x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
1
Re: 1
1
1
1
1
2
1
3
12
punkt 3 – ogólnie to problem całej mangi. Autorzy nie wiedzą, co robić z Saitamą, więc wymyślają coraz bardziej absurdalne powody, by albo odciągać go od fabuły albo robić z niego niedojdę, co nie ma pojęcia co się wokół niego dzieje – oczywiście ma jeszcze swoje walki i epickie momenty, ale w sumie bardziej jest on postacią poboczną w tej historii, a za głównych bohaterów robi cała ta zgraja nudnawych, jednowymiarowych bohaterów (znaczy to jest parodia i na tym polega żart, że są przerysowani i schematyczni, ale świadomość tego wcale nie sprawia, że ciekawie obserwuje się ich poczynania.)
Także anime poza pierwszym sezonem jest co najwyżej średnie, a i manga nie jest dużo lepsza. Akurat materiał w następnym sezonie to jeden z lepszych i prawdopodobnie ostatni moment zwyżkowy z mangi, ale z taką realizacją (pal licho animację, ale tu już w ogóle podstawy scenariusza i reżyserii kuleją) nic z tego nie będzie
6
6
Re: Finałowy dwunasty odcinek
4
Re: Równie ładne, co rozczarowujące
W sumie to mam wrażenie, że w rzeczywistości po Frieren, Dungeon Meshi i podobnych seriach poprzeczka jest zawieszona wysoko dla serii fantasy i Atelier Spiczastych Kapeluszy, który póki co jest bliższy typowym schematom anime ma bardzo pod górkę, by zdobyć uznanie niektórych widzów, szczególnie że naprawdę potyka się pod względem budowania świata…
3
Ogólnie fabularnie i tak dalej nie jestem jakoś szczególnie kupiony, ale tak poza tym całe to anime to prawdziwa gratka dla fanów animacji – oby tak dalej.
12
Re: 1
Ja nie wiem, czemu Warner Bros i Netflix wzięli sobie za cel sabotowanie JoJo, bo inaczej chyba tego nie można nazwać – przecież nawet ich głupie wykresy i statystyki powinny mówić, że regularna, dobrze zaplanowana dystrybucja jest dużo skuteczniejsza niż takie „no, macie tu pierwszy odcinek, a kiedy będzie drugi? no, dowiecie się w swoim czasie lmao”
1
No i oczywiście nie wiadomo nawet kiedy pojawi się kolejny odcinek – wielkie brawa dla Warner Bros i Netflixa… Osobiście mam nadzieję, że będzie to jednak klasyczna emisja tygodniowa, ale szanse są marne…
11
Tak czy owak jest to anime absolutnie unikatowe, zdecydowanie warte obejrzenia i aż ciężko sobie wyobrazić jak będą wyglądać następne dzieła pana Ueno – tak naprawdę jedyne, czego mu brakuje to lepsza ekipa, żeby zrealizować jego ambitne pomysły – no bo nie da się ukryć, że jednak animacja, jak i czasami rysunki, są w tym anime dosyć słabe i tak naprawdę to właśnie wizja Ueno wycisnęła maksa z talentu i zasobów, które miał do dyspozycji w tej produkcji.
12
Bardzo lubię Misaki Kuno, ale tutaj jej głos aż za bardzo zahaczał o cukrzycę – zresztą ma w swoim dorobku wiele lepszych ról.