Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Nikodemsky

  • Avatar
    A
    Nikodemsky 24.10.2017 17:43
    Po 4 odcinkach
    Komentarz do recenzji "Black Clover"
    Jeśli zignorować kompletnie irytującego seiyu Asty(na ile się oczywiście da… bo drze się jak podarte gacie) i skupić się bardziej na faktycznej „przygodzie” to jest to całkiem niezły shounen. Oklepany, z masą powtarzających się schematów ale akceptowalnej jakości. Gdyby Asta korzystał z jakiegoś nakama­‑power i sam praktycznie nic nie umiał, to olałbym pewnie ale jakiegoś tam skilla to on tam ma.
  • Avatar
    Nikodemsky 23.10.2017 02:10
    Komentarz do recenzji "Imouto sae Ireba Ii"
    Zdziwiłbym się, gdyby w trakcie tych kilkunastu odcinków(zakładam, że nie ma co się spodziewać więcej, niż 12­‑13 na ten sezon) bohater zawarł bliższą relację z którąkolwiek z koleżanek. Sprawia wrażenie bohatera, który trzyma się haseł typu „póki nie stworzę tego jednego, perfekcyjnego dzieła, to nie jestem ciebie warty”. Choć z drugiej strony wolałbym, aby faktycznie wzięli temat na poważnie i nie pozostawali przy popularnym statusie quo.

    Mnie również podobają się relacje bohaterów, taka naprawdę przyjemna, zgrana paczka. Ponadto z Openingu wynika, że jeszcze kilku przyjaciół siscon­‑senseia spotkamy, doczekać się nie mogę :3
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 22.10.2017 18:05
    Komentarz do recenzji "Imouto sae Ireba Ii"
    Itsuki coraz bardziej rośnie w moich oczach –  kliknij: ukryte .
  • Avatar
    Nikodemsky 17.10.2017 02:52
    Komentarz do recenzji "Imouto sae Ireba Ii"
     kliknij: ukryte 

    Cóż, przynajmniej rozwiały się moje wątpliwości odnośnie zadanego pytania.
  • Avatar
    Nikodemsky 16.10.2017 15:02
    Komentarz do recenzji "Imouto sae Ireba Ii"
    Jak mniemam chodzi o tę scenę:  kliknij: ukryte .
  • Avatar
    Nikodemsky 16.10.2017 02:14
    Komentarz do recenzji "Imouto sae Ireba Ii"
    Rozwiniesz? Bo nie wiem, do czego pijesz.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 15.10.2017 19:10
    Komentarz do recenzji "Imouto sae Ireba Ii"
    Drugi odcinek tylko utwierdził mnie przy stwierdzeniu, że to są i będą niezłe lub i nawet dobre okruchy życia – zapewne gdyby był dostępny cały sezon, to obejrzałbym całość od jednego podejścia, co nie zdarza mi się często w obecnych produkcjach.

    Bohaterowie dają się polubić(przynajmniej ci, których przedstawiono dotychczas – bo to jeszcze nie wszyscy) i jest naprawdę przyjazny klimat pomimo tego, że zdarzają się głupie sceny typu  kliknij: ukryte .

    Nie do końca wiem jaki jest cel w przedstawieniu brata przyrodniego Itsukiego – to oczywisty trap ale nie wiem, czy chodzi tutaj o połechtanie ego specyficznej grupy fandomu, czy może jednak jest w tym coś więcej(cokolwiek miałoby to znaczyć).
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 12.10.2017 22:11
    Komentarz do recenzji "Inuyashiki"
    Pierwszy odcinek był całkiem niezły – podoba mi się, kiedy to dla odmiany pokazuje się tą nieco bardziej realistyczną stronę codzienności w anime. Oczywiście  kliknij: ukryte  to przesadzony dramatyzm ale nie o tym mowa.

    Faceta faktycznie było mi żal, no ale zapewne taki efekt miał utworzyć ten cały wstęp.

    Nie podoba mi się natomiast wciskanie CGI – to mogła być naprawdę fajna animacja 2D bez zbędnych ceregieli w stylu Kiseijuu: Sei no Kakuritsu(tam się chyba tylko miejscami pojawiało 3D) ale cóż… nie jest to najgorszy styl, który zaserwowano widzom w adaptacji anime.

    Bez znajomości pierwowzoru ogląda się to trochę dziwnie… ale mimo wszystko jest ciekawie. Przy tak słabej konkurencji może być nawet show sezonu.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 11.10.2017 22:40
    Komentarz do recenzji "Boku no Kanojo ga Majime Sugiru Shobitch na Ken"
    Cóż, jest to specyficzny rodzaj humoru i nie każdemu podpasuje. Mnie na przykład w ogóle nie rajcują słabe, nieumiejętnie wykorzystane podteksty seksualne.

    Najbliżej temu będzie chyba właśnie do Seitokai Yakuindomo – z tym, że tutaj bohater faktycznie wyrwał już jakąś dziewczynę i reszta przy okazji się do niego przykleiła. Problemem jest jednak to, że główny bohater to ciepła klucha bez charakteru z seiyu, który ma irytujący głos.

    Poczekam do czasu, żeby zobaczyć czy element haremowy faktycznie jakoś podwyższa jakość serii ale nie oczekuję zbyt wiele.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 8.10.2017 21:20
    Komentarz do recenzji "Anime-Gataris"
    Lekko­‑duszne z bardzo mało prawdopodobnym scenariuszem, postaciami średnio pasującymi do klubu anime i  kliknij: ukryte  na zwieńczenie. Zauważalna ilość uproszczeń graficznych, które powodują niesmak. Trąci trochę stylem Gamers!

    Na plus sporo nawiązań do znanych produkcji.

    Nie chciałbym krakać ale zapowiada się co najwyżej średniawa produkcja, niespecjalnie czuję się zachęcony po pierwszym odcinku.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 8.10.2017 18:03
    Komentarz do recenzji "Imouto sae Ireba Ii"
    Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że będzie to seria podobna do Eromanga­‑sensei ale nic bardziej mylnego – są to okruchy życia z lekkim zabarwieniem charakteru serii Seitokai Yakuindomo w wersji dla mangaków i z facetem(dorosły, już „po szkole”), który faktycznie ma fioła na punkcie „siostrzyczek”(idealnie ukazuje to początek pierwszego odcinka – który trzeba przeboleć swoją drogą) ale chodzi tutaj o chyba o jakąś fascynację ideologiczną, a nie chęć posiadania siostrzyczki, z którą mógłby łamać tematy tabu.

    Pojawiają się podteksty, gry słowne i bardzo „bezpośrednia” koleżanka­‑pisarka, która sobie głupio i niesmacznie żartuje – jednak i nie bez powodu. Pojawiają się również nawiązania do popularnych serii, takich jak Boku wa Tomodachi ga Sukunai, czy Oregairu, co w pewien sposób można docenić.

    Po części jest to seria na rozluźnienie ale pojawiają się momenty wymagające skupienia widza – pierwszy odcinek był wypełniony rozmowami ale również mocno nakreślone były pewne sytuacje w życiu bohaterów, więc mogą to być nawet całkiem niezłe okruchy życia.

    Czekam na następny odcinek; póki co uważam, że warto spróbować.

  • Avatar
    A
    Nikodemsky 7.10.2017 20:06
    Komentarz do recenzji "Blend S"
    Nie przekonuje mnie to.

    Working miał dobrze wyważony stosunek realizmu do absurdu i pomimo tego, że praktycznie żaden z pracowników knajpy nie był do końca normalny, to oglądało się przyjemnie. Blend S jest zbyt przesłodzony i jest to typ lekkiej komedii, która w porywach co najwyżej spowoduje lekki uśmiech.

    Pomysł jest naprawdę dobry i można by z tego skleić naprawdę dobrą komedię, jeśli faktycznie dokleić do tego jakiś realizm i zrezygnować z nienachalnego humoru.

    W obecnej formie jest to co najwyżej średnie i służy jako ewentualny zapychacz czasu, a przynajmniej takie wrażenie odniosłem po pierwszym odcinku. Zobaczę co dalej ale jestem sceptycznie nastawiony.

    Kurcze no A­‑1 Pictures siedziało przy wielu perełkach(w tym przy Working!) – zastanawiam się, co poszło nie tak.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 6.10.2017 20:40
    Komentarz do recenzji "Net-juu no Susume"
    Miłość przez internet po raz n­‑ty, jednak w tym przypadku protagonistką jest kobieta neet po 30­‑tce. Generalnie nic specjalnego – nie doszukamy się tu żadnych realnych mechanizmów działania MMO, bohaterowie są nieskomplikowani, komedii tyle, co kot napłakał i całość generalnie do siebie niespecjalnie zachęca. Taka typowa, bardzo lekka komedia romantyczna, w której zamiast faceta w roli głównej jest kobieta.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 6.10.2017 17:39
    Komentarz do recenzji "Osake wa Fuufu ni Natte kara"
    Słabe to… ani specjalnie zabawne, ani interesujące i seiyu męża oblubienicy alkoholu ma jakiś taki irytujący głos. Jedyną rzeczą jaką można wynieść z tego(przynajmniej z pierwszego odcinka) to przepis na drinka.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 5.10.2017 20:02
    Komentarz do recenzji "Just Because!"
    Mało brakowało i nie dotrwałbym do połowy odcinka i myślałem, żeby olać ale przebolałem i z czasem to faktycznie robi się coraz bardziej przyjazne w odbiorze. Może nie jakoś specjalnie interesujące ale jak na okruchy życia wypada naprawdę nieźle – w porównaniu do takiego Konbini Kareshi to niebo, a ziemia.

    Najważniejsze jest również to, że specjalnie nie musimy się zapoznawać z postaciami, bo kilka minut z ich życia szkolnego i „życiowego” podejścia daje całkiem wyraźny obraz bohaterów.

    Zapowiadają się przyjemne okruchy życia z możliwymi niewielkimi wątkami romantycznymi(ciężko powiedzieć po pierwszym odcinku na ile seria będzie się na nich skupiać) i ciepłym, „przyjacielskim” klimatem.

  • Avatar
    Nikodemsky 5.10.2017 18:51
    Komentarz do recenzji "Shokugeki no Souma: San no Sara"
    Czyli tak naprawdę istotny jest ostatni odcinek OVA S2. Bóg zapłać za rozpiskę :)
  • Avatar
    Nikodemsky 5.10.2017 01:44
    Komentarz do recenzji "Shokugeki no Souma: San no Sara"
    [link] – mowa o tym?

    Dwa inne odcinki OVA widzę z zeszłego roku na MALu – [link] – na tanuki nie ma ich dodane ale mam wrażenie, że te ovki mają niewiele wspólnego z wątkiem głównym(preview pokazywał jakiś aquapark i fajerwerki – czyli standardowy materiał specialowy).
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 4.10.2017 19:32
    Komentarz do recenzji "Black Clover"
    Asta to zdecydowanie najlepszy z kandydatów na najbardziej irytującego bohatera roku, ba, być może dekady.

    Poza tym szykuje się przeciętniak – masa oklepanych schematów, bardzo płytcy antagoniści, fabularnie kojarzy się z Ao no Exorcist i generalnie ciężko zawiesić na czymś oko.
  • Avatar
    Nikodemsky 4.10.2017 12:37
    Komentarz do recenzji "Shokugeki no Souma: San no Sara"
    Ktoś przy drugim sezonie wspominał pod jednym z moich komentarzy, że  kliknij: ukryte  – mowa o mandze, jak będzie w adaptacji zobaczymy.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 3.10.2017 21:14
    Komentarz do recenzji "Shokugeki no Souma: San no Sara"
    To przypomnienie na początku pierwszego odcinka to jakieś streszczenie pomiędzy zdarzeniami w drugim i trzecim sezonie z mangi, czy faktycznie pojawił się jakiś odcinek specjalny w którym  kliknij: ukryte ?
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 2.10.2017 23:41
    Komentarz do recenzji "UQ Holder! ~Mahou Sensei Negima! 2~"
    Uczepiłbym się kreski ale nie wiem, czy seria będzie na tyle ambitna, żeby wymagać od niej czegoś więcej. Zapowiada się ciekawy battle­‑harem w klasycznym stylu z dość krwawymi scenami walki(me gusta), dynamicznymi walkami(choć kadry nie są na tyle „pełne”, na ile by się chciało) i cenzurowanym fanserwisem panienek bez bielizny.

    Pewnie nie będzie to nic specjalnie wymyślnego ale chyba warto obejrzeć, tym bardziej dla fanów haremówek. Po pierwszym odcinku jestem nastawiony pozytywnie.

    PS. Zastanawiam się, czy ktokolwiek kiedykolwiek w historii anime  kliknij: ukryte .
  • Avatar
    Nikodemsky 30.09.2017 22:37
    Re: nope
    Komentarz do recenzji "Made in Abyss"
    Nie bardzo rozumiem dlaczego każda forma rozrywki musi nieść za sobą jakiś przekaz – oczywiście odpowiednio sformułowany jest mile widziany ale konkretnie w przypadku anime odbieranie rozrywki działa na tylu różnych płaszczyznach, że nie zawsze po prostu jakiś przekaz da się zamieścić lub jest w ogóle sens, aby taki wciskać.

    To tak ogólnie.

    Dlaczego w Made in Abyss pokazuje się często sceny brutalne, nieraz przesadnie krwawe? Uniwersum samo w sobie rządzi się bezwzględnymi zasadami, świat jest brutalny – w wielu przypadkach nie ma nawet mowy o podstawach moralności, więc ciężko doszukiwać się tutaj wartości świata współczesnego.

    Made in Abyss to przede wszystkim głębokie, rozbudowane i przemyślane uniwersum, ciekawy świat i mimo wszystko interesujące postacie – każda z nich ma swój charakter, nie wtapia się w tło i próbuje na swój sposób zaistnieć. Do tego mamy świetną adaptację, więc nazywanie tego „historyjką” jest przynajmniej nie w porządku. Imho.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 30.09.2017 20:15
    Komentarz do recenzji "Boku no Hero Academia [2017]"
    [link] – OBY!

    Tak poza tym bardzo dobra bezpośrednia kontynuacja – może nawet poziom poszedł trochę w górę(albo jestem zachwycony tym, że Deku nie płacze już po kątach). Już się tak przyzwyczaiłem do tych sobotnich odcinków Akademii Bohaterów, że teraz to ja nie wiem na co będę czekał popołudniami ;_;
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 28.09.2017 19:56
    Komentarz do recenzji "Gamers!"
    Jestem zmieszany… przez większość serii całość kręci się bardziej wokół nieporozumień i typowej komedii romantycznej, kiedy byłem przygotowany na jakieś podsumowanie pod koniec oni zwyczajnie  kliknij: ukryte . Zastanawiam się, czy podobnie to wyglądało w materiale źródłowym, czy po prostu reżyser stworzył taki zamęt, bo nie wiedział jak się pokierować.

    Naprawdę szkoda – niewiele jest anime, w których faktycznie „codzienni gracze” są motywem przewodnim – mam wrażenie, jakby te dyskusje na temat gier miały pierwotnie przewodzić w tej adaptacji ale ktoś pomyślał, że wątek romantyczny trzeba zakręcić na siłę, żeby było ciekawiej.

    Nadal jest to niezła komedia romantyczna z grami w tle ale to, co autorzy próbowali sprzedać bywało momentami zbyt męczące i tak do końca też nie wiadomo czym ta seria tak naprawdę miała być. Koniec końców wyrosło tylko na przeciętniaka.

    6/10.
  • Avatar
    Nikodemsky 28.09.2017 16:04
    Komentarz do recenzji "Youkoso Jitsuryoku Shijou Shugi no Kyoushitsu e"
    Hero Academia to sezon wiosenny, przeciągnął się po prostu na sezon letni.

    Wszystko kwestią gustu oczywiście ale Made in Abyss to zupełnie inna kategoria jakości – porządnie przemyślany świat od góry do dołu, ciekawa historia i faktycznie interesujące postaci. Mnie tak szybko przy tym zlatuje czas, że nawet nie zauważam, kiedy kończy się odcinek. No ale temat Youkoso, więc nie będę przeciągać.