x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Nie przeszkadzają mi już nawet przeciętne projekty postaci ale tutaj twórcy kompletnie nie zrozumieli jak przelać materiał na ekran i już od początku rzucają absurdami, przy których można się złapać za głowę. Fantasy‑isekaje są rozrywkowymi seriami dającymi frajdą z oglądania, co jednak nie oznacza, że powinno się przy okazji robić idiotę z widza.
8 syn nie jest sam w sobie żadnym nadzwyczajnym dziełem ale już adaptacja mangowa wypada o niebo lepiej i niestety mam wrażenie, że bajka to będzie pasmo rozczarowań.
Re: BNA > BEASTARS
Sporo implikujesz i generalizujesz.
Nie wymienię żadnych z nich, bo osobiście wolę profesjonalnie wymieszane 2D z 3D lub wysokobudżetowe produkcje CGi, pokroju Final Fantasy. To moje osobiste preferencje.
Z dobrze mieszających – Ufotable potrafi to robić zręcznie i tak też możesz zwrócić uwagę na ich adaptacje Fejtów(może oprócz UBW, choć to nadal jest jak najbardziej akceptowalne) – zwłaszcza HF, które jest istnym majstersztykiem, czy Kimetsu no Yaiba z zeszłego roku.
Ze starszych – GitS 2, do dzisiaj robi wrażenie.
Oglądając całość, zwracając uwagę na wykonanie łatwo można zrozumieć, że zwykłe 2D nie wystarczyłoby tutaj. Może, gdyby to wyszło z rąk KyoAni lub kogoś podobnego.
Nie mniej problem z 3D w bistarsach dla mnie był głównie od strony liczby klatek i płynności animacji, a nie samego 3D. Modele były wykonane schludnie i nie licząc poniekąd „statycznych futer” wypadały przynajmniej fajnie.
Jeśli dla ciebie Beastars było tylko oczko wyżej od Berserka, to raczej nie mamy o czym rozmawiać :)
Re: BNA > BEASTARS
Re: Nuda...
Dwa – seiyu Kumiko. Strasznie nierówny acting w tym filmie; w niektórych scenach brzmiała naturalnie, w innych znowu tak jakby kompletnie zapomniała kim jest jej postać i jakie emocje powinny towarzyszyć danej sytuacji. Kilka razy słychać nawet jakby problem z dykcją?
Trzy – może lepszy scenariusz? Niby jest jakiś główny cel fabuły tego filmu ale formą zupełnie nie różni się niczym od tego, co widywaliśmy wcześniej(i zapewne dla fanów Hibike to w zupełności wystarczające). Liz i Niebieski Ptak pod tym względem były trochę bardziej nietypowe ale to raczej zasługa reżyserii.
Generalnie jednak warto obejrzeć i przede wszystkim posłuchać.
Ważny również jest fakt, że rozwija się kliknij: ukryte relacja Kumiko x Shuuichi.
Teraz tylko zaciskam kciuki, żeby KyoAni udało się zrealizować zapowiedziane wcześniej Kumiko 3 Nensei‑hen.
8/10, głównie ze względu na wizualia i dźwięk.
Nagranie z morderstwa było w takim razie czym?
Żaden argument. Jeśli pojawiają się pojedyncze problemy to można przymknąć oko, nie jeśli pojawia się ich cały zalew.
Zakończenie bajki dalekie od satysfakcjonującego w jakiejkolwiek formie. Ostatnia scena była miłym „smaczkiem” podkreślającym, że tutaj nie było miejsca na żaden kliknij: ukryte happy end. Szkoda tylko, że historia pozostawia widza z masą niewiadomych. Nie jest to co prawda „otwarte” zakończenie ale zamkniętym również bym go nie nazwał.
Absurdów pojawiło się tyle, że można by zrobić z tego oddzielny wpis – ale największym jest dla mnie ostatnia scena, jakim cudem kliknij: ukryte Magase nadal jest na wolności, skoro jawnie popełniła morderstwo? Można to na siłę usprawiedliwiać na różne sposoby ale historia nawet nie próbowała się z takich rzeczy w żaden sposób wybronić(w tym również kliknij: ukryte „mocy” Magase – tutaj można tylko spekulować na jakiej zasadzie to działało), więc chyba nawet nie ma powodu, aby nad tym rozmyślać. Sporo rzeczy w tej bajce pojawiało się na zasadzie „po prostu to zaakceptuj”.
6/10 – ze względu na warstwę techniczną i aktorstwo.
To nie przypadek, postaci w tle są nie raz naprawdę fajnie rozrysowane, ten jaszczur w cgi jest póki co największą udręką tej bajki.
Nie znam pierwowzoru ale myślę, że warto dać szansę.
Swoją drogą zaskoczył mnie dynamiczny opening, jak od jakiegoś akcyjniaka.
Na plus potworki rysowane w 2D, permadeath u npc i seiyu niedźwiedzia od mc Overlorda.
Zapewne będzie taki sezonowy średniak.
Manga jest zaopatrzona w infodumpy – uwierz, tutaj by się to nie sprawdziło. Obecnie dostajemy odpowiednią ilość informacji.
No generalnie to element przetargowy tej bajki, więc na tym należałoby się skupić.
Seiyu wilczki bawi się znakomicie, słychać to zwłaszcza przy zajawce na koniec odcinka :)
No właśnie nie, strasznie to było oderwane od konwencji.
Komedie tego typu mogą zarzucić okazjonalnie czymś poważniejszym ale tylko jeśli w żaden sposób nie przeważa tonem lub da się to obrócić w żart. Patrz Konosuba.
Z tym niestety muszę się zgodzić. Znakomite pierwsze odcinki i to na tyle.
Duży plus za chodzący mem Ristarte.
6/10.
Na początku było całkiem niezłe, niestety z czasem robiło się co raz gorsze i teraz jestem już na 100% pewien, że ani autor pierwowzoru, ani twórcy adaptacji nie mieli pomysłu na ten tytuł.
4/10 i radzę trzymać się z daleka.
Bajka ogółem jest naprawdę niezła, czy nawet dobra pod wieloma względami ale ostatnie sceny dwunastego odcinka przekreślają bardzo wiele. Decyzja o ich pozostawieniu była zwyczajnie trefna, niezależnie od sytuacji.
7/10, choć chętnie uciąłbym nawet jeszcze punkt‑dwa, bo dawno nie czułem tak wielkiej frustracji.
Cóż, teraz tylko czekać na spin‑off z Koharu. Chociaż czytając premise wydaje się, że nie była zbyt szczęśliwa :<
Jeśli ktoś się zastananawia, czy ze względu na format produkcja czymś się różni na tle serii tv – nie, to jest dosłownie ten sam typ włączając jedynie ciągłość materiału.
Jest to must‑see dla fanów Bunny‑senpai.
PS. Oficjalny przekład Aniplexa jest tragiczny.
Jedyne, co mi się podobało, to chwilowy powiew realizmu w jednej kwestii – kiedy lisia boginii kliknij: ukryte zaczęła się obnosić swoim statusem bóstwa w szkole, to ludzie zwyczajnie uznali ją za chorą psychicznie.
4/10, nie warto.