x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: 12
12
29
12
A najbardziej jestem zaskoczony, że zapowiedzieli film… Ostatni odcinek dość wyraźnie sugeruje, o czym będzie kontynuucja, ale i tak – ciężko mi sobie wyobrazić to anime w wersji kinowej xd
1
23
kliknij: ukryte No i znamy już przeszłość Shigarakiego. Bardzo tragiczną, smutną, wręcz makabryczną. Kolejny przykład jak świetnie to anime kreuje poszczególne postacie. Na tym etapie po prostu się Shigarakiego rozumie, wręcz się współczuje, że spotkał go właśnie taki los. I jest to też kolejny obraz ze społeczeństwa ludzi z supermocami – gdzieś tam Deku spełnia swoje marzenie, a gdzie indziej mały Tenko morduje swoją rodzinę, z powodu bezsilności i doprowadzenia na granicę załamania. Też to odbieram jako pokazanie jak straszne potrafią być moce, gdy się jeszcze nie potrafi nad nimi panować, szczególnie w takich warunkach, gdy dziecko jest zaszczute i gnębione przez ojca. Przeraża też bierność reszty rodziny – wystarczyło, by przeciwstawili się ojcu. Właśnie to też jest źródłem tragedii Shigarakiego – nikt wtedy nie stanął po jego stronie[/ukryj
5
8
5
1
1
15
1
1
1
I dizajn Ilulu jest równie fajny, co absurdalny. Rozumiem, że pan autor mangi lubi duże balony, ale no… Nie wiem, może wraz z następnymi epizodami się przyzwyczaję.
I w ogóle następny odcinek zapowiada się aryciekawie. kliknij: ukryte Kobayashi chyba coś tam na dole wyrosło xd
1
special (póki nie ma osobnego ogryzka)
W serii był już jeden recap liczony jako normalny odcinek i w tym specjalu też jest, a można było wykorzystać całe 46 minut czasu antenowego… Po prostu mam wrażenie, że to jest ten smutny przypadek, w którym albo seria pomyślana na dwadzieścia plus odcinków musiała być skrócona albo zwyczajnie nigdy nie było jakiegokolwiek przemyślanego zakończenia. Bo w to, że tak od początku miało być nie da się wierzyć.
Ogólnie po prostu szkoda, bo sama seria miała dobre momenty, bardzo dobrze wyglądała animacyjnie, postacie też były w większości dobrze napisane, a w samej obsadzie były nawet obiecujące debiutantki, ale wszystko się sypnęło.
Czasu spędzonego z tym anime nie żałuję, ale chyba niestety dość szybko zapomnę o tej produkcji, choć wydawało się pewne, że będzie jedną z tych, które pamiętać się będzie długo…
13
Wypada więc podziękować reżyserowi i ekipie produkcyjnej za 63 odcinki porządnego melodramatu, który ogląda się niezwykle przyjemnie nawet jeśli nie jest się fanem tego typu produkcji.
Było fajnie, było wzruszająco, czasami śmiesznie, a przede wszystkim urzekały bardzo dobre kreacje bohaterów, w szczególności, patrząc na całość serii, Shigure, Akito, Hatsuharu i może jeszcze Kyou.
No i z całego serca życzę takich adaptacji innym, niekoniecznie nowym i popularnym, mangom. To naprawdę dobra rzecz obejrzeć pełną, rozbudowaną historię w takim wykonaniu.
12
I jakimś cudem dostanie to drugi sezon…
12
Ogólnie anime genialne i tak jak napisałem na początku: Akira Amemiya uratował anime.