Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Maxromem

  • Avatar
    Maxromem 1.11.2018 01:23
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Jakby przyzwał księżyc to przynajmniej byłoby ciekawiej :D
  • Avatar
    Maxromem 1.11.2018 00:54
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    To, że każdy czar ma konkretne działanie.

    1/3 serii już za nami, twórcy już zaprzepaścili szansę na zrobienie z tego czegoś ponad przeciętnego w swojej klasie, bo poświęcali czas na nudne pitu­‑pitu i totalnie stonowali poziom brutalności. Po za tym, to się nie umywa do którejkolwiek z sieczek z Berserka, nawet tych z późniejszej, dużo gorszej części. Tam przynajmniej jest konkretna fabułą i te walki mają jakiś cel, a tutaj? Po za nieciekawą zabawą z nerdowo­‑erpegową metą nic nie ma.
  • Avatar
    A
    Maxromem 31.10.2018 22:16
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Niestety, nawet przy dobrych chęciach szkoda na to czasu. Okazuje się, że seria jednak kompletnie nie potrafi trzymać w napięciu i pierwszy odcinek był po prostu mylący. Już nawet nie ma porządnej sieczki. A całości dopełniła kretyńska scena ze zwojem, która nie dość, że nie trzyma się żadnych praw fizyki, to jeszcze łamie podstawową zasadę tzw. „Vancian Magic”, czyli systemu na którym bazuje magia w świecie GS. Jak już kalkować z erpegów to po całości….
  • Avatar
    Maxromem 22.10.2018 14:20
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Nawet mialo leciec w kinie niedaleko mnie, ale jak zobaczylem „Mari Okada” to od razu mi sie odechcialo.
  • Avatar
    Maxromem 22.10.2018 13:53
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    No tak, i oprocz tych (i np. pierwszego Garo albo Guin Saga) praktycznie kazde inne anime fantasy jest gowniane. I co to ma do rzeczy?
  • Avatar
    Maxromem 21.10.2018 23:34
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Mi właśnie strasznie, z tym nierównym rytmem, przejściami w szybszy i wyższy wokal, a potem w wolniejszy, bardziej stonowany, z chórkiem… tylko wokalistka nie była tak dobra jak w AP
  • Avatar
    Maxromem 21.10.2018 23:20
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Widzę, że wchodzimy na niebotyczne wręcz poziomy pretensjonalności… Takim tłumaczeniem da się bronić każdą gównianą serię. Nieoryginalność jest nieoryginalnością i tyle. Samo w sobie nie jest to jakimś kosmicznym problemem, ale w połączeniu z nudnymi postaciami, kiepskim dizajnem, małą ilością akcji, brzydkimi tłami i innymi problemami, które ma ta seria to wychodzi po prostu kompletna szmira. Gorn to była jedna jedyna rzecz, którą ta seria mogła oferować, więc wycięcie tego elementu z całego odcinka to strzał w stopę. Ta rzeź powinna dziać się non­‑stop, żeby widz nie mógł się skupić na tym, jak słaba jest cała reszta tej serii.

    Rozumiem, że „na bezrybiu i rak ryba”, ale nie zaniżajmy sobie standardów tak bardzo.
  • Avatar
    A
    Maxromem 21.10.2018 23:12
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Czyli jest tak, jak się spodziewaliśmy – schemat goni schemat, postaci są żałośnie miałkie, a przy braku rzezi jest niesamowicie nudno. Powinszować.

    NB: Opening brzmiał jak marna podróba ALI Project.
  • Avatar
    A
    Maxromem 21.10.2018 10:28
    Komentarz do recenzji "Irozuku Sekai no Ashita kara"
    Wszystko spoko, ale straszne nudy. Postaci są nieciekawe, motyw przewodni jest spoko, ale fabuła ciągnie się niemiłosiernie… ja odpadam.
  • Avatar
    Maxromem 21.10.2018 10:26
    Komentarz do recenzji "Irozuku Sekai no Ashita kara"
    Standardowe. Z nich też się miesza inne kolory.
  • Avatar
    Maxromem 20.10.2018 11:11
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Wiem, że nie porównywałeś jakościowo, ale GS i Tolkien w jednym zdaniu… brrrr :D

    I niestety, „lecenie Tolkienem” w sensie schematami, kliszami i stereotypami fantasy to problem sam w sobie, mamy przecież rok 2018, a nie 1977… Nie mówiąc już o tym, że GSowi udaje się połączyć najbardziej schematyczne fantasy ze schematami z animowej mety. Niską sobie twórcy poprzeczkę narzucili.
  • Avatar
    Maxromem 18.10.2018 10:25
    Komentarz do recenzji "Karakuri Circus"
    Aboslutnie nie, po prostu taki mam system oceniania. Po pierwszym odcinku wystawiam 4,5 lub 6 w zaleznosci od tego czy byl slaby (4), sredni (5), czy dobry (6). Pozniej co pare odcinkow podwyzszam/obnizam.

    Zreszta, 6 to pozytywna ocena.
  • Avatar
    Maxromem 16.10.2018 17:58
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Ogladanie scen gwaltu z widokiem na wszystko to jest to, co chcesz zobaczyc? Rozumiem, ze to tylko fikcja, ale badzmy szczerzy, oszczedzenie nam detali z tych wszystkich scen bylo jedyna dobra decyzja, jaka ta seria do tej podjela.
  • Avatar
    Maxromem 15.10.2018 18:12
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Funkcjonalnie to nie jest to zbroja, bo nie jest skonstruowana jak zbroja tylko jak ochraniacz. Nawet zapina się tak samo ja te od futbolu :D A co do osłony brody to rzeczywiście – pojawia się i znika, chociaż już gardło broni mu tylko czarny golfik. Mam nadzieję, ze to jeden z tych taktycznych od Archera :D

    Ja w normanie z czepcem kolczym i czapą nie słyszę w zasadzie nic o ile ktoś nie jest ze 2 metry ode mnie, więc w pełnym hełmie z zasłoną musi słyszeć jeszcze mniej :D
  • Avatar
    Maxromem 15.10.2018 18:07
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Akame ga kill to też niezłe porównanie, chociaż tamto w ogóle nawet się nie trudziło o powagę.

    Zaspokajanie głodu na „zachodnie” fantasy poprzez oglądanie Claymore jest porównywalne do zaspokajanie fizycznego głodu kelikiem – niby można, niby działa, ale ani to smaczne, ani ładnie wygląda i bardzo szybko się nudzi. A męczyć po raz n­‑ty Golden Age Arc tez już nie ma co… taki niestety nasz los, animowych fanów fantasy :D
  • Avatar
    Maxromem 15.10.2018 01:44
    Re: Pytanie
    Komentarz do recenzji "Boku no Hero Academia [2018]"
    Tak i tak.
  • Avatar
    A
    Maxromem 15.10.2018 01:42
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    O Boże, im dalej w las tym gorzej. Założenia świata przedstawionego tak bardzo nie trzymają si kupy, że wystarczy momentalnie się zastanowić i nie ma on najmniejszego sensu. Do tego, jest to takie… nudne. Główny bohater nie ma sobą absolutnie nic do zaoferowania, fabuły na razie w zasadzie nie ma, a perspektyw ni widu, ni słychu. Nawet nie wygląda to już chociaż aż tak dobrze jak pierwszy odcinek, a niezłe metalowe riffy zostały zastąpione… nawet nie pamiętam czym.

    Potwierdzają się początkowe domysły – oprócz gornu, ta seria nie ma nic. Na razie jest to po prostu Elfen Lied 2018 roku, a nikt tej serii nie oglądał z jakiegokolwiek innego powodu niż dla cycków i latających kończyn.
  • Avatar
    Maxromem 15.10.2018 01:36
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Akurat taki ochraniacz (bo autentyczna zbroja to to nie jest) bez problemu można założyć samemu – robią to np. futboliści amerykańscy. Inną zagadką jest to, dlaczego chodzi w niej non­‑stop, bo tak funkcjonować się po prostu nie da. I kto tworzy hełm, który nie osłania brody i szczęki (zapewne po to, by noszący go bohater mógł zjeść zupę bez konieczności ściągania tegoż hełmu).
  • Avatar
    A
    Maxromem 11.10.2018 23:24
    Komentarz do recenzji "Karakuri Circus"
    No, no , dosyć interesujące! Podoba mi się kreska i projekty postaci, sama historia też zapowiada się ciekawie. Jestem pod wrażeniem.
  • Avatar
    Maxromem 10.10.2018 00:56
    Komentarz do recenzji "Release the Spyce"
    A ślij. Jak są w jakimkolwiek stopniu ogarniętymi pisarzami, to nie będzie to dla nich nic nowego.
  • Avatar
    Maxromem 10.10.2018 00:11
    Komentarz do recenzji "Release the Spyce"
    Widać, żeś fantastycznym laikiem, służę zatem pomocnym linkiem, po przeczytaniu którego nie będziesz już miał problemów z rozpoznaniem czym jest logika wewnętrzna świata przedstawionego i dlaczego jest ona właśnie kluczowa w seriach sf/fantasy i dlaczego nagle wyskakujące szynszyle srające antymaterią nie są cechą takich produkcji.

    [link]
  • Avatar
    Maxromem 9.10.2018 17:16
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Tez prawda, ale tworcami sa tez teraz ludzie, ktorzy wychowali sie i na grach i na mangach/anime na podstawie gier i w ogole jest to jedne wielkie bledne kolo :D
  • Avatar
    Maxromem 9.10.2018 13:36
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Te gildie to tylko w grach i w anime. W grach istnieja, zeby dac graczowi jasne cele, questy i jakas forme progresu. Sa czyms co systematyzuje i usprawnia rozgrywke. Wezmy np. takiego Monster Huntera, ktory jest praktycznie kwintesencja takiego typu gier czy moze gildie z Morrowinda.

    Anime (i mangi) fantasy, szczegolnie te z 21 wieku, bazuja glownie na jRPGach a nie na literaturze, wiec naturalnie przenosza w swoje swiaty wszelkiego rodzaju glidie. Tylko ze to, co dziala w grach, w literaturze czy filmie juz kuleje, bo zazwyczaj nie pasuje albo jest kiepsko wprowadzone do swiata przedstawionego.

    W prawie zadnym dobrym zachodnim fantasy nie uswiadczysz czegos takiego. A jak juz mamy cos podobnego, to jest to cos naturalnie wplecionego w swiat przedstawiony, np. Wiedzmini.

    PS: Warto wspomniec, ze istnieja anime na podstawie japonskiej literatury fantasy. Guin Saga jest calkiem niezle, choc troche leciwe, ale za to Juuni Kokkuki jest naprawde bardzo dobre, acz miejscami niekompletne. Polecam oba.
  • Avatar
    Maxromem 8.10.2018 17:50
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Zgadzam sie z tym, o czym piszesz. Ale mimo wszystko nie sadze, zeby moje wymagania co do takiej serii jak GS spowodowaly, ze wiekszosc osob by albo nie ogarnela, albo nie zrobiloby na nich to tak samo duzego wrazenia jak obecny zabieg. A dodatkowo osoby takie jak ja tez bylyby happy. I tez moznaby pokazac to jak brutalny jest swiat wobec osob, ktore niedoceniaja goblinow. Moze mam za duze wymagania, ale akurat trafila sie seria z mojego ulubionego gatunku i ciezko mi jest zadowolic sie nia na zasadzie „na bezrybiu i rak ryba”.

    Zobaczymy, na razie serie ratuje kreska, animacja i muzyka. Moze jeszcze cos z tego bedzie :D
  • Avatar
    Maxromem 8.10.2018 16:20
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    No spoko, ale takie zderzenie ma sens tylko w formie jakiejs dyskusji albo eseju. W formie fabularnej nie ma, bo burzy to poczucie realizmu i wewnetrznej spojnosci swiata przedstawionego.

    Skoro, jak mowisz, grasz w eRPeGi juz od dawna i miales doswiadczenie z eMGiekami, ktorzy za punkt honoru brali sobie TPK ciagu pierwszych pietnastu minut gry, to wiesz, ze po jednej­‑dwoch sesjach zaczynalo sie grac z ostroznoscia podkrecona na maxa, zeby nie dac eMGiekowi szansy na totalna anihilacje. Teraz wyobraz sobie, jak wygladalby swiat przedstawiony jesli przenioslbys te growe realia w zycie – po pierwszej generacji poszukiwaczy przygod, ktora zostala wyrznieta na wszystkich sowich questach, kazda nastepna bylaby przygotowana co raz lepiej. Jest to naturalna kolej rzeczy. Owszem, zdazalyby sie druzyny arogancki i glupie, ale nie do tego stopnia jak ta, ktora uraczyli nas tworcy GSa. Oni sa po prostu za glupi. W swoim zachowaniu, w braku przygotowania i przede wszystkim w braku zrozumienia swiata, w ktorym zyja. To sie po prostu kupy nie trzyma.