x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: nie zgadzam się z tak wysoką oceną
Dziękuję, rzucę okiem.
cóż, to na pewno bawiłabym się lepiej bez tego całego mieszania z besrserią i gdyby zostawiono heldarfa majaczącego gdzieś na horyzoncie, ale jednak się bawiłam.
i jeszcze na marginesie, jojne baity? haha tam aż buzowało od szipów i to głównie lesbijskich…
Postacie są przeurocze. Dokładnie to słowo – przeurocze. I jest między nimi przepiękna chemia. 200 punktów za samego pana lisuna, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia :D Postacie to drugie, dla którego warto się za to brać. Patrzenie na te słodkie mordki było bardzo przyjemne. I fakt, nie mam pojęcia, ile we mnie tej sympatii dzięki grze, a ile dzięki animu, ale jakie to ma znaczenie? Strasznie ich polubiłam, więc im ich więche tym lepiej! Bądźmy szczerzy, pod względem fabuły nie jest to żadne wiekopomne dzieło, które odmieni czyjeś życie (gra też nim nie jest). Ot, kolejna opowiastka o drużynie ratującej świat, ale ponieważ jest to tak urocza drużyna, oglądało się to tak łatwo i przyjemnie. Bohaterowie ratują wszystko <3
Cóż jeszcze? Ostatni odcinek zostawił mnie w dobrym nastroju, więc nie mogę się gniewać na potknięcia xD *wzruszenie*
hmmm może teraz animacja będzie na oglądalnym poziomie? :D i może dzięki temu unikniemy drugiej serii, bardzo bym chciała jej uniknąć…
Kaichou‑san jest fenomenalny! W ogóle drugoplanowe postacie wydają się być ciekawsze i mniej schematyczne niż główna ekipa panienek, ale cóż, chyba nikogo to nie dziwi.
dorosłe rzeczy, czyli praca, podatki, szeroko pojęta odpowiedzialność oraz świadomość, że życie jest podłe i niesprawiedliwe? raczej oczywiste, chyba. i wybacz cynizm. mogłeś mieć na myśli, że bohaterki robią to co robią w uroczy sposób, ale „słodkie dorosłe rzeczy” brzmi taki infantylnie… no, chyba, że naprawdę miałeś na myśli fizyczną słodycz, ale przecież napisałeś, że nie. więc to ja się zgubiłam…
Kabuki for dummies
Nie odważę się powiedzieć, że ktoś uznał, że na sztuki tradycyjne w anime jest teraz większe branie i postanowił (jak najmniejszym kosztem) pojechać na popularności rakugo shinjuu, nie odważę się.
po prostu sobie pomyślę…
chciałabym, by ktoś prowadził ze mną pełne pasji rozmowy o chlebie! <3 i Jean. Jean jest kochany, ale dobrze, że dzielił nas ekran i nie musiałam go wąchać xp
btw, czy ja już wspominałam, że Shimono…? uuuumh
Dobre do obejrzenia.
Re: W tym miejscu można zwracać mi honor ^^
Re: W tym miejscu można zwracać mi honor ^^
Re: W tym miejscu można zwracać mi honor ^^
Na 100% wiemy kogo Shin za ojca uważa i, że nie można odrzucić ewentualności ojcostwa Kiku. Tyle anime, w mandze taka sugestia jest popchnięta jeszcze dalej, więc chyba rzeczywiście musimy to uznać za fakt. W związku z tym jtrefl odzyskał swój honor, ale historia strasznie straciła na jakości, nie ma się z czego cieszyć ;p
Nino jako yandere… jaka wizja :D ale niet, wyjątkowo niet
Re: W tym miejscu można zwracać mi honor ^^
Re: W tym miejscu można zwracać mi honor ^^
kliknij: ukryte Takie rozwiązanie wypacza charakter konatsu, robi z niej całkowitą psychopatkę. Jak to się niby miało odbyć? Gwałt? A jeśli obopólna zgoda, to psychopatów jest dwoje. Bezsensowne jest też wprowadzenie postaci pana szefa yakuzy, który okazuje się całkowicie po nic, również po nic jest konfrontacja, jaką wywołał yotaro – tym samym jedna z niewielu nacechowanych dynamizmem scen sezonu okazuje się pozbawioną sensu farsą i oszustwem. Ileż cynizmu musiałoby być w tych wszystkich ludziach, żeby to na niego sprowadzić! I to całkowicie na drugim planie… Smutne, bardzo smutne, dlatego nie potrafię zaakceptować tych sugestii jako prawdy. Poza tym takie rewelacje powinny, z fabularnego punktu widzenia, zostać zaprezentowane inaczej. Z czym więc zostaje widz, któremu taka opcja nie postała w głowie i spotyka się z nią dopiero w ostatnim odcinku? Z wtf i fuj
Mam też wrażenie, że na siłę zmieniamy punkt ciężkości całej historii. Bo jeżeli mamy ją sprowadzić do tropienia sprawcy tzn. ojca Shina, to… trochę słabo?
jestem za to nieustannie pod wrażeniem przemiany materii bohaterów a także ogólnej doskonałości genów :D i ah, shimono, moja miłości~
Re: Takie krótkie pytanie...
jak napisała niżej moshi, jałowa dyskusja…
Re: Takie krótkie pytanie...
i serio, czy ja napisałam cokolwiek na temat… „terminologii” jakiej używasz? to poniżej mojej godności
Re: Takie krótkie pytanie...
Co do potencjalnego zysku, wyraźnie się zgubiłaś, napiszę więc inaczej – chodziło mi o to, w jaki sposób niezwracanie uwagi na wątki homoseksualne, przemilczenie ich, ignorowanie etc. stanowi element propagandy? Coś takiego implikujesz, ale to się chyba wyklucza, prawda? Nie?
Re: I wyszło na moje!
Re: Takie krótkie pytanie...