Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Nikodemsky

  • Avatar
    A
    Nikodemsky 3.04.2018 22:56
    Komentarz do recenzji "3D Kanojo: Real Girl"
    Graficznie jest tylko na akceptowalnym poziomie(często widać uproszczenia), historia przeskakuje zbyt szybko pomiędzy wątkami(słaby pacing), z postaci na razie tylko Iroha jest interesująca. Hikari to taki stereotypowy otaku i ma bardzo nijaki charakter.

    Z drugiej strony zapowiada się całkiem przyjemny romans bez grzeczności typu „uh, dotknęła mojej ręki”. Może coś jeszcze z tego wyjdzie dobrego.

    Swoją drogą kolega Hikariego ma jakiś taki słaby podkład, czasami nawet słychać jak na siłę próbuje modulować głos. Okropnie to brzmi.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 3.04.2018 18:48
    Komentarz do recenzji "Overlord II"
    W lipcu 3 sezon: [link] :3
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 3.04.2018 05:45
    Komentarz do recenzji "Fate/Extra: Last Encore"
    Jakby się ktoś zastanawiał dlaczego takie „urwane”, to pozostałe 3 odcinki mają być wyemitowane później, źródło: [link] Na trailer 11 epizodu jest oczywiście blokada regionalna…
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 31.03.2018 22:45
    Komentarz do recenzji "Sangatsu no Lion [2017]"
    Jak to szybko zleciało :\ Co tu dużo mówić, drugi sezon również trzymał poziom i posiadał nawet kilka ciekawszych chapterów, niż pierwszy.

    Cieszy mnie, że skończyli nieco radośniej. Po  kliknij: ukryte  i pozostanie na koniec niesmak.

    Trzymam kciuki za trzeci sezon!
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 31.03.2018 00:58
    Komentarz do recenzji "Killing Bites"
    Kurcze no w zasadzie ta seria była tym, czym dokładnie miała być i nie próbowała udawać niczego bardziej ambitnego. W tym sensie była jak najbardziej udana i nie można jej wiele zarzucić. Po prostu „zna swoje miejsce w szeregu”.

    Postaci bardzo schematyczne ale wpasowały się całkiem nieźle w klimat serii – może oprócz Namoto, on najczęściej zawadzał. Walki były całkiem niezłe, graficznie w sumie również stało na akceptowalnym, jeśli nie nawet dobrym poziomie. Udźwiękowienie(sceny walk – uderzenia itp.) trochę leżało momentami ale dało się przeboleć. Mnie w zasadzie nie podobały się tylko nieumiejętnie wykorzystane sceny ecchi – to na pewno dałoby się zrobić lepiej, imo wyszło trochę sztucznie.

    Podsumowując był to całkiem niezły zabijacz czasu. 5/10.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 30.03.2018 04:12
    Komentarz do recenzji "Karakai Jouzu no Takagi-san"
    Ostatnie dwa odcinki dały mi tak naprawdę więcej radochy, niż cała reszta serii. Po pierwszym odcinku byłem nastawiony pozytywnie i liczyłem na lekką komedyjkę, dobre okruchy i trochę mocniej zakreślony romans ale z komedii to tak naprawdę ratowały tę serię tylko Mina, Yukari i Sanae, jako okruchy sprawiało się słabo i romansu było tyle, co kot napłakał(stąd też wspomniałem o ostatnich dwóch odcinkach, gdzie trochę więcej się tego skumulowało).

    Bardzo powtarzalne w swojej formie i jak inni zauważyli – to co mogło być zaletą tej serii szybko stało się jej wadą. Takagi w zamyśle to naprawdę fajna postać ale źle wykorzystana.

    Podsumowując, to przez większość czasu po prostu się męczyłem i ciągnąłem to po prostu do końca.

    Na plus zdecydowanie praca seiyu, „klasyczny” styl projektów postaci(jeśli to tak można nazwać) i generalnie udźwiękowienie, które fajnie dopełniało to, co się działo na ekranie.

    Całość oceniam na 6/10 ale radziłbym się zastanowić dwa razy przed podejściem do ów adaptacji. Nie jest zła ale jej monotonność może bardzo łatwo do siebie zniechęcić.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 29.03.2018 23:17
    Komentarz do recenzji "Koi wa Ameagari no You ni"
    Zaskakująco dobra seria. Spodziewałem się czegoś mniej jakościowego, a otrzymałem sporą dozę przyjemnych okruchów życia, kilka całkiem dobrych gagów i lżejszy romans. Z czasem nawet przyzwyczaiłem się do menadżera, któremu trzeba poświęcić trochę więcej uwagi.

    No i bardzo ładne zakończenie.  kliknij: ukryte , jak można było się spodziewać ale mnie seria do siebie przekonała i faktycznie mam ochotę sięgnąć po mangę.

    Mocne 7/10, zdecydowanie zasługuje na taką ocenę. Warto obejrzeć.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 29.03.2018 20:08
    Komentarz do recenzji "Death March kara Hajimaru Isekai Kyousoukyoku"
    Technicznie zdecydowanie lepsze, niż smartphone ale poza tym to tak samo generyczny isekai.

    MC to ciepła klucha + seiyu, który jeszcze bardziej pogrąża jego postać. Haremowe nabytki to puste dziewczyny bez charakteru, odróżniające się jedynie wyglądem. Postacie drugoplanowe i antagoniści napisani bardzo słabo i schematycznie.

    Setting też jakiś niespecjalnie oryginalny ale cokolwiek ciekawsze cechy uniwersum zostały olane  – mamy niewolnictwo, demony, nawet ciekawy system magii ale mc woli się rozwodzić nad tym jak smakują potrawy. Seria poprowadzona tak nieciekawie, że nawet dla fana haremów z niewielkimi wymaganiami była to męcząca przeprawa.

    Trzymać się z daleka, naprawdę nie warto po to sięgać. 3/10.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 20.03.2018 17:52
    ep11
    Komentarz do recenzji "Overlord II"
    Dopiero się rozkręciło, pojawiły się ciekawe plot twisty i za dwa odcinki koniec… smutek człowieka bierze w takich momentach :\ Beznadziejny pacing tego sezonu.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 15.03.2018 01:35
    Komentarz do recenzji "Ore no Kanojo to Osananajimi ga Shuraba Sugiru"
    Bardzo wtórne anime ale miało kilka naprawdę dobrych, zabawnych momentów, które nie zawsze się trafiają w „przeciętniakach”. Dla amatora haremów nada się.

    Na plus nawiązania do Jojo i kilku innych, popularnych serii. No i Ai­‑chan, jej reakcje były złote.

    5/10.
  • Avatar
    Nikodemsky 6.03.2018 17:32
    Komentarz do recenzji "Darling in the Franxx"
    Pytanie tylko czy ta seria jest aż tak dobrze przemyślana?

    Po 8 odcinkach nadal nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, a często się nad tym zastanawiam. Seria mocno kontrastuje na wielu płaszczyznach.
  • Avatar
    Nikodemsky 6.03.2018 04:45
    Komentarz do recenzji "Darling in the Franxx"
    Niekoniecznie. Mogła to być  kliknij: ukryte 

    No albo  kliknij: ukryte  ;f
  • Avatar
    Nikodemsky 3.03.2018 19:23
    Komentarz do recenzji "Grancrest Senki"
    Ja natomiast mam mieszane uczucia.

    1. Kompletnie nie czuć chemii pomiędzy Theo i Silucą. To, co pokazali nam na ekranie dotychczas skłaniałoby co najwyżej do powiązania ich w bardziej przyjacielskich stosunkach, nie miłości(Siluca czasami się zarumieniła przy komplementach ale nie było przecież nigdzie po drodze żadnych jednoznacznych przesłanek). Nie wiem jednak, czy winić tutaj autora pierwowzoru, czy reżysera, że dał ciała. To po prostu nie działa.

    2. Ostatnia scena  kliknij: ukryte 

    Dla mnie na chwilę obecną  kliknij: ukryte . Jeśli historia ta skończy się happy endem pomiędzy Alexisem i Marrine, to będę strasznie zawiedziony. Tj. jeśli można być bardziej zawiedzionym, niż teraz -_-'

    Tak poza tym odcinek 9 był trochę antyklimatyczny.  kliknij: ukryte .
  • Avatar
    Nikodemsky 26.02.2018 02:30
    Komentarz do recenzji "No Game, No Life: Zero"
     kliknij: ukryte 
    Czy „dochodziła” w tym kontekście, o którym myślę? Bo nie wiem, czy jestem już tak spaczony, czy może coś mnie ominęło ;f
  • Avatar
    Nikodemsky 24.02.2018 18:37
    Komentarz do recenzji "Nanatsu no Taizai: Imashime no Fukkatsu"
    Czyli to jednak wymysł autora? :(
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 24.02.2018 18:34
    Komentarz do recenzji "No Game, No Life: Zero"
    Wizualnie perełka i technicznie nie ma się do czego przyczepić. Matsuoka Yoshitsugu też wyciskał z siebie siódme poty, żeby wyjść jak najlepiej w roli Riku i trzeba mu przyznać, że naprawdę dał radę.

    Fabularnie nie jest jakoś zachwycające, czy oryginalne ale potrafi utrzymać widza przy ekranie i nie przeciąga niepotrzebnie wątków. Było to 100 minut czystej, dobrej zabawy.

    Nawet fanserwis pojawiał się tylko miejscami i faktycznie dopełniał rozrywkę, a nie psuł jej w żaden sposób.

    Szczerze powiedziawszy to nawet lepiej się bawiłem, niż przy pierwszym sezonie anime. Imo jak najbardziej warte obejrzenia.

    Zasłużone 8/10. Madhouse odwalił kawał dobrej roboty.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 17.02.2018 02:42
    Komentarz do recenzji "Mahouka Koukou no Rettousei: Hoshi o Yobu Shoujo"
    Technicznie tej kinówce nie ma zbyt wiele do zarzucenia – animacja trzyma poziom, walki są efektowne i dynamiczne, nie widać specjalnie uproszczeń poza miejscowym CGI(najcześciej w przypadku tłumów ludzi) i oprawa dźwiękowa również jest ok.

    Natomiast poważny problem jest z samą fabułą, która była pisana na kolanie. Jest to historia prosta, przewidywalna i mało interesująca, jakich dziesiątki; średnio podoba mi się ekranizowanie tak słabych pomysłów. Nie ma tutaj praktycznie nic nowego – nawet fani serii nie znajdą tu zbyt wiele dla siebie.

    Ta kinówka tak naprawdę jedyne co za sobą przynosi to pokaz technomagii na większą skalę. Seria skupiała się na potyczkach, pokazach i okazjonalnie na bitwach(zawody), natomiast tutaj widać zastosowanie technomagii w militariach – tego pierwszy sezon Irregular at Magic High School miał niewiele. Właściwie chęć obejrzenia efektownych walk i wielkich magicznych wybuchów to jedyny powód, który mi przychodzi na myśl w kwestii sięgania po tę pełnometrażówkę.

    Swoją drogą projektant kombinezonów bojowych naprawdę musiał mieć ubaw(potencjalny spoiler): [link] [link] [link]

    6/10 i tylko ze względu na to, że technicznie stoi tak wysoko.
  • Avatar
    Nikodemsky 16.02.2018 02:10
    Re: Wrażenia po pięciu odcinkach
    Komentarz do recenzji "Koi wa Ameagari no You ni"
    Ewentualnie może ktoś jeszcze zauważy, co się kroi między 17­‑latką a menadżerem i zrobi się trochę ciekawiej. Przydałby się w tym teamie bardziej spostrzegawczy pracownik, który wniósłby coś wartościowego do serii, a nie tylko żarty, okrzyki i piski. Przynajmniej takie są moje odczucia…

    Oglądamy aby na pewno tę samą serię? :)  kliknij: ukryte 

    Na większą pikanterię myślę, że to zbyt lekka seria. Zapewne po drodze będą pojawiać się osoby pokroju Ryousuke Kase, może nawet w pewnym momencie jej matka się skapnie, że coś jest nie tak ale nie będzie to raczej żaden bardziej skomplikowany wątek. Póki co seria nie próbuje zbytnio komplikować sytuacji.

    Nie zmienia to faktu, że otoczenie mogłoby być ciekawsze[...]

    Mogłoby. Z drugiej strony czuć z jej wizji restauracji taką „rodzinną” i naturalną(może nawet trochę nudną ale mimo wszystko) atmosferę – podejrzewam więc, że jakiś tam research zrobiła lub może kiedyś nawet pracowała w podobnej restauracji. Reszta może też być winą adaptacji – ciężko mi powiedzieć, bo pierwowzoru nie widziałem. Jeśli w mandze charakterystyki były takie proste i powierzchowne, to też bym się nie zdziwił – Jun Mayuzuki(twórczyni oryginału) to stosunkowo świeża mangaka i może jej brakować doświadczenia.

    Nie mniej tak jak mówisz – zobaczymy jak będzie dalej :)
  • Avatar
    Nikodemsky 15.02.2018 22:02
    Re: Wrażenia po pięciu odcinkach
    Komentarz do recenzji "Koi wa Ameagari no You ni"
    Czemu dojrzała ponad wiek (sprawia takie wrażenie) licealistka nie rozważa konsekwencji takiego związku?

    Burza hormonów. Ponadto jest bardzo naiwna. Jest cicha i skryta ale dojrzałość to raczej nie jest cecha dominująca Akiry, jeśli w ogóle można się jej gdzieś dopatrzeć.

    Czy jeśli będą razem, to odbiorca powinien uznać to za happy end?

    Nie sądzę, jest to raczej typ historii, który kończy się twardym zderzeniem z rzeczywistością. Słodko­‑gorzki klimat jest mocną podstawą do takiego finału, imho.

    Natomiast za znaczącą wadę uznaję nudne otoczenie protagonistów. Koleżanki Haruhi są idealne bezpłciowe, a osoby pracujące w restauracji – schematyczne, sklejone z paru cech. Odnoszę wrażenie, że nie wnoszą wiele do fabuły poza komediowymi gagami, tzn. nie wpływają praktycznie w ogóle na główną parę albo ich relację.

    Prawidłowo, cała reszta bohaterów jest tylko tłem do historii i podkreśleniem kontrastu relacji pomiędzy pracownikami, a Akirą/menadżerem.

    Z jednej strony, wszystko zdaje się być realistyczne (cały proces zbliżania się do siebie dwojga początkowo obcych sobie ludzi), z drugiej – jakoś nie do końca wierzę w postać menadżera… Samotny facet w wieku 45 lat, sympatyczny i niedojrzały, chłopięcy, a jednocześnie trzymający zdrowy dystans i nie chcący wykorzystać młodej pięknej dziewczyny, która tak się do niego klei i jest nim ogromnie zafascynowana? Toż to rzadkość :)

    Raczej zdrowy rozsądek. Każdy normalny facet przy tak wielkiej różnicy wieku utrzymuje odpowiedni dystans i z automatu nie widzi w takiej dziewczynie „kobiety”(co najwyżej zatrzymuje się na poziomie fantazji) – jak sam wspominał, mógłby być jej ojcem i prędzej taki scenariusz byłby realny, niż oboje chodzący za rączkę. Tj. oczywiście w przypadku dojrzałych emocjonalnie mężczyzn, którzy mają jakieś poczucie moralności – inni faktycznie mogliby wykorzystać taką sytuację ale wtedy mielibyśmy hentai, a nie romans :)

    Tak poza tym całość jest na podstawie nadal wydawanej mangi, która obecnie liczy sobie 9 tomów, więc tak naprawdę mamy okazję tylko „liznąć” całą historię.
  • Avatar
    Nikodemsky 11.02.2018 03:41
    Re: Niewolnictwo
    Komentarz do recenzji "Death March kara Hajimaru Isekai Kyousoukyoku"
    Ciekawy może być wątek Lulu. W piątym odcinku sprawia wrażenie skrzywdzonej, ale nie jest to rozwinięte. Została zgwałcona czy przeciwnie, nietutejszy typ urody sprawiał, że nikt nie chciał jej dotknąć, a wszyscy traktowali jak śmiecia?

    Do Lulu zapewne jeszcze wrócą ale stawiałbym, że po prostu słabo się sprawiała jako niewolnica i jako dziewczyna czuła się nieatrakcyjnie, a mc z czasem zapewne wyzwoli w niej „kobiecość”. Ot co jeden ze standardowych schematów haremowych. Mogę się oczywiście mylić.

    Mały plus dla scenarzysty. Animowa uroda dziewcząt, uznawana w tym świecie za brzydotę, wyjaśnia fakt, że nie zostały sprzedane i główny bohater mógł je spotkać.

    Nie wiem jak Lulu ale księżniczka niezależnie od swojej urody miałaby o wiele większą wartość jako niewolnica i na pewno nie byłaby sprzedana w pakiecie za kilka groszy jako ochłap dla przypadkowej osoby.

    Duży plus dla głównego bohatera. Potrafił poskromić Arisę i nie ulec jej czarowi ani naturalnemu, ani magicznemu. Każdy może powiedzieć, że nie jest pedofilem, ale w świecie, w którym prawo tego nie zabrania, niejeden by się skusił.

    Bo wykupił wcześniej resisty, które zadziałały z automatu. Gdyby nie te, to szarpałby jak Reksio szynkę :)
  • Avatar
    Nikodemsky 11.02.2018 03:17
    Re: ep 5 - sprostowanie
    Komentarz do recenzji "Death March kara Hajimaru Isekai Kyousoukyoku"
    Odcinek 5 pokazał, że temat niewolnictwa nie został poruszony „po macoszemu”

    Pokazał, że autor kompletnie nie dba o sam koncept niewolnictwa w jego dziele, tylko dodał go jako podwalinę do stworzenia haremu. Imho kwestia jest właśnie potraktowana po macoszemu.
  • Avatar
    Nikodemsky 9.02.2018 14:00
    Komentarz do recenzji "Death March kara Hajimaru Isekai Kyousoukyoku"
    Od samego początku nie mam złudzeń, że jest to cokolwiek innego, niż reklamówka LN­‑ki. Zdziwiłbym się, gdyby dostało drugi sezon; co najwyżej jakiś special/ova.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 8.02.2018 18:47
    Komentarz do recenzji "Death March kara Hajimaru Isekai Kyousoukyoku"
    Im dalej oglądam Death March, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ta adaptacja wcale nie powinna tak wyglądać. Niewolnictwo(i to w naprawdę parszywej formie), zdrady w królestwach, szalejące wśród ludzi demony i wisząca atmosfera wojny, podczas gdy twórcy adaptacji próbują odwrócić widza od smutnej rzeczywistości i zapchać resztę fanserwisem, nieistotnymi informacjami o jedzeniu, sztuczną do granic możliwości dramą i beznadziejną kreacją op­‑mc. Zastanawiam się tylko, czy to aby na pewno wina pierwowzoru, czy może jednak kupa kompromisów, na które trzeba było pójść, żeby adaptacja w ogóle doszła do skutku.

    Nie myślę tutaj o tak mrocznym świecie jak Berserk, bynajmniej, jednak w żaden sposób nie jest to „radosny” obraz przeciętnego haremu­‑fantasy. Na pewno nie jest to w zamyśle tak ambitna produkcja jak Re:Zero ale znowu nie tak beztroska jak Isekai Smarthphone. Coś poszło nie tak, imo.
  • Avatar
    Nikodemsky 6.02.2018 23:21
    Komentarz do recenzji "Fate/Extra: Last Encore"
    Na tym polegał żart, obie serie robił Shaft.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 6.02.2018 18:15
    ep 5
    Komentarz do recenzji "Overlord II"
    Czyli możemy już zamknąć arc jaszczurów i pójść dalej?

    Swoją drogą nie spodziewałem się, że faktycznie pokażą  kliknij: ukryte  :D No ale za m.in. takie wstawki kocham Overlorda. Swoją drogą spodziewałem się trochę czegoś bardziej pomysłowego na karę dla Shaltear ale też było zabawnie.

    Pokaz siły Cocytusa też zrobił zrobił swoje. Zastanawiam się jak by wyglądała walka pomiędzy nim, a kimś z równą/większą siłą.

    Odcinek bardzo dobry.