x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
1
A w ogóle jeśli chodzi o Shina Itagakiego to wcześniej widziałem tylko Teekyuu i nieco się zdziwiłem jak bardzo podobny styl animacji ma to anime. Oczywiście to zaleta, choć nie każdemu może podpasować tego typu dość oszczędna, acz bardzo kreatywna animacja.
1
1
Ogólnie ujdzie w tłoku. Na plus, że nie było zbyt dużo przynudzania i ekspozycji. A tak poza tym są cycki i pozostaje tylko kwestia jak bardzo będzie to zahaczać o zoofilię (a biorąc pod uwagę, że bohaterkę podnieca widok jaj kota…).
A tak poza tym mamy kelnerów‑transwestytów (znaczy umięśnionych facetów w strojach striptizerek [CZEMU?]), kocie jaja (narysowali mu jaja, ale reszty już nie?) i śliniącego się do bohaterki antagonistę, który na koniec zaliczył kastrację (obstawiam, że niestety wszyscy antagoniści będą w takich klimatach…). Bohaterka oczywiście ma wielkie cyce, co mi nie przeszkadza, ale sylwetkę ma taką, że wygląda jak patyk z dwoma balonami, co już nie jest zbytnio sexy. W sumie największy plus to w miarę zabawny główny bohater (idealny rycerz + wagahai).
14
A w ogóle z całego Sennen Kessen Hen była to chyba najlepsza część, ale może z tego względu, że były walki (i to naprawdę dobre) moich ulubionych bohaterów. A tak w ogóle wiele się wyjaśniło, parę wątków się zamknęło i wszystko w miarę gładko zmierza do wielkiego, epickiego finału, na który, mam nadzieję, nie przyjdzie nam czekać zbyt długo (trzymam kciuki za lato lub jesień 2025).
12
Nie jest jednoznacznie lepszy od pierwszej serii, zapewne nie jest to też perfekcyjna adaptacja (nie czytałem mangi), ale ma swój styl, swoje pomysły na niektóre elementy i ogólnie jest to bardzo przyjemna komedia romantyczna w klimatach wschodnich sztuk walki (mniej‑więcej). Tak naprawdę wszystko rozbija się o tolerancję widza na tsundere (Akane – przypadek skrajny i agresywny) i jeśli komuś to nie przeszkadza albo wręcz się podoba – to nic, tylko oglądać.
12
Na plus zdecydowanie projekty postaci i animacja (momentami), a o odcinku siódmym (który na dobrą sprawę można oglądać nawet osobno) napisałem już niżej.
A w ogóle jak na głupiutką komedię ze slapstickowymi gagami to to anime potrafi całkiem nieźle zaangażować emocjonalnie w paru momentach.
I oczywiście będzie drugi sezon. Widocznie w Japonii ta seria jest dosyć popularna, w przeciwieństwie do zachodniego fandomu albo to jest taki ukryty split cour…
12
W sumie z zalet to tylko niezły soundtrack i genialny opening i ending – zdecydowanie lepsze i ciekawsze niż całe to anime.
Re: 12
12
A tak poza tym bardzo przyjemne anime. Proste w założeniach, ale te założenia realizujące nadzwyczaj dobrze. Bohaterowie bardzo sympatyczni, relacje między nimi ciekawe, odpowiednio rozbudowane, a tak poza tym masa świetnej akcji, dobrego humoru, a czasem nawet dramatu (vide odcinek 7). Jestem też pod wrażeniem, że ta seria tak dobrze wygląda, biorąc pod uwagę bardzo napięty harmonogram i ogólnie wszelkiego rodzaju problemy produkcyjnego, z którym musiał się zmagać zespół z Science Saru. Dlatego też trochę niepokoi mnie fakt, że następny sezon będzie już za pół roku, ale cóż – skoro tym razem udało im się wszystko zrobić bez większych turbulencji, to może następnym razem też się uda.
Re: Ktoś już może po seansie?
12
10
7
A tak poza tym trochę mi się kojarzy z Nokotan z poprzedniego sezonu, tyle że tu jest mniej nawiązań do popkultury i absurdu oraz postaci mają jakieś charaktery. I oczywiście tytułowa Puniru jest absolutnie rozbrajająca, a to głównie dzięki właśnie animacji i świetnej grze Yuu Sasahary (jedna z moich ulubionych „mniej znanych” seiyuu).
Re: Mój błąd w opisie
Re: 7
7
A tak na marginesie to się zastanawiam jakim cudem Momo i Okarun nadal żyją. No bo na przestrzeni tych siedmiu odcinków parę razy tak mocno oberwali, że powinny z nich zostać mokre plamy, a chyba nigdzie nie było wspomniane, że ich moce dają również superwytrzymałość i odporność na obrażenia (nie licząc przemiany Okaruna). Co prawda to tylko drobiazg i zapewne celowe uproszczenie ze strony twórców, ale i tak nie mogę przestać o tym myśleć xd
Re: 6
6
6
6
kliknij: ukryte No i nie spodziewałem się, że akurat Aira będzie miała syndrom gimnazjalisty.
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika ZSRRKnight