x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Dakaretai Otoko 1-i ni Odosarete Imasu - recenzja
dla potomności
dakaretaj otoko yaoi bingo! (wersja anime oczywiście)
nie pamiętam, czy Azumaya lizał palce :( chociaż być może, bo scena z miodkiem… uuugh XD
Re: Dakaretai Otoko 1-i ni Odosarete Imasu - recenzja
Nie mam najmniejszego problemu z faktem, że Tobie się to anime podobało. Szczerze, nawet trochę zazdroszczę, bo pozytywne wrażenia to dobra rzecz. Byłabym szczerze wdzięczna za uszanowanie mojej opinii.
Zarzucanie mi kłamstwa i chamstwa? Naprawdę? Jestem pod wrażeniem :D
ojej ojej ojej
O ile dobrze pamiętam manga została przywołana jeden jedyny raz i chodziło tam o zwrócenie uwagi na cenzurę. To chyba za mało na recenzję porównawczą? Zwłaszcza, że prawdziwe porównanie nie było możliwe, bo komiks zaledwie skubnęłam, czego wcale nie w tekście nie ukrywam :D
Grafika nie została zjechana – napisałam, że jest przeciętna i ani grzeje ani ziębi, chyba, że komuś bardzo podoba się design postaci (negatywny wydźwięk tego ostatniego to już pani sobie sama dośpiewała). Zwróciłam też uwagę na ładne widoczki miasta.
- panie sędzio, proszę mnie nie skazywać, widoczki miasta były naprawdę całkiem ładne!
Prawdziwa ocena to 0/6, ale tanuk się nie zgodził *smutek*
Recenzja nie jest obiektywna? Najlepszy argument ever :D
Oczywiście, że jest nieobiektywna. Znajdź mi taką, która jest. Chyba, że obiektywizm = zgoda z opinią czytelnika. I oczywiście, że zniechęcam do obejrzenia, uważam, że to anime jest okropne i powiela najgorsze schematy. „Zmuszanie do seksu/innych czynności seksualnych jest ok, bo go kocham”. „Nie znaczy tak. Popłacze i mu przejdzie”. „Brak konsekwencji w prowadzeniu postaci i zamiatanie pod dywan wątków, byle tylko końcówka była milutka”. Wszystko tu mamy. Nie przeszkadzają Ci takie motywy i dobrze się przy nich bawisz? Na zdrowie :D Mnie to anime obraziło w inteligencję i wrażliwość, nie mam zamiaru tego ukrywać.
Pozdrawiam cieplutko.
opening imo okropny xp
Re: odcinek pierwszy?
Co do płci Dororo, kurcze, może to i spojler -_- ups!
to skomplikowane :D na pewno na chłopca była wychowana i jako o chłopcu o sobie myśli i mówi, ale znam za dużo adaptacji…
odcinek pierwszy?
podoba mi się jak wprowadzają zmiany :D chociażby położenie akcentu na to, że Hyakkimaru został okaleczony już po przyjściu na świat. I nie mogę przestać się zachwycać jak wspaniały jest jego design!
I Tahoumaru jest uroczy. Jest po prostu uroczy!
Podobało mi się jak przedstawiono „widzenie” ayakashi.
a Dororo można by zaprzytulać. Jest cudna~
i podoba mi się też, że jednak pojawił się pies XD
Chociaż postaci są rysowane trochę „płasko” hmm?
Po Dororo zaś wiem czego się spodziewać – znam tę historię właściwie na pamięć (nie, żeby była specjalnie skomplikowana) xD
Jeśli wpakują w to odpowiednio dużo pieniędzy, to będzie ładne widowisko.
Mio ;_; Hyakkimaru T_T Hajpuję tak bardzo, że zaraz mi głowa eksploduje! Ależ ten op jest doskonały!
na google books można zajrzeć do środka (a nawet kupić, ale nie jest tania.)
Joanna Bator też trochę o tym pisała w swoim japońskim wachlarzu, ale ona mogła zgapiać ze wspomnianego dzieła i jeszcze od Helen Parker…
Re: Zaskakująco przyjemny film
Re: podziękowanie dla recenzenta tego anime
1) to sportówka, więc no shit Sherlock!
2) zwracanie uwagi na podteksty i baitowy fanserwis w sportówkach na tanuku? to jest w złym tonie. Lepiej uważaj, anonimowa osobo płci nieokreślonej, bo dostaniesz łatkę niewyżytego fudziosia (sic!).
Są tam dziewczyny, nie? Tego się trzymaj ;p
eh, osobiście bym to zmieniła, ale boję się naczelnej.
No i w tej serii właściwie wszystko jest pod publikę, obawiam się. Pan autor mangi ma bardzo złe poczucie humoru, jeśli mogę się tak wyrazić.
Autor recenzji zasadniczo mógł mangi wcale nie czytać, bo nie o mandze pisze, a tak znaczące podkreślanie faktu nagrodzenia pierwowzoru odbieram jako lekko nachalne. Tym bardziej, że to chyba pierwsza tanukowa recenzja anime na podstawie nagrodzonej mangi, która do tego stopnia podnosi fakt owej nagrody. W ogóle do tej pory tanuk średnio się tymi czy jakimikolwiek nagrodami interesował – stąd moje zupełnie niepoważna uwaga o tym, że tekst wygląda na sponsorowany. Czegoś takiego oczywiście nikt nie weźmie na poważnie, bo WSZYSCY wiemy, że tanuk jest zapełniany recenzjami pro bono ;D
No i nagroda nagrodą, ale to była trzecia „próba” tego tytułu, czyli trzecia nominacja. Nominacje też mają znaczenie, a przynajmniej powinny mieć. Ktoś, kogo obchodzą nagrody tezuki, zdążył sobie odnotować co trzeba już dwa lata temu a kamuj nie zrobił się nagle lepszy ;) Robię tu za adwokata diabła, bo lubię tę mangę, ale teorie spiskowe same się piszą.
Potrzeba identyfikowania się z postaciami utworu to idea, której chyba nigdy nie pojmę i ogólnie mało szanuję (zbyt często zalatuje marudzeniem, że bohater ma nieodpowiednią płeć/kolor skóry/orientację seksualną/14 lat i skłonność do płaczu, więc jest beznadziejny, bo widz nie może się „wczuć”), ale żal, że nie można się identyfikować z bohaterami golden kamuja i uważanie tego za wadę serii, to już wyższy poziom abstrakcji jak dla mnie :D brak identyfikacji to chyba pierwsza i najbardziej podstawowa rzecz, z jakiej należy się cieszyć przy seansie (tudzież lekturze). Przecież tam są sami psychopaci, potwory i inne zwierzęta! :D Polubienie kogoś lub nie oraz empatia to rzecz jasna inna para kaloszy.
Nie wiem też, jak często autor recenzji czytuje jakieś mangi, ale strach o kreatywność twórców komiksów jest naprawdę zbędny. To raczej ludzie od animów nie mają odwagi/chęci/motywacji, by po przeróżne mniej bezpieczne tytuły sięgać, kiedy tyle lajtnowel dookoła leży… i myślę, że to nie kwestia umiejscowienia akcji poza „akihabarą XXI wieku” stanowi główny atut tej czy jakiejkolwiek innej historii.
Można również odwrócić kota ogonem i zapytać, czy recenzent zainteresował się innymi tytułami, które zdobyły nagordę im. Tezuki, o której wspomina więcej niż raz, tak mocno podkreślając jej znaczenie jakby mu ktoś zapłacił (żart), jakby omawiane anime było pierwszą adaptacją mangi, którą tak nagrodzono, jakby nie miał pomysłu, co napisać ;) Oj chyba tego nie uczynił, wiedziałby bowiem, że większość tytułów nagrodzonych w ten sposób jak najbardziej doczekała się ekranizacji. Czasami było to anime, czasami wersja aktorska, czasami jedno i drugie… Golden kamuj nie jest więc czymś, co pozwala patrzeć z otuchą w przyszłość, ale po prostu kolejną adaptacją nagrodzonego komiksu. Dziełem tak wybitnym, że w poprzednich latach „przegrał” w dramatem o kyuudou i yotsubą. W tym roku „wygrał” z mangą o depresji, inną o sekcie i jeszcze inną o ofierze gwałtu. Czy można powiedzieć, że od tamtych jest gorszy a od tych lepszy? Czy akurat ta wygrana daje jakieś szczególne powody do optymizmu? W 1997 nagrodzono Doraemona, optymizm powinien żyć w nas cały czas :D
Re: kansai boiz robią to lepiej
kansai boiz robią to lepiej
Ishikawa brzmi bardzo miło, ale czekam na Kimurę~... chociaż od chwili, kiedy przeczytałam na wikipedii, że nie będzie mówił dialektem, to ta niecierpliwość lekko oklapła xp no trudno, no trudno… kimura to kimura, zawsze przyjemne. Pan zły knuj też ma głos jak trzeba :D fajna obsada.
Podoba mi się to wahadło na drugim planie. Bardzo sympatyczny, dyskretny zabieg.
W kwestii klisz, jest ich od choroby, ale trzeba wziąć poprawkę, że to jest adaptacja komiksu z lat 80‑tych.
Bardzo śmieszne, bardzo klaskałam, bardzo się cieszyłam, bardzo się bawiłam. Przez pierwsze 5 minut. Potem nie dało się już ukrywać, że ten serial jest tak strasznie o niczym! ... Bosz, jakie to nudne i bez sensu :D Minęły kolejne dwie minuty a ja już zdychałam ze zmęczenia.
Myślałam, że dłużej wytrzymam…
Napoleon trochę ratuje sytuację, bo jest tak kretyńsko wykreowany, że nie sposób go nie kochać, ale hitem sezonu to nie będzie, nawet pośród hipsterstwa.
Chociaż oczywiście chłopce są ładne, mam ochotę zagrać w pierwowzór.
btw rosyjskie strony o anime są bardzo sympatyczne, Putin może się na tanuka nie skusić.
Z drugiej strony rozdawanie gwiazdek daje złudzenie władzy…