Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

tamakara

  • Avatar
    tamakara 14.01.2016 18:22
    Re: 2 odcinek
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    Nie nazwałabym Haruty chamem per se, raczej kimś o cechach socjopatycznych.

    Oczywiście, że zrobił to, co zrobił, by zaszokować Miyo. Z pełną premedytacją i gotowością przyjęcia konsekwencji swego działania. Pewnie, nie kierował się altruistycznymi pobudkami, ale gdyby akurat nie potrzebował oboistki, to nie miałby powodu w ogóle się tą sprawą interesować. I oczywiście zależało mu na utrzymaniu terminu, więc zdecydował się działać. Gdyby bawił się w werbalne wyjaśnienia, Miyo mogłaby mu nie uwierzyć, albo, dowiedziawszy się, że już wcześniej pomalował kostkę, wściec się i też go pobić.
    Poza tym nie powiedział „już rok masz z tym problem” tylko „minął już rok” co w kontekście tamtej konkretnej sceny wcale nie było szydercze. Stanowiło stwierdzenie faktu. Rzeczywiście został wyrzucony za drzwi, ale potem Miyo za nim pobiegła. Czyli chciała pomocy. Chciała rozwiązania podanego na tacy. Myślę, że podświadomie miała dość żałoby, ale nie umiała z niej wyjść w naturalny sposób.
    Jakby nie patrzeć to naprawdę był JUŻ rok. To nie jest zdrowe trwać w żałobie tak długo. Nie w taki sposób, że wyłącza się z życia, jest się smutnym 24/7 i trwa w poczuciu winy.
    Masz pretensje względem rodziców, że nic nie zrobili. Pomijając fakt, że im też ktoś umarł i musieli z tym żyć, to właśnie chodzili wokół córki na paluszkach, żeby tylko jej nie urazić. Nie wydaje mi się, żeby było im obojętne, co się z nią dzieje, ale właśnie byli super delikatni. Najwyraźniej nie tego potrzebowała. Najwyraźniej potrzebowała terapii szokowej, bo właśnie to podziałało…
  • Avatar
    tamakara 14.01.2016 13:29
    Re: 2 odcinek
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    Widzę, że jestem jedyną osobą, która nie ma z blondynem problemu. haha a to nowość…
    Wydaje mi się, czy to co zrobił, było jedynym sposobem na rozwiązanie zagadki? Przeczytałam te komentarze przed obejrzeniem odcinka i spodziewałam się jakiejś strasznej podłości, a on zrobił tylko to, o co go poproszono. I cały czas był w stosunku do okularnicy mega grzeczny, wręcz empatyczny. Nie puknął się w głowę, gdy zobaczył jej ołtarzyk dla braciszka, dotykając kostki nosił rękawiczki, bo „to cenna pamiątka” i nie zareagował złością, gdy panna go uderzyła.
    Oczywiście można było załatwić sprawę tak, że Miyo zostawiono by samej sobie i pozwolono, by kisiła się we własnym nieszczęściu i wierzyła, że brat umarł czując do niej nienawiść. To by była prawdziwa dobroć serca :D
  • Avatar
    tamakara 11.01.2016 16:24
    Re: A ja raczej podziękuję
    Komentarz do recenzji "Sekkou Boys"
    ojej ojej po co się tak gorączkujesz? I jeszcze próbujesz mnie obrazić, jak miło.
    Nie odniosłam się do wypowiedzi Arieli, ale do tego, co napisał The Beatle, to raz. Dwa – sam mnie zaczepiłeś, więc kto komu czas marnuje?
  • Avatar
    tamakara 11.01.2016 15:36
    Re: A ja raczej podziękuję
    Komentarz do recenzji "Sekkou Boys"
    Ale się dziwnie czepiasz, anonimie i nawet nie wiem, dlaczego.
    Chyba nie trzeba wybitnej inteligencji, żeby zrozumieć, że nie chodziło o masę serii z ruszającymi się rzeźbami, tylko o masę serii z bandą pięknych chłopców w ogólności. Sam pomysł ustawienia na scenie rzeźb, które właśnie się nie ruszają, a tłum dziewuch gubi dla nich majtki jest absurdalny i to ma niby cię bawić. A poza tym to, co powiedział Koogie.
    Nie ma co analizować, albo to kupujesz, albo nie…
  • Avatar
    tamakara 11.01.2016 14:04
    Re: A ja raczej podziękuję
    Komentarz do recenzji "Sekkou Boys"
    Chodzi raczej o to, że gdyby to były ruszające się chłopcy, to nie mielibyśmy do czynienia z żadną parodią/komedią opartą na absurdzie, tylko jeszcze jedną serią o idolach…
  • Avatar
    tamakara 9.01.2016 16:12
    Komentarz do recenzji "Shouwa Genroku Rakugo Shinjuu"
    Niby z której strony kreska jest podobna? inaczej rysowane oczy, usta, twarze z profilu…
  • Avatar
    A
    tamakara 8.01.2016 18:50
    Komentarz do recenzji "Sekkou Boys"
    Właściwie wszystko to, co poniżej, ale ja oglądam to dla Tachibany. Oglądam to dla Tachibany…
  • Avatar
    tamakara 8.01.2016 14:04
    Re: Cuuuuto Gyaru!
    Komentarz do recenzji "HaruChika ~Haruta to Chika wa Seishun Suru~"
    Pomijając kwestię „prawdziwej męskości”, cokolwiek to znaczy… Dlaczego ktokolwiek musi „wygrać”? Bardziej prawdopodobna i właściwsza byłaby sytuacja, gdzie oboje nie mają żadnych szans. Przynajmniej na obecnym etapie.
  • Avatar
    tamakara 31.12.2015 22:36
    eghem
    Komentarz do recenzji "Gintama"
  • Avatar
    tamakara 25.12.2015 22:26
    Re: Zasadniczo pobieżnie całkiem jako tako może być, ale bez rewelacji
    Komentarz do recenzji "Starmyu"
    Przede wszystkim haikyuu zostało przywołane tylko dla porównania, poza tym… ja naprawdę nie czuję potrzeby analizowania wartości anime przez realizm przedstawianego w nim sportu. To, czy dzieją się tam cuda na kiju, czy też idealne odwzorowano prawa fizyki, właściwie nie ma znaczenia.
    Dla mnie sportówki to wesołe bl w przebraniu. Szukam w nich kwaśnych tekstów o przyjaźni, poświęceniu, płakania, łapania się za ręce i podobnych bzdur… Im głupiej tym lepiej.
  • Avatar
    tamakara 25.12.2015 21:40
    Re: Zasadniczo pobieżnie całkiem jako tako może być, ale bez rewelacji
    Komentarz do recenzji "Starmyu"
    ......... jak tak piszesz, to wychodzę na tę złą i jest mi z tym dziwnie. Przecież tak poza tym całkowicie się zgadzamy ;p
  • Avatar
    tamakara 25.12.2015 20:11
    Re: Zasadniczo pobieżnie całkiem jako tako może być, ale bez rewelacji
    Komentarz do recenzji "Starmyu"
    A ja pomyślałam, żeś tak na serio ;p

    We free chłopaki siedzieli w wodzie tyle czasu, że „powinni być pomarszczeni” – cytat. Czyli robili ten sport. Było tam od groma ładnie zanimowanego pływania. W pierwszym komentarzu nie chodziło mi o jakąś wydumaną zawartość sportu w sporcie, ale o samą jego obecność.
    W tym kontekście (oraz właściwie wszystkich innych) stawianie free na równi ze starmyu jest… niewłaściwe.

  • Avatar
    tamakara 25.12.2015 19:43
    Re: Zasadniczo pobieżnie całkiem jako tako może być, ale bez rewelacji
    Komentarz do recenzji "Starmyu"
    Zapraszam do drugiego sektora, bo się nie dogadamy.
  • Avatar
    tamakara 25.12.2015 18:08
    Re: Zasadniczo pobieżnie całkiem jako tako może być, ale bez rewelacji
    Komentarz do recenzji "Starmyu"
    nie zgadzam się z tym stanowiskiem :D free jest jakieś 1000% bardziej sportowe niż starmyu musicalowe. Poza tym ładniejsze, lepiej zanimowane, ma lepiej wykreowanych bohaterów i jest o wiele bardziej spójne fabularnie.
  • Avatar
    tamakara 25.12.2015 18:03
    Re: Zasadniczo pobieżnie całkiem jako tako może być, ale bez rewelacji
    Komentarz do recenzji "Starmyu"
    a wiesz, myślałam o Tobie pisząc ten komentarz ;p
    tak, w hq jest masa realistycznej siatkówki, aż się przelewa, ale nie chodziło mi o realizm, tylko samą obecność aktywności fizycznej ukierunkowanej na określony sport zajmującej czas antenowy. mogą sobie podawać piłkę siłą woli, kwestia zupełnie drugorzędna.
  • Avatar
    tamakara 25.12.2015 17:07
    Re: Zasadniczo pobieżnie całkiem jako tako może być, ale bez rewelacji
    Komentarz do recenzji "Starmyu"
    lol pliz
    może kiedyś się to zmieni(w sensie, że oficjalnie), ale kyoto animation ciągle nie jest gatunkiem, to raz.
    dwa, specjalnie wyolbrzymiam, nie musisz mi tłumaczyć
    po trzy… jak kiedyś napisałam, co myślę o heteronormatywności serii sportowych to się zbiegło stado oburzonych, więc nie będę rozwijać ;p
  • Avatar
    tamakara 25.12.2015 17:06
    Re: Zasadniczo pobieżnie całkiem jako tako może być, ale bez rewelacji
    Komentarz do recenzji "Starmyu"
    stawiasz znak równości między starmyu i free… *rolleyes* kto tu bluźni? poza tym hajkju też nie dla sportu się oglądało. tak samo jak kurobasy i inne tenipuri
  • Avatar
    tamakara 25.12.2015 16:10
    Re: Zasadniczo pobieżnie całkiem jako tako może być, ale bez rewelacji
    Komentarz do recenzji "Starmyu"
    Noooo jeśli we free nie ma pływania, to w hq nie ma siatkówki…
  • Avatar
    R
    tamakara 19.11.2015 15:49
    errata do recenzji
    Komentarz do recenzji "Makura no Danshi"
    Też jestem fetyszystką, więc zauważyłam

    grający rolę romantycznego astronoma­‑hobbysty Sora Takahata


    Takahata mówił za chłopca z sekty… to znaczy górskiej wioski, a gwiazdorem ze śpiworem był niekoronowany król kwasu Umehara :D tst tst
  • Avatar
    tamakara 17.11.2015 22:10
    Komentarz do recenzji "Hyouka"
    Całkiem sporo, o ile się orientuję. Ale co to ma wspólnego z Hyouką?
  • Avatar
    tamakara 15.11.2015 19:53
    Komentarz do recenzji "Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider"
     kliknij: ukryte 
    Nie wiem, mogę być „inna niż wszyscy”, ale mi dobrze się to ogląda XD
  • Avatar
    tamakara 15.11.2015 19:47
    Komentarz do recenzji "Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider"
    No, istnieje jeszcze możliwość, że po książce, VNce i dramacie, kiedy już absolutnie wszyscy znają każdy możliwy wariant tej historii, twórcy zechcą zrobić psikusa i okaże się, że to był człowiek przeciskający się przez skrzynkę na listy, jak w archiwum x, ale nie wydaje mi się…
  • Avatar
    tamakara 15.11.2015 17:21
    Komentarz do recenzji "Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider"
    Dziękuję za te urocze kpiny z mojej osoby ;p
  • Avatar
    tamakara 15.11.2015 17:15
    Komentarz do recenzji "Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider"
    Tak było w dramie.
  • Avatar
    tamakara 15.11.2015 15:38
    Komentarz do recenzji "Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider"
    Mam w plecy trzy odcinki, ale
     kliknij: ukryte 
    Tak było.