x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Po 22 odcinkach - za dużo bodźców
A Nobara, jeśli wierzyć czytelnikom mangi, w mandze się już nie pojawia, choć nigdzie nie zostało powiedziane czy żyje czy nie. Tyle że podobno w mandze jej „śmierć” została pokazana mniej dosadnie – w anime w zasadzie nie ma wątpliwości, że po takich obrażeniach już nie żyje
A ogólnie całość ma wydźwięk nieco edukacyjny. Ważny temat – to jak młodzież niezdolna do funkcjonowania w normalnym systemie edukacji może się odnaleźć w alternatywnych, przystosowanych do nich rozwiązaniach. To co pokazano w filmie to połączenie nauki zdalnej i stacjonarnej, czyli coś pomiędzy nauczaniem domowym, a zwykłą szkołą. Biorąc pod uwagę stan Kaede rozwiązanie idealne, ale najpierw trzeba się do tego przekonać. Bo Kaede, nadal mierząca się z „dawną sobą” chce być normalna, chce być jak wszyscy, chce spełnić marzenie „dawnej siebie” i pójść do tej samej szkoły, co jej starszy brat. I tu jest morał – nie musisz być jak wszyscy. Akceptacja siebie, otwarcie się na inne drogi i przede wszystkim nie zmuszanie się do wpasowania się w społeczeństwo, jeśli przynosi to tylko cierpienie. Momentami przypomina to trochę reklamę nauczania online, ale to perspektywa nasza, europejska i Japończycy pewnie inaczej to odbierają.
I przyznam szczerze, że przez ten motyw jest to dość unikalny film, bo chyba w anime, nawet tych obyczajowych, nieczęsto się porusza takie tematy. No i Kaede to bardzo realistycznie zbudowana postać, co też pomaga zrozumieć sytuację zarówno z jej perspektywy, jak i z perspektywy jej starszego brata i jego znajomych, którzy przez cały film ją wspierają.
W sumie podobało mi się, ale tak szczerze to średnio pamiętam resztę serii, a ten film, tematyką i klimatem, na pewno był inny niż poprzednie części.
12
16
12
Nie podoba mi się jedynie ostatnia scena – wydała mi się trochę niepotrzebna, szczególnie, że kontynuacji raczej nie będzie (choć obecnie praktycznie wszystko może dostać sequel).
Tomokazu Sugita to klasa sama w sobie, nawet jeśli to nie jest jego najlepsza rola, reszta aktorów wypadła równie dobrze, a jedynie zgrzytał mi wymuszony głos Saori Hayami – choć to też wynika z tego, że ostatnio chyba zbyt często ją słyszę, a zazwyczaj używa innego, lepiej brzmiącego tonu.
11
A w ogóle był to chyba najlepszy odcinek do tej pory i mam nadzieję, że zrobią kolejny sezon…
nowe anime od studia WIT
Osobiście wolałbym drugą opcję, ale dużych nadziei nie mam.
I z tego, co się orientuję One Piece powoli wchodzi w finałowy(?) arc, więc może jeszcze 10 lat i się skończy xd
Re: 15
10
No i dobrze się to ogląda, choćby z tego względu, że nie sposób przewidzieć, co będzie dalej.
Re: Bajka, wiadomo, super mega
No i w sumie trzeba przyznać, że nawet na standardy gatunku autor mocno zaszalał, szczególnie biorąc pod uwagę jak wiele już wycierpiał Itadori (a to pewnie nie koniec).
Pewnie też wynika to trochę z tego, że jest to nieco punkt kulminacyjny serii i dzieje się dużo, by całkiem zburzyć status quo, by seria mogła ruszyć dalej, w nowym kierunku.
No i twórcy adaptacji widocznie też nie mieli zamiaru robić z tego serialu dla dzieci, bo inaczej by wtedy wyglądał marketing i godzina emisji.
12
No i coraz bardziej jestem przekonany, że tej serii bardzo blisko do iyaskei'ów. W zasadzie to chyba najbardziej relaksujące anime tego roku, a jest tu przecież jeszcze trochę akcji i dramatu… Piszę to w każdym komentarzu, ale muzyka! – powiem szczerze, że jakoś wcześniej nie byłem wielkim fanem Evana Calla, ale ten soundtrack jest absolutnie idealny, świetnie oddaje cały klimat tego anime i ogólnie całą tą baśniowość, magię świata fantasy, który jest tu budowany…
Jestem ciekaw, kiedy będzie drugi opening. Bo jeśli miałbym wskazywać jakiekolwiek wady to właśnie piosenkę z openingu, ale to i tak kwestia subiektywna.
7
No i Kusuri to finałowa dziewczyna w tym sezonie. W zasadzie to nie do końca, ale to już będą finałowe odcinki…
A ogólnie jest to adaptacja idealna i powiem szczerze, że animacja i gra aktorska naprawdę dodają do aspektu komediowego. Największe wrażenie robi na mnie seiyuu Rentarou, który dużo oddaje od siebie i ma naprawdę szeroki zakres głosu.
Trzeba też przyznać, że jak na tak absurdalną komedię to mimo wszystko jest tu dość duży realizm emocjonalny. Nikt się nie zakochuje w Rentarou tylko dlatego, że na tym polega fabuła, ale dlatego, że to po prostu świetny facet, który każdej z dziewczyn daje powód, by w nim się zakochać. I w drugą stronę też to działa, choć siłą rzeczy bohaterki mają dość uproszczone charaktery. Jak sobie myślę o różnych innych haremówkach to czasem ciężko uwierzyć, że główny bohater cieszy się tak dużym zainteresowaniem, a tutaj wypada to dość przekonująco.
7
No i jest to dla mnie trochę czarny koń sezonu, bo niczego się nie spodziewałem po tej serii, a okazało się, że to całkiem przyjemna i sympatyczna rozrywka. Mam nadzieję, że do końca się nie popsuje, bo nawet trochę polubiłem głównych bohaterów, a postaci poboczne, szczególnie kapibara, są chyba jeszcze lepsze xd
Jest to też trochę dziwna seria, bo są tu elementy shoujo‑romansu, a z drugiej strony mocno to przypomina typowe fantasy‑isekai'e. W sumie nawet projekty postaci to oddają – wystarczy porównać jak wygląda Charlotte, a jak np. siostra głównego bohatera i kotka‑kurierka. Wydaje mi się, że tytuł ten celuje gdzieś pomiędzy, starając się zadowolić obie grupy widzów i chyba mu to wychodzi (?), choć to rzecz mocno subiektywna.
17
Ogólnie świetnie się to ogląda z tygodnia na tydzień, ale przydałaby się tej serii przerwa w emisji, bo zwyczajnie szkoda mi tych wszystkich utalentowanych ludzi, którzy muszą w ekspresowym tempie sklejać odcinki, przez co, mimo tego, że i tak wygląda to świetnie, nie mogą w pełni zrealizować swojej wizji, która zapewne byłaby co najmniej dwa razy lepsza.
No i w sumie trochę szkoda, że już pewnie nie będzie Sukuny, ale i tak szykuje się jeszcze parę intensywnych, ciekawych walk…
A tak poza tym najlepsza jest chyba pierwsza część filmu, gdy Shinji mierzy się z traumą, a Rei uczy się na czym polega życie. Dalej jest klasyka, czyli równie bełkotliwe, co epickie walki super robo.
No i też trochę inaczej odbieram ten film, bo jednak oglądałem wszystkie cztery filmy naraz i nie musiałem czekać x lat na premierę ostatniej części. I pewnie też miałbym inne wrażenia, gdybym lepiej pamiętał serię TV i End of Evangelion. No ale to w sumie zaleta, bo to po prostu jest film, który może zupełnie inaczej działać na każdego widza.
A wizualnie była to bardzo spójna, dopracowana wizja, choć wyobrażam sobie, że byłby to jeszcze lepszy film, gdyby więcej walk wykonano tradycyjną animacją, a nie CGI. No ale to też była w sumie świadoma decyzja, bo Khara to żaden moloch, a trzeba przyznać, że jednak skala i ilość tego wszystkiego była imponująca.
I z tego, co się orientuję to obecnie Anno mocno się angażuje w reżyserię filmów aktorskich, ale mam nadzieję, że jeszcze zrobi trochę anime, najlepiej w zupełnie innych klimatach od Evangeliona xd
9
A i tak najlepszy jest chyba soundtrack – animacja to mistrzostwo, ale muzyka również stoi na niezwykle wysokim poziomie.
No ale i tak do końca nie wiem co o tym sądzić. W sumie są tu najlepsze cechy obu serii tv, a jednak wydaje się to płytsze, mniej ciekawe, a czasami wręcz ma się wrażenie że ten film istnieje tylko dla mecha fanserwisu
Podobało mi się, bardzo mi się podobało, ale chyba jeszcze parę dni będzie mnie dręczyć ten film nim uporządkuję sobie myśli na jego temat xd
Re: Boskie
info
7
No i też jestem ciekaw, czy w przyszłości pojawi się jakiś demon, który będzie walczyć ze swoją naturą i będzie próbować zrozumieć ludzi i zyskać „człowieczeństwo”...
Re: 13
3
A tak poza tym nieźle się to ogląda. Lekka komedyjka, ogólnie postaci nabierają nieco charakteru i w sumie się nie dłuży, choć fabuła jest dosyć szczątkowa.
Kilkanaście lat temu mogliby z tego zrobić pięćdziesięcioodcinkową serię i myślę, że trochę by to pomogło całości, biorąc pod uwagę jak epizodyczna jest cała fabuła.