x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: anime z 1999 r. > manga > anime z 2011
Ja wiem, że subiektywizm, że jak mi się nie podoba, to mogę napisać lepszą recenzję etc, wszystko prawda. Nie zgadzam się z opinią o grafice i postaciach, ale to nie o gust idzie. Skoro recenzent sam przyznaje: „Anime jest pełne nawiązań do tamtejszej kultury i przywar społeczeństwa, jednak mnie jako polskiemu widzowi trudno było się wczuć w ten klimat," to dla mnie jest to tożsame z twierdzeniem, że brakuje mu kompetencji do wypowiadania się o jakości fabuły.
Re: Wspaniała pożywka dla memów.
Niektórzy…taa, ludzie narzekają na różne rzeczy, mi też się nie wszystko podobało, ale raczej na początku arcu, kiedy pojawił się motyw chimer. Ale to chyba nie jest problem niektórych. Niektórym nie podoba się gadanie, rozterki moralne i snucie filozofii. Niektórzy chcą mordobicia i akcji‑akcji. Patrząc pod tym kątem, połowa tego arcu to fillery. Mi gadanie nie przeszkadza, w końcu nie było pozbawione sensu, co mnie więc jacyś niektórzy obchodzą?
Kite natomiast kliknij: ukryte został reinkarnowany chyba tylko dlatego, żeby Gon mógł smile again. Jest to pewne pójście na łatwiznę i może wywołać pytania: no, ale zaraz, po co było to całe zamieszanie wcześniej. Myślę sobie, że Togashi chciał w tym momencie skończyć serię kliknij: ukryte słodko gorzkim, ale w sumie happy endem. A potem nagle dostał weny na inny wątek, z innymi bohaterami…. W takim razie dobra, niech będzie. Ostatecznie wcale się to z założeniami fabuły nie kłóci.
kliknij: ukryte Ale Alluka jest dobrym dzieckiem, więc to, co powinno pozostać nierozerwalne, na pewno znowu będzie razem. Pewnego dnia.
A w kurokach też przegrali mecz w podobny sposób i o takie podobieństwo mi chodziło.
A poza tym Future Fish jest najokrutniejszym endingiem w historii T_T
Re: troll level: master :P
Wszystko jest typowe, niezaskakujące, przewidywalne na dwie sceny do przodu i na dodatek niezbyt pięknie rysowane. Co prawda w pewnym momencie myślałam, że może jednak fabuła nie pójdzie po najniższej linii oporu, ale po motywie z chorobą kota straciłam nadzieję. Rozegrano to nie dość, że w najprostszy możliwy sposób, to jeszcze jakoś tak od czapy :| kliknij: ukryte dlaczego Yokozawa zadzwonił do Kirishimy? Waah, kot mi zachorował, ratuj? Bez sensu =_= a reakcja też jakaś taka… kot ci zachorował! już biegniemy! w ogóle przeprowadźcie się do nas! ...ok
ale przecież obejrzałam do końca, chociaż z przerwami na przysłowiowe wyjście po herbatę…
Kirishima to największy atut tej produkcji, jego gochisousama podbiło moje serce xD i przy okazji stanowiło pierwszy raz, kiedy naprawdę się roześmiałam. W ogóle facet jest cudowny, a jego seiyuu ma cudowny głos <3 co innego Yokozawa… Yokozawa to przerośnięte głupie uke aż żal, poza tym brzmi strasznie nieatrakcyjnie, szczególnie w tych swoich pomrukach.
Z innych postaci, które przewijają się w tle, nie ma sensu wymieniać kogokolwiek poza córką Kirishimy i starym kotem. Pozostali to albo statyści, albo smaczki dla fanek. No, może z wyjątkiem Takano, który miał jakiś sens fabularny. Aczkolwiek dodam na marginesie, że usłyszenie Kondo Takashiego jest zawsze miłe, nawet jeśli to tylko chwilka <3
Swoją drogą, zauważyłam coś jakby efekt mikrofonu typu dummyhead. To było urocze~ Ale rzadko oglądam anime ze słuchawkami na uszach, może to norma?
Ogólnie powiem tak: mogło być pięknie, a wyszło jak zwykle. Niemniej seans nie był kompletną stratą czasu. Powywracałam oczami, zaliczyłam kilka facepalmów, ale ogólnie było śmiesznie i całkiem pluszowo.
Extras po pierwszych napisach też były pluszowe i super słodkie, zwłaszcza rozczulił mnie motyw małego mangaki z głosem Tachibany. To było mega rozkoszne~ do momentu kliknij: ukryte zaciągnięcia do sypialni. semi gwałty, yay! (;¬_¬) chociaż to taka ciekawa odmiana usłyszeć swojego ulubionego yandere seiyuu w roli głupiego uke xD;;; No i jeszcze mały edytor z głosem Pikorina, słodki~ niech mi ktoś go da, walnę go przez ten mały głupi łeb :D właściwie jego głos to jedyna zaleta tej postaci. Taaa, ogólnie małe ukeśki w tej serii mają wspaniałych seiyuu. Dam za to o punkt więcej XD
Re: troll level: master :P
Gdzieś niżej tak jakby kłócę się z Lenneth na ten temat, ale może faktycznie to ma być ten „kop”, który pchnie Haru do działania? Osobiście chcę tylko jednego: żeby oni wszyscy byli szczęśliwi T_T haha
Haruce zdiagnozowano autyzm już w pierwszym sezonie XD myślę jednak, że skoro mieszka sam w dużym domu, gdzie się różne rzeczy psują i sobie radzi, z rachunkami też i ze szkołą, to i w pracy sobie poradzi. Kto wie, może już potajemnie zadebiutował jako autorka mang shoujo? XD ktoś jeszcze pamięta o jego talencie plastycznym?
święte słowa! otome, bl, czegokolwiek
Szczerze przyznam, że też bardziej szipuję rinharu i też żaluję, że Mako jest nieosiągalny z przyczyn technicznych (jest cudowny T_T) Ale to naprawdę nie chodzi o to, co ja sobie szipuję i dlaczego szipuję, tylko właśnie widzę, że Makoto wysyła takie sygnały, które mnie smucą, bo on nic nie powie, z góry spodziewając się odrzucenia i zniszczenia przyjaźni. Wszystko bardzo jednostronne… Wolałabym, żeby tego nie było. Nie uważam, że to jest spłycanie i bura byłaby niezasłużona :| no ale we Free! nie ma gejów przecież ;p
Czy bardziej stosowne będzie marudzenie, że Nagisa i Gou powinni zacząć ze sobą chodzić, bo wręcz nieziemsko do siebie pasują? ... ok, już cicho XD
Re: troll level: master :P
Mnie naprawdę nie denerwuje sam fakt kwików w fandomie, ale kiedy jest poważny odcinek, a jedyne czym się fandom przejmuje to „dlaczego on patrzy nie na tego, co trzeba?!!!”, albo, jeszcze lepiej „tylko mój szip jest dobry i prawdziwy, a twój szip jest guupi i ty też jesteś guupia", to tak trochę trafia mnie szlag, chociaż w innych okolicznościach olewam. Bo ja też szipuję tam na wesoło i myślę, że każdy pairing jest równie dobry i tak samo możliwy, a wszelkie kłótnie mogłabym skwitować w ten oto sposób.
Ogólny kwik fandomu nie pozwala też na poważną analizę tych konkretnych wątków. W pierwszej serii można było machnąć na to ręką i podpiąć wszystko pod fanserwis, teraz jednak jestem wręcz święcie przekonana, że Makoto czuje do Haru coś więcej niż przyjaźń i jestem gotowa argumentować. Ale albo zostanę skwitowana „zabieraj się ze swoim headcanonem, tam nie ma ani procenta homowątków”, albo właśnie „nie, bo ja szipuję co innego i mój szip jest lepsiejszy".
Imo największym problemem tego anime nie są owe cuda, ale Lisa.
Re: troll level: master :P
Re: troll level: master :P
Re: troll level: master :P
Największe predyspozycje do miana alfy ma nagisa, ale na takie stwierdzenie pewnie niektórzy popukają się w głowę, bo on jest niski i w ogóle szota. Ale gdyby chciało się wyjść poza schematy…
Re: troll level: master :P
*patrzy na prowokację… ignoruje*
Re: troll level: master :P
Re: 9 odcinek
Re: 9 odcinek
Re: 9 odcinek
zauważyłam wiele rzeczy. Przede wszystkim, że Haruka wcale się nie zmienił. Skoro przywołujesz pierwszy sezon, to pamiętasz może o czym mówił na początku pierwszego odcinka? Porównaj to z wydarzeniami z odcinka dziewiątego serii drugiej.
To minimalnie, o którym piszesz, już nastąpiło.