Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Nikodemsky

  • Avatar
    A
    Nikodemsky 3.02.2016 02:59
    Po 3 odcinkach
    Komentarz do recenzji "Miasto beze mnie"
    Imho jedyna seria z sezonu zimowego, która może się wybronić swoją niepowtarzalnością(a przynajmniej do pewnego stopnia) i interesującym wątkiem/historią.

    Postacie są „żywe”, nie sprawiają wrażenia sztucznych. Z dramatem nie zdążyli jeszcze przedobrzyć(w zasadzie jedyne, czego się obawiam) i generalnie ogląda się z zaciekawieniem – chętnie obejrzałbym jednym ciągiem.

    Jedyne, do czego mógłbym się przyczepić, to udźwiękowienie miejscami jest potraktowane lekką ręką – nie jest to coś, do czego nie dałoby się przyzwyczaić ale mimo wszystko pojawia się na tyle często, że zdążyłem na to zwrócić uwagę.

    Jestem jak najbardziej za i czekam na ciąg dalszy.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 17.01.2016 17:47
    Komentarz do recenzji "Schwarzesmarken"
    Eh nie wiem czego się spodziewałem. Postanowiłem dać szansę ze względu na historię alternatywną i umiejscowienie. Powiedzmy, że pomysł całkiem ok ale wykonanie pozostawia bardzo wiele do życzenia.

    Mechy są bo są, kosmici pojawili się znikąd i nie wiadomo po co. Atakują ludzi, tyle wiadomo.

    Postaci przerysowane i nie zachęcające do siebie.

    Generalnie nic specjalnego, ot co następna, niczym nie wyróżniająca się seria z mechami. Przynajmniej takie mam wrażenie.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 17.01.2016 13:50
    Komentarz do recenzji "Dagashi Kashi"
    Doceniam nawiązania do innych serii(których było sporo przez 2 odcinki), okazyjne żarty i gagi ale jest to chyba bardziej specyficzny typ humoru, który trzeba po prostu lubić, żeby wykazać zainteresowanie tytułem. Podchodzi to bardziej pod parodię/satyrę, aniżeli typową komedię.

    Poza elementami komediowymi ma niewiele do zaoferowania – fabuły praktycznie brak, motyw przewodni niecodzienny ale znów nie jest jakiś przekonywujący, plus niewielki, ledwo widoczny wątek miłosny.

    Kreska też mi jakoś średnio pasuje do tego typu serii.

    Odkładam na bok.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 10.01.2016 00:40
    Komentarz do recenzji "Shoujo-tachi wa Kouya o Mezasu"
    Jakiś czas temu skończyła się „podobna” seria(nie pamiętam nazwy -.-), w której to nie dziewczyna, a chłopak chciał stworzyć VN wszech­‑czasów zapraszając do współprodukcji koleżanki(brunetkę – autorkę LNek i blondynkę, autorkę ero­‑mang). Nie powiedziałbym, że seria miała lepsze podstawy ale dzięki postaciom i ciekawym rozmowom zapowiadało się nieco lepiej. Tutaj postaci sobą nie zachęcają – są przerysowane, charakterystyki posiadają mało oryginalne i trochę musiałem przemęczyć to 20 minut pomimo, że lubię serie szkolne.

    Nie będę od razu stawiał krzyżyka, bo może jeszcze pozytywnie zaskoczyć(w końcu nie często trafia się taki scenariusz), aczkolwiek mam niskie oczekiwania względem tej konkretnej serii.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 21.12.2015 01:26
    Komentarz do recenzji "One-Punch Man"
    Kawał dobrej roboty.

    Przez pierwsze 2­‑4 odcinki nie byłem do końca przekonany i wydawało mi się, że całość jest nieco przereklamowana, jednak im dalej, tym lepiej. Seiyu również pokazał, co potrafi – idealnie oddał charakter Saitamy w stylu „co mnie to obchodzi?” :>

    Była to na pewno jedna z najlepszych parodii, jaką miałem przyjemność oglądać i naprawdę szkoda, że skończyła się tak szybko.

    Graficznie z pozoru może się wydawać, że nie ma cudów – ale jeśli się przyjrzeć w co niektórych scenach to widać, że naprawdę przyłożono rękę do szczegółów, również widać włożony wysiłek w dynamiczne walki, które co prawda szybko się kończyły ale nie oszczędzano tutaj budżetu.

    Zdecydowanie jedna z lepszych serii tego roku – nie ma co się zastanawiać – polecam, zwłaszcza fanom serii rozrywkowych. Warto.

    Ode mnie 9/10.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 6.12.2015 23:26
    Komentarz do recenzji "Jitsu wa Watashi wa"
    Trailer był o wiele ciekawszy, niż sama seria.

    Typowa, przeciętna i schematyczna komedia romantyczna – na poziomie Rosario + Vampire, choć trochę mniej irytująca. Faktycznie zabawnych sytuacji naprawdę niewiele. Nietypową kreskę można by uznać na plus.

    Nie jest to nic wartego rozpisywania się – ot co następna haremówka, którą można obejrzeć(są o wiele lepsze) ale nie trzeba.

    Ode mnie 5/10.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 27.09.2015 19:36
    Komentarz do recenzji "Charlotte"
    Tytuł nie jest warty rozpisywania się, ponieważ nie jest to nic nowatorskiego, ani specjalnie wyróżniającego się na tle innych serii, jest to po prostu „całkiem niezłe” z kategorii supermocy.

    Z pomysłu dałoby się wyciągnąć więcej ale wygląda na to, że autorzy postawili na czymś luźniejszym i skupili się na dramie(która do mnie nie przemawiała szczerze mówiąc).

    Na plus kreska oraz bardzo ładne zamknięcie(mimo, że trochę jakby przyspieszone).

    Można obejrzeć w przerwie pomiędzy innymi seriami, jeśli nie ma się wygórowanych oczekiwań.

    Ode mnie 6/10.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 27.09.2015 17:58
    Komentarz do recenzji "Gakkou Gurashi!"
    Zapewne będę jednym z niewielu, którym seria się nie spodobała.

    Trzeba przymknąć oko na bardzo wiele kwestii, żeby w ogóle móc wyciągnąć pozytywy z serii, czy po prostu móc wczuć się w konwencję.

    Pierwsza rzecz, która bije po oczach to oczywiście cała ta otoczka moe, która przeciętnego widza(stroniącego od słodkich, głupiutkich dziewczynek) zanudza i zniechęca. To trzeba po prostu lubić, w przeciwnym wypadku będzie to zamęczać aż do końca, dosłownie.

    Dwa –  kliknij: ukryte , setting naprawdę przeciętny. Niektóre filmy klasy B z  kliknij: ukryte  zapewne były ciekawsze, niż to co przedstawiono tutaj. Do tego ta cenzura… nie wiem, czy było to tylko po to, aby nie zepsuć wcześniej wspomnianej otoczki moe, czy autorzy po prostu nie chcieli zbyt mocno kontrastować(nie wiem, czy  kliknij: ukryte  aby na pewno nadają się na „dreszczyk”).

    Trzy – kompletnie zero realizmu. Imho te dziewczyny ze swoim ilorazem inteligencji i Yuki na czele  kliknij: ukryte  na dobre, poza tym jest naprawdę multum kwestii, do których można by się przyczepić odnośnie realizmu(m.in. wspominałem w swoich wcześniejszych komentarzach) ale ten punkt można potraktować jako opcjonalny – to już taka własna dygresja.

    Cztery – kreska. Przez połowę serii byłem przekonany, że akcja ma miejsce w podstawówce.

    Nieco żałuję, że serię w ogóle zacząłem. Do samego końca trzymałem się kurczowo w nadziei, że jeszcze to może jakoś mnie pozytywnie zaskoczy ale i tu spotkało mnie rozczarowanie. Plot twisty były tak „deliktatne”, że dla całości nie miały praktycznie żadnego znaczenia. Historia była po prostu przeciętna i nie do końca przemyślana. Dramat w tej serii praktycznie nie istnieje, a jeśli już próbuje się go wcisnąć widzowi, to pojawia się sztuczny dźwięk pozytywki i zbliżenie na dziecięce twarze bohaterek i cały zbudowany klimat zanika. Najbardziej z całej serii poruszyła mnie  kliknij: ukryte , serio.

    Po serii jedyne co mi pozostało, to irytacja i nadzieja, że szybko o samym tytule zapomnę. Czy jest ona dobra/zła? Moim zdaniem zalicza się raczej do tej drugiej kategorii ale jeśliby wtłoczyć trochę obiektywizmu, to można by się pokusić o zdanie, że jest przeznaczona dla specyficznej grupy odbiorców. Szukający powieści z dreszczykiem/horroru powinni szukać dalej, natomiast entuzjaści słodkich dziewczyn, wyglądających jak uczennice podstawówki mogą spróbować.

    Ode mnie 4/10.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 25.09.2015 22:54
    Komentarz do recenzji "Shokugeki no Souma"
    Bardzo dobrze się bawiłem przez te 24 odcinki – będzie mi brakować Yukihiry i mam nadzieję, że kiedy będzie dość materiału, to pojawi się drugi sezon.

    Nadal nie jestem przekonany, że można doznać takich „przyjemności cielesnych” jedząc potrawę nie ważne jak dobra by nie była ale niektóre reakcje były naprawdę zabawne :>

    Zdecydowanie topka sezonu i ode mnie 8/10.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 23.09.2015 00:49
    Komentarz do recenzji "Monster Musume no Iru Nichijou"
    W ostatnim odcinku widać znaczącą poprawę audiowizualną, plus dołożyli dwie parodie :> Jednak do ostatniego odcinka irytował mnie sposób rysowania oczu darling­‑kun'a(Kimihito Kurusu – nie wydaje mi się, żeby chociaż raz przez całą serię padło jego imię -.-').

    Wracając jednak do całokształtu – tak jak wspominałem na samym początku jest to nie lada gratka dla fanów potworzyc, było ich naprawdę wiele plus koncept arty na sam koniec. Dla mnie punktem zaczepienia był harem/ecchi – pod tym względem zupełnie nic nowego, utarte schematy, panny nie grzeszyły inteligencją i fanserwis wielokrotnie przekroczył granice dobrego smaku(to ostatnie może bardzo zniechęcić).

    Fabuły oczywiście brak, jest tylko stopniowe powiększanie haremu z dziewojami o mało odmiennych charakterach.

    Pod względem pomysłu jest coś „nowego” ale warto obejrzeć raczej w przypadku, gdy jest się otwartym na „różności” i nie ma się zbyt wygórowanych oczekiwań. Dla szukających po prostu haremówki, czy ecchi zalecałbym szukać dalej.

    Ode mnie jest to takie 5/10.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 20.09.2015 21:54
    Komentarz do recenzji "Shimoneta to Iu Gainen ga Sonzai Shinai Taikutsu na Sekai"
    Parodie to raczej nie moja broszka i tym razem jakoś specjalnie się nie ubawiłem, potraktowałem serię jako zapychacz czasu w przerwie pomiędzy innymi.

    Problem prawdopodobnie leżał po stronie bariery językowej, jak ktoś wcześniej wspomniał, bo same teksty niestety po przetłumaczeniu były bardziej żenujące, niż zabawne.

    Całość oczywiście absurdalna i pojawia się masa sytuacji, które częściej można spotkać w jakimś ecchi, niż typowej parodii. Graficznie bardzo przeciętne i bardzo „luźne” wykonanie, w tym również oprawa dźwiękowa i dubb.

    Dla mnie to takie 5/10 z przymrużeniem oka i tytuł, który bardzo szybko popada w zapomnienie.
  • Avatar
    Nikodemsky 20.09.2015 21:47
    Komentarz do recenzji "Okusama ga Seitokaichou!"
    Dlatego pisałem o obniżonych standardach :) DxD nawet jak na serię opartą na fanserwisie ma jakiś tam poziom. Powyższą pozycję można by jakością samej „golizny” przyrównać do Shinmai Maou no Testament, dla mnie jest to niesmaczne ale to raczej serie skierowane do osób z buzującym testosteronem ;p
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 19.09.2015 23:44
    Komentarz do recenzji "Rokka no Yuusha"
    Przygodówka z niespecjalnie ambitnym tłem fabularnym, do której na siłę wepchnięto intrygę podaną w mało interesujący sposób.

    Spodziewałem się przeciętnej serii z akcją, demonami, kilkoma kiepskimi żartami i okazjonalnym fanserwisem – zaczęło się robić nawet ciekawie ale całość nagle twardo staje w połowie, aby ciągnąć aż do końca intrygę, która bardzo szybko zaczyna zanudzać widza, ponieważ nie ma stopniowego przekazywania informacji, są tylko fakty podawane nagle, które nie mają de facto żadnego podłoża ani fabularnego, ani logicznego – nawet podsumowanie z rozwiązaniem nie jest satysfakcjonujące, co jeszcze bardziej potęguje irytację.

    Jakoś przytrzymało mnie to do końca przy ekranie ale mamy tutaj ewidentnie do czynienia ze słaba adaptacją albo po prostu ze słabo zrealizowaną historią.

    Ciężko mi polecić serię, gdy obok jest wiele innych, ciekawszych przygodówek, które może nie są usiane intrygami(tutaj chyba lepiej się sięgnąć po typowo kryminalną/zagadkową serię) ale na pewno ogląda się o wiele przyjemniej. Proponowałbym przeznaczyć czas z tych dwunastu odcinków na cokolwiek innego.

    Ode mnie 6/10, co i tak jest wygórowaną oceną.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 19.09.2015 00:07
    Komentarz do recenzji "Okusama ga Seitokaichou!"
    Zero fabuły, fanserwis przekracza granice dobrego smaku, brak jakiejkolwiek oryginalności, czy nawet pomysłu na serię… jedynym plusem była chyba długość odcinków.

    Zalecałbym omijać szerokim łukiem – chyba, że kogoś ciągnie do fanserwisu typu dxd i ma naprawdę zaniżony standardy.
  • Avatar
    Nikodemsky 4.09.2015 22:58
    Komentarz do recenzji "Overlord"
    Ciężko im się dziwić, że jeśli fantasy, to „ichne” – w końcu ich kultura jest na tyle bogata, że mogą cały czas coś z tego wyciągnąć i nawet nie muszą zbytnio spoglądać na zachód.

    Overlord faktycznie fajnie wyszedł pod tym względem ale raczej nie stworzy to żadnego trendu(co innego, gdyby seria została wyemitowana np. przed SAO) na „styl zachodni” – a szkoda, mogliby podchwycić wiele ciekawych rzeczy.

    Amerykanie na poważnie raczej nie często tykają się fantasy w animacji(przynajmniej z tego, co wiem), wychodzą wtedy takie perełki, jak wspomniany przez Ciebie Dragonlance ;p Nie jestem za bardzo na bieżąco z tym, co się dzieje z animacją w US, jedyne ostatnio wychwyciłem tylko „The Reward”, który raczej nie zalicza się zbytnio do kategorii. Kto wie, może niedługo też wyjdą z czymś bardziej ambitnym.
  • Avatar
    Nikodemsky 3.09.2015 09:39
    Komentarz do recenzji "Overlord"
    Nie do końca, sezon letni zapowiadał się całkiem ciekawe, sam mam kilkanaście pozycji, które nadal śledzę(ofc nie wszystkie są przedniej jakości ale też nie są na tyle denne, żeby dać im dropa). Koneserem nie jestem ale sezon jesienny po prostu wygląda najsłabiej w tym roku.

    Szkoda trochę, że właśnie pozycje tego typu nie mają gwarancji na sezon drugi, podczas gdy serie z wylewającym się fanserwisem mają zagwarantowaną ramówkę. Pomijając jednak to wszystko i tak w tym roku nie ma na co narzekać, pojawiło się wiele ciekawych pozycji(spodziewał się ktoś wcześniej drugiego sezonu oregairu? albo właśnie serii typu Overlord?).

    Zobaczymy, może zaskoczą nas czymś ciekawym w ostatnim odciku, oprócz cliffhangera.

    PS. Nasz naród to narzekanie ma we krwi :)

  • Avatar
    Nikodemsky 3.09.2015 01:06
    Komentarz do recenzji "Overlord"
    Wiesz, to nie tak, że nie ma ich w ogóle, są np. Claymore, Berserk, czy chociaż nawet klasyczna Kronika wojny na Lodoss, które nie są nasączone japońską kulturą. Faktem jednak jest, że entuzjastów klasycznego, zachodniego fantasy się nie rozpieszcza.

    Ja do dzisiaj mam nadzieję, na jakąś dobrą serię inspirowaną DnD lub WHFRP, z dobrym scenariuszem i humorem, który dotyczy bezpośrednio podejścia graczy do swoich bohaterów(grający w gry fabularne wiedzą o co chodzi) ale tego zapewne nigdy się nie doczekam, bo te systemy nie są tak popularne tam jak u nas :\ Ewentualnie dałbym im jeszcze zrobić coś w klimacie WH40K(Dark Heresy, klimat Grim Dark i te sprawy) ale to zapewne jest jeszcze mniej realna opcja.

    Czas chyba będzie sięgnąć po normalną literaturę albo cieszyć się tym co jest, choć i tu będzie ciężko, bo patrząc na chart sezonu jesieni na mało którym tytule warto zawiesić oko :\ Oby tylko zima i wiosna przywitały czymś ciekawszym.
  • Avatar
    Nikodemsky 2.09.2015 14:48
    Komentarz do recenzji "Overlord"
    NGNL przypadkiem nie przerwali?(LN) Gdzieś coś widziałem, przeczytałem… jakoś niespecjalnie spieszy mi się do kontynuacji, do dzisiaj nie mogę się pozbyć tych jaskrawych kolorów w kadrach z głowy. Nadal nie rozumiem fenomenu tej serii(jeśli tak to można nazwać).

    Anyway wracając do tematu Overlord przypomina właśnie coś, po czym można bez problemu spodziewać się kontynuacji ale z tym poziomem realizacji(animacja/dźwięk itd.) to przynajmniej rok. Seria być może nie jest dziełem sztuki ale faktycznie wolałbym poczekać ten rok(lub nawet dwa), aniżeli miałoby trafić do jakiegoś dennego studia z przyciętym budżetem do granic możliwości. Jeśli mieliby to wykastrować tak jak LH, to lepiej na tym jednym sezonie niech skończą.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 1.09.2015 20:37
    Komentarz do recenzji "Overlord"
    Zacząłem powoli utrzymywać się w przekonaniu, że Overlord skończy na poziomie nieco ponadprzeciętnej fantasy­‑przygodówki, względem fabularnym faktycznie może i pozostaje na podobnym poziomie ale jestem naprawdę zadowolony z charakterystyki głównego bohatera oraz przedstawienia jego toku myślenia w niektórych sytuacjach. Ponadto sposób  kliknij: ukryte  był przedstawiony wręcz doskonale, w bardzo wyraźny sposób przekazał  kliknij: ukryte .

    Żałuję tylko, że zostały jeszcze jedynie 4 odcinki :\
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 30.08.2015 00:52
    Komentarz do recenzji "Rokka no Yuusha"
    Czy oni mają potwierdzoną ramówkę na drugi sezon, że się tak ciągnie kwestia  kliknij: ukryte  bohatera? Do pewnego czasu było to interesujące ale jak zbijają teorie faktami wyciągniętymi z rękawa i wracają do punktu wyjścia, to powoli zaczyna robić się to męczące… i jak mniemam ten sezon zakończy się na rozwiązaniu zagadki i kontynuacji podróży. Nie miałbym z tym problemu, gdyby zasady działania uniwersum miały jakieś zasady, które można by wywnioskować na własną rękę ale to zwyczajnie nie działa w ten sposób. Lubię intrygi ale do przeciętnej przygodówki takie motywy nie bardzo pasują, a zwłaszcza z bohaterami o takich charakterystykach.

  • Avatar
    A
    Nikodemsky 19.08.2015 14:54
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass [2015]"
    Zastanawiałem się wcześniej czemu nie ma żadnego komentarza(teraz już jest) i doszedłem do prostego wniosku – tutaj nie ma za bardzo o czym pisać.

    Fabuła żywcem wyciągnięta z przeciętnego filmu sensacyjnego(mało znacząca dla samego „uniwersum”), graficznie prezentuje się nieco lepiej, niż seria TV i dodano Kougami'ego, którego nie było widać od pierwszego sezonu. Dla fanów Pani inspektor dodano trochę fanserwisu(w bardzo niewielkiej ilości).

    Nie wiem, czy to już PP się wypaliło, czy po prostu scenarzyści nie mają pomysłu jak z tego wyciągnąć coś interesującego – w każdym razie spodziewałem się trochę więcej po filmie, a jest on na poziomie wcześniej wspomnianych przeciętnych filmów sensacyjnych, bez większego polotu – mała intryga i dużo akcji.

    Można obejrzeć ale jeśli się pominie(w końcu to prawie 2h), to nic się nie stanie – chyba, że kiedykolwiek jeśli wyjdzie 3 sezon PP, to być może pojawią się jakieś pomniejsze nawiązania.

    Ode mnie 6/10, mogło być znacznie lepiej.
  • Avatar
    Nikodemsky 15.08.2015 01:17
    Komentarz do recenzji "Gakkou Gurashi!"
    Yuki tak naprawdę jest  kliknij: ukryte .

    Tak to próbuje tłumaczyć autor – ja tego nie kupuję.  kliknij: ukryte .

    Serię przez ostatnie 3 odcinki oglądało mi się mniej przyjemniej i wiem dlaczego – ponieważ to jest „moe” okruchy życia z mrocznym zabarwieniem, z horrorem ma niewiele wspólnego – jest to również element, na który najbardziej się nastawiałem w Skul lajfu! i stąd też moje małe rozczarowanie, ponieważ poziom cukru czasami bywa wręcz nieprzyjemny i ten drugi świat już nie kontrastuje, tak jak powinien.

    Cóż, na razie jest połowa i zaczynam tracić zainteresowanie – mam nadzieję, że jeszcze czymś będą mogli mnie pozytywnie zaskoczyć.
  • Avatar
    Nikodemsky 15.08.2015 00:48
    Komentarz do recenzji "Gakkou Gurashi!"
    W którymś z pierwszych odcinków widać, że mają tam naprawdę  kliknij: ukryte 

    Bardziej magazyn :) Nie mniej jeśli miały  kliknij: ukryte . Oglądając jednak ostatnie odcinki doszedłem do jednego i prostego wniosku – rzeczy tego typu pomija się, aby utrzymać ten cały klimat „moe”, z tego samego powodu odchodzi się od wielu innych kwestii i nie jestem pewien, czy na plus(mowa tutaj o przeciętnym, nie gustującym w tych klimatach odbiorcy).

    Ciekawe jest też to w jaki sposób Yuki dała sobie wmówić, że nie może  kliknij: ukryte 

    Przystosowanie do sytuacji i wyznaczanie pewnych granic przez podświadomość. Ludzie potrafią tworzyć własny świat w o wiele gorszych warunkach.

    I jeszcze bardzo podoba mi się z jaką dbałością dziewczyny zachowują pozory (chyba, że to jakaś japońska uczciwość czy coś) i nawet zostawiają kasę za zakupy w pustych sklepach.

    Tylko i wyłącznie po to, aby  kliknij: ukryte  Nie mniej japończycy to bardzo „uprzejmy” i zorganizowany naród, z tego co wiem.
  • Avatar
    Nikodemsky 6.08.2015 18:38
    Re: No elo
    Komentarz do recenzji "Fate/stay night: Unlimited Blade Works [2015]"
    [...]tylko Caster była w stanie zanegować jego całkowity brak Magic Circuits ;-)

    Jestem całkiem pewien,  kliknij: ukryte  ;p Oczywiście nie oznacza to automatycznie, że był magusem ale jednocześnie ciężko powiedzieć, aby był zwykłym(mam na myśli fizycznie) człowiekiem. Myślę, że całkiem dobrze komponowałby się z każdym servantem, który korzystałby z broni/umiejętności na zasięg. Mimo wszystko jednak chodziło mi bardziej o to, że używał głowy, czego np. nie można powiedzieć o Shirou :)

    Tu sprawa jest znacznie bardziej złożona, ale nie będę wyjaśniać – zaczekaj na filmy Heaven's Feel, musiałbym DUŻO zaspoilerować.

    Poczekam, oby tylko wpadło w ręce doświadczonego studia i nie zabrakło im środków.

    No bez przesady, magowie też mają ograniczone moce przerobowe :P

    Wyraźnie pamiętam scenę  kliknij: ukryte  w zamku Einzbernów, było ich tam całkiem sporo ;p Poza tym czy przypadkiem ich rodzina nie trudziła się właśnie w tworzeniu klonów od wieków?
  • Avatar
    Nikodemsky 6.08.2015 16:45
    Re: No elo
    Komentarz do recenzji "Fate/stay night: Unlimited Blade Works [2015]"
    Co jest całkowicie zgodne z zaistniałą sytuacją – nikt w zasadzie nie spodziewał się tak naprawdę, że do tej wojny dojdzie tak szybko – tzn. niecałe 10 lat później, normalnie byłoby to jakieś 50 lat. Wydarzenia z końca Zero sprawiły [...]

    Gdzieś mi umknął ten fakt, znaczy się wiem, że wojna zaczęła się wcześniej, niż powinna ale jeśli chodzi o sam Graal –  kliknij: ukryte .

    W efekcie praktycznie nie było mistrzów przygotowanych do walki latami i teoretycznie gotowych na każde wyzwanie – część z nich w ogóle nie miała pojęcia, co się dzieje, a większość stanowiły ledwo dorośli magowie, prawie że dzieci lub osoby z łapanki.

    Chyba tylko Shirou na siłę udawał idiotę – miał nawet o tyle łatwiej, że Saber walczyła tylko wręcz( kliknij: ukryte ) ale i to oczywiście było za mało. Spójrz choćby na  kliknij: ukryte  – idealnie dopełniał się z Casterem, a nie miał większego pojęcia, co się dzieje.  kliknij: ukryte  miał największe pojęcie o sytuacji, jednak zachował się jak  kliknij: ukryte . No i jeszcze dochodzi  kliknij: ukryte , który nie miał zielonego pojęcia jak wykorzystać swoją klasę servanta ale podejrzewam, że tu chodziło po prostu o sam „idiotyzm” jego postaci.

    W zasadzie wiele lepszej ochrony zapewnić jej nie mogli, dwa obdarzone nadludzką siłą klony[...]

    Gdyby zamiast 2 klonów było kilkanaście,  kliknij: ukryte  ale to co się działo na ekranie, to była zwykła „zabawa”, a nie walka servantów.

    Na siłę nie będę się czepiać, ponieważ jest to na pewno swojego rodzaju interpretacja reżysera/scenarzysty – i są to bardziej osobiste dygresje ale po prostu musiałem zwrócić na to uwagę :)