Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

ZSRRKnight

  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 25.12.2021 22:44
    12
    Komentarz do recenzji "Senpai ga Uzai Kouhai no Hanashi"
    Bardzo udana, przyjemna komedia obyczajowo­‑romansowe. Wszystkie postacie bez wyjątku wypadają bardzo sympatycznie, mają fajne charaktery i ich interakcje są naturalne, interesujące i nieoklepane. Ba, bardzo łatwo przecież zrobić z takiej Futaby wkurzającą tsundere, a w tej serii jest to zrobione z wyczuciem, bez przesadzania i odbierania bohaterom prawnej głębi. Konkluzji jako takiej oczywiście nie ma, ale i tak całkiem ładnie się to zamknęło, a „życie toczy się dalej”.
    I naprawdę fajnie w końcu zobaczyć w anime pozytywnie przedstawione środowisko pracy biurowej. No, ale trzeba też zaznaczyć, że nie mamy tu do czynienia z wielkim korpo, a małą firmą, w której szef pracuje razem z pracownikami i cała ekipa jest raczej mała, więc można było sobie pozwolić na pewną idealizację. Niemniej, jest to dość odświeżające.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 22.12.2021 17:40
    12
    Komentarz do recenzji "PuraOre! ~Pride of Orange~"
    Udany finał i ogólnie udane anime. Jakby nie patrzeć jest to sportówka z krwi i kości, a element idolkowy jest miłym, acz marginalnym dodatkiem. Animacja jest bardzo dobra, mecze przedstawione zostały niezwykle dynamiczne, co jest dużą zaletą. No i aspekt słodkodziewczynkowy nie przykrył strony sportowe, co można uznać za sukces i dobrą decyzję twórców. Postacie są raczej jednowymiarowe, no ale taka już specyfika tego typu projektów – na plus trzeba zaliczyć, że przynajmniej następuje tu pewien, prosty, bo prosty, rozwój charakterów. I nie jest to poziom Uma Musume, ale w kategorii „słodkodziewczynkowych serii sportowych (z jakimś bądź nie twistem)" oceniam to anime wysoko. I jedyne, czego żałuję, to, o zgrozo, faktu, że nie było więcej występów wokalno­‑tanecznych – były całe dwa i oba zrealizowane na bardzo wysokim poziomie, uwzględniając nawet średnie jak dla mnie piosenki. I słowo o aktorkach głosowych: dają radę, acz w paru miejscach wychodzą braki doświadczenia.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 21.12.2021 18:42
    12
    Komentarz do recenzji "Tsuki to Laika to Nosferatu"
    Ostatni odcinek może trochę psuć odbiór, ale ogólnie jest to niezwykle interesująca bajka. I nie jest to żaden wielki dramat ani realistyczna historia o podboju kosmosu. Jest przede wszystkim anime o relacji dwójki ludzi – marzycieli i idealistów. Umiejscowienie akcji w alternatywnym Związku Radzieckim dodaje smaczku – dochodzi przecież cały aparat działania państwa i wynikające z tego różnego przeszkody stawiane przed bohaterami.  kliknij: ukryte 
    I jest też dostępny rosyjski fandub, jakby ktoś był zainteresowany. Osobiście jeszcze tego nie sprawdzałem, ale od samej zapowiedzi marzył mi się rosyjski dubbing dla tej bajki xd
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 18.12.2021 10:06
    12
    Komentarz do recenzji "Yakunara Mug Cup mo Niban Kama"
    Lepsze od pierwszego sezonu.
  • Avatar
    ZSRRKnight 16.12.2021 19:22
    Re: Prawie koniec i dalej super
    Komentarz do recenzji "Senpai ga Uzai Kouhai no Hanashi"
    mnie się niespodziewanie Yuuto podoba. Dawno nie czułem sympatii wobec jakiejś postaci męskiej w anime xd
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 12.12.2021 19:17
    12
    Komentarz do recenzji "JoJo no Kimyou na Bouken: Stone Ocean"
    Zbyt wielu zarzutów nie mam. W zasadzie bardzo mi się te pierwsze dwanaście odcinków podobało, ale to akurat wiedziałem od kiedy tylko przeczytałem mangę. No i właśnie a propos mangi – dopiero po przeczytaniu oryginału przed emisją anime docenia się jak wiele robi ekipa ze David Production, by wyciągnąć z tej serii maksa. Aktorzy głosowi sprawują się bez zarzutu, szczególnie charakternie brzmi Jolyne (kto jednocześnie ogląda Tropical­‑Rouge Precure może się całkiem nieźle przekonać jak wiele potrafi wyciągnąć ze swojego głosu Ai Fairouz), muzyka oczywiście też jest świetna.
    A o oprawie graficznej muszę się nieco rozpisać, bo niestety odbija się tu trochę strona produkcyjna tego anime, a raczej to, że, jak się domyślam, przez emisję na Netflixie odcinki wyszły nieco szybciej niż powinny. Przede wszystkim rzuca się w oczy wykorzystanie CGI, czego w poprzednich sezonach nie było. W niektórych scenach standy, które przez większość czasu są normalnie rysowane, są animowane komputerowo i to w dodatku w taki sposób, że mocno odcinają się od reszty animacji. Nie wygląda to zbyt ładnie i jestem prawie pewien, że jest to wynik napiętego kalendarza, a nie wizji reżyserskiej. No i są krzywizny. Na początku dużo, potem raczej mniej. Mnie to osobiście nie przeszkadza, ale to też jest znak, że zabrakło czasu, by dopracować wszystkie sceny. A z pozytywnych aspektów podobają mi się projekty postaci (które znów wyszły z pod ręki innego dizajnera) oraz ogólna oprawa graficzna, która oferuje mocne kolory i często grubą, komiksową kreskę oraz liczne inne bajery, które dobrze oddają atmosferę tej części. No uwagę zasługują również tła, które z uwagi na umiejscowienie fabuły, są trochę bardziej monotonne niż zazwyczaj, ale są szczegółowe i dosłownie żywcem wyjęte z rysunków Arakiego. No i powróciła animacja 3D w openingu, co jest bardzo miłym zaskoczeniem. I sam opening, przynajmniej graficznie, jest naprawdę fajny i wypełniony po brzegi nawiązaniami do poprzednich części.
    Także jest udanie i myślę, że jak ktoś polubił poprzednie sezony JoJo ten również powinien go zadowolić, szczególnie, że najfajniejsze i najbardziej dziwaczne walki dopiero przed nami.
    Ciężko niestety przewidzieć, kiedy Netflix wypuści kolejne odcinki, ale no cóż… Mangę przeczytałem, więc mogę w spokoju poczekać choćby parę miesięcy.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 12.12.2021 19:01
    2
    Komentarz do recenzji "Kimetsu no Yaiba: Yuukaku Hen"
    Wymęczyłem wersję telewizyjną Mugen Ressha­‑hen i z pewną, zaskakującą mnie przyjemnością, obejrzałem dwa odcinki nowego arcu. Absolutnie nie jest to (na razie) lepsze od pierwszego sezonu lub filmu, ale w jakiś dziwny sposób nawet przyjemnie mi się to ogląda. A stoją za tym przede wszystkim dwa aspekty – W KOŃCU udany humor i postać Tengena, który jest absolutnym chadem i każda scena z jego udziałem jest naprawdę udana.
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    ZSRRKnight 11.12.2021 10:46
    Re: Biurowy harem
    Komentarz do recenzji "Ganbare Douki-chan"
    należy zaznaczyć, że udane momenty, przynajmniej dla mnie, to momenty głównie fanserwisowe
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 25.11.2021 11:23
    6
    Komentarz do recenzji "Komi-san wa, Komyushou Desu"
    Upośledzona społecznie dziewczyna i banda mniej lub bardziej groźnych szaleńców… Nadal mam pewne zastrzeżenia, ale nie będę kłamał – przyjemnie się to ogląda i już parę razy nieźle się uśmiałem. No i jednak trochę trzeba przyzwyczaić się do konwencji – naprawdę prawie wszystkie postacie tutaj są bardzo przesadzone w swoich charakterach i zachowaniach, co nie zawsze wychodzi dobrze (choćby odcinek 4)
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 24.11.2021 18:52
    11
    Komentarz do recenzji "Heike Monogatari"
    Świetne, ale jednocześnie dość hermetyczne anime. Nie jest to serial dla każdego, ale jeśli się już przebrnie i doceni całość historii, jest to tytuł zdecydowanie warty uwagi. Animacja nie była idealna, zdecydowanie nie był to ten sam poziom, na który pani Yamada wnosiła się w Kyoto Animation, ale myślę, że z nawiązką nadrabiała to cudowna muzyka oraz sama kompozycja kadrów wraz z bardzo zręczną reżyserią nie stroniącą od ciekawych rozwiązań i symboliki, mimo zauważalnych uproszczeń i pewnych skrótów fabularnych. Seans uważam za bardzo udany i mimo, że zazwyczaj nie oglądam takich anime, naprawdę bardzo mi się to podobało.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 19.11.2021 10:01
    7
    Komentarz do recenzji "Tsuki to Laika to Nosferatu"
    Soundtrack jest fenomenalny. A o reszcie ciężko mi cokolwiek konkretnego napisać… Na pewno jest to na tyle unikatowe w skali anime, że warto zerknąć
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 12.11.2021 20:21
    6
    Komentarz do recenzji "PuraOre! ~Pride of Orange~"
    Już chciałem pisać, że idolkowania jednak w tym nie ma, a jednak w końcu się pojawiło. I to w jakiej jakości! Kij z piosenką, ale animacja, choreografia, oświetlenie – no po prostu klasa sama w sobie i popis animatorów. Jeśli tak to będzie wyglądać w następnych odcinkach, to nawet będę w stanie wybaczyć, że ten element idolkowy jest doklejony zupełnie bez pomysłu i łączności z faktyczną fabułą anime. No właśnie, bo póki co jest to zwyczajne słodkodziewczynkowe anime sportowe. Co prawda sportu mogłoby być więcej (brakuje mi choćby dokładniejszego przedstawienia treningów i lepszego wprowadzenia reszty drużyny, ale jak już jest, to wygląda ładnie i dynamicznie, co dla hokejowego laika takiego jak ja jest zupełnie wystarczające. Przy tych wszystkich fajerwerkach graficznych dziewczyny wypadają dość blado i papierowo, ale są wystarczające słodkie i nie przeszkadzają fabule w gładkim rozwijaniu się. A jakbym miał wskazać jakąś moją faworytką, to wybrałbym Riko.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 9.11.2021 15:12
    6
    Komentarz do recenzji "Mieruko-chan"
    Jeśli ma to fabułę, to jest tak mocno ukryta, że chyba tylko pod mikroskopem można by ją zobaczyć. Owszem, pojawiają się jakieś strzępki informacji, ale realnego postępu nie ma i każdy odcinek jest w zasadzie odrębny od reszty. I to nie jest samo w sobie wadą, ale po prostu dzieje się tak mało i zazwyczaj w taki sam sposób, że zwyczajnie jest nudnawo. I nadal nie mam pojęcia czemu jest to podobno komedia – jak dla mnie równie zabawne może być oglądanie jak ściana schnie.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 7.11.2021 16:45
    5
    Komentarz do recenzji "Senpai ga Uzai Kouhai no Hanashi"
    Kazama i Sakurai wypadają absolutnie uroczo w tym odcinku. I naprawdę ciągle do mnie wraca temat endcardów w tym anime – tym razem ilustrację zrobił pan autor Made in Abyss i oczywiście to był obrazek przedstawiający Yuuto, młodszego brata Sakurai, w wersji fanserwisowej – czego innego się spodziewać po takim człowieku xd
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 7.11.2021 10:15
    3
    Komentarz do recenzji "Komi-san wa, Komyushou Desu"
    Komedia bardzo abstrakcyjna, choć patrząc po tematyce można by się spodziewać czegoś bardziej przyziemnego. Jeszcze nie wszystkie sceny mnie śmieszą, ale ogólnie humor wypada tu naprawdę sympatycznie i kreatywnie. I obejrzę choćby do końca ze względu na postać Najimi, która jest niezwykle fascynującym stworzeniem i poniekąd chodzącą metaforą dość popularnej kliszy.
  • Avatar
    ZSRRKnight 31.10.2021 19:04
    Re: ehh
    Komentarz do recenzji "180 Byou de Kimi no Mimi o Shiawase ni Dekiru ka?"
    zgadzam się, bardzo dziwna bajka. Na asmr zupełnie się nie znam, więc ciężko mi ocenić na ile jest to cienkie. Dla mnie oglądanie tego to po prostu jakieś dziwne doświadczenie dźwiękowo­‑spiritualne i raczej obejrzę do końca, by chociaż zobaczyć czy w końcu któraś panienka dostanie orgazmu od wkładania patyczka do ucha manekinowej głowy
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 27.10.2021 18:16
    3 - ilustracje na koniec odcinki
    Komentarz do recenzji "Senpai ga Uzai Kouhai no Hanashi"
    Zazwyczaj niezbyt zwracam uwagę na tzw. „endcardy”, ale przy okazji tego anime twórcy póki co wybierają naprawdę ciekawych artystów. W pierwszym odcinku był mistrz Yom, w drugim króciutka animacja od Karameru, a w trzecim Asanagi – autor pornomang. I o ile goście od hentai'ów co jakiś czas się trafiają jako autorzy ilustracji do różnych anime, to Yom i Karameru to inna liga. Więc nie dość, że anime samo w sobie jest bardzo dobre, to warto też obserwować dla takich smaczków
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 23.10.2021 11:19
    1
    Komentarz do recenzji "Komi-san wa, Komyushou Desu"
    Jeśli poziom animacji będzie przez całą serię na takim poziomie, będzie to zdecydowanie jedna z najładniejszych bajek w tym roku. A sama bajka wygląda na naprawdę fajną i sympatyczną. I aż ciężko mi to uwierzyć, ale chyba naprawdę nie będzie tu żadnego romansu xd. A sama Komi to postać bardzo intrygująca, szczególnie ze względu na swój problem – tu chyba trzeba pochwalić Aoi Kogę, dla której taka rola to niemałe wyzwanie i pole do popisu. I patrząc chociażby na opening warto docenić jak bardzo utalentowaną ekipę OLM zebrało do realizacji tej bajki.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 22.10.2021 19:39
    6
    Komentarz do recenzji "Heike Monogatari"
    Nie jest to łatwy do śledzenia tytuł, szczególne pod względem fabuły mocno osadzonej w zupełnie obcych dla europejskiego widza kontekstach, ale ogląda się to świetnie. Akcja jest prowadzona dobrze, bohaterowie są interesujący i ogólnie wciągająca jest cała ta atmosfera – widać, że anime to w zasadzie animowany epos przetworzony przez wizję pani Yamady. I oczywiście Kensuke Ushio nie zawodzi – soundtrack jest świetny.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 17.10.2021 18:56
    Komentarz do recenzji "Miłosna opowieść Tamako"
    Zdecydowanie lepsze albo zwyczajnie konkretniejsze niż seria TV. I chyba mam ogromną słabość do tego typu nastoletnich romansów – bardziej się nad tym rozpłynąłem niż powinienem, szczególne pod koniec. A oprawa graficzna to w ogóle kosmos – tak trochę na nią patrzę przez pryzmat obejrzanego niedawno Violet Evergarden Movie i na przestrzeni tych wszystkich lat w KyoAni chyba tylko tła są wyraźnie lepsze. A projekty postaci, choć pamiętające czasy K­‑ON, w swojej plastycznej prostocie podobają mi się bardziej niż te w ich obecnych produkcjach.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 16.10.2021 19:07
    Komentarz do recenzji "Tamako Market"
    Fajne, miłe, przyjemne, ale nie do końca wiem, o czym to miało być. Oczywiście nie wymagam od takich serii nie wiadomo jakiej fabuły, ale tu w zasadzie zabrakło mi zakończenia, punktu kulminacyjnego, czy choćby jakiegoś wątku, który by się wybijał ponad akcję poszczególnych epizodów. No i nieco mi przeszkadza brak rozwoju postaci -znaczy miło by było zobaczyć choćby na koniec jakąś zmianę w charakterze tej nieszczęsnej Tamako albo kogokolwiek innego. A co do postaci, to są nawet fajne, dające się polubić, ale raczej bez głębi. Ptak zdecydowanie był najfajniejszy, choć możnaby się w nim dopatrywać elementu najmniej pasującego do całości. I chciałbym napisać, że animacja była tak świetna, że żadnych wad nie widzę, ale tak się chyba nie da, przynajmniej w tym przypadku. Także pamiętać będę tę bajkę przede wszystkim ze względu na doskonałą animację, a reszta… Mam nadzieję, że Tamako Love Story będzie lepsze.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 12.10.2021 15:49
    1
    Komentarz do recenzji "Gyakuten Sekai no Denchi Shoujo"
    Całkiem niezłe, momentami zabawne. Niektóre elementy mają jakiś potencjał, inne nie za bardzo, ale ogląda się to bez zgrzytania zębów. Ogólnie ma to bardzo fajną grafikę, szczególnie kolory, tła i projekty postaci robią wrażenie. Mechy wyglądają nieco gorzej, animacja też jest raczej niezbyt spektakularna. I całe szczęście, że ta bajka nie traktuje się zbyt poważnie. Przynajmniej na razie…
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 10.10.2021 12:57
    1
    Komentarz do recenzji "Senpai ga Uzai Kouhai no Hanashi"
    Podobało mi się to dużo bardziej niż powinno. Jeśli kolejne odcinki utrzymają taki poziom, to będę bardzo zadowolony. No i w końcu Doga Koba robi jakieś dobre anime w tym roku. Oczywiście animacja też trzyma wysoki poziom, a opening to w ogóle animacyjny i reżyserski majstersztyk. I będą ilustracje na końcu odcinków – w tym tygodniu zaczęli mocno, bo od mistrza Yoma, ciekawe czy dalej też będą tak znani artyści :)
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 10.10.2021 11:53
    1
    Komentarz do recenzji "Taishou Otome Otogibanashi"
    Całkiem przyjemny początek. Trochę poskakali po rozdziałach, ale w sumie dobrze to wyszło. Jest puchato, milutko i słodziutko, wprowadzenie już ogarnięte, więc pozostaje obserwować jak się będzie rozwijać relacja między bohaterami, a znając przynajmniej początek mangi, rozwijać się ona będzie interesująco…
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 8.10.2021 18:17
    1
    Komentarz do recenzji "PuraOre! ~Pride of Orange~"
    Myślę, że pierwsze trzy minuty dobrze obrazują czym to anime jest… Cóż, nawet mi się podobał ten odcinek. Akcja poprowadzona sprawnie, bez ekspozycji i przynudzania, trochę fajnej animacji i dobre wprowadzenie postaci. Sam koncept nieco mi przypomina Uma Musume i mam nadzieję, że twórcy zdają sobie sprawę z jego niewymuszonej absurdalności i anime to nie będzie się traktować zbyt serio. Przynajmniej mam taką nadzieję, patrząc na wspomniane wyżej pierwsze trzy minuty i postać trenerki.