Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

tamakara

  • Avatar
    tamakara 14.01.2023 21:18
    do drugiego odcinka
    Komentarz do recenzji "Sugar Apple Fairy Tale"
    Chciałam się tu rozpisać, jak bardzo to jest durne, powyzłośliwiać się nad wszystkimi bzdurami – np. traktowanie koni jako integralnych części wozów jest chyba na porządku dziennym w tym świecie (tak, przejmuję się losem animowych koników bardziej niż bohaterką), a harem… ten harem no po prostu… uh. Ale po co? Nawet „romantyczna scenka” na mnie nie podziałała, jak twórcy by chcieli, bo reszta odcinka mnie zirytowała i zmęczyła.
    Pass
  • Avatar
    tamakara 13.01.2023 14:11
    Komentarz do recenzji "Romantic Killer"
    Jak dobrze, że nigdy nie używam polskich napisów… :D

    Swoją drogą jestem ciekawa, czy kiedy Lili przybiera ludzkie kształty, to też tak mówi? Nie mam już dostępu do netflixa i nie sprawdzę sama xD
  • Avatar
    A
    tamakara 11.01.2023 21:38
    Jak długo wytrzymam?
    Komentarz do recenzji "Sugar Apple Fairy Tale"
    Nie wierzę, że to piszę… bawiłam się na tym pierwszym odcinku. Oczywiście jest głupie i bohaterka to skrajnie irytujący typ – zgodnie z przewidywaniem, ale na drugim… ee trzecim (?) kabedonie, kiedy pan wróżka zszedł na niskie rejestry, zaczęłam chichotać. Jestem zażenowana sobą XD
    Pytanie odcinka – dlaczego sierotka Ania śpi na ziemi, skoro ma wóz z budą?
    Troska odcinka – ten biedny koń :<
  • Avatar
    A
    tamakara 10.01.2023 20:49
    Komentarz do recenzji "Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba"
    Skończyłam serię wczoraj, dwoma odcinkami na dobranockę.
    Wrażenia? Zdecydowanie wszystkie postacie tutaj są zryte banie. Nikt normalny nie wytrzymałby w tej robocie. A im wyżej w hierarchii, tym gorsze przypadki i właściwie nikogo spośród tej elyty nie lubię. Po prawdzie, póki co, to nie ma specjalnie powodu, żeby ich lubić. bo w większości buce straszne.
    Zenitsu uwielbiam cały czas – oczywiście, Inosuke przekonał mnie do siebie, kiedy  kliknij: ukryte 
    A ten cały Muzen  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    tamakara 8.01.2023 20:58
    Re: Za co książę uwielbiał wybrankę..
    Komentarz do recenzji "Mushikaburi Hime"
    Jaki brak sensu?
    Dobrze, powinnam się wyrazić bardziej precyzyjnie: Jaki pozytywnie przedstawiony amant chce zmienić swoją lubą w romansie shoujo i nie dlatego, że panna robi głupoty, tylko dla własnego widzimisię.
    Z Nadeshiko trochę sobie zażartowałam xD
    Co do dzieła Setony… Afterschool Nightmare nie czytałam, ale ktoś mi kiedyś mówił, ze postacie są tam skrajnie irytujące. Czytałam za to Kurobara Alice i jeśli jest podobnie… uh :|
    A Tamaki cały czas zawodził…
  • Avatar
    A
    tamakara 8.01.2023 19:42
    cool, now I have two daddies
    Komentarz do recenzji "Buddy Daddies"
    Mało odkrywcze, ale śmieszne. Bawiłam się. Trop „przeciwieństwa muszą ze sobą współpracować” chyba nigdy mi się znudzi.
    Ogólnie jednak Kazuki trochę za bardzo in your face, Rei bardziej przypadł mi do gustu. Miri… Miri to jest Kyle w wersji anime i jak nie, jak tak… Może bardzo szybko zmęczyć.
  • Avatar
    tamakara 8.01.2023 18:36
    Re: Za co książę uwielbiał wybrankę..
    Komentarz do recenzji "Mushikaburi Hime"
    Ale ona nie myła włosów…
  • Avatar
    tamakara 8.01.2023 18:02
    Re: Za co książę uwielbiał wybrankę..
    Komentarz do recenzji "Mushikaburi Hime"
    hmmm gdyby ją oprawić w ramy, to byłoby wtłaczanie…? ups
    lol
  • Avatar
    tamakara 8.01.2023 18:00
    Re: Za co książę uwielbiał wybrankę..
    Komentarz do recenzji "Mushikaburi Hime"
    Nie próbował ją na siłę zmienić, ani wtłoczyć w wymyślone standardy i ramki. To naprawdę rzadkość i za to książę ma u mnie dużego plusa


    Przepraszam Cię bardzo, ale w jakim siodziu główną bohaterkę ktokolwiek chce zmieniać? Znaczy jaka postać pozytywna, bo, że „ci źli” coś wytkną, to wiadomo. No i uwaga – sytuacje, kiedy ktoś wskazuje na obiektywne wady, albo nie ma cierpliwości do jakiś jej głupich wpadek (np. naiwność w obliczu zagrożenia), to nie jest poprawianie na siłę.
    A tutaj to chyba nie było w ogóle czego poprawiać, skoro mamy do czynienia z ewidentnym ideałem… Tylko w ramy oprawić i na ołtarz.
  • Avatar
    tamakara 29.12.2022 10:43
    Re: Pean pochwalny
    Komentarz do recenzji "Romantic Killer"

    Dopytałam przyjaciółki, która czytała Orange i zaprzeczyła, stwierdzając, że tam sprawa ma się zupełnie inaczej. Bo przypomnijmy, o co mi chodziło: drugoplanowy przydupas jednego z amantów wzdycha do głównej bohaterki.
    Przyjaciel amanta/jednego z amantów z zasady nie wkracza w obręb uczuciowych zainteresowań MC.
    Przyjaciel bohaterki – to możliwe. Ktoś przychodzący zupełnie z boku – to możliwe. Nawet grupa chłopaków (klub szkolny, drużyna sportowa etc.) i wpadająca między nich panna – zwykle od razu krystalizuje się, komu się będzie podobać, kto będzie podobać się jej, a kto zostanie niezainteresowany.
    Tutaj można wpisać HYD.
    Dzieje się to tym szybciej, im dana historia jest krótsza.
    Ale kiedy ktoś, kto ma ugruntowaną pozycję Kandydata do Kochania (tm) przyprowadza ze sobą kolegę? Kogoś, kto fabularnie zaczyna swoje istnienie jako „Kolega Kandydata do Kochania”? Naprawdę nie przypominam sobie sytuacji, kiedy taki kolega zaczyna się bohaterką interesować, albo jeszcze lepiej: ona nim. A już sytuacja nie do pomyślenia, kiedy faktycznie ktoś z drugiego planu wychodzi na plan pierwszy i to finalnie jego bohaterka wybiera.
    Ore Monogatari? Gakuen Alice? Skoro tak twierdzicie, to muszę sprawdzić. Chociaż jakoś nie wydaje mi się, że to jest dokładnie to, o czym myślę. Zwłaszcza w przypadku pierwszego tytułu.
    Może Georgie!, ale tam MC zalicza ich wszystkich po kolei, więc też nie całkiem to mam na myśli ;p
    W RK, zważywszy na koncept fabuły, Riri wręcz powinna machnąć różdżką w stronę Makoto, żeby, nie wiem… Włosy Anzu zaplątały mu się w guzik, czy coś? Powiedziałabym nawet, że on jest najlepszym kandydatem do związku z nich wszystkich. Gotowy produkt, nie trzeba go w żaden sposób naprawiać. No chyba, że fasolę powstrzymuje jego stojąca pod znakiem zapytania orientacja seksualna.
    Nie jestem obiektywna: Makoto jest najlepszy ;0
    I w tym, moim zdaniem, leży jeden z podstawowych problemów tej serii. Wykreowanie zasad świata przedstawionego, a potem wywalenie ich do kosza na rzecz dramatów. No ale…
  • Avatar
    A
    tamakara 26.12.2022 22:21
    Komentarz do recenzji "Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba"
    Tak sobie spontanicznie wróciłam do oglądania tej serii… powolutku, jeden odcinek na… jakiś czas. Małomądre takie, rozrywkowe… Jestem zakochana w Zenitsu – oczywiście.
  • Avatar
    tamakara 26.12.2022 21:39
    Re: Pean pochwalny
    Komentarz do recenzji "Romantic Killer"
    Część tropów zapożyczyłam z internetowych top10 shoujo clichees i ten motyw się powtórzył kilka razy. Czasem zdaje się zamiast być przyjacielem głównego bohatera, jest to przyjaciel z dzieciństwa głównej bohaterki.


    Ano… zrozumiałam, że mówisz o sytuacji, kiedy drugoplanowy chłopak ciągający się za jednym z amantów, comic relief wręcz, zakochuje się w MC, ale nie dołącza do haremu, tylko cierpi cichutko na drugim planie i nie aspiruje do jakiegoś trójkąta czy innej figury geometrycznej :D Muszę sobie ponadrabiać te tytuły, które wymieniłaś i zaktualizuję opinię.
    ALE
    Trop zakochanego przyjaciela z dzieciństwa bohaterki przecież się tutaj pojawia. Nawet w dwóch egzemplarzach…
    Przywołując zaś Ourana. Makoto można porównać, ale nie do Hitachiinów, tylko raczej do Nekozawy. Nie ze względu na osobowość, tylko materiał romansowy.
    Wyobraźmy sobie Haruhi i Nekozawę…

    Mnie nie szkoda, właśnie takie zachowania i charakter Anzu jako całość powoduje, że się w niej zakochują. A nie dlatego, że się zaczyna ubierać modnie i malować się.


    Patrzę na to zdania. Czyli jakby lecieli na jej cycki, to byliby godni współczucia przez powierzchowność, a skoro zakochali się w całokształcie, to mogą sobie cierpieć? :D haha
  • Avatar
    tamakara 25.12.2022 10:53
    Re: Pean pochwalny
    Komentarz do recenzji "Romantic Killer"
    Nie będę polemizować z ocenę, czy tam ogólną opinią, bo dlaczego niby miałabym to robić ALE
    Co do łamania schematów…

    „Bardzo przyjacielski, sympatyczny, ogarnięty i pomocny przyjaciel głównego bohatera, który nieszczęśliwie zakochuje się w bohaterce”
    Jestem bardzo ciekawa, gdzie coś takiego widziałaś… Naprawdę. Nie przypominam sobie ani jednego tytułu, gdzie taki sympatyczny i pomocny przyjaciel bohatera zakochuje się w bohaterce. A już zwłaszcza przyjaciel jednego z amantów w haremie. Przypominam sobie za to ze dwa, gdzie bohaterka wpakowała się pomiędzy męską parę, i ktoś najpierw zakochany w chłopaku, uproszczając, „zmienia orientację”, ale taki osobnik zazwyczaj nie jest przyjacielski tylko (początkowo) mocno zazdrosny.
    Gdyby bohaterka zakochała się w postaci z drugiego planu, to byłoby właśnie odejście od typowych siodziowych schematów. Makoto obiema nogami stoi w koleinie swojego tropu, nawet gdyby on i przyjaciółka Anzu podryfowali do zostania parą, to ciągle byliby typowym drugoplanowym związkiem do zapchania miejsca, ale seria jest krótka, więc nie zdążyli. Chyba, ze będzie ten drugi sezon…

    „Bohaterka jest zaskoczona i zasmucona faktem, że jej rodzice wyjeżdżają do Stanów Zjednoczonych.”
    To brzmi, jakby bohaterki/bohaterowie innych takich historii skakały pod niebo, że rodzice wyjeżdżają, albo -jeszcze lepiej- umierają… Albo są smutne, albo złe, albo sytuacja wydarzyła się tak dawno temu, że zobojętniały. Albo mają mamę/tatę/oboje rodziców/dziadków/wujków/rodzeństwo zwyczajnie w domu.
    I to nie jest tak, że postacie poboczne nigdy nie mają rodzin, albo samodzielne mieszkanie nigdy nie jest usprawiedliwione sensowną sytuacją losową. A jeśli musimy zobaczyć czyjaś rodzinę, żeby taka postać nie była zawieszona w próżni, to zostajemy z wnioskiem, że Hijiri mieszka w samochodzie ;p
    I właśnie sprawa z Tsukasą jest mocno nierealistyczna. Stalking? Owszem, to się zdarza i może skończyć się tragicznie, fobia społeczna – jak najbardziej. Ale to wszystko i jeszcze dołączenie do tego postaci irracjonalnego ojca? Autor coś za bardzo się rozkręcił z wymachiwaniem tym krzywym drewienkiem…

    „Obecność Ikemena nie sprawia, że Anzu staje się nerwowa i głupiutka.”
    Oj trochę nerwowa to się staje. Nawet bardzo nerwowa. Wręcz histerycznie nerwowa się staje. Jest to nerwowość na poziomie: „Wciągnę te wielkie majty i założę okulary, żeby być maksymalnie nieatrakcyjna, bo inaczej będzie romansowa sytuacja” :D A im dalej w las, tym bardziej tych biednych chłopaków człowiekowi szkoda, bo oni się zakochują na poważnie i muszą tkwić w sytuacji, w której wszyscy się męczą.
    Tak, rozwój fabuły nie pasuje do pierwotnego założenia.

    I nie zgodzę się, że Anzu nie ratuje wszystkich sama. To ona swoją postawą „wyprostowała” Hijiriego, to ona sprawiła, że Junta „wziął się za siebie”, to ona własną piersią osłoniła Tsukasę, a inni może i jej pomagają, ale to ona jest zawsze głównym kołem napędowym… Nie jest typową bohaterką siodzia? Może i nie jest, jest za to typową „antybohaterką siodzia” i genki girl :D
    A co do biegania z tostem, kabedony, wpadanie na siebie i inne takie. Parodiowano to już tyle razy, że, jak najbardziej, mogą śmieszyć, ale nie ma w tym ani kszyty odkrywczości :D
  • Avatar
    tamakara 12.11.2022 15:03
    Re: Psuje się
    Komentarz do recenzji "Spy x Family [2022]"
    Dołączam się haha… Anya jest najjaśniejszą gwiazdą tego widowiska.
  • Avatar
    tamakara 3.11.2022 11:33
    Re: nikt się nie musi ze mną zgadzać :D
    Komentarz do recenzji "Kuro no Shoukanshi"
    No nie jest, ale jak kogoś to kręci, to wiesz…
  • Avatar
    tamakara 3.11.2022 10:49
    Re: nikt się nie musi ze mną zgadzać :D
    Komentarz do recenzji "Kuro no Shoukanshi"
    Nie oglądam tego anima, więc nie będę wdawać się w niuanse, ale czy to nie jest tak, że „wyzwalanie” zazwyczaj filigranowej i zwierzouchej panny, która jest potem wierna jak, cóż, pies, to po prostu nadużywany fetyszystyczny trop? Ostatnią rzeczą, o której twórcy myślą, to walka czy chociażby poważniejsza refleksja nad niewolnictwem jako zjawiskiem społecznym.
  • Avatar
    tamakara 31.10.2022 20:02
    Komentarz do recenzji "Chainsaw Man"
    Podobno ta faza mu przechodzi, stawiam jednak akcent na podobno, bo to wiadomości z trzeciej ręki…
    I owszem, jest to bardzo żenujące, nawet jeśli weźmiemy poprawkę na fakt, że mamy do czynienia z nastolatkiem. Mam teorię, że świruje od nadmiaru cukru.
  • Avatar
    A
    tamakara 21.10.2022 22:14
    Komentarz do recenzji "Akiba Maid Sensou"
    TO JEST PO PROSTU GENIALNE! I przepraszam, że krzyczę! Nie mogę opanować radości. Płaczę i śmieję się jednocześnie XD
    Proszę nie zepsuć…
  • Avatar
    A
    tamakara 21.10.2022 20:50
    Komentarz do recenzji "Chainsaw Man"
    Ok, bawiłam się na tych dwóch początkowych odcinkach. Nie wiem jak długo wytrzymam, może mnie zmęczyć ewidentny przerost formy nad treścią, ale na razie ta groteskowo obrzydliwa przemoc do mnie przemawia. Tylko pieska szkoda, piesek był najlepszy. Bardzo żałuję, że nie przejął ciała Bohatera na własność.
    Głównego Bohatera natomiast z wielką przyjemnością kopnęłabym w dupę, tak żeby się trzy razy zakręcił, wypadł przez okno na ulicę pod samochód i został strącony do rzeki, gdzie pożarłaby go wielka ryba… :D
  • Avatar
    A
    tamakara 20.10.2022 19:21
    echo śmiechu wiewióra...
    Komentarz do recenzji "Mushikaburi Hime"
    Włączyłam tylko dlatego, że odkryłam Kimurę w obsadzie, nie dotrwałam do końca pierwszego odcinka… Spodziewałam się kliszy właściwych tego typu historiom i je dostałam. Bajkowe dekoracje/pseudohistoryczne AU. Wysokie sfery. Imiona z generatora. Udawane narzeczeństwo. Harem­‑nie­‑harem wokół bohaterki. Ta Zła Trzecia(tm)... Spodziewałam się, ale rany!
    Elianna jest książkową narkomanką i ma kupę szczęścia, że ktoś pozwala jej żyć pasożytniczo, niczego(?) nie oczekując w zamian. To, że jest przy tym cichutka i pasywna nie czyni z niej od razu postaci sympatycznej. To osobniczka skrajnie nijaka i może nie zdecydowałabym się na kopnięcie jej z rozbiegu w plecy, ale jednak założenie, że będę ją lubić i może jeszcze kibicować (w czym?) jest dla mnie trochę obraźliwe.
    A przy okazji: nie mamy oczywiście pojęcia na jakiś zasadach zawierane są w tym bajkowym kraju traktaty małżeńskie, ale wmawianie mi – po raz kolejny w tego typu opowiastce – że państwo narzeczeństwo mieszkają ze sobą PRZEZ LATA i wszyscy wierzą, że nie ma żadnego „nielegalnego” migdalenia, a potem taką pannę co? można bezproblemowo odstawić do rodziców, bo pan młody zmienił zdanie…? Z wysoką odprawą, spodziewam się, inaczej to nie ma prawa działać.
    Bardzo głupie i jednocześnie bardzo nudne. BARDZO!
  • Avatar
    A
    tamakara 20.10.2022 13:24
    3 odcinki za mną
    Komentarz do recenzji "Koukyuu no Karasu"
    Ok… znowu się na to złapałam. Znowu przeczytałam, że pierwowzorem anima jest nie­‑lekka powieść i dostałam jakiś oczekiwań. Naiwna. Mamy tutaj to, co przychodzi Wam na myśli, kiedy myślicie: shoujo. Niezbyt głębokie, ale oczekujące od widza Wielkich Emocji z tzw. „typową bohaterką YA” w roli głównej. Jusetsu kreowana jest na inną niż zwykłe dziewczyny i to podwójnie. Trochę niepotrzebnie tsunderująca, trochę niepotrzebnie arogancka, chociaż taka niby stoicka… Ma Tragiczną Przeszłość i prawie­‑magiczne zwierzątko, pełen zestaw. Tak bardzo Specjalna, że mogłaby irytować, ale czują w związku z tą postacią… nic. Chociaż wróć – sekwencja jej czarów działa mi na nerwy. A za pierwszym razem taki mi się podobała, heh…
    Trochę lepiej jest z Panem Cysorzem, ale nie wiem jeszcze, czy to, co skrywa, okaże się warte uwagi.
    Chemia między tą dwójką? Nie wiem, mam wrażenie, że kreuje się ją trochę na siłę i wolałabym, żeby nie szło toto w stronę romansu, ale po trzech odcinkach zaczynam się obawiać, że jednak jakiś romans dostaniemy. A raz mogłoby być inaczej…
    Co do akcji natomiast. Rzeczy po prostu się dzieją. Trochę bezładnie. Skaczemy z bohaterami z miejsca w miejsce, a część historii w ogóle przedstawiona jest w formie narracji z offu. Zagadki tygodnia niezbyt ciekawe, Wielka Intryga może okaże się lepsza, ale nie jestem przekonana co do Głównej Antagonistki.
    Aha, mam problem z openingiem. Piosenka bardzo mi się podoba, ale po prostu nie mogę patrzeć na animację. Ten magiczny ptak­‑ćma jest przerażający =_=
  • Avatar
    A
    tamakara 14.10.2022 18:19
    Komentarz do recenzji "Urusei Yatsura [2022]"
    Całkiem udany ten pierwszy odcinek, aż dziwne. Twórcy chyba mają szacunek do pierwowzoru, co nigdy nie jest rzeczą oczywistą. Szczególnie ujął mnie brak unowocześniania świata przedstawionego, z jednoczesną obecnością sumafonów w openingu. Wspaniałe pomieszanie z poplątaniem.
    A Lum jest oczywiście skończenie urocza~ <3
  • Avatar
    tamakara 25.09.2022 12:15
    Komentarz do recenzji "Hakozume ~Kouban Joshi no Gyakushuu~"
    Noo…. to nie jest sprawiedliwie. Spodziewałam się raczej porównania z jakąś inną adaptacją mangi, jak Dragon Ball Evolution, albo czegoś na podobnym poziomie budżetu, jak emmm… Wojenne Dziewczyny :|
  • Avatar
    tamakara 23.09.2022 12:04
    Komentarz do recenzji "Hakozume ~Kouban Joshi no Gyakushuu~"
    A tych zawodowych aktorów to gdzie można zobaczyć? Pytam dla znajomej…
  • Avatar
    tamakara 2.09.2022 17:23
    Re: Shoujo, a nie seinen
    Komentarz do recenzji "Midara na Ao-chan wa Benkyou ga Dekinai"
    A ja tu tylko zauważam, że róż i szkolny romans nie są zarezerwowane dla siodziów…