Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

tamakara

  • Avatar
    tamakara 10.07.2014 16:19
    Re: Bardzo ciekawie się zapowiada
    Komentarz do recenzji "Love Stage!!"
    Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz. Ja, rozczarowana mangą, nie potrafiłam bawić się tak dobrze, jak pewnie powinnam. Nawet miałam nie oglądać, ale ciągnie wilka do lasu… Jakby nie patrzeć, początek tej historii jest naprawdę bardzo sympatyczny, a potem? Myślę, że nie będzie spoilerem stwierdzenie, że klisza goni kliszę.
  • Avatar
    tamakara 10.07.2014 13:58
    Komentarz do recenzji "Gen'ei o Kakeru Taiyou"
    Mi się wydaje, że zdanie „Gen’ei wo Kakeru Taiyou to raczej udana seria, która ma swoje wady.” brzmi właśnie bardziej neutralnie i chyba nie wywołałoby takiego zamieszenia.
  • Avatar
    tamakara 8.07.2014 19:25
    Komentarz do recenzji "Barakamon"
    You don't say?! Wyobraź sobie, że zdążyłem się już zorientować.


    Och wybacz, ale z Twoich wypowiedzi wywnioskowałam, że klasyfikowałeś to w inny sposób i z tego faktu wypływa połowa zarzutów.

    Zwłaszcza próba utopienia Naru budzi moje poważne wątpliwości – czy ta scena ma być zabawna, czy pokazać nam jaki agresywnym i nie panujący nad emocjami jest bohater?


    I to i to moim zdaniem, bo to eghem komedia. Ukazano wady bohatera w karykaturalnym świetle. W poważnej serii takie zachowanie klasyfikowałoby Handę do zakładu zamkniętego. Jego i rzesze podobnie reagujących postaci z setek innych anime.

    A ja to wziąłem za niesmaczny dowcip, co tylko potwierdza tezę, że granica pomiędzy humorem a powagą w tej serii jest bardzo niewyraźna.


    Ta granica jest chyba równie niewyraźna w mojej wypowiedzi. Wzmianka o dramatyzmie i obyczajowości kancho powinna być traktowana z przymrużeniem oka, to pewnie przez brak emoticona. I owszem, jest to niesmaczny dowcip, głównie dla ofiary (żart)

    Zamiast ostrej reprymendy, komentarze na poziome: – Ha, ha, ha! Ach, te dzieci!


    Przecież nauczyciel skarcił Kentę i przeprosił, a dopiero potem dodał komentarz. Rozumiem, że jest to dla Ciebie całkowicie nowe zjawisko i stąd to zbulwersowanie.
    Nie, żebym była fanką takich zabaw, bo nie jestem, ale myślę, że ciut przesadzasz.

    Co do grzebania w rzeczach prywatnych.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    tamakara 8.07.2014 14:37
    Komentarz do recenzji "Barakamon"
    No to miej pretensje do tanuków, bo to żaden dramat, tylko komedia obyczajowa. Chyba, że dramat obyczajowy = okruchy życia. Nad naturą gatunku można by długo dyskutować, ale ogólnie strasznie Ci współczuję, że zostałeś okłamany.

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    tamakara 8.07.2014 13:12
    Komentarz do recenzji "Barakamon"
    Zakishi Ogura napisał(a):
    Szczerze powiedziawszy po tej serii spodziewałem się zdecydowanie więcej powagi, a przede wszystkim realizmu.


    A na jakiej podstawie budowałeś te oczekiwania? Bo brzmisz, jakby coś wprowadziło cię w błąd. Jeśli chodzi o tag na tanuki, cóż, jednorożców tu nie zobaczysz, więc pod tym względem wszystko pasuje ;D
    Gdyby nie komediowa otoczka, to socjopata Handa byłby wręcz odpychająco antypatyczny.

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    tamakara 7.07.2014 13:44
    Komentarz do recenzji "DRAMAtical Murder"
    Najgorsze jest to, że masz rację XD Nie, najgorsze jest to, że gra, poza porno, miała całkiem sensowną fabułę, naprawdę. Kurczę, nawet elementy porno w sensowny sposób z fabuły wypływały i/lub ją budowały.
    I tu pojawia się problem, czyli prowadzenie owej fabuły w anime, przedstawienie postaci etc. Wszystko to sprawia wrażenie, że adaptacja powstaje z myślą o osobach znających temat. Kto inny ogarnie ten chaos? Wycięcie wątków homo, żeby osiągnąć efekt historii dla wszystkich, sprawi, że postępowanie postaci może stracić sens i tylko ten bałagan powiększy. A mamy tu do czynienia z twórcami hamatory, czyli najbezpieczniej nastawić się na zawód.


    pozeracz_syfu napisał(a):
    cybernetyczna hatsune miku sekunduje cybernetyczne uliczne walki?


    Właśnie! Sama Usui powinna dostać przynajmniej pięć minut. Wątek Rhyme i Rib, zwłaszcza spory pomiędzy graczami, potraktowano po macoszemu. Nie powiedziano nic na temat Platinum Jail i ogólnej sytuacji geopolitycznej świata przedstawionego, a Allmate po prostu sobie są i już. No bo przecież wszyscy wiedzą o co chodzi :D To powinni wyjaśnić najpierw, żeby ludzie wiedzieli na co patrzą.

    pozeracz_syfu napisał(a):
    nie umiem stwierdzić, czy to już neo­‑retro, czy jeszcze retro­‑futuro.

    Zaciekawiło mnie to zagadnienie haha
  • Avatar
    A
    tamakara 6.07.2014 22:50
    Komentarz do recenzji "DRAMAtical Murder"
    Napisałam dłuuuugi komentarz, skasowałam go, napisałam drugi dłuuugi komentarz i znowu skasowałam.
    Nie wiem, co powiedzieć.
    To nie tak, że mi się nie podoba. Zabawnie jest zobaczyć znane sceny z innej perspektywy. Myślę, że sam wstęp jest zrobiony bardzo zgrabnie. Pośmiałam się i kilka razy zrobiłam awww. W oczy rzuca się unikanie wszelkich aluzji wiadomego rodzaju.  kliknij: ukryte  Albo się zdziwię, albo tagowanie tego jako BL to błąd.
    Od połowy odcinka wyczuwam wyraźne spiętrzenie się akcji, jakby twórcy przypomnieli sobie, że muszą upchnąć jeszcze walkę z  kliknij: ukryte . Kilka scen było też totalnie od czapy,  kliknij: ukryte 

    Bosz jak ja nie wiem, co powiedzieć…

    Pod względem grafiki nie wygląda najgorzej. Doceniam wszystkie smaczki typu sygnalizacja na przejściach dla pieszych. Walka z końca odcinka wyglądała wspaniale i to akurat zaskoczyło mnie w pozytywny sposób.

    Jeśli chodzi o muzykę, to mam wrażenie, że jest to trochę biedniejsza wersja tego, co można usłyszeć w grze. Tyczy się to zwłaszcza endingu.

    Przeraża mnie myśl, jak można to jeszcze zepsuć.
  • Avatar
    tamakara 6.07.2014 22:22
    Komentarz do recenzji "Bishoujo Senshi Sailor Moon Crystal"
    harpagon napisał(a):
    Nie podoba mi się też opcja, że rano Usagi podrywa się od budzika i nie widać jej twrazy.


    Ale tu chodzi o suspens. Widz ma czuć napięcie, bo zaraz zobaczy twarz uwielbianej bohaterki xp
  • Avatar
    tamakara 6.07.2014 13:03
    Re: Bleee
    Komentarz do recenzji "Shounen Hollywood -Holly Stage for 49-"
    Może bardziej odpowiadałby Ci model koreański? Wiesz, gnieżdżenia się na kilku metrach kwadratowych wspólnego mieszkania (w końcu mają dopiero debiutować), 20 godzin treningu dziennie, oddawanie się pod skalpel i obowiązkowa dieta ;) Ja bym chyba nie chciała patrzeć na 100% prawdy z życia pop idola, to byłby zbyt depresyjny obrazek. Z drugiej strony nie podejrzewam twórców o tyle odwagi.

    Opening jest bardzo fajny, ma w sobie taki „johnnysowy feel”, słuchając go poczułam się jakieś 10 lat młodsza xD z endingiem trochę gorzej, bo faktycznie nie wszyscy panowie potrafią pociągnąć swoje solowe partie… ale taki Ono albo Kakihara mają całkiem przyjemne wokale, aż mnie to swego czasu zaskoczyło.
  • Avatar
    A
    tamakara 6.07.2014 12:47
    Komentarz do recenzji "Barakamon"
    Jest dokładnie tak, jak sobie wyobrażałam, że będzie. Nie, jest lepiej. Jest idealnie!
    Normalnie popłakałam się ze szczęścia, głupia ja.
  • Avatar
    A
    tamakara 6.07.2014 12:01
    Komentarz do recenzji "Shounen Hollywood -Holly Stage for 49-"
    Absolutnie nie zgadzam się z moją przedmówczynią. Po pierwszym odcinku nie dostrzegam strasznego wykroczenia względem realizmu. Trochę podkoloryzowane, fakt, ale na pewno można to było zrobić znacznie gorzej. Jeszcze nie wiadomo w którą to pójdzie stronę.

    Mi się podoba, bawię się świetnie. Ale ja lubię jpop czyli zupełnie nie mam gustu :P Jeśli ktoś preferuje inne rytmy, to lepiej niech od razu da sobie spokój.
  • Avatar
    tamakara 6.07.2014 11:44
    Re: Bleee
    Komentarz do recenzji "Shounen Hollywood -Holly Stage for 49-"
    Doprawdy? Po pierwszym odcinku można stwierdzić, że nierealistyczna jest tu jedynie sowa.

    Co do muzyki hmm zastanówmy się. Anime o japońskim boysbandzie, gdzie japoński boysband brzmi jak japoński boysband. Faktycznie bez sensu ;p
  • Avatar
    A
    tamakara 5.07.2014 14:06
    Komentarz do recenzji "Bishoujo Senshi Sailor Moon Crystal"
    Próbowałam wykrzesać z siebie ten pełen sentymentu entuzjazm, który sprawi, że przestanę dostrzegać wady. Oh well… Pierwszego anime toto nie przebija. Adaptacja z lat 90tych nie była doskonała, ale lepiej mi się na nią patrzyło. Głównym powodem jest fakt, że kreska Takeuchi nie wygląda dobrze w wersji anime. Łby jak balony, usteczka w dzióbek, ogólna anoreksja. Cóż, to kwestia indywidualnego gustu, inni mogą się zachwycać.
    Chociaż rysunek postaci mi się nie podoba, to sama animacja i tła są bardzo ładne. Ale transformacja… o rany, jakie to było plastikowe. Czy przyjdzie mi na to patrzeć w każdym odcinku? D: i dojdą przecież przemiany innych dizewczyn, uh.
    Opening do mnie nie przemawia, ending jest uroczy. I tyle jeśli chodzi o oprawę audiowizualną.
    Fabularnie anime jest faktycznie wierne mandze, a to oznacza historię znaną na wylot, na dodatek wcale nie najwyższych lotów. Czyli seans tylko dla wiernych moonies i małych dziewczynek. Oczywiście to dopiero pierwszy odcinek, jeszcze wszystko się może zdarzyć.
    Dawkowanie odcinków raz na dwa tygodnie sprawia, że lepiej poczekać i obejrzeć całość jednym ciągiem. Może też nie na niconico, bo takiej pikselozy dawno nie uświadczyłam.
    p.s. Czy głos Usagi zawsze był taki wkurzający?
  • Avatar
    tamakara 5.07.2014 10:00
    Komentarz do recenzji "Rail Wars!"
    Zawsze uważałam, że otaku pociągów są bardzo pocieszni, na swój sposób rozczulający. Kiedy stają na peronie i robią zdjęcia, kiedy rozprawiają między sobą z tym opętańczym błyskiem w oku. Ale kiedy czytam takie wypowiedzi, jak Twoja, mam ochotę powiedzieć tylko jedno, przekorne – calm your tits xD

    Ja zaczęłam oglądać to anime dla pociągów i byłam cała na yay~ do chwili, kiedy pojawiła się „latająca przechwytywaczka balonów”. Od razu mina mi zrzedła. Po pojawieniu się drugiej pannicy zakończyłam seans, bo czułam co będzie dalej.
  • Avatar
    A
    tamakara 2.07.2014 23:19
    Komentarz do recenzji "Bakumatsu Rock"
    Co tu można powiedzieć po pierwszym odcinku? Wygląda to „tak sobie”. Fabularnie mocno średnio, graficznie jeszcze bardziej średnio, fanserwis niezbyt wyszukany. Nie czuję się pozytywnie zaskoczona, ale rozbawiły mnie ogólna głupota i nawiązania historyczne. Bawiłam się całkiem nieźle mimo facepalmów. Możliwe, że pewną rolę odegrała tu również siła rozpędu głupawki, jaką wywołał wcześniejszy seans Free!? Pewnie szybko zmęczę się tym tytułem, bo naprawdę szału nie zrobiło, na razie jednak zapowiada się guilty pleasure sezonu…
  • Avatar
    A
    tamakara 2.07.2014 21:30
    Komentarz do recenzji "Free! Eternal Summer"
    Pierwszy odcinek wywołał u mnie prawdziwą radość. Co prawda wykorzystanie dowcipów z poprzedniej serii lekko mnie zaniepokoiło, ale już prezentacja klubu pierwszakom sprawiła, że klaskałam i śmiałam się w głos.
    Kwaśne teksty oscylujące na granicy dwuznaczności – check
    Ogólny fanserwis – check
    Czas antenowy dla każdego szipu – check
    A nowy bohater nawet nie musiał się rozbierać, żeby wywołać u mnie krwotok z nosa haha czyżby na starość zmieniał mi się „typ”?

    Pomijając fangerlowe kwiki i tupanie, wyczuwam dążenie autorów do ubrania tego sezonu w szatki prawdziwych okruchów życia i uczynienia rozterek bohaterów bardziej realnymi i przyziemnymi. Mam nadzieję, że ograniczą to do minimum, ta seria ma sens tylko przez pryzmat „zacieszu”.
  • Avatar
    tamakara 26.06.2014 13:39
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter [2011]"
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    tamakara 25.06.2014 21:54
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter [2011]"
    No cóż, każdy ma swoją percepcję, ale czymże jest przyjaźń jeśli nie platoniczną miłością? Myślę też, że sprowadzanie relacji tej dwójki do wspólnego hobby jest krzywdzące. Pewnie nie to masz na myśli, ale takie odniosłam wrażenie.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    tamakara 25.06.2014 12:47
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter [2011]"
    Czekałam na ten finał bardzo długo i hmmm nie do końca takiej ekranizacji się spodziewałam. Oczywiście wylałam morze łez, ale to bez porównania z tym, co działo się ze mną podczas lektury mangi. Ja wiem, że telewizja rządzi się swoimi prawami, ale spodziewałam się… no, „zobaczyć” coś innego. W żadnym wypadku nie jest to zarzut. Jedna z najpiękniejszych historii miłosnych jakie miałam szczęście poznać wreszcie zekranizowana w całości. HxH jest pełne nieszczęśliwych i/albo patologicznych miłości, ale ta była najpiękniejsza i najbardziej tragiczna. (pomijając wątek mojego otp rzecz jasna)
  • Avatar
    tamakara 23.06.2014 15:41
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    thorn napisał(a):
    Idąc takim tokiem rozumowania, krytykować można by i postacie typowych schwarz­‑charakterów, bo przecież „oni tacy źli i niedobrzy są, strasznie nie lubię jak innymi się robi takie brzydkie rzeczy :<".


    No a jak ktoś naprawdę tego nie lubi, to co? Nie wolno? ;p Chociaż wyrażasz to w celowo zdziecinniały sposób, za to właśnie (zazwyczaj) nie lubi się „tych złych”. Są „niedobrzy i postępują brzydko”, więc widz ma ich nie lubić a bohater pozytywny tłuc i wyplenić.
    To, że dana postać jest taka jaką ją narysowano i spełnia swoją ekranową rolę, nie oznacza, że można ją tylko kochać.
  • Avatar
    tamakara 16.06.2014 09:11
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter [2011]"
    Nikodemsky napisał(a):
    autorzy nie boją się tak panicznie  kliknij: ukryte 


    Haha jakie dyplomatyczne sformułowanie XD Tak sobie myślę, że autorzy może i by się bali, ale obsada im nie pozwala.

    Nikodemsky napisał(a):
    nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę ale  kliknij: ukryte 


    good call, Captain Obvious…
    Przypomina go nie tylko wyglądem, ale też charakterem, motywacjami, historią i co tam jeszcze chcesz. Ogólnie nawiązań do DB jest tak dużo, że każdy, kto zna te dwa tytuły, nie może ich nie zauważyć. Zacznijmy od porównania Gona i Goku (z początku serii oczywiście, później to się zmienia). Nawet imiona są podobne.

    Co do zarzutów o nielogiczność rozwiązań w Chimera Ant arc. Bohaterowie postępują tak może dlatego, że uczucia i inne namiętności biorą górę nad zdrowym rozsądkiem? Chociaż nie piszesz, o co Ci konkretnie chodzi.

  • Avatar
    tamakara 1.06.2014 15:15
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter [2011]"
    Denerwował mnie, to fakt, ale to było dawno temu, podczas czytania mangi XD Kiedy zaczęłam oglądać tę wersję anime, zadziałał sentyment i nie było mowy o niechęci. Gon potrafi być wkurzający, ale w końcu ma (po wieczność chyba) 12 lat. Jest uparty i nieznośny przez fakt bycia dzieciakiem, a dzieciom można wybaczyć trochę więcej. No i te cechy dają mu autentyczność, tak, jak napisałaś :)Właściwie jedynym powodem, dla którego ciągle miałabym ochotę skopać mu tyłek, jest  kliknij: ukryte 
    Killua jest mi bliższy charakterem, więc też bardziej go lubię. A dodatkowo jest to postać prawdziwie dynamiczna i, na wzór antycznych dramatów, tragiczna. W odróżnieniu od Gona, po Killu naprawdę widać, że dorasta i ma tendencję do brania odpowiedzialności za ludzi, na których mu zależy oraz, niestety, do ogólnego zamartwiania się. Nad nim cały czas coś „wisi”.  kliknij: ukryte  Każde z nich w inny sposób, oczywiście ;p
  • Avatar
    tamakara 29.05.2014 19:26
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter [2011]"
    O, szybko nadrobiłaś :D *Siłą powstrzymuję się przed zadaniem miliona pytań na temat wrażeń, bohaterów i wszystkiego… pewnie dostaniesz je w komentarzu na profilu xD*
    Bać się jest czego, bo ta historia wyrywa serce z korzeniami. Taka ironia losu, inne kobietki ocierają łezkę przy shoujo, a ja zalewam się wściekłymi łzami na shounenie.
  • Avatar
    tamakara 28.05.2014 22:38
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter [2011]"
    Wyszło shonenowo bo to jednak jest shonen, jakby nie patrzeć.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    tamakara 28.05.2014 04:16
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter [2011]"
    A ja znowu przepłakałam cały odcinek. To wszystko było bardzo, bardzo smutne.  kliknij: ukryte  Jedna wielka tragedia.