Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Nikodemsky

  • Avatar
    Nikodemsky 10.01.2021 21:32
    Komentarz do recenzji "Go-Toubun no Hanayome ∬"
    Zastanawiam się czy jestem jedynym, któremu to wszystko nie przeszkadza :F Piotrek też czuł się wielce oburzony.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 10.01.2021 18:03
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    To jest jeden z najlepszych wstępów do isekajów, jaki widziałem od bardzo dawna.

    Pacing pierwszego odcinka jest prawidłowy – wiadomo, że tną mniej istotne detale ale wyciągnięte jest to, co najważniejsze z materiału źródłowego i jest to poparte bardzo fajną, własną narracją.

    Rudeus ma swój „charakter” – twórcy bajki nie poszli na łatwiznę kopiując wszystko z materiału źródłowego ale dodali kilka swoich pomysłów i zastosowań, co daje bardzo fajny obraz charakterystyki protagonisty i jego… „zainteresowań”. Wszystko z jajem.

    Styl graficzny jest podobny jak na materiałach reklamowych(tych nowszych) i najważniejsze, że tego się trzymają – animacja przy tym jest również jak najbardziej ok.

    Na szczęście pominęli początek powieści materiału źródłowego, z którym wielu ludzi miało problem – i to jest jak najbardziej na plus, bo to mogło bardzo szybko zniechęcić sporą część nowych fanów. Zamiast tego doprawili Rudeusa cechami charakteru ze starego życia.

    Jestem póki co zachwycony. Jeśli utrzyma dalej ten poziom, to być może będzie to jedna z najlepszych adaptacji isekajów.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 9.01.2021 19:18
    Komentarz do recenzji "Horimiya"
    Więc zacząć należałoby od seiyu – główne role dobrane są perfekcyjnie. W życiu bym nie pomyślał, że Hori podkłada Asuna, a Miję podkłada Seiya z ABP. Obaj czują swoich bohaterów, czuć naturalny ton w głosie i słychać, że „nie idą na skróty”. Role drugoplanowe też brzmią bardzo fajnie, choć na razie raczej nie było tam nic, czym mogliby się wykazać.

    Styl graficzny również mi się podoba – przypomina mi momentami trochę mangi shoujo ale bez podkoloryzowania, czy stylizacji specjalnie pod żeńśką grupę odbiorców. Chardesigny nie są unikalne(co w tym wypadku działa na plus) ale wyróżniają się na tyle, żeby każdego bohatera można było odróżnić z osobna. Hori jest trochę szczegółowiej rozrysowana ale to wydaje się być oczywiste, skoro ma być tą „piękniejszą”.

    Jako komedia w ogóle mnie nie bawi(zresztą ciężko obecnie w romcomach o unikalny, czy autentycznie zabawny humor) ale część okruchowa jest o wiele lepsza – relacje nie wydają się być wymuszone, dialogi względnie naturalne(nie licząc wstawek pod gagi) i ogólnie oglądanie sprawia przyjemność.

    Na chwilę obecną jestem naprawdę zadowolony, zdaje się być to dość solidna pozycja.
  • Avatar
    Nikodemsky 9.01.2021 04:57
    Komentarz do recenzji "Kumo Desu ga, Nanika?"
    Mnie szczerze mówiąc boli od tego jej biadolenia głowa, tak gadatliwej postaci już chyba dawno nie było :P

    W pełni zrozumiałe, mnie np. do dziś drażni „performance” Mamoru Miyano, jaki prezentował przy Zombieland Saga, czy okazjonalnie w S;G. Takie ranty, biadolenia, czy monogologi to zazwyczaj najlepiej wchodzą od aktorów, których się lubi :> Do Yuuki jakoś nie pałam specjalnie uczuciem ale bardzo ją szanuję, słyszę ją często w bajkach i to pewnie ma też jakiś wpływ na jej odbiór.

    Ale lubię takie serię. Intryguje mnie też wątek z resztą ekipy wrzuconej do tego świata, bo na interakcje miedzy pajęczycą a resztą chyba zbyt prędko się nie zanosi…

    Zasłyszałem od gościa, który jest wielkim fanem materiału źródłowego, że  kliknij: ukryte .

    No ale póki co to nie jest złe, choć nadal szukam swojego punktu zaczepienia.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 8.01.2021 23:52
    Komentarz do recenzji "Kumo Desu ga, Nanika?"
    Yuuki Aoi bawi się przy tym wszystkim znakomicie i słychać to po jej głosie. Tym samym częściej można raczej usłyszeć kotkę ze strażaków, niż Tanyę z Youjo Senki. To wygląda trochę, jakby robili całą bajkę dla jednej seiyu :)

    Modele 3D są fuj, kropka.

    Warstwa 2D mnie się bardzo podoba – przy tylu średniawych fantasy przygodówkach, gdzie czegoś ładniejszego ze świecą w ręku szukać trafiam w końcu na coś, co jest przyjemne dla oka. Chardesigny łatwe do odróżnienia i prawidłowe zastosowanie kolorów.

    Fabularnie właściwie na razie nic nie wyszło, poza faktem że  kliknij: ukryte . Do tego znowu szlachta, akademia, itd. nic nowego ale słyszałem, że jest dobre, więc czekam.

    Polecam również obejrzeć ED: [link]
    - Yuuki znowu daje popis, tylko faktycznie może uważać, jeśli ktoś nie znosi dobrze ostrej gry świateł :P
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 8.01.2021 22:50
    Komentarz do recenzji "Ore dake Haireru Kakushi Dungeon"
    To jest może o poziom albo dwa wyżej od zeszłosezonowego 100­‑man no Inochi no Ue ni Ore wa Tatte Iru, jednak nadal pozostaje na średnio­‑słabym pułapie.

    Generalnie liczyłem na coś trochę bardziej ambitnego ale to jest luźna przygodówka, z haremem i masą głupotek w tle. Strzelam, że materiał źródłowy nie jest największych lotów ale nadal w realizacji widać pewien chaos.

    Na plus – nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś bajka inspirowała się serią gier The Legend of Heroes, gdzie tutaj widać podobieństwa w imionach, czy nawet kluczowych sytuacjach.

    Pewnie się obejrzy jako zapychacz ale nie wróżę niczego dobrego.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 7.01.2021 22:29
    Komentarz do recenzji "Tatoeba Last Dungeon Mae no Mura no Shounen ga Joban no Machi de Kurasu Youna Monogatari"
    Więc nie podchodziłem do tego z wielkimi nadziejami, bo już materiały reklamowe niespecjalnie zachęcały do siebie. Liczyłem, że przynajmniej będzie zabawniejsze od takiego Danmachi(co mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać, że jest inspiracją – ale bliżej temu jednak chyba do Radianta).

    Zaczynając więc o plusów:
    * na pewno jest to dynamiczna, barwna animacja;
    * bardzo fajny dobór seiyu; zasłyszeć możemy wiele znanych nazwisk;
    * w większości przyjemne chardesigny;
    * humor(który jest jako plus ale również i minus ale o tym poniżej);
    ... i po pierwszym odcinku to właściwie na tyle.

    Ponownie mamy tutaj motyw młodego awanturnika wyruszającego w przygodę – już od początku widać, że nie jest on zbyt błyskotliwy, więc nie mam co liczyć na bardziej ambitną historię. Przez pierwszy odcinek przewijają się praktycznie wszyscy bohaterowie, z którymi będziemy mieli do czynienia przez resztę serii i gdzie jedni wydają się być ok, tam inni są kliszowi do granic możliwości.

    Podobnie problem jest tutaj z humorem – zdaje się być wciskany na siłę do gardła widza, co jak można się spodziewać jest częściej męczące, niż powodujące uśmiech na ustach.

    Dalej standardowo jest tutaj op­‑mc, a nawet obrzydliwie op(wokół czego bajka nawet buduje gagi), więć może jest to jakiś element zaczepienia dla niektórych (nie)stety nie ma haremu.

    Zapowiada się na ładnego średniaka sezonowca 5/10, którego zapewne należałoby traktować jako zapychacz czasowy(choć nadal klasowo kilka poziomów wyżej od takiego Hortensia Saga :) ).

    Póki co zostaję przy ekranie ale jest to potencjalny drop.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 7.01.2021 21:55
    Komentarz do recenzji "Kami-sama ni Natta Hi"
    Powiem tak, że jeśli spojrzeć na to z większej perspektywy, to jest to na pewno lepsza Maeda – dramy jest znacznie mniej, okruchów i „głupkowania” więcej, nie ma usilnego poświęcania się protaga i jest tu element realizmu na sam koniec, bez rycerza przybywającego na białym koniu. Fani Maedy zapewne sobie darują, bo to nie jest jego typowy scenariusz, a przypadkowi widzowie nie znajdą dla siebie za bardzo nic dobrego, bo tak naprawdę seria niczym się nie wyróżnia na tle innych.

    Zaczynając od nijakich bohaterów – główna „bogini” jest na potęgę irytująca „bo tak”, można by to tłumaczyć na różne sposoby ale nie zmienia to faktu, że jest odpychająca. Reszta bohaterów jest bardzo schematyczna, ich oglądanie nie jest jakieś przyjemne, czy odprężające, zabawne – co jest ogromnym minusem, ponieważ seria w dużej mierze to okruchy/komedia.

    Mamy tutaj wpychanie do gardła motywów sci­‑fi, które niby mają jakieś podłoże fabularne ale kompletnie nie pasuja do całości. Pojawiają się mądrości życiowe dorosłych, które o kant tyłka można rozbić, czy uzewnętrznianie emocji powodujące żenadę u widza.

    Technicznie było jak najbardziej ok i tutaj ciężko mi się czegoś uczepić.

    Jeden odcinek tygodniowo w zupełności wystarczył, nie wyobrażam sobie specjalnie rezerwować czasu na seans, dla tej konkretnej pozycji. Oceniłem 6/10 ale tylko ze względu na w.w. warstwę techniczną, czy przeważanie okruchów nad dramą. Mimo wszystko nie polecam.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 11.10.2020 01:47
    Komentarz do recenzji "Saenai Heroine no Sodatekata Fine"
    W filmie czuć, że wiele wątków zostało mocno skondensowanych, charakter Katou nagle się zmienia i ogólnie przez sporą część filmu wisi widmo dramy ale ogólnie to sprawne zamknięcie historii, wyraźny wybór dziewczyny bez niedomówień i całość wydaje się być satysfakcjonująca.

    7/10 i będę wspominał Saekano jako jedną z najlepszych haremówek.
  • Avatar
    Nikodemsky 5.10.2020 12:17
    Komentarz do recenzji "100-man no Inochi no Ue ni Ore wa Tatte Iru"
    Arifureta była robiona na szybkiego(naprawdę na szybkiego), stąd wszystkie sceny walki były po prostu okropne. Natomiast wszystko pomiędzy było całkiem ok – nie liczę tutaj cięcia i kondensowania materiału, bo to niestety akurat norma. Trzymam kciuki za drugi sezon mimo wszystko.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 4.10.2020 03:52
    Komentarz do recenzji "100-man no Inochi no Ue ni Ore wa Tatte Iru"
    Nie będzie to raczej beznadziejna adaptacja na poziomie 8­‑syna ale widać, że to produkt wykonany minimalnym nakładem wysiłku.

    Reżyseria kuleje; gagi wypadają słabo(i niekoniecznie dlatego, że pomysł na nie jest zły – po prostu ich realizacja jest, jaka jest); seiyu w głosach wydają się być kompletnie niezainteresowani swoimi bohaterami(mam na myśli głównie dziewczyny, facet ma bardzo prostą rolę), przez co odbija się aktorstwie.

    Mam wrażenie, że to produkcja której nikt nie chciał, ani nikt nie potrzebował.

    Pewnie przemęczę do końca ale jestem póki co bardzo negatywnie nastawiony.
  • Avatar
    Nikodemsky 22.09.2020 20:07
    Re: ep 12
    Komentarz do recenzji "Maou Gakuin no Futekigousha"
    jest sporo rzeczy zamienione względem oryginału, możliwe że przechylają się w stronę original endingu
  • Avatar
    Nikodemsky 19.09.2020 17:32
    Komentarz do recenzji "Re: Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu 2"
    Mój problem polega na tym, że po trzydziestu trzech odcinkach nie jestem w stanie wskazać głównego wątku.

    Kult i czarownice przewijają się przez całą serię. To, że seria nie jest monotematyczna działa tutaj akurat na plus zwłaszcza, przy tak bogatym uniwersum.

    nie wiem jak i dlaczego bohater znalazł się w tym świecie

    Zainteresowała się nim  kliknij: ukryte .

    skąd biorą się te powtórzenia

    Czarownica  kliknij: ukryte 

    Żeby nie było – to wszystko wywnioskowałem oglądając samą bajkę, powieści nigdy nie ruszałem.
  • Avatar
    Nikodemsky 18.09.2020 02:41
    Komentarz do recenzji "Re: Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu 2"
    W kwestii  kliknij: ukryte  i wielu towarzyszących ostatnim odcinkom wydarzeniom dla dopełnienia należy obejrzeć pełnometrażówkę Hyouketsu no Kizuna.

    Co do zarzutu:
    [...] tak naprawdę możemy wrzucić WSZYSTKO do fabuły, bo Bóg (scenarzysta) tak chciał [...]

    - jest zbyt uniwersalny i można się uczepić w każdym tworze, który wychodzi poza ramy zasad własnego uniwersum(skoki w czasie, reinkarnacja, czy cokolwiek podobnego). Rzecz polega na tym w jaki sposób autor to wykorzysta i czy jest wiarygodne.

    W re:zero każda linia czasowa, do której wraca protagonista w jakiś sposób się różni ale najważniejsze wydarzenia się nakładają, a inne są obarczone pewnymi zasadami i tłumaczy dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej. Wszystko ma swoją historię, bohaterowie mają swój background, uniwersum jest bardzo wyraźne, więc nie bardzo rozumiem na czym polega problem.
  • Avatar
    Nikodemsky 4.09.2020 04:31
    Re: Pytanie o Kanojo, Okarishimasu
    Komentarz do recenzji "Kanojo, Okarishimasu"
    Manga od jakiegoś czasu jest zdecydowanie lepsza, protagonista wychodzi na ludzi, relacje się zaciśniają i cała toksyczność jakby uchodzi bokiem(dużą zasługą jest tutaj  kliknij: ukryte ). Problem w tym, że bajka do tego momentu na 99% nie dojdzie i adaptuje ona najbardziej żenujące sceny.

    Pierwowzór generalnie popularny, anime ma naprawdę fajne projekty postaci dziewczyn z różnorodnymi charakterystykami i wśród aktorów jest cała plejada, stąd ogółem zainteresowanie adaptacją ale nie czyni jej to bezpośrednio wartą obejrzenia, imo. Jeśli jesteś w stanie jednak w stanie przetrawić „niewygodny” charakter głównego bohatera i komedię opartą na nieporozumieniach/zbiegach okoliczności, to jest to całkiem przyjemny romcom.

    Jeśli ktoś zapytałby mnie, czy warto sięgać za mangę – nie, obecnie jest tyle jakościowych haremówek, że nie ma absolutnie potrzeby zawracać sobie głowy KanoKari, które „bywa” dobre.
  • Avatar
    Nikodemsky 25.08.2020 22:32
    Komentarz do recenzji "Hinamatsuri"
    Wybacz ale Hitomi może Anzu pucować buty :>
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 19.08.2020 21:49
    Komentarz do recenzji "Ahiru no Sora"
    Zastanawiam się kto o zdrowych zmysłach męczy sportówkę, w której główna drużyna przez 50 odcinków  kliknij: ukryte . Ja rozumiem, że na wszystko przyjdzie czas ale materiał, który pokrywa adaptacja jest tylko dobry w kilku momentach, podczas gdy cała reszta to tłumaczenie graczom głównej drużyny gdzie mają „miejsce na poprawę”, zdecydowanie jest tym zbyt mocno przesycone.
  • Avatar
    Nikodemsky 30.07.2020 13:09
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer: Goblin's Crown"
    To akurat wina Crunchyrolla. Musiałeś widzieć wersję WEB.

    Wersja Bluray (wyszła tego samego dnia) nie ma tego recapa na początku.

    Czyli film jest obcięty do godziny z groszem? :)

    Manga to zawsze ściek, jaka by nie była. Nie kojarzę ani jednej porządnej adaptacji LNki.

    Mało czytasz. Bez większego zastanawiania się mogę podać jako przykład choćby Shield Hero, który ma znakomitą adaptację mangową. Po spojrzeniu na swoją listę mogę podać przynajmniej kilkanaście przykładów więcej. Jeśli chodzi o GS­‑a, czytałem tylko skrawki LN, więc nie powiem na ile to dobre przełożenie ale manga ma znakomity art, ciekawie przechodzi przez wątki i zdaje się pomijać to, co pomijać powinna.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 28.07.2020 21:09
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer: Goblin's Crown"
    Jest to ta sama, jeśli momentami nie gorsza jakość względem wersji tv.

    Słaba reżyseria, dużo scen w kompletnej ciemni, słabe cgi, 25min(!) recapa na samym początku, rzucanie nonstop tymi samymi flashbackami i absurdy typu znikające hordy wrogów.

    Jest trochę fajnego tłuczenia gobów ale nie wynagradza to całej reszty. Druga sprawa, że arc sam w sobie też nie jest specjalnie ciekawy ale na pewno akcja mogła być ZNACZNIE lepsza.

    Adaptacja mangowa znacznie lepiej brnie przez ten wątek.

    4/10, nie warto sobie tym zawracać głowy.
  • Avatar
    Nikodemsky 17.07.2020 19:00
    Re: Śmiech to zdrowie ;)
    Komentarz do recenzji "Uzaki-chan wa Asobitai!"
    i jakimś nibyzębem na wardze

    Pan nowy widzę :) [link]
  • Avatar
    Nikodemsky 16.07.2020 13:23
    Re: Śmiech to zdrowie ;)
    Komentarz do recenzji "Uzaki-chan wa Asobitai!"
    Mam tylko małą (naprawdę małą) nadzieję, że komedia nie zmieni się na koniec, czy nawet w połowie w dramę.

    Zapewniam, że nic takiego nie ma miejsca, przynajmniej w mandze.
  • Avatar
    Nikodemsky 13.07.2020 01:32
    Re: ep 2
    Komentarz do recenzji "Maou Gakuin no Futekigousha"
    Wątek sióstr jest ogólnie dość ciekawy ale jeśli zrushują go w ten sam sposób, co budowanie relacji bohaterów pomiędzy sobą, to faktycznie będzie sprawiać wrażenie niedorzecznego.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 11.07.2020 23:52
    Komentarz do recenzji "Peter Grill to Kenja no Jikan"
    Pierwszy odcinek był strasznie rozczarowujący. Przypomina to komediowy short po najmniejszej linii oporu.

    Manga bawi już od pierwszych rozdziałów – bajce z trudem przychodzi to w jakimkolwiek momencie. Oczywiście część gagów zawsze wypadnie lepiej na papierze ale tutaj brak jest jakiegokolwiek zrozumienia materiału i humoru w nim zawartego.

    Oby dalej było lepiej…
  • Avatar
    Nikodemsky 11.07.2020 23:47
    Komentarz do recenzji "Peter Grill to Kenja no Jikan"
    Mylisz Petera z typowym fantasy :D

    Czyli co, będzie  kliknij: ukryte 

    Coś w ten deseń. Generalnie z czasem  kliknij: ukryte  ale czas pokaże jak rozwiążą ten cały motyw  kliknij: ukryte .
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 11.07.2020 19:46
    ep 2
    Komentarz do recenzji "Maou Gakuin no Futekigousha"
    W drugim odcinku przeskoczyli kilka wątków, pominęli sporo dialogów i tak np. odbiorca nie ma pojęcia dlaczego  kliknij: ukryte , czy skąd  kliknij: ukryte . Wszystko dzieje się zdecydowanie za szybko.

    Po pierwszym odcinku miałem nadzieję na dobrą adaptację ale ta jako oddzielny twór może mieć problem ze sobą.

    Przynajmniej wstępnie wyjaśnili na czym będzie polegać motyw przewodni, myślałem że będą się z tym kryć dłużej.