x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
zaczęło się robić ciekawie, pojawił się faktycznie poważny problem dla slajmu‑nacji – kliknij: ukryte wkroczyło obce wojsko, wcześniej miejsce miała poważna zdrada i generalnie mógł to być nie wiem… jakiś test dla historii jako całości.
Na czym się skończyło? kliknij: ukryte Wymordowanie tylko garstki ludzi, wojsko się wycofuje i ogłasza, że wróci za tydzień(spoko, pozwólmy im się przygotować!), a zdrada czarodziejki nie okazuje się być do końca zdradą, bo ktoś ją do tego zmusił no i jej bariera według sage'a nie mogła mieć takiej siły, więc no spoko, wrzućmy ją do rady miasta, przecież wszyscy jesteśmy przyjaciółmi, co nie?.
To jest ewidentne odwracanie się od własnego ustawienia wątku w sposób, który daje protagowi i reszcie jego pierwszoplanowej wesołej bandy niezniczalny plot armor oraz potwierdzenie, że autor nie miałby pojęcia jak pociągnąć nieco bardziej ambitną historię(zresztą antagonistów też nie potrafi robić, na marginesie). Ja rozumiem, że to jest raczej lżejsza przygodówka ale miejmy trochę konsekwencji.
Jak ja się cieszę, że inne, bardziej wartościowe, ekonomiczne isekaje dostają adaptację i mam nadzieję, że po nich ludzie zapomną o slajmie. Ta bajka już od jakiegoś czasu ma sporo problemów ale takie prowadzenie wątków to już przybijanie gwoździ do trumny.
To nie będzie tylko reklamówka :3
Zaczynając od sytuacji z kliknij: ukryte pokojówką, która została rozwiązana ździebło inaczej, niż w pierwowzorze, czy adaptacji mangowej – jest to sensowne i przekonywujące.
Dwa, brakowało mi trochę szerszego wyjaśnienia dlaczego koniec odcinka był jaki był – być może jeszcze do tego wrócą(powiedzmy, że jest to dosyć jasne ale mogli powiedzieć krótko i wprost, że w obecnej sytuacji ani kliknij: ukryte Sylph ani Rudeus nie mogli się rozwijać).
Trzy, pojawia się w końcu moja druga ulubiona żeńska bohaterka – kliknij: ukryte Ghislaine, takie właśnie powinny być beastmenki w isekajach, a nie „niewiasty czekające na ratunek” czy wykupienie od handlarza niewolników. Ofc ma ona dość… specyficzny design ale nadrabia charakterem.
Widać tutaj następny raz jak wiele rzeczy MT robi prawidłowo ale inne isekaje zamiast zaciągać te lepsze rozwiązania, zmieniły je na własne, kompletnie je spłycając. Chciałbym naprawdę, żeby ta adaptacja zmieniła ten trend – zwłaszcza, że rynek już nie jest zalewany isekajami jak kilka lat temu i pojawiają się co raz to bardziej oryginalne pomysły.
W następnym odcinku pojawia się kliknij: ukryte najbardziej, z dotychczasowo irytujących bohaterek – co ciekawe, z czasem ona będzie łamać też kilka stereotypów.
Niedziele są o wiele lepsze przez MT :3
Re: Odc 4.
Generalnie zostało to rozwiązane trochę inaczej, niż np. w adaptacji mangowej, gdzie po jego pierwszych słowach do matki wszyscy nagle zaakceptowali sytuację. To na serio jest adaptacja z głową, gdzie materiał się poprawia, tam gdzie trzeba.
Szkoda właśnie, że inne isekaje wzorując się czy podbierając z MT nie zaciągały tych rozwiązań :>
Re: zemsta
Serwisy z hentajami zapewne mają wersję nieocenzurowaną – ta puszczana najpierw ma praktycznie wszędzie czarne plamy, wycięte są „ostrzejsze” animacje i jęki/odgłosy stosunków też pousuwali.
Co nie zmienia faktu, że to hentai – tak. Tutaj nawet autorzy specjalnie się nie patyczkowali z dodawaniem jakiejkolwiek subtelności, brakuje tylko rzutu na genitalia do pełnej formy.
Nie mniej Ave już oznaczyła i chyba problemu nie mamy :)
Podejrzewam, że po dzisiaj zagotuje się w internecie.
Ja z tym nie mam problemu, o ile jest to ciekawy background, czy faktycznie dotyka jakiejś sfery, o której powinno się mówić – ta nie jest żadną z nich, imo. Tutaj w pewnych momentach retrospekcje stąpały bo bardzo cieńkim lodzie.
Nie o tym mówiłem, zupełnie :) W adaptacji mangowej zaczerwieniła się jak burak i to było bardzo cute, jeden z moich ulubionych momentów początków MT. Poza tym Roxy jest jedną z moich ulubionych, żeńskich bohaterek MT, także tym bardziej nie narzekam na nieco bardziej pikantne sceny z nią.
Niesmaczny detal, o którym mówiłem to fakt, że kliknij: ukryte protag masturbował się do zdjęć własnej siostry. Nie jestem purystą ale pewne rzeczy nie bez powodu lepiej pomijać.
Tych niestety jest mało(autorzy kochają robić self‑inserty z drawbackami, które przemieniają się w cheaty albo nie mają istotnego znaczenia dla rozwoju bohaterów) ale oryginalne pomysły wśród isekajów stają się coraz bardziej solidne, więc istnieje niewielka szansa, że w niedalekiej przyszłości dostaniemy inne, ciekawe isekaje – zapewniam, że kilka ich jest, nawet wśród dzieł mainstreamowych :)
Tak poza tym – nadal trzyma poziom, no i może nie jest epickość z pierwszego trailera ale nadal mamy bardzo fajnie i ładnie zanimowane sceny, malownicze tła i przykuwające oko kadry.
Co raz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że będzie to udana adaptacja.
No i za chwilę poznajemy nową koleżankę :>
Re: Go-Toubun no Hanayome ∬ po 1 odcinku
Stawiałbym więc również na dodatkowy, niezależny materiał i bezpieczną opcję typu kliknij: ukryte Miku, żeby udobruchać widza. Osobiście chciałbym tylko doczekać kliknij: ukryte zmiany Nino, reszta ma dla mnie raczej marginalne znaczenie.
No i kliknij: ukryte #teamIchika, choć jak na złość ona prawdopodobnie zawsze miała najmniejsze szanse :<
Jeszcze ma być później wersja „healed” ale nie zdziwiłbym się, gdyby zarezerwowali sobie ją jednak na wydanie bluray i po prostu rozszerzyli sceny seksu.
Dwa – wycina praktycznie cały edgyness. Normalnie możnaby uznać to za plus ale z powyższym „dziełem” problem jest taki, że na nim się ono głównie opiera i jeśli opowiastka z założenia mająca szokować przestaje to robić, to zostaje nam pusta wydmuszka, nikogo nie interesująca historyjka. Sceny seksu są sprowadzone do statycznych(i przypadkowych – serio, to wygląda jakby się film przyciął) kadrów, cenzura(tj. „czarna plama”) zamazuje 90% ekranu i musimy zgadywać, co oglądamy. Wiem, że ta cenzura zostanie „przycięta” odcinkach wyemitowanych na innej stacji(AT‑X?) oraz że ponoć seria ma doczekać się alternatywnej, mniej cenzuralnej wersji odcinków ale ja nie wiem na ile twórcy byli w stanie operować z tak beznadziejną realizacją.
Pomijają masę istotnych informacji, przekręcają, idą na skróty.
To nie ma szans się wybronić jako twór niezależny, to chyba tylko jest dla fanów, którzy obniżyli swoje wymagania do zupełnego minimum.
Generalnie jest mi trochę żal grupy docelowej – są ludzie, którzy lubią „charakter” pierwowzoru i zapewne liczyli przynajmniej na przelanie części tego na ekran ale tutaj czekało ich zwyczajnie rozczarowanie.
Najgorsze jest chyba to, że nawet po aktorach daje się wyczuć, że niezbyt mieli ochotę na podkładanie ról. Zresztą chyba twórcy bajki również, patrząc na spadki jakości animacji w bardzo wielu momentach.
Trzymać się z daleka, tutaj nie ma nic wartego oglądania.
Po prawdzie to poczekałbym, aż akademia dojdzie zupełnie do końca.
Po materiałach reklamowych spodziewałem się jakiegoś średniaka, nie wartego uwagi – a tu jak się okazuje jest perełka. Nie jest to poziom techniczny Jujutsu ale zdecydowanie jest przynajmniej ponadprzeciętny, do tego seans jest bardzo przyjemny.
Czekam na resztę bohaterów i zachęcam do obejrzenia.
Protag jest dzieckiem‑geniuszem ale i w świecie fantasy zmaga się później z kliknij: ukryte poważnymi problemami na tle psychicznym(to dość poważny spoiler i bezpośrednio związany z dalszym rozwojem akcji, więc pozwolę sobie go pominąć).
Zapewnić jednak mogę, że śledzenie młodzieńczych lat Rudeusa jest znacznie ciekawsze, niż w większości innych isekajów.
Niby mieli rozbić na dwa coury ale nie wiem jak to ma być koniec końców.
Był najgorszym typem piwniczaka, gardzili nim wszyscy włącznie z własną rodziną.