Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

tamakara

  • Avatar
    A
    tamakara 3.10.2023 12:52
    Komentarz do recenzji "Kamonohashi Ron no Kindan Suiri"
    Łomatko jakie to jest cudownie durne, pretekstowe i pocieszne. Myślałam, ze będzie traktować się poważnie, ale nie! Jest wręcz przeciwnie, to karuzela głupoty. Całe szczęście, bo inaczej, przy takim natężeniu geniuszu, jaki reprezentuje sobą tytułowy bohater, byłoby dla mnie zupełnie niestrawne.
    Proszę animie, bądź takie kretyńskie do samego końca~
  • Avatar
    A
    tamakara 3.10.2023 09:34
    Komentarz do recenzji "Migi to Dali"
    Bardzo ładnie, niemal idealnie. Cudowna mieszanina mhrocznesu z absurdem <3 Foreshadowing z początku można sobie było darować, zwłaszcza kwestię guzika, ale niech im już tam będzie lol
    No i nie mogę się nacieszyć, jak ładnie im głosy dobrali ;3
  • Avatar
    tamakara 30.09.2023 23:12
    Komentarz do recenzji "Ojou to Banken-kun"
    Widać, że nie jesteś grupą docelową, hehe


    mtaaa, lubię yakuzowe klimaty i lubię yandere, nie lubię,  kliknij: ukryte 
    Jeśli to oznacza, że nie jestem grupą docelową, to bardzo mi to pochlebia :D Niestety przeczytałam najpierw 27 rozdziałów mangi, żeby to zrozumieć.
  • Avatar
    tamakara 30.09.2023 23:01
    Re: Grafika
    Komentarz do recenzji "Ojou to Banken-kun"
    Ale seiyuu ciągle mówili, więc jak to miało zaoszczędzić im pracy? :D
  • Avatar
    tamakara 30.09.2023 22:58
    Re: O recenzji, mandze, oraz adaptacji
    Komentarz do recenzji "Moje szczęśliwe małżeństwo"
    Wiem tyle, że najpierw publikowano ją na japońskim wattpadzie, potem zainteresowało się wydawnictwo, a manga zaczęła pojawiać się gdzieś w międzyczasie.
  • Avatar
    A
    tamakara 30.09.2023 13:15
    Komentarz do recenzji "Ojou to Banken-kun"
    Miałam tego sobie nie robić, ale jakoś tak jednak włączyłam pierwszy odcinek. Z czystej ciekawości wyłącznie, żeby zobaczyć, jak to będzie wyglądać w animie.
    Wrażenia: jest źle i po taniości :D Miałam dysonans pomiędzy głosami i animacją, brzmiało to o wiele za spokojnie niż wskazywałaby mimika postaci. Podobało mi się za to niesamowicie, kiedy bohaterowie zasłaniali sobie usta, żeby nie trzeba było ich animować <3
    I ta różnica w rysunku głównej bohaterki i innych dziewczynek… Sprawia to jakieś takie dziwne wrażenie, że Isaku nakłada pełny makijaż już od przedszkola.
    Pół odcinka wytrzymałam, to i tak za dużo :D
    Manga prezentuje się o tyle lepiej, że można sobie dopowiedzieć dynamikę niektórych scen. A fabularnie… no, fabularnie to wiadomo… dokładnie tak kripi jak się wam wydaje.
  • Avatar
    tamakara 30.09.2023 11:57
    Re: O recenzji, mandze, oraz adaptacji
    Komentarz do recenzji "Moje szczęśliwe małżeństwo"
    Nie będę polemizować z opinią, ale w jednym zasadniczym punkcie się mylisz. Manga nie jest pierwowzorem. Pierwowzorem jest „powieść”, tak więc mangę można traktować jako odrębną adaptację­‑interpretację materiału źródłowego, która nie ma nic wspólnego z anime.
  • Avatar
    tamakara 27.07.2023 18:49
    Re: I znowu pisze, czemu książę ceni swoją wybrankę ;)
    Komentarz do recenzji "Moje szczęśliwe małżeństwo"
    Taaa, nie do końca się z tym zgadzam, ale przemyślenia na ten temat zawrę w recenzji.
  • Avatar
    A
    tamakara 26.07.2023 17:46
    Czwarty odcinek dramatu
    Komentarz do recenzji "Moje szczęśliwe małżeństwo"
    Było trochę ciekawiej. Odrobinkę. Przede wszystkim za sprawą tego nowego pana, co to się pojawił na 5 sekund.  kliknij: ukryte 
    Może faktycznie twórcy mnie słyszą? Aczkolwiek cały czas bez zaskoczeń. Jeśli pomyślę, że coś się wydarzy, dokładnie to za chwilę się dzieje heh Mam całą masę uwag do tej historii, zostawię je już sobie zbiorczo na inny czas…
    Warto zaznaczyć, że Mio pokazała trochę więcej życia, ale w gruncie rzeczy ciągle jest jak ten pies z eksperymentu Seligmana, a jej piękny danna­‑sama traktuje ją jak dziecko z niepełnosprawnością umysłową, co nie jest dalekie od stanu faktycznego. Czy to spojler?
    Nie mam bladego pojęcia, dlaczego on chce się z nią ożenić. No chyba, że z litości ( ¬▂¬)
  • Avatar
    tamakara 24.07.2023 11:03
    Re: Wykorzystane motywy
    Komentarz do recenzji "Oooku"
    W ogóle, hih
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    tamakara 24.07.2023 10:24
    Re: Wykorzystane motywy
    Komentarz do recenzji "Oooku"
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    tamakara 22.07.2023 09:12
    Re: Wykorzystane motywy
    Komentarz do recenzji "Oooku"
    To ja Ci odpowiem.

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    tamakara 21.07.2023 16:37
    odcinek trzeci dramatu
    Komentarz do recenzji "Moje szczęśliwe małżeństwo"
    Podoba mi się, że wszystkie moje uwagi na temat drugiego odcinka zostały przez twórców poruszone w odcinku trzecim. Może następnym razem usłyszą, ze robią kijową robotę i coś w tym kierunku poprawią, ale wątpię.
    Gwoździe programu:
    Miyo ciągle przeprasza, że żyje.
    Miyo dostaje make over! – czy to spojler?
    Ciągle jest nudno.
    Ożywiłam się na chwilkę, kiedy odezwał się Shimono. Jego postać pojawiła się, żeby powiedzieć trzy zdania na i sobie idzie! Nic by się nie zmieniło bez tej sceny. No lol… Chociaż połowę można by wywalić i nic by nie ubyło.
     kliknij: ukryte 
    Zaskocz mnie czymś animie, czymkolwiek!
  • Avatar
    tamakara 19.07.2023 15:53
    Komentarz do recenzji "Oooku"
    Tak, zdecydowanie inaczej postrzegamy tę produkcję i co jest w niej ważne :D
  • Avatar
    R
    tamakara 19.07.2023 12:53
    Komentarz do recenzji "Oooku"
    Nie zgodzę się, że „Można też równie dobrze powiedzieć, że Oooku to próba przepracowania postpandemicznej traumy”. Publikacja mangi pierwowzoru zaczęła się blisko 20 lat temu, więc jeśli ktoś faktycznie zechce w ten sposób interpretować tę historię, pójdzie zdecydowanie w złą stronę. No chyba, że chodzi o sars cov 2. Tak czy inaczej będzie to spłycenie, bo choroba, chociaż stanowi istotne tło, jest… no cóż, tłem.
    Żaden też z tego, moim skromnym zdaniem, manifest feministyczny.
    Co do przemocy symbolicznej. Oj, przemoc tutaj jest bardzo realna i spada na wszystkich, niezależnie od ich płci i roli społecznej.
    Natomiast to, że mężczyźni w ooku przyjmują żeńskie imiona. To jest chyba bardziej skomplikowane, niż piszesz. A może wręcz przeciwnie, o wiele prostsze?
    No i szkoda, że nawet nie wspominasz o tak genialnych postaciach jak Kasuga i Iemitsu. Można by je analizować i analizować, bohaterki innych szojców mogą się schować.
  • Avatar
    A
    tamakara 18.07.2023 19:32
    Komentarz do recenzji "Yofukashi no Uta"
    Po pierwszym odcinku stwierdzam: Interesujące widowisko,

    Czytałam trochę mangę, ale ostatecznie postanowiłam być leniwa i wzięłam się za ekranizację. Ekranizacja jest taka sama jak pierwowzór, tylko bardziej.
    Trochę mnie zaskoczyła ilość dzieciarni w openingu. Zaskoczyła i czuję zniechęcenie, bo jeszcze mi się tu okaże, że ta interesująca relacja między chłopakiem i wampirzycą zostanie rozmieniona na drobne.

    Swoją drogą jest coś ostatnio z tym niespaniem i szukaniem szczęścia po zachodzie słońca w tych animach. Co prawda wymienię tylko trzy tytuły, gdzie było to punktem wyjściowym, ale trzy to wcale nie tak mało. Jakiś trend, czy co?
  • Avatar
    tamakara 17.07.2023 17:40
    Re: Płacz i zgrzytanie zębów
    Komentarz do recenzji "Sugar Apple Fairy Tale"
    A mnie to właśnie strasznie uderzyło i bardzo mi się nie spodobało, że bohaterka ma dość jaj, żeby raz się postawić – kiedy fabuła chce, żeby była dzielna i odważna, chociaż nie ma szans na wygraną, a raz sobie tylko coś tam westchnąć i zrobić smutną minę, kiedy szanse są wyrównane i mogłaby coś powiedzieć.
    Innymi słowy – niekonsekwentnie ją napisano.
    Co do „nie miała wyjścia”. Zawsze jest wyjście. Zgodziła się na zastosowanie przymusu z chwilą, kiedy sobie tego pięknisia kupiła. Weszła w system, więc wszystkie dalsze ewentualne rozkminy nie brzmią dla mnie wiarygodnie. Jeżeli nie jest to hipokryzja, to właśnie straszna naiwność i głupota.
    Tym bardziej, że to całe „zmuś mnie” pachniało jakimś takim tanim sadomasochizmem dla… eghem… no… no… no cóż, dwunastolatek. Jak miałam dwanaście lat, to mnie takie rzeczy kręciły, ale teraz już nie.
    Nieprzyjemnie się czyta? A czy mi było przyjemnie?
    Kiedy oglądałam to anime, czułam jakby szarpano mi mózg rozpalonymi obcęgami. Cały czas towarzyszyło mi bardzo przykre wrażenie, że twórcy mają mnie za głupszą niż jestem i po prostu mnie nie szanują. Zakładam, że to dlatego, że mam mniej rozumu niż inni, a skoro mam mniej, to jest mi go bardziej żal.

    Poza tym, jakby nie patrzeć, jeżeli już to zdradziłam tylko pół serii ;p
  • Avatar
    tamakara 17.07.2023 13:47
    Re: To nie nowość
    Komentarz do recenzji "Sugar Apple Fairy Tale"
    Autora recenzji w ogóle nic nie musiała :D Dlaczego ładowała się w to bagno, tego nie wiem. Chciała ostrzec naród przed złą serią, a zastała tłum z widłami pod oknem :D
    Avellana, ty niedobra naczelna ty, trzeba było autorkę z jej straszną pseudo­‑recenzją pogonić :D

    Bywało, że faktycznie miały powstać takie „kontr recenzje”, ludzie się odgrażali, że napiszą… Nie pamiętam sytuacji, żeby powstała chociaż jedna.
    Dlaczego nikt nie pisze kontr recenzji?
    Nie wiem, ale się domyślam.
  • Avatar
    tamakara 17.07.2023 13:25
    Re: Płacz i zgrzytanie zębów
    Komentarz do recenzji "Sugar Apple Fairy Tale"
    *wzdech*
    wyszczególniłam to, co należało wyszczególnić, żeby wykazać, że seria jest słaba i nielogiczna w założeniach świata przedstawionego. Wychodzi na to, że wszystko takie było.
    Ojej.
    Nudzi mnie to.
    Czy chcecie, żeby zdjąć ten tekst?
    Proszę napisać do naczelnej, może się przychyli. Nie będę płakać.

    Co do tego, że Anne najpierw się zarzeka, że używanie przemocy jest niestosowne i niewłaściwie, i że będzie grzecznie prosić. Ale jak nie zostanie wysłuchana, to zastosuje przemoc…
    Przecież to samo w sobie jest groźbą!
    Jeśli naprawdę myślała tak, jak deklaruje, to nie użyłaby argumentu „nie zmuszaj mnie do używania przemocy”. W ogóle nie powinna kupować sobie niewolnika. Miała kasę, mogła wynająć do ochrony ludzi. Ale wtedy historia by się nie wydarzyła, więc…

    Gdyby twórcy zachowali wiarygodność tej postaci, to po scenie, gdy dziewczyna była gotowa zaryzykować guza by uratować obcą sobie wróżkę, powinna też zaprotestować, kiedy ten, jak mu tam…  kliknij: ukryte 
     kliknij: ukryte 
    hih
  • Avatar
    A
    tamakara 12.07.2023 19:49
    Komentarz do recenzji "Moje szczęśliwe małżeństwo"
    Drugi odcinek, dla odmiany, w ogóle nie był zabawny. Był śmiertelnie nudny.
    Można go streścić w jednym zdaniu: Sierotka Miyo przeprasza, że żyje.
    Tak, miała ciężko. Trudne dzieciństwo, okrutna macocha, tak. Niedole wybiły z niej całą energię. Mamy się litować, jasne. Ale patrząc na nią czułam tylko, jak życie ze mnie ulatuje. Co za lebioda :|
    Zrobiono nam też ekspozycję obecnych w tej rzeczywistości magicznych mocy. Łopatologiczną, ale niezbyt rozbudowaną.
    W przerwie między odcinkami zaczęłam się zastanawiać kliknij: ukryte 
    W sumie trochę rozumiem. Drama musi być. Czekam, aż będzie jakaś afera, że Miyo nie ma tych mocy, o czym wszyscy zainteresowani powinni wiedzieć. A jak będzie drama, to może jednak znowu będzie wesoło?
    Kiedy zaczęłam analizować i próbować nadać wydarzeniom jakieś logiczne uzasadnienie, głupawka wróciła.
    Oj, będę musiała obniżyć ocenę.
  • Avatar
    A
    tamakara 11.07.2023 20:00
    Komentarz do recenzji "Zom 100: Zombie ni Naru made ni Shitai 100 no Koto"
    To jest jedno z tych anime, wobec których miałam bardzo duże oczekiwania w tym sezonie. Oczekiwałam czegoś skrajnie zwariowanego, skrajnie bez sensu (w końcu to historia o zombie) i skrajnie kolorowego. Wszystkie trzy oczekiwania zostały w pierwszym odcinku spełnione z nadwyżką, zwłaszcza drugie.
    Myślałam jednak, że będę się bawić lepiej. Doceniam efektowną animację, oczywiście, ale wydarzenia na ekranie raczej przyjmowałam do wiadomości, niż się w nie angażowałam. Seria celowała we mnie strzykawką z adrenaliną, widziałam dobrze, ale jakoś nie trafiała. Senna byłam przed seansem i senna byłam po. W sumie trochę jak nasz Akira w początkowych scenach XD

    Mam nadzieję, że bohater mnie do siebie przekona, bo w sumie nie wiem jeszcze czy zasługuje na moją sympatię, ani tym bardziej na kibicowanie. I mam nadzieję otrzymać satysfakcjonujące wyjaśnienie co jest w nim takiego specjalnego, że „ocalał”.
    Coś lepszego niż „bo tak”.
    Oczywiście na dzień dobry mam tu skojarzenia z „I Am a Hero”. Skojarzenia niezbywalne, bo to jest sztandarowe mangowe dzieło o zombiakach, nie jakieś tam Gakkou Gurashi. „I Am a Hero” na sterydach.
    No, zobaczymy.
  • Avatar
    A
    tamakara 8.07.2023 13:05
    Komentarz do recenzji "Rurouni Kenshin: Meiji Kenkaku Romantan [2023]"
    Jak to jest, że po mieście biega zamaskowany zabójca o gabarytach niedźwiedzia, a policja, ani nikt w ogóle, nie zainteresuje się jedynym mieszkającym w okolicy osobnikiem, który pasuje do rysopisu? Logika anime pełną gębą. Pooglądam jednak dalej, do momentu, kiedy Kaoru okaże się nie do zniesienia. Czyli niedługo.
  • Avatar
    A
    tamakara 7.07.2023 16:53
    Komentarz do recenzji "Undead Girl Murder Farce"
    Wyśmienity pierwszy odcinek. Niesamowite, jak daleko można odejść od chaosu mangowego pierwowzoru, jedynie zmieniając kreskę i przywracając bohaterom ludzkie proporcje.
  • Avatar
    A
    tamakara 6.07.2023 21:33
    Komentarz do recenzji "Suki na Ko ga Megane o Wasureta"
    No nie… Jak eksperymentalne podejście do animacji jestem gotowa zaakceptować i nazwać odważnym, tak fabuła oparta na jednym dowcipie mnie pokonała.
  • Avatar
    tamakara 6.07.2023 21:30
    Komentarz do recenzji "Moje szczęśliwe małżeństwo"
    Jeśli seria dalej będzie dostarczać mi takich pięknych emocji, to pewnie coś na jej temat popełnię. Postaram się nikogo bardzo nie obrazić, heh…