x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika ZSRRKnight
Re: Sousou no Frieren 2 po 1 odcinku
Jeśli chodzi o moją opinię – bardzo uroczy, przyjemny odcinek.
1
Re: LOL
Jako ktoś, kto nie zna mangi mogę dodać tyle: pierwszy raz nie podoba mi się opening w Jujutsu Kaisen – piosenka niezła, ale wizualnie to taki tam typowy kolorowy misz‑masz, który każdy widział przynajmniej kilka razy. A gdy widzę n‑tą parodię „Pocałunku” Klimta i „Krzyku” Muncha to już mi dosłownie ręce opadają – naprawdę, nie ma innych obrazów, które można przerobić??
I ogólnie fajnie się to ogląda, animacja naprawdę szybkość jest widowiskowa, ale chyba wolałbym, żeby czasem choreografia walk i kompozycja kadrów była bardziej tradycyjna, bo przy dwóch odcinkach to już robi się trochę męczące. Uch, i jeszcze te ściany tekstu, które ciągle wspominają czytelnicy mangi – nie szczęście nie zmuszają seiyuu by to wszystko czytali, ale można sobie zatrzymać kadr i poczytać (nie, ja tego wszystkiego nie czytałem, bo mi się nie chciało xd).
I nie wiem też po co ta komplikacja przy wyjaśnianiu mocy – kliknij: ukryte Na początku myślałem, że ten koleś od Zeninów miał superszybkość albo moc teloportacji, a potem wyskakują z jakimiś 24 klatkami na sekundę i innymi bzdetami. I w końcu to już nie mam pojęcia, na czym polegają te jego zdolności xd
1
Re: 1
Re: 1
1
I w ogóle czemu tutaj jest rok premiery 2024? Wtedy miały miejsce pierwsze pokazy przedpremierowe, a prawdziwa premiera jest teraz – w 2026
Zamaskowano spoiler.
12
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika ZSRRKnight
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika ZSRRKnight
– no niby tak, ale też ci najlepsi twórcy po prostu pracują przy projektach, przy których chcą pracować i nikt im nie oferuje taczek złota, by zmieniali zdanie i pracowali przy tym czy owym.
– nie wiem czy w ogóle gdziekolwiek są udostępniane takie liczby, a nawet jeślibyś znalazł, to i tak za dużo by nie powiedziały o produkcji, bo, jak wyżej, o jakości decyduje głównie to kto przy danym anime pracował i w jakich warunkach. W ogóle nikt nigdy praktycznie nie wspomina budżetów, gdy się dyskutuje, pisze, recenzuje itd. o jakości animacji itd.
– przepraszam, ale to trochę naiwne – znaczy też bym może chciał, żeby tak to działało w idealnym świecie, ale wiadomo co kieruje decyzjami producentów xd
Ogólnie to najlepiej po prostu zrobić własny research, tj. poczytać mądrych ludzi, wiedzących dużo, dużo więcej ode mnie na przykład, żeby faktycznie sobie mniej więcej zobrazować jak to wygląda za kulisami.
Tak na szybko podrzucam dwa artykuły: [link]
[link]
Jeśli temat cię zainteresuje, to na pewno znajdziesz więcej źródeł w anglojęzycznym internecie.
Poprawione kodowanie. Moderacja
Re: Chainsaw Man: Reze-hen - krótka opinia
9
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika ZSRRKnight
9
Cieszę się też, że mamy całe trzy na epilog, choć trochę szkoda, że to już naprawdę się kończy…
8
Re: Warto
No a tak poza narzekaniem to Netflix zazwyczaj robi niezłe napisy – z tego, co pamiętam to np. w Dandandan nie widziałem jakichś rażących błędów. Ale i tak to raczej drobne pozytywy w morzu nijakości – dla tych wszystkich korporacji Polska to niemalże trzeci świat, więc po co mają się starać…
6
Co do pierwszej części to zgadzam się częściowo – animację odbiera się również subiektywnie pod względem gustu, estetyki etc, ale animacja to też rzemiosło i zawsze trzeba umieć rozpoznać i docenić wspaniałe dzieło, nawet jeśli subiektywnie się nie podoba. Na myśl przychodzi mi np. Kimetsu no Yaiba – animacyjne cudo, naprawdę długo by można o tym pisać, ale osobiście nie lubię takiego stylu
I jeszcze tu mam wątpliwość: – a skąd ten plagiat? Obie serie powstały na podstawie mangi tego samego autora (trochę się dziwię, że ani razu nie wspomniałeś Arawiego w tekście, biorąc pod uwagę jak ważną rolę pełnił również podczas powstawania adaptacji), więc to dosyć oczywiste, że są podobne.
a tak poza tym niezła recenzja, przede wszystkim niezła w tym kontekście, że mocno motywuje, by napisać własną. No, chyba będę musiał to zrobić, bo tej oceny za animację nie mogę wybaczyć xd
Re: w kinie
37
W ogóle sam główny motyw jest naprawdę słabo zaimplementowany. Weźmy na przykład odcinek 36 – pierwszy live naszych bohaterek. No i co z tym zrobiono? Cały odcinek służył za reklamę rzeczywistego eventu, a w anime występu nie pokazano! To anime tak bardzo skupia się na byciu Precure, że traktuje aspekt idolkowy zupełnie po macoszemu. Widać to nawet po warstwie muzycznej: ile mamy piosenek? Chwila, policzę – 8 (6 w anime + dwa endingi). Nawet nie będę pisać ile piosenek zazwyczaj mają dwunastoodcinkowe anime o idolkach, bo nie ma co kopać leżącego. No i w tym odcinku Uta dostała nowy power‑up – nie dość, że to prosty recolor, to oczywiście bez nowej piosenki, bo po co! Na co komu nowe piosenki?
I naprawdę chciałbym bardziej lubić to anime – w wielu aspektach jest naprawdę dobre, ale te wszystko wady naprawdę mocno ciążą na całości. Jako niezobowiązująca rozrywka w niedzielne poranki jeszcze się sprawdza, ale w porównaniu do dwóch ostatnich serii – wyraźny spadek formy.