x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Martwiłem się, że z tego nie da się już więcej wycisnąć ale jeśli zrobi się taki after z głową, to też jest materiałem godnym uwagi.
Tak poza tym nadal świetny klimat Hellsalem's Lot, poznajemy bardziej wszystkich członków brygady, sporo kosmicznej wielkości rozwałki, wyraźna i dynamiczna kreska oraz naprawdę fajny ending. Całość zakończona satysfakcjonująco.
Jeśli spodobał się pierwszy sezon – to obejrzeć koniecznie.
Mimo wszystko jednak była to jedna z moich ulubionych serii tego sezonu i chyba druga z tych, na którą faktycznie czekałem co niedzielę.
Przyczepić mógłbym się tutaj do niepotrzebnej wręcz momentami nagości ale z drugiej strony jest to coś, co kształtuje postaci tej serii i pewnie nie byłaby tym samym bez nich. Drugą rzeczą było kliknij: ukryte wprowadzenie nowej postaci praktycznie na sam koniec serii – i córka sprzątaczki na pewno nie będzie postacią epizodyczną; założę się, że pojawi się jeszcze w życiu Itsukiego i spowoduje niemałą rewolucję już w haremie(ha! teraz to już będzie faktycznie harem :D).
Na temat postaci nie będę się rozpisywał ale są one na tyle sympatyczne, że można się do pewnego stopnia utożsamić. No może oprócz kliknij: ukryte pracowania z gaciami na twarzy, to byłoby raczej… niewygodne.
Koniec końców są to naprawdę fajne okruchy życia traktujące o twórcach nowelek – o mangach i anime już było, o nowelkach raczej niewiele w tym temacie, więc może jest to w pewien sposób przetarcie szlaku.
Ode mnie solidne 7/10 i zachęcam do oglądania.
Tak przynajmniej sobie wmawiam. Długo czekać nie trzeba będzie, w końcu za tydzień(mam nadzieję!) finał.
A sam 3 sezon w podsumowaniu nadal trzymał poziom. Jakoś niespecjalnie przekonuje mnie ten Arc z Centralem ale oglądało się i tak nieźle.
Lubię haremy ale lubię też wiedzieć dlaczego dziewczyny się kleją do MC‑a, tutaj ciężko było o jakiekolwiek wyjaśnienia. Walki są jakieś takie chaotyczne i zaczynają się często bzdurnie. Wszystko jest przesadnie skondensowane.
Było to zdecydowanie przemęczone i nie wiem, czy dałbym radę przebrnąć przez drugi sezon. Planowałem nawet dać mimo wszystko 5/10, mimo kupy błędów, bardzo przeciętnej roli seiyu i generalnie strasznie nieprzychylnemu odbiorowi dla widzów nie znających oryginału ale ostatni odcinek po prostu przebrał miarkę – kliknij: ukryte tak głupiego nakama power nie widziałem nie wiem od jak dawna… no i to wyznanie, skąd to się wzięło? Tego się po prostu nie dało przetrawić.
Na koniec 4/10, co jest i tak wygórowaną oceną i radzę trzymać się z daleka.
Ciągnące się tasiemce cierpią na spadki jakości i wypełnianie fillerami, więc wolę takie rozczłonowanie :)
Jest to leniwa podróż w świat anime, która mimo, że dostarcza pewnej dozy informacji odnośnie anime, czy ogólnie fandomu, to jej realizacja pozostawia zbyt wiele do życzenia. To tak jakby autorzy przez rok czerpali garściami wiedzę z losowych źródeł i koniecznie chcieli się tym podzielić w jakiś sposób. Nie ma tutaj nawet mowy o zmarnowanym potencjale, ta produkcja w najlepszym razie jest po prostu przeciętna.
Film‑zajawka: [link]
Pytanie tylko czy to będzie już zakończenie prawidłowe(LN i Manga są już zamknięte), original ending… czy może znowu jakiś film o niczym.
ep8
ep07
Stały schemat:
1. Nowy zwyrol z Aincradu, który sobie coś ubzdurał.
2. Nowa, rewolucyjna technologia/świat/gra, która po prostu wszystkim się nagle zaczęła podobać.
3. Asuna ma znowu problemy ze sobą
4. Kirito bawi się w detektywa.
5. Pokazanie wszystkich postaci drugo i trzecioplanowych bez powodu.
6. Punkt kulminacyjny.
7. Kirito ratuje sytuację.
8. Krótki after i teaser.
+ ewentualnie jakieś gratisy, np. kliknij: ukryte sutki Asuny :>
Póki co od czasu pierwszego sezonu Mother's Rosario zdawał się być najciekawszym arc'iem – reszta to takie powielanie materiału.
Alicization zmienia jakoś całość, czy mamy następny arc‑tasiemiec bez większego celu?
Miałem głęboką nadzieję, że kinówka będzie zamknięciem historii SAO – bo nie ukrywam, że trochę ją przemęczyłem i potraktowałem bardziej jako „powinność fana” ale na końcu oczywiście pojawia się teaser i wiadomość „SAO will return”(Sword Art Online: Alicization – tak, po seansie się doinformowałem). Widać minie trochę czasu, zanim wydoją markę i dadzą jej spokój.
Może i byłby sens utrzymywać się przy SAO‑paczce gdyby nie fakt, że przez ostatnie kilka lat pojawiły się dziesiątki serii oparte na mmo i do tego w podobnych, często o wiele ciekawszych konwencjach(do dzisiaj czekam na bardziej treściwy sezon Log Horizon, drugi sezon Hai to Gensou no Grimgar, czy nowego Overlorda w styczniu).
Podsumowując – było znośnie ale moim zdaniem czas najwyższy, żeby zakończyć SAO definitywnie. 5/10.
Re: Zaskoczenie sezonu
W każdym razie na pewno kliknij: ukryte Setsuna i Miyako coś czują do Itsuki. Kaiko na razie nie wiadomo jaki ma stosunek do MC, oprócz oczywistego zainteresowania siostrzyczkami, Chihiro nie wiem czy można zaliczyć do grupy wianuszka dziewcząt, natomiast Ashley lubi rzucać podtekstami. Mnie to wygląda na niewielki harem.
Re: Zaskoczenie sezonu
To nie działa przypadkiem tak, że jeśli po prostu MC jest otoczony wiankiem dziewczyn, to z automatu jest harem? Niekoniecznie się muszą w nim podkochiwać(choć tutaj imo jest widoczne gołym okiem, że mamy kliknij: ukryte trójkąt romantyczny). Itsuki ma przy sobie prawie zawsze minimum 2‑3 dziewczyny.
Nie wiem jak to wygląda w LN ale na w serii na razie za wcześnie na temat paringów. Ba, nie zdziwiłbym się, gdyby do końca sezonu nie było żadnych konkretów w tym temacie.
Re: !!
Diabelnie podobają mi się sceny tego typu – często w seriach bywa tak, że wszyscy siebie lubią lub w najgorszym przypadku podchodzą neutralnie. W życiu jednak jest zupełnie inaczej, ktoś nas nie lubi just because! :>
To akurat było jasne od pierwszego odcinka. Nadal jednak nie ma pewności dlaczego kliknij: ukryte Morikawa odrzuciła Haruto, póki co można tylko spekulować.
To było chyba bardziej wyeksponowanie wątku miłosnego. Obawiam się, że Eita mimo wszystko nie ma szans u Natsume. Raczej ciężko byłoby jej przetrawić fakt, że on widzi w niej kogoś więcej, niż koleżankę.
Just Because! nie jest adaptacją – opiera się na oryginalnym scenariuszu, więc co najwyżej faktycznie coś niespodziewanego. Seria raczej zamknie się w tych 12 odcinkach – rzadko kiedy „oryginalne” anime są ciągnięte przez kilka sezonów.