x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
ep17
Nany też trochę szkoda, była całkiem sympatyczna.
Cieszy mnie rozwinięcie tylu wątków – pytanie, czy ze wszystkim wyrobią.
Nabytki haremowe również niespecjalnie ciekawe – każda z dziewczyn ma irytujący charakter i ciężko się do nich przekonać. Być może wygląda to trochę inaczej w materiale źródłowym ale adaptacja nie daje żadnych podstaw do polubienia dziewuch. Roztrzepane stado dzikusów.
Graficznie(ogółem) było całkiem nieźle, choć paleta kolorów drażniła oko – wszystko ze sobą niewygodnie kontrastowało.
Serię ratuje jedynie ledwo rozwinięty pod koniec romans – cała reszta to materiał typu zapchaj‑dziura.
Ode mnie podciągnięte 4/10 – w zasadzie nie ma dobrego powodu, żeby sięgać po tę serię. Nawet dla fanów haremówek.
Jedyne, do czego mógłbym się przyczepić, to kilka ważniejszych eventów pokazanych w dużym skrócie. Wolałbym jednak, aby całość była rozbita na odcinki i powoli poprowadzona, no ale nie można mieć wszystkiego.
Szkoda, że jeszcze poczekamy na następne dwie części :\
Wątpię. Marrine jest zbyt dumna i już od jakiegoś czasu kliknij: ukryte dąży do autodestrukcji. Prawdopodobnie skończy się jej śmiercią, książę się zapłacze, Theo i Siluca powiedzą „no trudno, trzeba iść na przód” i ponownie spróbują zakopać topór wojenny pomiędzy unią i sojuszem.
Chyba, że po drodze wyjdzie, że kliknij: ukryte Magowie narobili gnoju na samym początku i wtedy faktycznie może wyjść „połączenie sił i happy end”. Tylko Marrine już z przebiegiem :)
Tak teraz patrzę i w sumie Diomedea nie robiła nic, co by miało dwa coury. Może zadanie ich przerosło?
ep4
Ep2
Tak poza tym więcej dobrego humoru i dowiadujemy się nieco więcej o Hanako i Tarou. Sporo śmiechu było, oby tak dalej.
Po ostatnim filmie SAO już byłem strasznie zmęczony franczyzą ale widać, że wystarczyło tylko świeże spojrzenie od kogoś bardziej ogarniętego i już szykuje się ciekawa seria w uniwersum.
Wrażenia pozytywne. Animacja ogółem trzyma poziom, choć momentami widać spore uproszczenia mniej istotnych elementów. W pierwszej połowie odcinka okazjonalnie wspomagają się cgi w dziwnych momentach(nie mówię tutaj o mechach), nawet przy prostych ruchach postaci ale mimo wszystko wygląda to całkiem strawnie(z drugiej strony dziwnym jest, że od drugiej połowy nie uświadczymy animacji komputerowej prawie wcale) i nie będę narzekał.
Tak poza tym mamy seiyu z poprzednich części(po tylu latach!), no i stary, dobry klimat FMP!
Chyba będzie dobrze.
ep 14
Tak poza tym dobry epizod – fajna kliknij: ukryte bitwa, sporo akcji i ciekawie się oglądało, nie licząc kliknij: ukryte końca walki, gdzie czarownica castowała meteor(czy cokolwiek to było) i taki bohomaz: [link] był tylko jednym z wielu. Wiem, że animacja była o wiele bardziej dynamiczna przez ten krótki moment ale nie jestem pewien, czy było warto kończyć z tak wieloma uproszczeniami.
Anyway, teraz Theo może siać postrach na dzielni :3
Po drodze oczywiście sporo zbiegów okoliczności i kliszowe sytuacje typu „jezu, to ty?!” itp. więc nie jest to na pewno nic oryginalnego ale ogląda się na tyle przyjemnie, że jest to jak najbardziej akceptowalne.
Na plus okazjonalne nawiązania i Katou, ona zawsze jest słodka :3
Nie będzie to na pewno żaden hit sezonu ale jest to jak najbardziej pozycja warta uwagi. Czekam na jakiś fajny cosplay Hanako.
Szkoda tylko, że jako komedia w ogóle się nie sprawia. Człowiek pomyślałby, że przy originalu twórcy wyjdą z czymś ciekawym, niecodziennym albo z jakąś bardziej interesującą odsłoną ale pojawiają się tak schematyczne zagrywki, że czasami robi się aż przykro. Rozumiem charakter bardzo lekkiej komedii romantycznej ale po twórcach Nozaki‑kuna spodziewałbym się czegoś więcej.
No i Teresa to nadal pustak.
Graficznie całkiem ładne(chyba debiut studia zdaje się). Seiyu też już mają trochę doświadczenia(zwłaszcza Pani, która podkłada Tomo), więc słucha się całkiem przyjemnie.
Nie jest zachwycające ale zapowiada się na przyjemny short.
Poza tym mam wrażenie, że dziewczyny straciły na „wizualnej oryginalności” – projekty postaci są o wiele bardziej przeciętne, jak na ironię Asia chyba wyróżnia się najbardziej. Nie, żeby wcześniej było jakoś cudownie ale jest to zdecydowanie klasa niżej pod tym względem, poprzedni styl o wiele lepiej się identyfikował z dxd, imo.
No i ta piosenka + ten design postaci: [link] dafuq?
Nie mniej całość jest całkiem interesująca i na pewno zachęca do dalszego oglądania(choć to zapewne zawdzięcza w dużej mierze materiałowi źródłowemu).
Re: ehhhhhh...
Seria jest o wiele mniej „szalona”, niż sobie wyobrażałem ale ma swoje momenty, dla których warto przesiedzieć przed ekranem. Często pojawiają się różne żarty i nawiązania, które można docenić.
Generalnie bardzo lekka seria i są to bardziej okruchy ale ogląda się przyjemnie, przynajmniej póki co. Czekam na więcej akcji w szkole.
Jestem na tak. Przynajmniej na razie.
Pierwszy odcinek to typowy wstęp – brak jakichkolwiek wyjaśnień, tylko pokrótce zaprezentowanie mocy i bohaterek. No i oczywiście „brutalnego” środowiska, w którym żyje mc, bo musi nam się zrobić jej bardzo żal.
Nie będzie to raczej komedia na poziomie Nozaki‑kuna.
Technicznie to oczywiście perełka i na każdym kroku zachwyca oko, udźwiękowienie też piękne, seiyu dali z siebie dużo ale niestety nawet jak na okruchy jest to po prostu przeciętna historia. Ładna błyskotka ot co.
Ze wszystkich odcinków najbardziej poruszył mnie epizod z matką, która pisała listy do swojej córki – bardzo poruszający i doskonale poprowadzony odcinek, który faktycznie poruszył potencjał serii, no ale to na tyle. Poza tym ładne, satysfakcjonujące zakończenie, to akurat trzeba przyznać.
Tak poza tym problemy serii zostały wypisane już wcześniej, więc nie ma raczej sensu się na tym rozwodzić więcej.
Ode mnie mocne 7/10 i głównie ze względu na stronę techniczną.