x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: lol
Oczywiście i nie mam zamiaru z tego rezygnować :)
Jedyne, co mają wspólnego ze sobą to fakt, że to loli i jest wiecznie głodna. Na tym się kończą podobieństwa.
W którym miejscu to jest problemem? Isekaje zapożyczają od siebie nawzajem i nie widzę w tym nic niestosownego. W nowelce Naofumi wspomina, że Pani Krawczyna jest archetypem otaku z zamiłowaniem do cosplayu z jego świata.
Re: lol
Oglądamy tę samą bajkę aby na pewno? :D
kliknij: ukryte
No odzyskał chyba wcześniej głos :>
Kwestia ryżu to chyba tylko była na tej zasadzie, że dziewczyna wlała swoją duszę w te kilka ziaren, żeby móc zapewnić sobie i dzieciom przyszłość. Nie wiem, czy było w tym jakieś głębsze znaczenie ale z drugiej strony nigdy nie byłem dobry w interpretacji symboliki w bajkach.
No i kliknij: ukryte szkoda trochę Mio. Widać, że dziewczyna faktycznie starała się, jak mogła.
Re: 5
Re: 4
Raczej po prostu element dramy, plus złudne poczucie „sprawiedliwości” u młodych w tym konkretnym przypadku.
Cała sytuacja przy kliknij: ukryte spotkaniu w barze miałaby jakikolwiek sens, kiedy na pytanie „czy kiedy rozwiodę się z moją żoną, to otrzymam od was błogosławieństwo” odpowiedzieliby coś w stylu „to byłby na pewno dobry start”, a nie jakieś brednie typu „nie wierzę, że jesteś w stanie ją uszczęśliwić”. Być może byłby to impuls, którego Shuu by potrzebował, żeby ostatecznie się rozwieść i związać na poważnie z Hiną, no ale wtedy nie mielibyśmy dalszego ciągu historii :f
Re: Dręczenie Bohatera Tarczy
Zasmakowali słodkiego życia, proste.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że chcieli zadziałać na korzyść Tarczy ale to wcale nie tak – tutaj po prostu obudziła się ich złudna duma wojownika. Później kliknij: ukryte będą wielokrotnie jeszcze udowadniać, że są godni miana dupków.
Zapewne nie polubisz tego co powiem – poczekaj kilka odcinków :>
Pytanie – ilu twórców posiada taki talent tho?
Re: Potencjał a brak talentu
Nie jestem do końca przekonany, czy Włócznię można określić jako antagonistę, dla mnie to po prostu zmanipulowany idiota, który nie potrafi nawet myśleć za siebie. Jest bardziej pionkiem w rękach Mein i tą faktycznie można już nazwać pełnoprawną antagonistką.
Przykładowo?
//No i nie bardzo rozumiem porównanie do tytków w tym miejscu.
Re: 3
Patrząc obiektywnie można się przyczepić do wielu rzeczy i jestem tego świadom, po prostu na isekaje potrafię spojrzeć z przymrużeniem oka, jako iż bardzo lubię ten podgatunek.
„Julce”?
Re: 3
Uczciwa historia i dający się polubić bohaterowie. Tyle wystarczy do dobrej zabawy przy isekaju :) Ja się również bawię znakomicie.
Ludziom się wydaje, że tego chcą. To się może sprawdzać w nowelkach(tak jak sam zauważyłeś) – w mangach i bajkach jeśli nie przedstawi się tego w atrakcyjny sposób, to można zanudzić odbiorcę. Dlatego też np. obawiam się o adaptację bajkową Hachi‑nan tte, Sore wa Nai deshou! – w której jest szczegółowo opisany cały system feudalny, nie wyobrażam sobie przeniesienia całych dialogów i opisów(i mówię to po przeczytaniu mangi – nie wyobrażam sobie jak to jest rozpisane w pierwowzorze).
Bajki potrzebują pomysłowej realizacji z głową, jeśli mamy do czynienia z systematycznym budowaniem charakterystyk. Adaptacja anime musiała zrezygnować z wielu pozornie nieistotnych scen z życia tarczownika, które czytelnikom dałyby trochę lepszy obraz bohaterów(mam na myśli Raphi i Naofumiego) – więc w tym miejscu mogłaby się posiłkować bardziej emocjonalnym przedstawieniem co po niektórych scen, odpowiednim budowaniem klimatu, czy wieloma innymi rzeczami.
Jest wiele rzeczy, które adaptacja ta robi dobrze – w gwoli ścisłości.
No i 4 Odcinek zdecydowanie był krokiem w dobrym kierunku.
Jest legalne: [link] (drugi akapit) – googlałem trochę i nie znalazłem zmian w prawie od 2014 w tej kwestii, jeśli chodzi o Japonię.
Błędem było odpisywać pierwszy raz na komentarz, no ale cóż, moja wina.
No właśnie tak to wygląda, nieironicznie.
Generalnie jest spora różnica pomiędzy konstruktywną krytyką, a zwykłym hejtem. To nawet nie jest zaproszenie do dyskusji, tylko wylewanie co ślina na język przyniesie.
Napisałeś dokładnie nic, poza zwykłymi założeniami i spekulacjami.
DK jest typową dramą doprawioną taboo, a w wersji mangowej jeszcze sporą dozą ecchi. W żaden sposób nie przypomina hentaja, nawet softcore'a. Jest głupawe, nieambitne i wiele negatywnych rzeczy można powiedzieć o materiale źródłowym ale adaptacja sama w sobie jest nadzwyczaj udana i sprowadzanie jej do poziomu hentaja jest po prostu niemądre.
No ale spoko, przelewaj sobie dalej frustracje, jeśli musisz.
Wiedział dokładnie co robi, tego akurat możesz być pewien.
Jeśli jednak próbowałbym to tłumaczyć racjonalnie:
1. Wtedy był przekonany, że nie ma szans u Hiny.
2. Był nastolatkiem/prawiczkiem, w którym buzowały hormony. Nie musiał się długo zastanawiać, nawet jeśli to nie była miłość jego życia :)
Mnie strasznie jarają shipy z nauczycielkami, tak więc manga się zrobiła moim guilty pleasure :D
Re: 3
Od kiedy rzeczy, które nabierają sensu z czasem są złe?
Odpowiadanie na absurdalne zarzuty jest po prostu męczące – bo jeśli nawet wyprodukować się, dodać spoiler, uargumentować, to i tak zostanie skategoryzowane jako bezsensowne przez „hejterów”, bo to „głupie założenie materiału źródłowego” albo „bo isekaj”, whatever.
Popularne rzeczy są w topce, nieprawdopodobne -_-
Brzmi jak generalizowanie i do tego w tą brzydką stronę.
Re: 3
Niedostrzeżenie fizycznej zmiany u szopki przez Naofumiego wynika z czego innego. To w ciągu dwóch najbliższych odcinków powinno stać się jasne.
Scenariusz do bajki zapewne tak. Nowelka, pomimo narracji, która mogłaby być znacznie lepsza jest o wiele jaśniejsza i poszczególne segmenty historii mają więcej sensu.
Re: 3
Smoczka jest bardzo fajna, księżniczka trochę mniej(to taki trochę archetyp Niny z Virgin Soul) ale przyjemnie się ogląda ich życie codzienne(przynajmniej póki co).
Zapowiada się na naprawdę przyzwoity short.
Stawiam na alternatywne uniwersum. Nie wyobrażam sobie jak wiele czasu musiało by minąć, żeby wszystkie rasy RoB uczęszczały do tej samej akademii pomijając wszelkie uprzedzenia.