Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

tamakara

  • Avatar
    A
    tamakara 22.11.2013 22:35
    o rany...
    Komentarz do recenzji "Samurai Flamenco"
    Dramatyczna zmiana nastroju, która nastąpiła w odcinku siódmym sprawiła, że musiałam zbierać szczękę z podłogi i nie mogłam powstrzymać histerycznego rechotu. A sytuacja, jakiej ten rechot towarzyszył, tylko potwierdza rozmiar mojego zaskoczenia. Można by to uznać za plus, ale nie wiem, czy ta zmiana mi się podoba.
     kliknij: ukryte 
    Możliwe, że kuriozum owego zwrotu akcji zniechęci mnie do serii, która do tej pory była taka przeuroczo „przytulaśna”...
    Chociaż nie, na pewno nie zrezygnuję tak od razu, ale to naprawdę zrobiło się -dziwne-.

    Ogólnie trzeba powiedzieć, że anime wkroczyło na bardzo cienki lód
  • Avatar
    tamakara 17.11.2013 13:17
    Re: NOPE.
    Komentarz do recenzji "Brothers Conflict"
    Haha XD Tak w sumie podejrzewałam…
  • Avatar
    tamakara 16.11.2013 19:00
    Re: Kamiya :3
    Komentarz do recenzji "Brothers Conflict"
    Kamiyan wiewiórką… czy brzmi tak uroczo jak Pingwin­‑san z shirokuma cafe? Czy może bardziej? Poczułam się prawie skuszona… prawie, ale jednak nie będę się katować tą serią.
    Może na jakiś tubach jest kompilacja scen…
  • Avatar
    A
    tamakara 5.11.2013 10:49
    co to się ze mną dzieje?
    Komentarz do recenzji "Gundam Build Fighters"
    Włączyłam pierwszy odcinek bez żadnych oczekiwań, a tu proszę – spodobało się. Może to efekt ogólnego stresu i potrzeba odreagowania? Było mi tak wesoło, że uśmiech wręcz zamykał mi oczy. I nie, nie chodzi tu o wesołość z ogólnej głupoty, tylko taką zwyczajną xD Oczywiście nie twierdzę, że jest jakoś wyjątkowo mądrze, ale rozmiar zacieszu rekompensuje wszystko! Właściwie chyba nie powinnam bawić się aż tak dobrze przy serii dla dwunastolatków… Niestety Reiji momentalnie zdobył moje serce, absolutnie go kocham! Kocham również Susumu, bo to przypadek wspaniałej drama queen.
    Podstawowe założenie fabularne też przypadło mi do gustu.  kliknij: ukryte 

    Nie da się ukryć, że cała historia jest jedną wielką, obrzydliwie niesubtelną reklamą zabawek, ale twórcy przynajmniej dostali budżet.
  • Avatar
    tamakara 30.10.2013 12:46
    Komentarz do recenzji "Daiya no Ace"
    No niestety, nie udało się. Magiczne moce już wyłażą z piwnicy i ciągną ze sobą zapas kwaśnych tekstów. Sądząc po mandze, będzie jeszcze bardziej… wesoło.
    Czyli tak, jak zwykle ;)
  • Avatar
    A
    tamakara 24.10.2013 11:03
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter [2011]"
    To jest historia, która zasługuje na długi, bardzo długi, szczegółowy komentarz, a ja nie mam czasu i siły, żeby go skomponować.
    Moja znajomość z HxH zaczęła się ponad 10 lat temu, zakochałam się i miłość trwa do dziś. Swego czasu zaczytywałam się w mandze, ale potem życie popchnęło mnie w inne rejony i dopiero teraz, no, parę miesięcy temu, zaczęłam oglądać serię 2011.
    Poprzednia ekranizacja zupełnie nie przypadła mi do gustu, poza muzyką, więc odpuściłam ją sobie dość szybko. No cóż, coś zawiniło, to nie miejsce na zastanawianie się nad tym. Nowa ekranizacja chwyciła za twarz i nie puszcza. Kiedy zaczęłam oglądać, odcinków było już sporo, więc bywało, że niemal zarywałam noce, nadrabiając. To był piękne chwile xD
    Bohaterowie! Kocham praktycznie wszystkich. O każdym mogłabym tyle powiedzieć, nawet nie wiem od czego zacząć. Za co konkretnie ich kocham? Za co nie lubię innych? Jak to możliwe, że Gon kiedyś mnie denerwował? To najukochańsze dziecko wszechświata :| ten napływ macierzyńskich uczuć może człowieka zadusić… Z Killuą jest podobnie, chociaż to przecież zupełnie inny typ gagatka.
    I czy to nie wspaniałe, że Togashi­‑sensei prezentuje taki urozmaicony wachlarz postaci kobiecych, wychodząc poza schemat moe dziewuszka i sexy badass lady? Takie też są, rzecz jasna, ale ojej, tylko na ten temat można pisać i pisać i to jest wspaniałe.
    Absolutnie kocham tę serię! Nie potrafię znaleźć żadnych wad. Może dlatego, że jestem na pół oślepiona łzami po obejrzeniu odcinka 101. Na zimno pewnie coś by się znalazło, nie wszystkie bowiem pomysły na fabułę wzbudzały z miejsca mój zachwyt. Do chimera ant byłam mocno nieprzekonana przez dłuższy czas, a teraz o, proszę *wyciera nos*.
    Nie pytać, dlaczego płaczę, nie wiem. Co to w ogóle za pomysł, żeby płakać na shonenie? I to jeszcze tak regularnie… Ale jakoś tak jest, że HxH potrafi trącić tę strunę w mojej duszy.
  • Avatar
    A
    tamakara 19.10.2013 22:28
    Komentarz do recenzji "Kuroko no Basket 2"
    Na odcinku trzecim autentycznie popłakałam się ze śmiechu!  kliknij: ukryte  Na to czekałam! A sezon dopiero się zaczął. xD
    Jak tu nie kochać takich idiotyzmów?
  • Avatar
    tamakara 17.10.2013 12:31
    Re: Ocena wstępna
    Komentarz do recenzji "Kuroko no Basket"
    Hmmm oczywiście, że nie jest realistyczne :D im dalej w las tym więcej magii i świecących piłek. Zaraz znowu ktoś mi powie, że nie znam się na sportowych anime, ale uważam, że tendencja do przesady i kreowania „mutantów z kosmosu” jest dla tego gatunku po prostu typowa. Czemu to służy? Można pisać bardzo dużo…
    W ogóle motyw trenerki­‑koleżanki z klasy, która ma w oczach skaner… no jak to brzmi? :D
    (i po kiego grzyba musieli do tego przeglądu ściągać koszulki, kiedy okazuje się po chwili, że to wcale nie było konieczne? no dobra, wiem dlaczego, ale cii xp)
    Najlepiej zrobisz, jeśli potraktujesz ten tytuł jako fantasy o sporcie ;)

    btw, postów nie da się edytować
  • Avatar
    A
    tamakara 14.10.2013 00:09
    Komentarz do recenzji "Meganebu!"
    Ending jest bardzo ładny, piosenka jest taka słodka i pojawia się w nim najpiękniejsze zwierzę. Tak, ending mi się podoba. Warto było przemęczyć się przez te 20 minut z niewygodnym opadem szczęki, żeby go zobaczyć.
    Co do samego anime, to taką animację mogę zrobić w PSie i nie próbuję tutaj przechwalać się swoimi umiejętnościami…
    Fabuła udaje, że jest, a może nawet nie? Przeskakujemy od gagu do gagu, widzimy trochę fanserwisu -żeby­‑dziewczyny­‑piszczały- i jedziemy dalej. Jest źle do tragicznie…
    Wszyscy bohaterowie to kretyni, humor raczej średni i ogólnie ubogo to wszystko wygląda. Czyżby cały budżet poszedł na seiyuu? xp
    Dlaczego więc oglądam drugi odcinek? Jest trochę lepiej, czy mam taką głupawkę, że już mi wszystko jedno?
  • Avatar
    tamakara 13.10.2013 13:47
    Re: jeszcze jedna rzecz
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin"
    A ja nie mam zamiaru się kłócić. Ale uwaga – elaborat. Powiedziałam, że wygląda efektownie? Powiedziałam. Dobrze się na to patrzy i ok. Podczas oglądania serii ani przez chwilę nie zastanawiałam się nad logicznością, czy też brakiem takowej, w zastosowaniu tego typu broni. Dopiero komentarz Keepera sprawił, że zwróciłam uwagę na ten fakt i wydało mi się to bardzo zabawne.
    Ile razu ktoś musiał zahaczyć o jakiś przypadkowy dom, albo przeciąć linkę kolegi :D Bieganie z takim sprzętem musiało skończyć się kilkoma wypadkami. Znaczy musiałoby, gdyby to działo się naprawdę.
  • Avatar
    tamakara 13.10.2013 10:05
    Re: jeszcze jedna rzecz
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin"
    Keeper ma trochę racji. Machanie dwoma ostrymi jak [przykra choroba] ostrzami, zachowanie przy tym precyzji i nie obcięcie sobie kończyn, to nie lada umiejętność :D Trudno to porównać z zadawaniem ciosów pięścią, bo wymaga to więcej uwagi i hmmm percepcji? W końcu obie ręce przedłużone są o jakiś metr. No i pięścią się nie skaleczysz ;)
    Tak czy inaczej wygląda bardzo efektownie, a to chyba najuważniejsze.
  • Avatar
    tamakara 12.10.2013 14:00
    Komentarz do recenzji "Love Lab"
    no cóż, tu mamy aż dwóch… a nawet trzech, a nawet czterech xD
  • Avatar
    tamakara 11.10.2013 22:32
    Re: fullmetalbadziewist
    Komentarz do recenzji "Stalowy alchemik: misja braci"
    ajaja prawie oślepłam czytając te słowa :| ale w jakiś przewrotny sposób poprawiły mi humor xD (błagam, bądź trollem)
    Pewnie, że nie ma co porównywać, bo w fma chodzi o coś więcej niż ratowanie świata i kto ma największego powera.
    Chociaż mam wielki sentyment do dragonball, to jednak naprawdę… ojej! Może jeszcze kiedyś horyzonty Ci się poszerzą.
  • Avatar
    tamakara 10.10.2013 16:28
    Re: Eh...
    Komentarz do recenzji "Diabolik Lovers"
    No tak, jak się komuś coś nie podoba, to powinien uciec jak najszybciej. Czasami jednak trauma jest tak wielka, że trzeba ją z siebie wyrzucić ;) aczkolwiek mi też zdarzyło się wchodzić w polemikę z osobami krytykującymi serie, które polubiłam, więc trochę rozumiem Twój punkt widzenia.
  • Avatar
    tamakara 10.10.2013 11:52
    Re: Eh...
    Komentarz do recenzji "Diabolik Lovers"
    Nie ma cie? Ależ jestem! :D ok, wybacz, to było złośliwe.
    Może ktoś ogląda, bo liczy, że akurat tym razem będzie inaczej. Ktoś z czystej ciekawości. Ktoś inny, bo jeszcze nigdy nie widział czegoś podobnego i chce spróbować. Albo ktoś lubi takie anime, ale odrzuciły go relacje między bohaterami. Komentarze nie są przeznaczone wyłącznie dla osób zachwyconych serią, ale też dla uwag krytycznych.
  • Avatar
    tamakara 10.10.2013 09:25
    Re: Eh...
    Komentarz do recenzji "Diabolik Lovers"
    „nie mamy gustu”, bo preferujemy inne fetysze niż Ty? jakie to miłe xD
  • Avatar
    tamakara 9.10.2013 22:41
    Re: (nie) do rozgryzienia
    Komentarz do recenzji "Uchouten Kazoku"
    Nie wiem, czy ona nawet chce być lubiana ;) całkiem dobrze odnajduje się w roli nemesis.
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    tamakara 9.10.2013 20:44
    Komentarz do recenzji "Love Lab"
    myślę, że jak na tak krotką listę komentarzy, jedna sprzeczka o gatunek wystarczy :P możesz zgodzić się na ugodę w postaci „komedii shoujo”?
  • Avatar
    A
    tamakara 9.10.2013 19:23
    Komentarz do recenzji "Love Lab"
    Na początku myślałam, że to będzie bzdurna seria jakich tysiące i omijałam szerokim łukiem ponieważ z zasady mam shoujo w głębokiej pogardzie :| a tu proszę, niespodzianka! znaczy owszem, love lab jest bzdurne, ale w absolutnie kochany, ciepły i przezabawny sposób. Pięknie naśmiewa się ze stereotypów shoujo i jednocześnie jest shoujo w stu procentach. Śmiałam się w głos na każdym odcinku, a pod koniec nawet trochę powzruszałam ;3
  • Avatar
    tamakara 8.10.2013 20:23
    Re: (nie) do rozgryzienia
    Komentarz do recenzji "Uchouten Kazoku"
    przyszłam tutaj napisać właściwie to samo :)
    co do fabuły, rzeczywiście trudno ją zinterpretować. myślę, że przydałyby się do tego szybkie studia nad zen. Z jednej strony historia jest wybitnie prosta, z drugiej wymyka się słowom, dokładnie jak piszesz.
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    tamakara 8.10.2013 15:17
    Komentarz do recenzji "Yowamushi Pedal"
    Wrażenia po pierwszym odcinku mam dość mieszane. Niby jest kolorowo i wesoło, ale, no sama nie wiem, coś mi zgrzyta. Przede wszystkim główny bohater, który jest kretynem i ofiarą. To powinny być jego selling points, ale są zbyt jaskrawo przerysowane i przez to drażnią. Może później się wyrobi? Przepisowa dziewoja też mnie denerwuje, trochę psychopatka. Poza tym nic poza standardy nie wychodzi, więc zapowiada się dość przeciętna seria sportowa. Członkowie drużyny kolarskiej pozują na mutantów z kosmosu, a po openingu i endingu widać, że pojawią się jeszcze ciekawsze indywidua. To trochę straszne.
    Jedyną nadzieją, jak na razie, jest chłopiec z limuzyny, jak­‑mu­‑tam. Wydaje się mieć aspiracje do bycia wielowymiarową postacią, poza tym idea rewanżu zawsze mnie pociągała.
  • Avatar
    tamakara 8.10.2013 09:36
    Komentarz do recenzji "Free!"
    Myślę, że w działaniu Twojego mózgu nie ma żadnych nieprawidłowości, ale gdzieś niżej napisałaś coś takiego

    Chłopaki naprawdę musieliby patrzeć na siebie maślanymi oczami, prawić sobie komplementy rodem z tanich romansideł albo wieszać się na kolegach i płakać za nimi, żebym zaczęła mieć jakieś podejrzenia co do ich odmiennej orientacji.


    Znaczy coś musiałoby być jawnie (tanim) yaoi, żebyś zaczęła mieć wątpliwości, czy przez przypadek nie jest yaoi XD No i ok, skoro pozwala Ci to spać w nocy. Dodam przy okazji, że tak skonstruowane yaoi nudzą mnie i męczą w równym stopniu co typowe shoujo. Nie lubię się tak męczyć :| W temat męskich łez nie będę nawet wchodzić, bo wyjdzie mi jeszcze większy esej.
    Myślę sobie również, że brak jasnej deklaracji o orientacji seksualnej jakiejś postaci nie powinien mieć wpływu na docenienie sposobu, w jaki jest narysowana/animowana. Kurczę, nawet jawna deklaracja nie powinna mieć wpływu, ale masz prawo do innego zdania.
    Nie odbieraj moich słów jako personalnego ataku, nie było to moim celem, ale naprawdę zabrzmiałaś dość dramatycznie i poczułam się z tym dziwnie.
    Liczę, że będziesz mieć wspaniały dzień.
  • Avatar
    tamakara 7.10.2013 21:51
    Komentarz do recenzji "Free!"
    Tak się emocjonujesz, że to aż niezdrowe O_o oddychaj. Wpadasz ze skrajności w skrajność. Widać nie trafia do Ciebie pojęcia fanserwisu, a przecież o tym cały czas mówię. To smutne, że coś robione tylko dla zabawy i bez zobowiązań fabularnych tak strasznie Cię przeraża i rzuca cień na jakąś osobę/postać. Tak samo smutne, jak fanki, które gotowe są umrzeć za prawdziwość swojego otp.
  • Avatar
    A
    tamakara 7.10.2013 21:11
    Komentarz do recenzji "Free!"
    Odchodząc od wesołej dyskusji, którą przypadkowo zainicjowałam niżej, chciałabym powiedzieć coś o Free! jako takim.
    Anime podoba mi się bardzo. Wyczułam to już przy pierwszym odcinku i zdania nie zmieniłam. Tyle radości, tyle śmiechu!
    Cudowna animacja, zwłaszcza scen w wodzie. Bohaterowie rysowani są prześlicznie i wszystko jest dopieszczone. Ale wiadomo – kyoani. Opening jest dynamiczny, a do endingu przyjemnie się gibało i strasznie uporczywie trzymał się zakamarków mózgu. Że fanserwis to wiadomo, wiele słów na ten temat już padło, ale nikt (?) nie wspomina o bardzo ważnym elemencie obsady. Gou! Gou jest cudowna i niepospolita. W odróżnieniu od większości dziewcząt pałętających się przy męskich drużynach, charakteryzuje się czymś więcej niż inteligencją spłoszonej kury. No i jest jawnym fangirlem, stąd chyba cały fandom ją kocha. Kocham ją także i ja, bo jest urocza i niegłupia. (ona i Kaisei z uchouten kazoku to moje ulubione bohaterki sezonu).  kliknij: ukryte 
    Już dla niej samej warto dać o gwiazdkę wyżej :3
    Oczekuję na drugi sezon i mam zamiar przeżyć tyle samo miłych chwil, co przy sezonie pierwszym.
  • Avatar
    tamakara 7.10.2013 20:46
    Komentarz do recenzji "Free!"
    aż poszłam na google i znalazłam oficjalnego arta z Kise w różowej koszulce xD jest też inny, gdzie nosi różowe spodnie! -100 do męskości! Przewinął mi się również Kiyoshi, który kompromituje się bluzeczkami w odcieniu lila wrzos i barbie pink D: Przy okazji trafiło się to i to, równie oficjalne. O skanach z magazynu, gdzie Kise ściera Kuroko sos z twarzy nawet nie wspominam :P Wiadomo, jak to wśród kolegów.
    Ale żaden z nic nie jest homo i homo nie będzie. Byłabym szczerze zaskoczona, gdyby twórcy któregokolwiek z nich przedstawili -oficjalnie- jako geja. Nie miałabym tego za złe, ale zdziwiłabym się.
    O rany, mam straszny ubaw…