Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

tamakara

  • Avatar
    tamakara 25.03.2016 13:22
    Re: 5/10
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    Czytając Twoje wcześniejsze wypowiedzi odniosłam wrażenie, że trudniej Ci zaakceptować zjawisko „gej też człowiek”. Coś co zostało nazwane po imieniu, ale w żaden sposób realnie Cię nie „atakuje” uważasz za bardziej drażniące, niż coś, co faktycznie można nazwać „wabikiem” na fujoshi, a w mandze objawiło się wręcz jako yuri porno.
  • Avatar
    tamakara 25.03.2016 13:21
    Re: 5/10
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    Cóż, czasem jest się homoseksualistą „bo tak” ヽ(・_・;)ノ
    Uczucia Haruty są całkowicie jednostronne. Zadurzenie się w nauczycielu może przytrafić się każdemu i nie oznacza, że wejdzie się z nim w relacje natury romantycznej. Zazdrość ma tu naturę zazdrości o idola, zupełnie nie przekłada się na realną relację. Nie rozumiem więc dlaczego tak Cię to drażni, chyba rzeczywiście z powodu ogólnego zawiedzenie tytułem. W związku z tym musimy się ze sobą nie zgodzić tak jak w przypadku podejścia do sportówek, które to są prawdziwymi wabikami na fujoshi i wciska się tam fanserwis na tzw chama.
    a co do shinsekai… *wywraca oczami* obawiam się, że całe to anime było bełkotem, więc wybacz, ale również pozostanę przy swoim zdaniu.

    Miłego wyżywania się w recenzji ;p
  • Avatar
    tamakara 25.03.2016 07:39
    Re: 5/10
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    w kwestii trójkąta. Reasumując – chodziło o to, by ten trójkąt faktycznie nie istniał. Niesamowite, prawda? Przecież romans musi być! heh… Dla mnie jest to raczej obraz podobny do karty oznaczonej nr 5 w talii tarota.
  • Avatar
    tamakara 25.03.2016 07:33
    Re: 5/10
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    Pomijając fakt, że to, co działo się w shinsekai yori to był totalny bełkot… Twierdzenie, że odgórnie narzucony epizod homoseksualny jest bardziej akceptowalny, niż założenie, że można spotkać w życiu osobnika o takiej orientacji, który nie będzie ani nadużywał nadgarstka i mówił jak okama, ani podstępnie dybał na okazję do dokonania gwałtu jest 'odrobinę' niesmaczne i nie określałabym tego jako konserwatyzm.
  • Avatar
    tamakara 24.03.2016 20:39
    Re: 5/10
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    anime będące fujoshi baitem mają duże fandomy ;p
  • Avatar
    tamakara 24.03.2016 19:29
    Re: 5/10
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    Bosz, nie masz pojęcia czym jest wabik na fujoshi, więc się nie kompromituj… Wabikiem jest fanserwis, którego tu nie ma. Ten niby trójkąt romantyczny został skonstruowany li tylko jedynie po to, aby uniemożliwić jakiekolwiek oczekiwania i naciski na autora, by ten rozwijał wątek romantyczny zarówno między Haru i Chiką, jak i jednego z tej dwójki i nauczyciela.
    I niby dlaczego homoseksualizm nie może sobie po prostu być? To nie jest żaden jaoj, na litość…
  • Avatar
    A
    tamakara 23.03.2016 20:31
    bycie wyjątkową śnieżynką jest piękne chociaż bolesne
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    To anime to doskonałość. Z której strony do niego nie podejść, jawi się jako mały skrzący się brylancik.
    Śliczna oprawa graficzna, tak ogólnie – chociaż tu i ówdzie zdarzają się drobne wpadki no i animowy wygląd Chiki to ewidentny efekt zmowy charadesignera i producentów peruk do cosplayu (hih). Wspaniała muzyka, zarówno „w środku” jak i piosenki otwierająca i zamykająca. Zwłaszcza ending jest przecudowny, jak powiew wiosennego wiatru we włosach. Na samo wspomnienie uśmiecham się szeroko. ChouCho jest królową.
    Bohaterowie są absolutnie przekochani. Jedynie Chika (znowu) ciut za bardzo hiperaktywna jak na mój gust. Urocza, ale mimo wszystko taka małpka akrobatka do której trzeba mieć cierpliwość. Za to Haru… oh Haruta jest po prostu najkochańszym dzieckiem. Wściekle inteligentny i czarujący to raz, mimo inteligencji chwilami rozbrajająco nieporadny i naszpikowany dziwactwami to dwa, po trzy stanowi wręcz ucieleśnienie tego, co rozumiemy jako 優しい. Promienieje z niego łagodność (może z wyjątkiem chwil, kiedy prezentuje pasywną agresję wobec Chiki). Rozkoszna cynamonowa bułeczka T^T a poza tym gdybym wcześniej nie kochała na zabój jego seiyuu, zakochałabym się teraz. Ach, chcę tego dzieciaka adoptować~! W ogóle seiyuu to był strzał w dziesiątkę. Sensej brzmi tak pięknie. I Maren. Maren ma akcent?!
    Fabuła nie wpycha nam romansu na pierwszy plan. Wiadomo kto do kogo czuje miętę, ale bohaterowie nie analizują swoich uczuć z każdej strony po milion razy. To jest cudowne. Równie piękny jest sposób w jaki przedstawiono przyjaźń pomiędzy bardzo różnymi osobowościami.
    No i to takie piękne małe everyday mystery. Każda z rozwiązywanych zagadek kryje w sobie jakiś poważniejszy wątek obyczajowy i/albo społeczny. Historia z odcinka ósmego to był prawdziwy majstersztyk! A jednocześnie całość jest tak optymistyczna i pełna niewymuszonego humoru.
    Chociaż w porównaniu z pierwowzorem nieco traci, głównie przez uproszczenia, ciągle pozostaje naprawdę dobrą i zgrabną ekranizacją.
    O mój bosz! *ociera podejrzanie wilgotne oczy*


    Warto również wspomnieć, już na marginesie, jak bardzo podoba mi się fakt, że orientacja seksualna bohatera nie jest ani wyszydzana, ani fetyszyzowana. Haruta nie ma deniala, Chika nie przestaje się z nim kolegować przy czym traktuje go całkiem na serio jako rywala. Coś absolutnie niesłychanego! Ponownie: brawo twórcy i pan autor!
  • Avatar
    tamakara 10.03.2016 11:25
    Komentarz do recenzji "Gugure! Kokkuri-san"
    Nigdy (nawet przez pół sekundy) nie pomyślałam o tej historii jako o haremie…
  • Avatar
    tamakara 21.02.2016 00:01
    Re: Opowiedz mi historię...
    Komentarz do recenzji "Shouwa Genroku Rakugo Shinjuu"
    Nie mogę, jeden bardzo charakterystyczny wyrasta mi na środku twarzy xp
    Poza tym poważnie uważam, że kumota rysuje piękne profile
  • Avatar
    tamakara 20.02.2016 23:09
    Re: Opowiedz mi historię...
    Komentarz do recenzji "Shouwa Genroku Rakugo Shinjuu"
    Gejsze, nosy, ishida w obsadzie taaak Ludzie powinni walić tu drzwiami i oknami lol
    Cieszę się, że tak myślisz, chociaż z drugiej strony zagubienie przy chihayafuru? Gdzie?xD
  • Avatar
    tamakara 20.02.2016 22:27
    Re: Opowiedz mi historię...
    Komentarz do recenzji "Shouwa Genroku Rakugo Shinjuu"
    Wiesz, moim zdaniem ta seria jest absolutnie przewspaniała i wciskałabym ją w gardło każdemu, ale to jest tak strasznie niszowe… tematyka ekstremalnie egzotyczna, cycków tyle, co kot napłakał, fabuła się wlecze.
    No kto będzie na to czas tracił? ;p
  • Avatar
    tamakara 20.02.2016 21:14
    Re: Opowiedz mi historię...
    Komentarz do recenzji "Shouwa Genroku Rakugo Shinjuu"
    seria dla dojrzałych, wyrobionych widzów, szukających czegoś ambitniejszego, a ja absolutnie nie czuję się przynależna to żadnej z tych grup


    może jesteś i szukasz, tylko sobie nie uświadamasz? ;p
  • Avatar
    tamakara 16.02.2016 13:29
    Komentarz do recenzji "Diabolik Lovers More, Blood"
    mi było przykro czytać. nawet tak pośredni kontakt z tym anime sprawił, że sama poczułam potrzebę napicia się :| eh
  • Avatar
    R
    tamakara 16.02.2016 11:41
    Komentarz do recenzji "Diabolik Lovers More, Blood"
    Easnadh, może powinnam ubawić się przy czytaniu Twojej recenzji, ale mogę jedynie współczuć, że alkohol skończył Ci się tak szybko.
  • Avatar
    tamakara 10.02.2016 21:23
    Re: WYJAŚNIENIE ZAKOŃCZENIA DLA NIEZORIENTOWANYCH
    Komentarz do recenzji "Kyoukai no Kanata"
    Ktoś doznał olśnienia i postanowił podzielić się wiedzą objawioną z maluczkimi. Brawo. Ale takie rzeczy to się chowa pod spojlerem…
  • Avatar
    tamakara 26.01.2016 15:23
    Re: Szybka i nieistotna uwaga
    Komentarz do recenzji "Miasto beze mnie"
    8D
  • Avatar
    tamakara 26.01.2016 10:59
    Re: Szybka i nieistotna uwaga
    Komentarz do recenzji "Miasto beze mnie"
    lol :D najczęście pewnej jest tak, że gdzieś na etapie produkcji spotykają się dwie grupy poważnych panowów w garniturach i jedna grupa mówi, że potrzebują piosenki na opening, a druga grupa wyciąga sumafona i prezentuje próbki. Albo odwrotnie…
    a skoro wszystko sprowadza się do kupienia piosenki, to mogą zrobić nawet coś takiego ;)

  • Avatar
    A
    tamakara 22.01.2016 15:51
    Komentarz do recenzji "Nijiiro Days"
    Popłuczyny po kimi to boku… bardzo marnej jakości popłuczyny…
    Tak sobie myślałam, ale pomału zaczynałam się przekonywać i pewnie bym się przekonała, bo robienie czekoladek w drugim odcinku było wesołe, ale to, co stało się potem… :/
     kliknij: ukryte 
    Z której strony to jest urocze? Z której strony to jest zabawne? Nawet jeżeli to tylko „zagubienie okresu dojrzewania”... Co za chamidło z tego typa! =_= bleh
  • Avatar
    tamakara 15.01.2016 16:42
    Re: 2 odcinek
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    Ale to mi najpierw polecono wczucia się w sytuację Miyo ;) przeczytaj uważnie. Szczerze to nie rozumiem czemu ma służyć takie „wczuj się”. Gdybym była tą postacią, to zachowałabym się dokładnie tak samo jak ona.

    Dobrze, że się z Koogiem zgadzacie, mi to ciągle trochę zgrzyta, ale przetrwam, bo lubię Haruto.
  • Avatar
    tamakara 15.01.2016 16:42
    Re: 2 odcinek
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    Oczywiście, że stała się jałowa, dlatego też zaczęłam sobie żartować.
  • Avatar
    tamakara 15.01.2016 10:47
    Re: 2 odcinek
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    Hmmm martwisz się o postać z anime, ale jakoś nie masz problemu z przenoszeniem całej tej sytuacji na moje podwórko bez troski o strefę komfortu rozmówcy, tylko po to, żeby udowodnić swoją rację ;p Koogiemu też dziwnie łatwo przyszło komentować moje domniemane „dziwne fetysze” i opowiadać o swoich fantazjach. Być może uznał, że to będzie zabawne, a ja tu mogę przecież być zażenowana. Być może nawet przewidział, że mogę się tak poczuć, ale go to nie obeszło :D Czy to nie jest dziwne?
    Zaraz się dowiem, że to zupełnie co innego, ale niby dlaczego? Bo to internet i wszyscy jesteśmy znajomkami? hih

    Gdyby Haruto kierował się złośliwością, z pewnością oceniłabym jego zachowanie inaczej. Gdyby samowolnie zabrał tę kostkę, byłoby bardzo źle, ale on tylko zrobił to, o co go poproszono.
    Na dodatek metodą szybkiego cięcia. Raz zabolało i było po wszystkim.
    Uwagi jakie rzuca czasem Chice są w mojej opinii o wiele bardziej problematyczne. Dlaczego nikt nie zwraca uwagi, że jest dla niej wredny bez powodu? Bo to nie robi takiego wrażenia?
  • Avatar
    tamakara 14.01.2016 23:12
    Re: 2 odcinek
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    Tak, bardzo bym chciała, żeby ledwo znany licealista przeprowadził na mnie terapię szokową, malując moją kostkę rubika, dostarczając mi wiadomość z zaświatów i pozwalając mi znowu z czystym sumieniem robić to, co lubię…
  • Avatar
    tamakara 14.01.2016 22:47
    Re: 2 odcinek
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    odpadłam od Sakurako, bo mnie wkurzała :D nie pamiętasz? zazwyczaj jak bohaterowie mnie denerwują, to się z nimi rozstaję.
  • Avatar
    tamakara 14.01.2016 20:46
    Re: 2 odcinek
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    Powinien. Trzeba było. A coś tam.
    Nie było czasu, terminy go goniły. Postaw się w jego sytuacji ;)

    Cała ta historia jest skonstruowana tak, że rozwiązanie zagadki = rozwiązanie problemów bohaterów. Zresztą nie chodziło o to, żeby w pannie się dokonała przemiana, tylko, żeby ta jednak konkretna rzecz przestała ją gryźć(?).
  • Avatar
    tamakara 14.01.2016 18:22
    Re: 2 odcinek
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    Nie nazwałabym Haruty chamem per se, raczej kimś o cechach socjopatycznych.

    Oczywiście, że zrobił to, co zrobił, by zaszokować Miyo. Z pełną premedytacją i gotowością przyjęcia konsekwencji swego działania. Pewnie, nie kierował się altruistycznymi pobudkami, ale gdyby akurat nie potrzebował oboistki, to nie miałby powodu w ogóle się tą sprawą interesować. I oczywiście zależało mu na utrzymaniu terminu, więc zdecydował się działać. Gdyby bawił się w werbalne wyjaśnienia, Miyo mogłaby mu nie uwierzyć, albo, dowiedziawszy się, że już wcześniej pomalował kostkę, wściec się i też go pobić.
    Poza tym nie powiedział „już rok masz z tym problem” tylko „minął już rok” co w kontekście tamtej konkretnej sceny wcale nie było szydercze. Stanowiło stwierdzenie faktu. Rzeczywiście został wyrzucony za drzwi, ale potem Miyo za nim pobiegła. Czyli chciała pomocy. Chciała rozwiązania podanego na tacy. Myślę, że podświadomie miała dość żałoby, ale nie umiała z niej wyjść w naturalny sposób.
    Jakby nie patrzeć to naprawdę był JUŻ rok. To nie jest zdrowe trwać w żałobie tak długo. Nie w taki sposób, że wyłącza się z życia, jest się smutnym 24/7 i trwa w poczuciu winy.
    Masz pretensje względem rodziców, że nic nie zrobili. Pomijając fakt, że im też ktoś umarł i musieli z tym żyć, to właśnie chodzili wokół córki na paluszkach, żeby tylko jej nie urazić. Nie wydaje mi się, żeby było im obojętne, co się z nią dzieje, ale właśnie byli super delikatni. Najwyraźniej nie tego potrzebowała. Najwyraźniej potrzebowała terapii szokowej, bo właśnie to podziałało…