x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Braciszek jeszcze pół biedy ale Mitsuki była cholernie irytującym typem tsundere od początku do końca. Bajka nie porusza żadnych, możliwie ciekawych tematów i leci na luźnym fanserwisie, okazjonalnie zarzuci jakimś softcorem.
4/10, radzę do tego się nie zbliżać.
Scena przesłuchania była genialna. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem tak dobrze wyreżyserowany motyw, wywołujący tyle różnych emocji. Jestem bardzo ciekaw tajemniczej Pani.
Tylko charakterystyki bohaterów jakieś takie… parszywe. Już z pierwszego odcinka widać, że będziemy mieli do czynienia z nieprzyjemnymi zachowaniami.
Czekam na pierwszy, porządny mecz i trzymam kciuki, żeby utrzymało poziom i nie przesadziło z dramą.
Walki są dynamiczne i animacja jest na poziomie.
Zdaje się również, że mamy tu do czynienia z pewną formą fanserwisu(tak myślę?) – wszystkie dziewczyny(jak i dorosłe kobiety) mają bardzo mały lub brak biustu.
Poczekam na szkolny życie ale raczej poleci drop.
Na porządnego isekaja z female leadem trzeba będzie czekać pewnie do Destruction Flag Otome.
Miałem trochę nadzieję na kliknij: ukryte wielką zemstę na sam koniec ale i tak było ok, doprawiając kliknij: ukryte nowym nabytkiem do haremu i wyznaniem. Wygląda na to, że kliknij: ukryte pani szermierz też coś czuje do Hajime.
Ogółem jak bajka wyszła to każdy chyba wie ale najzabawniejsze jest to, że gdyby wyciąć wszystkie sceny 3D, to byłby to całkiem niezły isekai.
No nic, w drugim sezonie może będzie lepiej. Póki co 3/10.
Mam tylko nadzieję, że zajmowie się nim ktokolwiek inny.
Rzeczy tego typu właśnie mnie odpychają od mang‑isekajów z geniuszami ale w bajce to jest o wiele bardziej strawne.
Re: ep 1
Nie mniej pierwszy odcinek był ładny, to fakt.
Duży, całkiem różnorodny harem ale póki co na tym się kończą plusy. Nie spodziewałem się wiele ale i tak jestem rozczarowany.
Mc zachowuje się jak pomyja, inni bohaterowie na razie specjalnie do siebie nie zachęcają ale zobaczymy.
Dobrze się ogląda ale w pełni rozumiem tych, którzy nie mają ochoty tego męczyć. KnA miała kilka bardzo istotnych twistów, czym Dr Kamień raczej pochwalić się nie może.
Masa przesłodzonych głosów u seiyu, do których ciężko mi się przyzwyczaić.
Myślałem o drugim podejściu ale pierwszy odcinek raczej dobrze zaprezentował, czego można się spodziewać po bajce i nie pozostawia złudzeń.
Czekam na więcej.
Są różne hinty i motywy, które bardziej wnikliwy widz może docenić(a na pewno osoby znające pierwowzór lub adaptację mangową).
Jestem przekonany, że to będzie o wiele bardziej udany romcom od zeszłosezonowego Hensuki. Jest też całkiem sporo punktów zaczepienia, które odróżniają tę pozycję od innych.
Seiyu bogini świetnie się bawi w swojej roli(aktor mc też wybrany perfekcyjnie), w pierwszych paru minutach nawiązania do terminatora i bajka jest blisko od zburzenia czwartej ściany.
Bardzo dobra, jak na sezonowy isekai animacja, ciekawy kawałek pod opening i twarde nakierowanie na komedię(masa różnych gagów).
Zapowiada się na naprawdę dobrą, isekajową komedię. Oby reszta odcinków trzymała poziom.
Początek bajki był całkiem intrygujący, oglądało się z zaciekawieniem te wszystkie skoki(choć logika działania mc pozostawiała wiele do życzenia) i intryga goniła intrygę. Wszystko do czasu arca fantasy – ten jest absurdalnie zrushowany, spłycony i kompletnie rozczarowujący.
Przed ostatnim odcinkiem byłem gotów ocenić na 4 ale dzisiejszy epizod fajnie domykał wątki(tj. na ile to możliwe, przy tym materiale) i zarzucił jednym ciekawym twistem. Nie jestem zachwycony ale też nie było to najgorsze, co widziałem w tym typie.
Oryginalna(niezremasterowana) gra ponoć jest dobra i patrząc po zrzutach oraz śledząc wątki w bajce skłaniałbym się ku przekonaniu, że to całkiem możliwe. Może się skuszę na wersję pc, jeśli okaże się być niezła – w końcu jutro premiera.
Bajkę oceniam na 5/10. Czy warto? Niespecjalnie, to następna pozycja typu „obejrzyj i zapomnij”. Ostatecznie jest to akceptowalnej jakości adaptacja trudnej do zekranizowania pozycji.
Przez większość czasu to lekkoduszna, epizodyczna komedyjka, w której niewiele się dzieje(pod względem relacji), bohaterowie schematyczni i mało interesujący, fryzury u niektórych dziewczyn są wręcz komiczne, a ecchi wydaje się być zbędne(podobnie jak wszystkie krótkie sceny typu „mission impossible” związane z rodzicami protagonisty). Przez ostatnie 2‑3 odcinki robi się z tego drama i faktycznie, gdyby seria przeplatała się tu i ówdzie trochę bardziej poważnym tonem, to może i by zyskała na jakości(albo i nie – pewnie nigdy się nie dowiem).
Bardzo możliwe, że gra faktycznie była haremem ale twórcy bajki zdecydowali się skupić po prostu na relacjach dwóch dziewczyn(blond przyjaciółka z dzieciństwa też dostaje swoje pięć minut ale szybko zarzuca jakikolwiek rozwój w jej kierunku).
Seiyu dziewczyn dobrane całkiem trafnie(w życiu bym nie pomyślał, że srebrnowłosą podkłada aktorka od Happy z FT), niestety już sam mc ma zbyt „dojrzały” głos jak na nastolatka, psując jakikolwiek efekt „problemów dojrzewania”.
Na plus – jest to „ładna” adaptacja, gdzieniegdzie są naprawdę szczegółowo rozrysowane kadry i tego nie można odmówić bajce. Dwa – zamknięty romans, bohater wybiera konkretną dziewczynę.
____
5/10 – i właściwie tylko ze względu na warstwę wizualną, gdyby ta była cokolwiek gorsza, to serii można by było nawet obciąć dwa punkty w dół.
Na pytanie czy warto – nie. Jest obecnie tyle romansów, nawet tych „ładnych”, że nie ma sensu się pchać w średniawe adaptacje visual novelek sprzed dekady.
Adaptacja mangowa jest całkiem niezła i idzie w trochę innym kierunku, niż bajka(na szczęście) ale strzelam, że tutaj poza problemami produkcyjnymi największą przeszkodzą był sam materiał źródłowy. Memy skończyły się po 3 odcinku, fanserwis wciskany na siłę i ten „bardziej przy granicy” tylko w kilku miejscach, więc nawet nie ma zbytnio sensu czekać na BD; Ai Kayano wpadła w rutynę ze swoją rolą, a copy&paste styl rysowania twarzy coraz bardziej dawał się we znaki z czasem.
Ja mam tylko nadzieję, że bajkę dostanie Bouken ni, Tsuitekonaide Okaasan!: Chouka Hogo na Saikyou Dragon ni Sodaterareta Musuko, Hahaoya Douhan de Boukensha ni Naru – bo to jest autentycznie dobra komedia z nadopiekuńczą mamuśką.
Mamako nadal na plus i twór zasługuje na swoje miano milf‑isekai ale nie miałbym ochoty się pchać w to drugi raz – pomimo mojej miłości do isekajów, gorących mamusiek i fantasy.
5/10.
6/10.
No i za rok 3 sezon, a w styczniu ovka.
Końcówka ponoć zrushowana i w pełni rozumiem tych, którzy są rozczarowani wyborem – w końcu kliknij: ukryte Satsuki i Aya poświęciły dla niego najwięcej.