x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Araburu Kisetsu no Otome-domo yo po 8 odcinku
Krótki komentarz do recenzji Sayonara no Asa ni Yakusoku no Hana o Kazarou
Tak czy siak, odkładając już na bok samą recenzję, to ja osobiście film ten bardzo serdecznie polecam. Obejrzałem go już jakiś czas temu i bawiłem się naprawdę genialnie, szczególnie klimat fantasy, motyw wychowywania dziecka i końcówka mocno chwyciły mnie za serce. Ogólnie to seans dla mnie bardzo szczególny, a nawet wręcz osobisty, dlatego też tak bardzo go cenię i jednocześnie trochę nie rozumiem, dlaczego jest tak niezwykle mało popularny, ale mam nadzieję, że z biegiem czasu się to zmieni, ponieważ jest to wyjątkowy film, który zasługuje na to aby go obejrzeć.
Kimetsu no Yaiba po 19 odcinku
Sztos odcinek!
Fruits Basket (2019) po 14-18 odcinku
Odcinek 14: Według mnie ogólnie opening i ending to zmiana na gorsze pod każdym względem (wyczuwam pośpiech i brak pomysłu), ale rzecz jasna to kwestia w głównej mierze gustu. Chociaż z drugiej strony po ponownym przesłuchaniu, muzyczka w zamknięciu nie jest wcale taka zła, ale z pewnością gorsza od poprzedniej. Natomiast treść trzyma ten sam wysoki poziom co w poprzednich epizodach, więc nie ma co się za bardzo rozwodzić w tej materii. Cały odcinek wzruszający, a sama końcówka to istny sztos, wywołujący reakcję – o k…?! Która jednocześnie przywołuje krótkie wzmianki w tym aspekcie z poprzednich odcinków oraz potwierdza przypuszczenia, kto, co i dlaczego. Czekam na konfrontacje tych wydarzeń i reakcje postaci na prawdę w przyszłości.
Odcinek 15: Zmiana o 180 stopni jeśli chodzi o klimat i emocje względem odcinka poprzedniego, zresztą jak to zawsze bywa, ale nie narzekam, bo osobiście bardzo lubię taki kontrast. Tym razem lekka komedyjka z zalążkiem „czegoś więcej”. Ogólnie to standardowy odcinek, ale za to nieco gorszy wizualnie niż poprzednie.
Odcinek 16: Ciężko coś napisać… dostaliśmy kolejne wydarzenia z przeszłości jednej z postaci, jakże dobrze i emocjonalnie przedstawione. Lecę po ciąg dalszy…
Odcinek 17: Mega wzruszający, a zarazem świetny finał przeszłości Uo‑chan. Kolejna z postaci, która w ogromie ilości już przedstawionych wcześniej, zyskuje bardzo pozytywnie w moich oczach. Ten tytuł chyba nie posiada słabych charakterów, albo źle wykreowanych postaci. Lub po prostu jeszcze się na taką nie natknąłem. Jak na razie największy plus serii, ale przecież ja już o tym wspominałem wielokrotnie przy okazji komentowania poprzednich odcinków i z tego też powodu już mi się powoli nudzi to „słodzenie”. Coraz bardziej modlę się o to, że w końcu coś się tutaj spieprzy xD, bo przecież nie może być aż tak dobrze, prawda?
Odcinek 18: Next time, Tooru (Yuki) saves again. Uwielbiam to! :) A co do odcinka to taki… taki… aż się ciepło na serduchu robi po takim finiszu. Po prostu kolejna świetna historia nowej postaci Kisy. Niby takie proste, schematyczne, ale jakże dosadne i kojące. Ten odcinek przekazał wiele, ale najbardziej utwierdza w przekonaniu jak dzieci są momentami niesamowite. Cierpiąc, wzbudzają u starszych chęć do działania i przemiany, a dzięki temu same zyskują i ostatecznie otwierają się na innych nawet jak mogą po raz kolejny odbić się od ściany. Świetny epizod, bo pokazuje, że nawet jeśli jesteś słaby i samotny, to już z samej chęci do zmiany/poprawy swojej sytuacji stajesz się niesamowicie silny, bardziej niż ktokolwiek inny. Ale najważniejsze jest chyba jednak to, być mieć tę odrobinę szczęścia do spotkania na swojej drodze wyjątkowych osób, które zaakceptują nas takimi jakimi jesteśmy, ale jednocześnie nas zmotywują do ruszenia naprzód, nawet jeśli będzie to obarczone kolejnymi nieprzyjemnościami. Ważne żeby mieć to oparcie u innych bliskich nam osób i być świadomym, że na końcu tej ścieżki cierpień na pewno czeka dobro/ukojenie/pozytywne zakończenie, bo inaczej nic nie zdziałamy, a nawet nie ruszymy z miejsca.
Tak w ogóle to żądam pozwolenia na zmianę całej powyższej treści. Po co ja się rozpisuję?! Skoro przy każdym odcinku wystarczy napisać: wzruszający/zabawny i mega satysfakcjonujący seans? Taka prawda. Żaden odcinek do tej pory mnie nie zawiódł, ale za to każdy niesamowicie, a zarazem pozytywnie zaskoczył. Z tego wszystkiego już sam siebie irytuję, ponieważ ciągle piszę to samo. xD
Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2 - krótka wzmianka o recenzji
Arifureta Shokugyou de Sekai Saikyou po 3 odcinku
BEM po 1 odcinku
Re: DanMachi II po 1 odcinku
Spin‑offa nie oceniam, bo nie widziałem, ale w przyszłości raczej obejrzę, zresztą tak samo film, więc dopiero po zapoznaniu się z tymi produkcjami będę ewentualnie porównywał i wybierał co według mnie lepsze.
Do adaptacji też się nie odniosę, ponieważ jak napisałem powyżej, nie czytałem, dlatego też nie mam prawa oceniać biorąc pod uwagę tą kwestię. Nie oczekuję też nic specjalnego, tylko dobrej rozrywki na solidnym poziomie wykonania.
DanMachi II po 1 odcinku
Araburu Kisetsu no Otome-domo yo po 2 odcinku
Enen no Shouboutai po 2 odcinku
Araburu Kisetsu no Otome-domo yo po 1 odcinku
BTW dzięki Polacy Rodacy za newsa, że to coś istnieje! 😁
Lord El-Melloi II Sei no Jikenbo: Rail Zeppelin Grace Note po 1 odcinku
Re: Arifureta Shokugyou de Sekai Saikyou po 1 odcinku
Teraz będę się posiłkował cytatem z sieci.
kliknij: ukryte Tak naprawdę po zjedzeniu mięsa potwora jego ciało zaczęło się powoli rozkładać, kości łamać, mięśnie i skóra topić itd, a w między czasie woda go leczyła i tak w kółko wraz z cierpieniem głównego bohatera, co spowodowało finalnie totalne rozwalenie psychy i zmianę koloru włosów na biały (znany wszystkim syndrom Marii Antoniny). A nie tak jak pokazano tutaj, od strzała, z ciach . Niestety tego typu ciach pocięć powodujących bezsensowne sploty kolejnych scen jest więcej.
Dalej już nie ma sensu wypisywać. Już sama manga jest o wiele lepsza, mroczniejsza, a już na pewno bardziej logiczniejsza niż to coś. Dam wam dwa screeny, które nic nie spoilerują, a powinny zachęcić bardziej do sięgnięcia właśnie po komiks niż ten animowany szajs. Bohater po zrytej psychice i przemianie: [link]
Dobra. Sugeruję używanie synonimów. Dno dnem, ale lepiej się do niego nie zniżać, ne?
IKa
Arifureta Shokugyou de Sekai Saikyou po 1 odcinku
Vinland Saga po 3 odcinkach
Po 1 odcinku: Cieszy praktycznie całkowity brak cenzury, nie iście na kompromisy jeśli chodzi o stronę techniczną, bardzo dobra i klimatyczna muzyka, a szczególnie pod koniec epizodu wraz z endingiem od Aimer oraz solidny opening z wpadającą w ucho muzą (aż mi się otwarcie Kiseijuu i zamknięcie HxH 2011 przypomniało), ale niestety nie wyróżniający się niczym szczególnym, przynajmniej w pierwszym kontakcie. Natomiast smuci użycie CGI, które jest widoczne szczególnie na początku odcinka (nie jest źle wykonane, ale nie jest to coś co lubię), ogólny klimat, który wydaje się być chyba nie dla mnie i co za tym idzie też niska moja przyjemność z oglądania, ponieważ sama historia, a także motyw wikingów raczej nie trafia w mój gust i coś mi się wydaje, że momentami będę się strasznie męczył podczas seansu w przyszłości (oby nie) oraz utrata 8 owiec, gdyż bądź co bądź na tamte czasy to towar raczej dochodowy i niezbędny, więc bez zbędnych ceregieli lecę od razu z numerem 2.
Po 2 odcinku: Zafascynował mnie strasznie zarys fabularny i przyszłych wydarzeń (końcówka na pierwszym planie), oraz ogólny charakter postaci, na czele rzecz jasna z Thorsem (twardym na zewnątrz, ale wydającym się być miękkim w środku, zwłaszcza po tym co przeszedł w przeszłości), a także jego synalkiem Thorfinnem, nie zapominając o ich relacji jakie zostały wstępnie ukazane już w tym odcinku, ale chyba i jedne z ostatnich. Widać, że młody ma chęci, zapał albo i nawet cel by stać się wojownikiem takim jak jego ojciec. Spodobało mi się jego podejście, więc z miłą chęcią będę śledził jego dalsze poczynania w tym kierunku. Również na plus odbieram fakt jak wikingowie ogólnie traktują wojnę, że udział w niej mają we krwi, jest dla nich jakby nagrodą, czy nawet dobrą zabawą, na której z ochotą oddadzą życie. Oczywiście znowu pierwsze skrzypce według mnie gra bardzo dobra strona techniczna, ale przede wszystkim świetne udźwiękowienie otoczenia wraz z genialnie dobranym soundtrackiem. Oby tak dalej i może wcale nie będzie aż tak źle z moją przyjemnością z oglądania tak jak myślałem/odczuwałem po pierwszym epizodzie.
Po 3 odcinku: Coś przeczuwałem… szczególnie analizując sceny z openingu… że właśnie tak skończy się foch Thorfinna. I to zdziwienie ojczulka… bezcenne. :D Zresztą tak samo jak ładowanie w kufer za karę, tak pasujące do świata przedstawionego. ;) Btw. Jeśli chodzi o otwarcie to z odcinka na odcinek coraz bardziej zaczynam go doceniać za aspekty wizualne. Niektóre momenty są naprawdę świetnie zmontowane, na przykład bieg młodego Thorfinna z molo na ląd, ale jest tego więcej. Natomiast przechodząc do dalszej części to coraz bardziej zaczyna mi się to wszystko po prostu zwyczajnie podobać. Tempo kolejnych wydarzeń jest wręcz odpowiednie, ani nie za szybkie, ani nie za wolne, trzyma równy poziom przez cały czas. Klimat również jest teraz niczego sobie (szczególnie po scenie z płynięciem po oceanie), czego się bardzo obawiałem jeszcze w trakcie pierwszego odcinka. Oczywiście chyba wiem jak ta akcja się finalnie zakończy i pewnie też otrzymamy time‑skip, bo opening nieźle to spoileruje, ale i tak niezmiernie czekam na dalsze epizody, dalszy rozwój charakterów, a także na więcej informacji o świecie przedstawionym. Natomiast nie będę już chwalił strony technicznej, ponieważ wydaje się trzymać identyczny, a zarazem bardzo wysoki poziom przez wszystkie trzy odcinki, z czego można wywnioskować, że raczej przygotowali je już wcześniej. Oczywiście CGI nadal występuje, ale już nie tak nachalnie i widocznie jak to miało miejsce na samym początku, więc w tym przypadku jest akurat lepiej. Miejmy tylko nadzieję, że kolejne nie stracą w tym aspekcie, a wtedy będzie już tylko lepiej, jeśli chodzi o postęp fabularny i rozwój postaci, a przynajmniej tak mi się wydaje/tego bym sobie życzył.
Podsumowując bardzo krótko te 3 odcinki, które o dziwota otrzymaliśmy w pakiecie, to ja jestem osobiście bardzo pozytywnie zaskoczony i jestem nawet wstanie stwierdzić z wyprzedzeniem, że będzie to niezły hicior na miarę sezonu, albo i nawet roku, dlatego nie pozostaje mi nic innego tylko niezmiernie wyczekiwać kolejnych epizodów. To tyle ode mnie na ten moment. Pozdrawiam. ;)
Sounan Desuka? po 1 odcinku
Kimetsu no Yaiba po 14 odcinku
Re: 14 odcinek
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika Weiter
Odpowiedź na komentarz użytkownika Kamen
Granbelm po 1 odcinku
Nie polecam, ale zarzekałem się przed sezonem, że ja mimo wszystko jakoś to skończę dla prywatnych statystyk, więc na razie 1:0 dla mnie, ale mecz ciągle trwa i wszystko może się wydarzyć.
Kanata no Astra po 1 odcinku
Odpowiedź na komentarz użytkownika Weiter
Odpowiedź na komentarz użytkownika Weiter