Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

ZSRRKnight

  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 30.07.2018 12:52
    Komentarz do recenzji "Motto To Love-Ru -Trouble-"
    Co jak co, ale podzielenie epizodów na pojedyncze historyjki to był strzał w dziesiątkę. Poprzedni sezon potrafił przynudzać, a odcinki w dużej mierze składały się z niezbyt dobrze wprowadzonych fillerów. Tutaj natomiast wszystko nabrało odpowiedniej dynamiki dzięki czemu głupota poszczególnych epizodów nie uderza, a humor, choć niezbyt wyszukany, potrafi rozbawić, bo gagi i durne sytuacje nie rozciągają się na ponad 20 minut. W dodatku w końcu pozbyto się wkurzającej cenzury i poprawiono trochę animację oraz kreskę. W porównaniu do pierwszego sezonu (swoją drogą całkiem niezłego) tutaj zdecydowanie na plus.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 21.07.2018 20:23
    guilty pressure
    Komentarz do recenzji "To Love-Ru -Trouble-"
    Jeszcze 6 odcinków przede mną, a jako, że już na tym etapie widać, że nic się nie zmieni mogę z pełną świadomością wystawić opinię.
    Co jak co, ale To Love­‑Ru jest po prostu bezdennie głupie. Doszukiwanie się tutaj logiki lub chociażby sensu jest z góry skazane na porażkę (choć w mandze nie jest wcale tak źle). Fabuła w zasadzie nie istnieje, gdyż każdy odcinek opowiada osobną historię, w dodatku za bardzo się nie łączą; może pod względem lichej chronologii zdarzeń.
    Jednakże… ogląda się to całkiem przyjemnie (przynajmniej mi).
    Obiektywnie ten tytuł jest słaby, ale subiektywnie może się podobać.
    Postacie (w tym, o dziwo, Lala) mogą się podobać i mimo totalnego zidiocenia są całkiem sympatyczne. Chyba najlepiej tu wypada Golden Darkness, Ren, ewentualnie Lala (przynajmniej wtedy kiedy przez jej głupotę nie ma się ochoty popełnić samobójstwa). O głównym bohaterze lepiej nie wspominać, bo Rito nie wychodzi poza schemat typowego pizdusia, a i jego ignorancja skierowana w Lalę też potrafi zdenerwować.
    Stronę graficzną lepiej przemilczeć, a ścieżka dźwiękowa, choć ogólnie kiepska, posiada parę fajnych motywów (a i jeszcze świetny opening).
    Tak czy siak, może to wina tego, że jest lato lub po prostu mam niskie wymagania, ale To Love­‑Ru to całkiem fajne anime, przy którym można się nawet zrelaksować, jeśli oczywiście wyłączy się myślenie. Wbrew pozorom jakoś wybitne złe nie jest (choć posiada gorsze momenty), a i świetne też nie jest.
    Fanserwisu nie oceniam, gdyż wszystko jest ładnie ocenzurowane lub zręcznie zakryte/ukryte, więc w zasadzie nie ma za bardzo na co popatrzeć (a nawet jak już to kreska jest dość krzywa).
    Podsumowując, lekko naciągane 7/10 (nawet jeśli odcinki, które jeszcze są przede mną będą wybitnie kiepskie).

    p.s. Warto sięgnąć po mangę, bo jest lekko lepsza i nawet nie aż tak głupia.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 15.07.2018 10:04
    Komentarz do recenzji "Shoujo Kageki Revue Starlight"
    No, pierwszy odcinek był… interesujący. Na razie to jeszcze nie jest wielkie WTF, ale wygląda na to, że może tak być. W sumie za dużo jeszcze nie wiadomo, ale to co pokazano pozwala sądzić, że to może być nie najlepsze, ale na pewno najciekawsze anime sezonu. Póki co na plus warstwa muzyczna; muzyka w tle i piosenki były spoko, mniej więcej poziom wyżej niż randomowa seria idolkowa. Cóż, a reszta? Reszta to niewiadoma, bo łatwo przedobrzyć, gdy stawia się na takie dziwne zabiegi, ale gdzieś tam po cichu wierzę, że twórcy mają wszystko ogarnięte i może być naprawdę dobrze.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 13.07.2018 14:32
    Komentarz do recenzji "Hataraku Saibou"
    Płytki krwi są stanowczo za słodkie…
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 9.07.2018 21:42
    Komentarz do recenzji "Banana Fish"
    Pierwszy odcinek był świetny. Dużo akcji, świetna animacja, bardzo ciekawie pokazani bohaterowie i intrygująco się zaczynająca fabuła. Oby dalsze odcinki trzymały taki poziom
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 6.07.2018 17:40
    odcinek 1
    Komentarz do recenzji "Isekai Maou to Shoukan Shoujo no Dorei Majutsu"
    W sumie nie jest tak źle. Znaczy, nie jest lepiej niż oczekiwałem i nie jest też gorzej niż przewidywałem. Na plus na pewno elementy ecchi, które mogą całkiem uprzyjemniać seans, bo wiele wskazuje na to, że fabuła będzie raczej dość kiepska. Szkoda też trochę, że póki co bohaterki, to jest duet kot i elfka, prezentują się dość schematycznie i niezbyt ciekawie. Być może w dalszych odcinkach nabiorą trochę więcej charakteru, ale po openingu, a szczególnie po endingu widać, że postacie kobiece raczej nie będą za bardzo wychodzić ponad bycie źródłem fanserwisu. Na tym tle całkiem nieźle wypada główny bohater, który mimo, że jest obowiązkowo wszechpotężny, jest dość ogarnięty i nieirytujący.
    Ogólnie, idzie to oglądać, jeśli się przymknie troszkę oko na typowe isekaiowe wady.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 2.07.2018 22:52
    Odcinek 1
    Komentarz do recenzji "Hanebado!"
    heh, pierwszy epizod minął pod znakiem powtarzanego dość często stwierdzenia „po co gram w badmintona?” Cóż, wygląda na to, że pierwszą przeszkodą, z którą będą musiały się zmierzyć bohaterki to ich własna niechęć do gry i dhramtyczna przeszłość. Całkiem oryginalne rozpoczęcie akcji jak na sportówkę. Na plus jeszcze fajny opening z dynamiczną, dobrze wykonaną animacją i całkiem chwytliwą piosenką. Cóż, trudno na razie stwierdzić co z tego będzie. Następne odcinki powinny już bardziej określić jakość tej serii.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 28.06.2018 15:59
    Komentarz do recenzji "Golden Kamui"
    Całkiem fajna seria. Wiadomo, animacja leży i kwiczy, ale historia i bohaterowie skutecznie wybronili tą serię. Dużym plusem też jest bardzo dobre osadzenie fabuły w okresie historycznym. Jest duży smaczków, faktów, a przede wszystkim genialnie przedstawiona społeczność Ajnosów. Naprawdę ciekawa przygodówka i warto dać tej serii szansę. Czekam też na 2 sezon i mam nadzieję, że poprawią w nim choć trochę grafikę.
    8/10
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 17.06.2018 17:33
    Żadna praca nie hańbi...
    Komentarz do recenzji "Koe de Oshigoto!"
    No, to na pewno nie jest anime, które można polecać znajomym lub chwalić się z seansu.
    Jest niesmaczne, niepoprawne, kontrowersyjne, ale uwaga, uwaga…! Może się spodobać!
    Znaczy, to kwestia bardzo indywidualna. Równie dobrze można to ocenić 2/10, ale ocena 7/10 też nie byłaby nietrafiona. Po prostu przy takich seriach wszystko to kwestia gustu (ewentualnie wytrzymałości psychicznej).
    Ja oceniam 7/10, bo w gatunku bordeline hentai jest wiele gorszych serii, a w zasadzie same badziewia. Miejscami jest naprawdę niesmacznie, i aż chce się odwrócić wzrok, ale ładna kreska (grube kontury, pastelowe kolory i latające tu i ówdzie graficzne onomatopeje) oraz całkiem znośny i sympatyczny (też kwestia gustu) humor sprawiają, że całkiem przyjemnie się to ogląda.
    Znaczy, nie za bardzo polecam i nie radzę oglądać, jeśli się nie jest zaprawionym w boju. Warto też się przygotować na bardzo hentajowe sceny ( kliknij: ukryte ).
    Podsumowując, to raczej anime ciekawostka, potencjalny test wytrzymałości i coś, czego raczej próżno szukać w „normalnych” seriach.
    Coś dla „koneserów” i na pewno nie do oglądania, gdy nie jest się doświadczonym zjadaczem chińskich bajek.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 14.06.2018 18:20
    Komentarz do recenzji "Top o Nerae 2!"
    Kurczę, Diebuster mógłoby być jednym z najlepszych anime od Gainaxu, ale mam wrażenie, że w pewnym momencie twórcy po prostu przekombinowali z fabułą i „epickością”. Okej, wiem, że ten serial z założenia jest przesadzony, ale myślę, że gdyby historia poszła lekko prostszą i mniej zakręconą drogą wyszłoby to na dobre. Relacja między Lar'c i Nono była naprawdę spoko, miała parę fajnych, ciepłych elementów, ale została przytłoczona przez szalejącą fabułę. Naprawdę, naprawdę szkoda, bo wystarczyłoby, żeby w pewnym momencie trochę przystopować z „epickością” i skupić się choć trochę na stronie obyczajowej, co z resztą bardzo dobrze wyszło w Gunbuster.  kliknij: ukryte 
    Znaczy, to nadal jest bardzo dobre i oryginalne anime, ale mam wrażenie, że mogłoby, przynajmniej dla mnie, być duże lepsze.
    8/10 z lekkim zawodem.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 11.06.2018 19:43
    Komentarz do recenzji "Ryuu no Haisha"
    Heh, dziwne, że jeszcze tu nie ma żadnych komentarzy.
    Ryuu no Haisha to naprawdę sympatyczna i wciągająca przygodówka w klimatach fantasy. To, co wyróżnia ten tytuł to bardzo ciekawy i oryginalny świat przedstawiony oraz bardzo dobrze wykonana oprawa graficzna/muzyczna.
    Być może fabuła i postacie nie są jakoś bardzo zachwycające, ale jak wspominałem wcześniej pozostałe aspekty tej produkcji są naprawdę przyciągające.
    Po prostu miło się to ogląda i można się odprężyć przy seansie.
    Naprawdę warto, bo to tylko dwa dość długie odcinki, a oferują dużo więcej niż cała masa innych anime w podobnych klimatach.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 27.05.2018 22:15
    SAO raz jeszcze, czyli zaaaawód
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online: Ordinal Scale"
    Ehh, oglądanie Sword Art Online Ordinal Scale to był bardzo, bardzo zły pomysł. Nie spodziewałem się, że dwugodzinna dawka SAO będzie aż tak zabójcza. Ledwo uszedłem z życiem. Uff, gorąco nie polecam, chyba że serio chcecie sprawdzić swoją wytrzymałość.
    Ba, obejrzałem to głównie na rzekomą scenę z nagą Asuną, bo do fabuły nie miałem już żadnych wymagań. I co – golizny to tu nie ma. Jedna licha, krótka scena w wannie, gdzie widać taaak dużo, że po prostu szok i przebija najmocniejsze serie ecchi. Dosłownie pół sutka gdzieś tam w rogu ekranu. Jeśli się nie jest odpowiednio skupionym to się nawet tego nie zauważy.
    Czyli zaaaawód, co przy oglądaniu SAO nie zdarza się zbyt często, bo i tak nastawiasz się na totalny bezsens.
    Jako tako ratuje ten gówno­‑film grafika, ale ona przed zaśnięciem przed ekranem nikogo nie uratuje.
    Jeszcze raz – Zawóóóód i Nuuuda, a seria telewizyjna aż tak nudna nie jest.
    Jeszcze raz – gorąco nie polecam
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 7.04.2018 19:20
    Komentarz do recenzji "Mahou Shoujo Ore"
    heh, wrażenia po pierwszym odcinku mam dość mieszane. Znaczy, czuję się totalnie zmieszany, zmiksowany i pokrojony przez to anime. Wygląda na to, że ta seria nie ma zamiaru być poważna chociażby przez chwilę i będzie to totalna parodia i komedia. Póki co to wszystko wygląda obiecująco, główna bohaterka jest całkiem sympatyczna i poziom gagów jest dość wysoki. Jest to seria szalona i mam nadzieję, że również nieprzewidywalna. Póki co czekam na dalsze odcinki i zachęcam do zapoznania się, bo może wyjść z tego coś serio dobrego.
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 24.02.2018 11:56
    nic specjalnego
    Komentarz do recenzji "Kishibe Rohan wa Ugokanai: Fugou Mura"
    Można było liczyć na coś lepszego, ale jest dosyć średnio. Muzyka i fabuła są całkiem niezłe, lecz grafika w pewnych momentach jest… raniąca oczy. Owszem, jest bizzare, ale to za mało w porównaniu do głównych serii. Ogólnie niezły dodatek dla tych, którzy czekają na ekranizację Vento Aureo.
    6/10
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 24.02.2018 11:42
    gdyby koty mogły gadać...
    Komentarz do recenzji "Nekopara"
    Powiem tak, strasznie to nijakie. Ani specjalnie zabawne, ani ciekawe, po prostu bez charakteru. Nie czuję jakby to był stracony czas, ale nie sądzę, że będę długo pamiętał o tym tytule. Praktycznie nic nie zapada w pamięć i po godzinie seansu zostaje się z pustym umysłem. Grafika, choć uboga w jakieś bardziej skomplikowane animacje, jest całkiem niezła. Muzyka znośna. Fabuła teoretycznie istnieje. Ogólnie nie jest to złe, ale dupy nie urywa. Jak ktoś jest fanem neko to będzie się świetnie bawił, ale jeżeli ktoś liczy na jakąś dobrą komedię lub okruchy życia lepiej sięgnąć po inne tytuły.
    6/10