Dochodzą jeszcze inne rzeczy, których nie zawarłem, jak pierwsza scena z komiksu i anime w której Eren śpi na polanie w obrębie murów i budzi się ze łzami w oczach. Ujrzał wtedy w niby śnie ciekawe wizje, które mogą mieć bardzo ważne znaczenie na końcu historii. Trzeba po prostu czekać, a później wtedy ewentualnie narzekać lub chwalić.
  • Avatar
    A
    Shorexen 1.07.2019 02:06
    Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2 po 10 odcinku (koniec)
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    Według mnie po prostu świetne, bezbłędne i w spodziewanym przeze mnie już wcześniej momencie zakończenie sezonu, okraszone rzecz jasna genialnym soundtrackiem, fantastycznym klimatem i tymi emocjami postaci, spowodowanymi ujrzeniem wcześniej nieznanego. A jakby ktoś chciał wiedzieć to w celu informacji jest to koniec 22 tomu mangi.

    Dodajmy do tego również radosny fakt zapowiedzi, wstępnie na jesień 2020, finałowego sezonu tytanów, co akurat w moim przypadku powoduje podwójne szczęście, bo już były smutne plotki, że to będzie ostatnia seria jaką ujrzymy z tego uniwersum. W tym momencie to już nawet pa licho studio, które jeszcze nieznane, ale miejmy nadzieję, że WS jednak pozostanie za sterami, bo jak widać świetnie ekranizują pierwowzór.

    Zresztą, wracając do oceny, już gdzieś w poniższych komentarzach napisałem, że ja tego sezonu do samego finału raczej nie skrytykuję i słowa oczywiście dotrzymuję, bo niczym mnie nie zawiódł, a nawet przerósł moje oczekiwania pod względem technicznym, gry aktorskiej, klimatu, powodowanych emocji i ogólnie przeniesienia mangi na ekrany. Kończąc, czysto subiektywnie uważam, jak zawsze oczywiście, że jest to najlepszy sezon tytanów jaki powstał do tej pory (i bynajmniej nie jest to zasługa tylko 10 odcinków, chociaż… kto wie…), a z racji tego, że poprzednie oceniłem prawie maksymalnie (fanboy może, fanboy robi :P), to teraz nie pozostaje mi nic innego, tylko postawić najwyższą możliwą notę przy tym konkretnym sezonie, oraz w imieniu swoim, a także wszystkich zainteresowanych, miejmy ogromną nadzieję iż kolejny sprosta oczekiwaniom i twórcy przewyższą poprzeczkę jaką sobie zawiesili w tym momencie.

    Tak więc jak obiecałem, więcej rozpisywać się nie będę, ponieważ robiłem to nawet w nadmiarze i na bieżąco z każdym nowym odcinkiem, więc dam teraz szansę innym, aby wyrazili swoje opinie i wrażenia po seansie. No chyba, że ktoś będzie chciał ze mną podyskutować na bardziej szczegółowe tematy (oczywiście na miarę posiadanej przeze mnie wiedzy i informacji), to jakby co, ja zawsze jestem chętny. ;) Pozdrawiam i do usłyszenia!
  • Avatar
    A
    Shorexen 30.06.2019 16:54
    Bokutachi wa Benkyou ga Dekinai po 13 odcinku (koniec)
    Komentarz do recenzji "Bokutachi wa Benkyou ga Dekinai"
    No i w końcu nastał koniec. I w sumie teraz ciężko mi to jednoznacznie ocenić. Z racji tego, że znam pierwowzór, to z jednej strony jestem lekko rozczarowany seansem, bo manga jak już pisałem we wcześniejszych komentarzach, według mnie o niebo lepsza w każdym aspekcie, ale za to z drugiej strony seria animowana dostarczyła mi naprawdę bardzo dużo przyjemnych i pozytywnych wrażeń, nawet jeśli ta strona techniczna nie była za dobra, więc ostatecznie chyba oceniam pozytywnie, lecz na ten mój werdykt bez wątpienia ma duży wpływ enjoyment, ostatecznie zekranizowanie już w tym pierwszym sezonie wypadu pod gwiazdy Fumino i Nariyukiego oraz zapowiedź kontynuacji na którą czekam i z miłą chęcią ją obejrzę. Ogólnie rzecz biorąc jest to bardzo przeciętna produkcja i pod względem realizacji, i pod względem jakości przeniesienia mangi na ekrany, ale dobrze, że przynajmniej seiyuu zagrali w miarę okej, bo dzięki temu ratowali niektóre spadkowe momenty. Jeśli miałbym cokolwiek polecić lub doradzić to zdecydowanie bardziej zachęcam do sięgnięcia po mangę, która prze pięknie narysowana i o wiele lepiej rozwija charaktery postaci oraz ich relacje. To tyle ode mnie, pozdrawiam. ;)
  • Avatar
    A
    Shorexen 30.06.2019 15:05
    Kenja no Mago po 12 odcinku (koniec)
    Komentarz do recenzji "Kenja no Mago"
    Nie będę za bardzo oryginalny, gdyż widzę w większości bardzo podobne odczucia poniżej, ale naprawdę pisząc zupełnie szczerze, to ostatnie odcinki wyszły na duży plus. Jak wcześniej subiektywnie skrytykowałem ten tytuł, bo było za co, tak teraz nie mogę tego zrobić, gdyż biorąc pod uwagę ostatnie 4 odcinki, chyba dołożyli troszkę środków i chęci, ponieważ nie dość, że wszystko wyglądało ładniej i płynniej, to jeszcze bardziej dopracowane pod względem scenariusza. Cieszy fakt braku cenzury w odpowiednich momentach, fajne i momentami nawet zabawne wstawki komediowe min. końcówka ostatniego odcinka i saper, oraz ogólnie bardziej logiczne i sensowne postępowania postaci. Tak właśnie powinno się robić solidnego i ostatecznie mimo wszystko zaskakującego pozytywnie oraz sympatycznego średniaka, który nie jest jakiś wyszukany jeśli chodzi o fabułę i charaktery, posiada wady i spadki poziomu mniej­‑więcej po środku serii, ale całościowo spełnia należycie początkowe założenia i zasady świata przedstawionego, co należy z łaskawym okiem odnotować. Ja osobiście jestem zadowolony z seansu, jak kontynuacja powstanie to z miłą chęcią obejrzę i uważam, że jest to naprawdę bardzo spoczko (powyżej przeciętnej) tytuł z którym warto się zapoznać, ale bez jakieś wielkiej spiny lub nie wiadomo jakich oczekiwań.

    PS Ta scena z ostatniego odcinka i starcik UM z różnokolorowymi efektami za każdą z postaci aż mi przypomniała memy z Mirai Nikki i Power Rangers: [link]. 😁
  • Avatar
    Shorexen 30.06.2019 01:08
    Re: Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2 - rozkmina przed finałowym odcinkiem
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    PS Tak czy siak dyskusja chyba rozwiązana.

    Jednak Moderacja uważa, że w taga należy wpakować…

    Stosuję się do zasad i wymogów moderacji. Jeśli tak uważają to mają pełne prawo wpakować to do spoilera.
  • Avatar
    Shorexen 30.06.2019 01:03
    Re: Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2 - rozkmina przed finałowym odcinkiem
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    Tak w skrócie chcesz powiedzieć „Proszę nie pisać o mnie, ani do mnie – tylko o treści wątku”?:P

    Mniej­‑więcej to tak, bo oczekiwałem fajnej wymiany zdań i ogólnie dyskusji w tym akurat temacie, a dostałem pretensje o spoilery… Jeszcze jakbym to napisał pod pierwszym/drugim sezonem tytanów to jakoś bym to zrozumiał, ale teraz…

    Dlatego kolego MrParumiV18 ukrywanie informacji o takich szczegółach w swoim tekście nie jest bez sensu, tylko czasami jest to jak najbardziej wskazane.

    No okej, niech będzie, że wskazane jest, ale nie jest konieczne, czy obowiązkowe.

    Oczywiście wiem, że zawsze jest ciężko prowadzić dyskusje na temat jaką Ty chciałeś tutaj wywołać bez zdradzenia szczegółów, no ale trzeba przynajmniej spróbować;p.

    W sumie to nie ma nic do rzeczy, bo zdradzając szczegóły mogłem zakryć je spoilerem i tyle, ale to nie zmienia faktu, że swojego zdania w tej kwestii nie zmienię. Dla mnie nadal dodawanie tej funkcji do komentarza jest po prostu bez sensu, a w szczególności jeśli tytułem każdego mojego komentarza jest np. numer odcinka co ewidentnie informuje potencjalnego czytelnika, że „nie widziałeś go? nie czytaj”.
  • Avatar
    Shorexen 30.06.2019 00:28
    Re: Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2 - rozkmina przed finałowym odcinkiem
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    Nie oczekiwałem, że dyskusja akurat w takim kierunku pójdzie, ale jak już muszę…
    1. W regulaminie nic nie ma o tym, że nakazuje się stosowania funkcji spoiler wtedy kiedy to konieczne lub kiedykolwiek.
    2. Widzimisię to co chcę w zakresie regulaminu, który zresztą znam i jeśli redakcja zdecyduje, że mój komentarz jest niestosowny to go usunie. Ma takie prawo, a tym bardziej możliwość.
    3. Nikt cię nie zmusza do oglądania serii i czytania komentarzy, że tobie się coś albo komuś odechciewa to na boga przecież nie mój problem/sprawa.

    I tak zamykając już ten temat, a przynajmniej mam taką nadzieję. Nigdy nie zastosowałem tej funkcji w swoim komentarzu, a wiele razy „spoilerowałem” wydarzenia z danego odcinka jeszcze bardziej niż teraz i nikt nie miał o to pretensji. Dodajmy, że nie ma tutaj spoilerów, a tym bardziej informacji, które wykraczają poza to co widzieliśmy w serialach telewizyjnych i chyba nie muszę się powtarzać, że każdy swój komentarz oznaczam czego dotyczy, więc nie moja wina, że czyjaś ciekawość bierze górę i potem wylewają się pretensje. Ja nikomu nie każę tego czytać. To tyle. Pozdrowionka i dobranoc.
  • Avatar
    Shorexen 29.06.2019 23:19
    Re: Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2 - rozkmina przed finałowym odcinkiem
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    Myślę, że redakcja to odpowiedni kierunek. Dodatkowo polecam zapoznać się z dalszą częścią komentarza, która rozwiewa wszelakie wątpliwości w tej kwestii.
  • Avatar
    Shorexen 29.06.2019 23:16
    Odpowiedź na komentarz użytkownika yapi-kun
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    Tylko w celu potwierdzenia, gdyż nie za bardzo jest co dodawać, napiszę, że Rinsey bardzo dobrze wszystko wyjaśniła. Wiele spraw to jeszcze tylko i wyłącznie teorie oraz spekulacje czytelników, ponieważ autor pierwowzoru jeszcze wielu rzeczy nie wyjaśnił, więc nie nastawiałbym się na dostanie konkretnych odpowiedzi na niektóre pytania. Natomiast dodam od siebie na koniec coś w związku z wątkiem Ymir – Historia z tego 9 odcinka. Tak jak napisała to Rinsey, scenarzyści troszkę pomieszali w tym konkretnym przypadku. Sama scena czytania listu w komiksie jest trochę inna. Przede wszystkim jest on dłuższy i zawiera skondensowane informacje o przeszłości Ymir oraz co najważniejsze nie było żadnych piorunków i wizji wspomnień. Po prostu to co było zaprezentowane w tej scenie w mandze, scenarzyści pokazali już w sezonie 2, a teraz nie za bardzo chyba wiedzieli co pokazać, więc zdecydowali się na taki ruch. Lepsze to niż nic, ale przez to osoby tylko oglądające anime mogą być lekko zakłopotane.
  • Avatar
    Shorexen 29.06.2019 23:07
    Re: Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2 - rozkmina przed finałowym odcinkiem
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    Wchodząc tutaj już się na nie nastawiasz. Nigdy nie używałem tej opcji bo uważam, że jest bez sensu. Poza tym w tytule komentarza widnieje jak byk, że dotyczy on tego sezonu, a to co napisałem tyczy się tylko i wyłącznie informacji zawartych w trzecim i wcześniejszych dwóch sezonach, więc nie za bardzo rozumiem jaki widzisz w tym problem. A nawet w streszczeniu specjalnie nie zawarłem wydarzeń wykraczających poza anime aby nie psuć zabawy tym, którzy nie wiedzą co będzie dalej.
  • Avatar
    A
    Shorexen 29.06.2019 19:23
    Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2 - rozkmina przed finałowym odcinkiem
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    Przed finałowym odcinkiem tego sezonu trzymajcie niezłą rozkminę. Znaleziona na reddicie i lekko przeze mnie zredagowana. Mam nadzieję, że nic nie pomieszałem oraz w razie czego zapraszam do dyskusji i własnych przemyśleń w tej kwestii.

    Już od narracji z pierwszego sezonu anime (oraz początku mangi) i informacji z książek historycznych w obrębie muru wiemy, że  kliknij: ukryte 

    Isayama to według mnie taki mini geniusz, bo zostanie wielkim tylko wtedy jak sensownie to wszystko zakończy.

    Jednak Moderacja uważa, że w taga należy wpakować…
  • Avatar
    A
    Shorexen 29.06.2019 01:56
    Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2 po 9 odcinku
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    No i jak moi mili? Fajnie? 😁 Prawdziwe „INFO BUM”! 🤯 Czyż nie? 😉

    A tak swoją drogą to ten sezon ataku tytanów polecany do oglądania tylko i wyłącznie z takim wyrazem twarzy: [link], żebyście byli już przygotowani. 😅 W nagrodę czekają na was epickie wydarzenia, murowane zaskoczenia, 😱 wzrok szaleńca 🤪 i rozdziabione ryje. 😮 Natomiast… co teraz? Mikasa? Arminek? Co sądzicie? 🤔 Tak czy siak, życzymy udanego seansu! Tylko proszę nie zapomnieć o ostatnim epizodzie. ;)
  • Avatar
    Shorexen 28.06.2019 23:15
    Re: Tate no Yuusha no Nariagari po 25 odcinku (koniec)
    Komentarz do recenzji "Tate no Yuusha no Nariagari"
    A… no i przepraszam, ale zapomniałem wspomnieć o dwóch kwestiach.

    1. Subiektywnie uważam, że produkcja miała naprawdę świetne openingi, może nie oryginalne wizualnie, ale bardzo dobre muzycznie, oraz solidne endingi z spokojnymi i wpadającymi w ucho piosenkami.

    2. Aktorzy głosowi wypadli solidnie i na plus, ale nie było też momentów kiedy mieli jakąś większą szansę aby się wykazać.
  • Avatar
    A
    Shorexen 28.06.2019 23:03
    Tate no Yuusha no Nariagari po 25 odcinku (koniec)
    Komentarz do recenzji "Tate no Yuusha no Nariagari"
    To niezły finał, nie powiem… xD
    Jak na początku oraz nawet częstymi momentami w trakcie seansu seria naprawdę się broniła pod względem historii, świata przedstawionego, postaci oraz co najważniejsze klimatu, tak ostatnie odcinki pod tym względem wołają lekko o pomstę do nieba. Nie ma sensu się też za bardzo rozwodzić w tym temacie, gdyż w miarę na bieżąco komentowałem tą produkcję, ale bez wątpienia końcówka tego sezonu strasznie obniżyła ogólny poziom i odbiór całości według mnie. Jedynym aspektem, który został wykonany naprawdę dobrze i co ważne trzymał w miarę równy poziom przez cały okres emisji to strona techniczna, ale to za mało abym był ostatecznie zadowolony z oglądania. Nie znam za bardzo pierwowzoru, ale wiele osób pisało, że zmiany były sporawe, więc tym bardziej boli fakt, że jak zmieniali to najczęściej na gorsze, a świadczą o tym wspominane we wcześniejszych moich komentarzach nielogiczne wydarzenia w ostatnich epizodach, a ten ostatni również się bez nich nie obył, szczególnie pod względem „niespodzianki dla Raphtali”, ale pozwolę sobie pominąć szczegóły. Niepotrzebnie też przedramatyzowali tą końcówkę na dachu, ale pa licho, bo może tylko mi to troszkę nie odpowiadało, a za to memy z SAO niewątpliwie przypomniało. :D Natomiast co do pozytywów to mimo wszystko zaliczam do nich wspomnianą grafikę i muzykę, czy też relacje głównej paczki bohaterów (Naofumi, Raphtalia, Filo i Melty), które często irytowały i zachowywały się w irracjonalny sposób, ale w ogólnym rozrachunku na tle innych zdeczka wkurzających charakterów, z pozostałą trójką bohaterów na czele, lekko podnoszą mój całościowy enjoyment.

    Podsumowując najbardziej boli mnie fakt, że od początku Tarczownik miał być produkcją sensowną, logiczną i poprowadzoną zgodnie z zasadami świata przedstawionego, a przynajmniej tak się wydawało przez to jak twórcy podchodzili do tego dzieła, niestety gdzieś po drodze się zgubili, to co robili dobrze zlali, wiele scen względem pierwowzoru (ponoć na gorsze) pozmieniali i finalnie przeciętniaka nam zaserwowali (nie czuję kiedy rymuję :D). Oczywiście rozumiem, że komuś ów produkcja się podobała, bo bez wątpienia plusy posiada (lecz osobiście uważam, że jest ich mniej niż wad), ale w zależności od upodobań i wiedzy każdy finalnie inaczej to odbiera. Tak czy siak, produkcja w pamięci mej pozostanie, bo zdzira tak łatwo z głowy się nie wydostanie ;P, natomiast jak kiedyś zapowiedzą kontynuację to zapewne obejrzę, ponieważ nie korci mnie aż tak aby po mangę/nowelkę sięgnąć, a mimo wszystko jakieś tam zainteresowanie dalszymi wydarzeniami i przygodami bohatera tarczy mam. To tyle ode mnie, pozdrawiam i do usłyszenia. ;)
  • Avatar
    Shorexen 24.06.2019 14:40
    Odpowiedź na komentarz użytkownika Nikodemsky
    Komentarz do recenzji "Tate no Yuusha no Nariagari"
    Na pewno wyjaśniłeś mi wiele kwestii, ale też utwierdziłeś w przekonaniu, że seria telewizyjna robi sobie momentami po prostu jaja z widza, a już na pewno pod względem tych dwóch pierwszych punktów, które wymieniłem wcześniej. Dzięki za odpowiedź. ;)
  • Avatar
    A
    Shorexen 24.06.2019 02:03
    Tate no Yuusha no Nariagari po 24 odcinku
    Komentarz do recenzji "Tate no Yuusha no Nariagari"
    Hmmmm… mam pewne problemy z ostatnimi dwoma odcinkami…

    Po 1. W odcinku 23 wiadoma trójka bohaterów ma chorobę lokomocyjną i ledwo wytrzymują na statku, ale już w odcinku 24, gdy fala nadchodzi spokojnie ów bitwę na morzu wytrzymują, a wzmianki żadnej o tym nie ma, że albo im się polepszyło, albo użyli na sobie jakiegoś skilla… nic.

    Po 2. Również w 23 odcinku drużyna tarczownika schodzi pod wodę. Naofumi i Raphtalia zakładają jakieś śmiechu warte stroje pingwinów z czapkami mikołaja aby mogli oddychać pod wodą (co tam znaleźli w „Po 3.”), ale już w odcinku 24, gdy walczą na morzu z potworami podczas fali schodzą pod wodę bez niczego (bez żadnego stroju) aby wywabić największego stwora na powierzchnię… I żeby nie było, nie mam pretensji głównie o strój, którego nie mają, bo pewnie jest na to jakieś wytłumaczenie (na przykład użyty skill, który nawet widać wizualnie), ale boli bardzo fakt, że nie podali tej informacji w odcinku. A jeśli ma tego skilla to czemu nie użył go wcześniej? Przez te niedomówienia w tych dwóch przypadkach wychodzi na pierwszy rzut oka po prostu bullshit.

    Po 3. Gdy w 23 odcinku drużyna tarczownika schodzi pod wodę znajdują tam klepsydrę, która pokazuje, że za 2 dni nadejdzie fala i wszystko spoko, ale teraz mam pewne pytanie, bo albo czegoś nie rozumiem, albo znowu strzelili bullshitem jak z torpedy. Mianowicie, jest tych kilkanaście klepsydr w tym świecie min. w królestwie Melromarc i czy przypadkiem nie jest tak, że każda z nich pokazuje ten sam czas do nadejścia fali? Bo jeśli tak, to po jaką cholerę Naofumi musiał w 24 odcinku wrócić do kraju i poinformować królową, że nadchodzi fala, skoro mają na miejscu własną i mogą w każdej chwili to sprawdzić i zawczasu się przygotować. Wtedy oczywiście, jak klepsydry pokażą czas 0:00:00 to fala pojawia się w jednym z losowych miejsc gdzie jest klepsydra, albo we wszystkich tych miejscach, tego już niestety nie wiem, albo nie zwróciłem uwagi na informacje w serii, albo po prostu jej nie było, albo też popełniłem błąd i kompletnie to nie jest to. Tak więc przychodzi druga wersja, że jest nieco inaczej, ale nie pamiętam żeby mówili o tym w poprzednich epizodach, czyli, że każda klepsydra pokazuje inny czas i że np. ta w Melromarc pokazuje, że fala nadejdzie u nich, dajmy na to… za 30 godzin, a w jeszcze innym miejscu za 50h, a w kolejnym była 5h temu itd. Byłoby wspaniale, aby ten 3 punkcik mi ktoś dokładnie wyjaśnił, a najlepiej osoba czytająca nowelkę na bieżąco, bo nie ukrywam, że mogłem gdzieś popełnić błąd lub nie dopatrzyć się informacji podanej wcześniej przez twórców. Przez to nie wiem, czy seria robi sobie ze mnie żarty, czy to ja po prostu jestem niedoinformowany.

    Po 4. Pojawienie się dwójki nowych wrogów tarczy. Z jakiego „innego świata” pochodzą i jaki ma z nimi związek Glass, która wydaje się być ich wspólnikiem? Jeśli cała trójka pochodzi z tego samego innego świata, to jak ta dwójka znalazła się w świecie Naofumiego wcześniej, skoro przejściem samym w sobie jest pojawiająca się fala? No chyba, że przeszli przez inną falę dużo dużo wcześniej, ale tego jeszcze nie wyjaśniono – oby to zrobili. A tak poza tym, to dlaczego zabicie bohatera tarczy ma niby ocalić/ochronić ich świat? Bardzo dużo pytań, zero odpowiedzi, a tylko jeden odcinek do końca. Boli to tym bardziej, że zapowiedzi drugiego sezonu na razie brak.

    Tak więc czekam na finał, to tyle ode mnie na tą chwilę, pozdrawiam i do usłyszenia. ;)
  • Avatar
    Shorexen 23.06.2019 20:06
    Odpowiedź na komentarz użytkownika Otak
    Komentarz do recenzji "Carole & Tuesday"
    Yyyyy…? 🤔
  • Avatar
    A
    Shorexen 23.06.2019 03:00
    No Game No Life: Zero - krótka subiektywna opinia, nie recenzja
    Komentarz do recenzji "No Game, No Life: Zero"
    Jestem świeżutko po filmie i z racji tego, że nie był on według mnie ani wielkim gniotem, ani czymś bardzo dobrym i też nie miałem jakiś oczekiwań względem niego, to nie chce mi się za bardzo rozpisywać na jego temat. Ograniczę się więc tylko do kilku mało konkretnych zdań i emocji po seansie.

    Ogólnie to trochę bullshitu było, chociaż może po prostu jestem zbyt głupi i nie zrozumiałem należycie większości historii oraz wydarzeń przedstawionych związanych z postaciami i rodami biorącymi udział w tej wojnie. Jak ktoś mnie oświeci w tej materii to może zmienię zdanie, ale jak na razie film ten fabularnie, a tym bardziej pod względem relacji dwójki głównych postaci (Riku i Shuvi) pozostawił u mnie dużą doże irytacji i zniesmaczenia. Produkcja ma oczywiście zalety do których należą bezbłędna gra aktorska seiyuu, świetne udźwiękowienie i bardzo dobra strona wizualna, ale to za mało abym mógł film ocenić wysoko, albo chociaż przymknąć oko na bezsensowne wątki. W ogóle to tak naprawdę na tą chwilę ciężko mi go jednoznacznie ocenić. Muszę w wolnej chwili przemyśleć parę spraw dotyczących kilku wątków fabularnych no i najważniejsze, muszę jeszcze raz prześledzić całą relacje głównej dwójki, gdyż wydaje mi się na razie zbyt płytka i ich miłość kompletnie z niczego nie wynika. Brakuje tych momentów, które by uwydatniły, że ich relacja się pogłębia i w pewnym momencie zamienia w uczucie, gdyż dla mnie wyglądało to tak, że nastąpiło nagłe spotkanie i parę scen później od razu jakieś śluby i wyznania niczym nie podparte tzw. z dupy. Pomijam nieracjonalne decyzje postaci pobocznych, wątek pyłu, który dokucza ów ludziom, a później go zlewamy, dziwny plan, którego realizacja pod względem sensu woła o pomstę do nieba i wiele innych. W tym miejscu też daję na razie kropkę oraz cytat z monologu głównego bohatera do boga pod koniec filmu, który chyba idealnie odzwierciedla (pomimo iż wyrwany nieco z kontekstu) to jak odebrałem tą produkcję, przynajmniej na ten moment.

    Czy w tym wszystkim był jakiś sens?!
    Moja odpowiedź brzmi: no chyba nie, ale w pewien sposób broni się to technikaliami.

    Tak czy siak, jak kiedyś będę miał ochotę to tutaj wrócę i rozwinę bardziej swoją opinię na temat NGNL Zero, a może też zmienię zdanie, kto wie… ale na tą chwilę uważam to za tylko okej produkcję, która w jakiś tam sposób się pokrywa i łączy z wydarzeniami serialu telewizyjnego. Smuci nielogiczność (chyba, że ktoś to wszystko mi kiedyś wytłumaczy) i irracjonalne decyzje charakterów. Raduje solidne wykonanie techniczne oraz seiyuu, którzy swoją pracą ewidentnie uratowali większą część seansu. Pozdrowionka i do usłyszenia w przyszłości!