x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Koniec
Podejrzewam, że nie będąc pewnym, czy kiedykolwiek nastąpi kontynuacja twórcy nie chcieli się pchać w otwarte zakończenie z tak mocnym cliffhangerem. Wielu dorosłych widzów zapewne doceniłoby ale faktem jest, że większość woli domknięty happy end.
Gonił Subaru, bo on(a w zasadzie jego ciało z punktu widzenia Betelgusa) miał bezpośredni dostęp do czarownicy.
Faktycznie oblał go oliwą i podpalił ale nie jestem przekonany, że w ten sposób można spalić ludzkie ciało do zera. To podpalenie miało po prostu spowolnić go jak rozumiem.
Sprawę imho zakończyło albo napisanie słów w księdze albo wcześniejsze rzucenie czaru przez Juliusa, który jak sam również powiedział, że zniszczy również jego duszę. Być może w ten sposób „przytwierdził” duszę do ciała. Nie zastanawiałem się nad tym za bardzo ale Betelguse był tutaj na pewno Big Bossem na koniec serii jak najbardziej.
Wieloryb był magiczną bestią i do tego naprawdę potężną(również pod względem wielkości). Betelguse pomimo, że był biskupem(czy jak to tam zwali), to nadal w ludzkim ciele.
Rozumiem w pewnym sensie rozczarowanie, bo budowane napięcie skłania widza do stwierdzenia, że koniec będzie z bardzo mocnym przytupem, a tutaj zakończenie było cliche i do tego w pewnym sensie na tyle „zorganizowane”, że pomiędzy czegoś brakowało. Osobiście stawiam na pewną niechęć w informowaniu widza o pomniejszych kwestiach, które de facto mogły być istotne i w zamian dostajemy często dialogi nieprowadzące do nikąd ale tutaj lepiej jeśli wypowie się ktoś, kto ma szersze doświadczenie z seinenami, tak to po prostu wyglądało z mojej perspektywy.
Przypomnij sobie odcinki, kiedy kliknij: ukryte wrócił do posiadłości zastając druzgocący widok :) Widz w zasadzie odbiera to jako oddzielne człony historii ale dla Subaru była to jedna całość.
Co do drugiego sezonu – osobiście skłaniałbym się ku przekonaniu, że Re: Zero ma na nie całkiem spore szanse ale koniec końców zależy to od tego jak się całość sprzedała. Stawiałbym, że przy bliźniaczkach i Emilii było całkiem sporo materiału na marketing i sprzedaż ale kto wie…
Desperacja. Nie był w stanie przyjąć faktu do świadomości.
Claymore, Vampire Hunter D: Bloodlust widział? Typowego DF jest faktycznie niewiele ale pochodnych jest całkiem sporo.
Re: To nie koniec
Re: To nie koniec
Re: rozczarowanie
Re: 23.
Re: 23.
Subaru je widzi normalnie(wspomniano o tym za pierwszym razem, kiedy Betelguese wypuścił niewidzialne ręce). Wilhelm ich nie widzi, tylko przy pomocy wznieconego kurzu widział ich ruch.
Jeśli chodzi o list, to zapewne kliknij: ukryte posłaniec był agentem kultu czarownicy i specjalnie podmienił list. Nie zdziwiłbym się, gdyby był to jakiś cliffhanger na zakończenie serii.
Być może nie oglądałem dość dokładnie ale nie jestem w 100% przekonany, że to kliknij: ukryte wina księgi. Tym bardziej jeśli reszta wiedziałaby, że księga ma właściwości opętania ciała przez duszę poprzedniego właściciela, to zapewne kazaliby mu ją dawno zniszczyć.
Jest też być może niewielka szansa, że może był błąd w tłumaczeniu lub interpretacji. Animenewsnetwork podaje źródło i sprawdzając je nie ma nawet słowa o tym na jakim materiale seria będzie się opierać. Dwa poprzednie linki źródeł nie podają i nie zdziwiłbym się, gdyby był to zwykły clickbait. MAL też podaje informację w podobny sposób co AN i również linkuje do źródła(innego).
Nikogo tutaj nie chcę bronić ale powszechnym jest, że rzetelność redaktorska bywa różna.
Zapewne dałoby się dojść do tego czytając tweetery i oryginały z japońskich źródeł ale nie wiem, czy na chwilę obecną jest to istotne, bo największy problem to chyba jest z jakością samej ekranizacji – przynajmniej według mnie.
Z drugiej strony były też remake'i innych serii, których raczej wielu się nie spodziewało i też są nieskończone – tak jak HxH, więc i może ktoś, kiedyś z grubym portfelem i dobrymi chęciami zainteresuje się Berserkiem.
Osobiście byłbym za.
Zastanawia mnie tylko jaki był sens wydania tej serii. Zabrały się za nią dwa studia – pierwsze robiło tylko jakieś serie girls‑only(Teekyuu, Wake up girls!), a drugie nie zrobiło wcześniej kompletnie nic(a przynajmniej nie z tego, co znalazłem). Nawet jak na cash‑grab jest za słabe, na wybadanie gruntu pod coś „poważniejszego” też wydaje się raczej zbyt słabe, więc może reklamówka? Pomiędzy sponsorami zauważyłem również Koei Tecmo, które lada chwila wydaje grę Berserka na 3 różne platformy i wygląda o niebo lepiej, niż sama seria – w najnowszych zrzutach pojawiają się postacie już po arcu inkwizycji, więc być może o to chodziło? Choć znów nie lepiej byłoby im wyłożyć kasę w inny sposób na marketing? Berserk jest bardzo znany i nie potrzebował na pewno żadnej pseudo, niskobudżetowej adaptacji. Trailer jest całkiem niezły( [link] ), więc wystarczyło puścić cynk do kilku popularnych stron i fejm by się sam rozszedł. Więc być może po prostu licencja poszła bardzo tanio i nikt inny się nie chciał za to wziąć, a koei tecmo tylko dołożyło kilka groszy, jako dopalacz dla reklamy? Tak czy siak zapewne po tym wszystkim osoby odpowiedzialne pewnie dojdą do wniosku, że jednak nie było warto.
Swoją drogą na chwilę obecną całego berserka naprawdę trudno byłoby zekranizować – trzeba by było ponad 100‑200 odcinków na to, żeby zmieścić obecny materiał, a Berserkowi(mandze) z tego co widać, to jeszcze naprawdę daleko do końca.
Od początku seria skupiała się na Seigim ale później próbuje dać do zrozumienia, tak jakby dla całości nie miał on w ogóle znaczenia. Czuję wręcz, że w końcu obudzi w sobie jakąś „super‑moc” i wszystkich uratuje ale tutaj wodzenie za nos jest jeszcze bardziej irytujące, niż gdziekolwiek indziej. Autor widocznie nie do końca przemyślał zrównoważenie sił danych bohaterów – Seigiemu raz coś się udało, po tym zaczął hurtowo zbierać cięgi. Inni znów, bohaterowie drugoplanowi mówią o tym jak druga strona jest silna, jednak już tworząc plan kompletnie pomijają ich przewagę, tak jakby taktyka w ogóle dla nich nie istniała.
Antagoniści są cliché do bólu wraz z ich całą ideologią i właściwie jedynie co ich ratuje, to twarde podejście księżniczki do sprawy.
Fanserwis strasznie niedopasowany. Generalnie lubię od czasu do czasu obejrzeć mniej ambitne ecchi ale w tym przypadku w żaden sposób się to nie komponuje z całością, ot co bardziej przeszkadza.
Brutalność występuje ale jest umiarkowana do stopnia, w którym ktoś przypadkiem nie zraziłby się ilością krwi.
Obejrzy się do końca ale jakoś nie wierzę, że seria będzie potrafiła mnie jeszcze pozytywnie zaskoczyć.
20
Swoją drogą – to chyba pierwszy raz, kliknij: ukryte kiedy próbując wyjawić swoją tajemnicę przy Subaru pojawiła się twarz czarownicy(jak mniemam) i co więcej, próbowała chyba nawet coś powiedzieć – co jest faktem ciekawym, ponieważ powszechnie wiadomo, że czarownica mówić nie może(?). Lada chwila koniec sezonu, a tu pozostało jeszcze tyle pytań…
Odcinek naprawdę niezły.
Nie mniej jest to seria fantasy i nie jest powiedziane, że wszystko musi iść za logiką i mimo, że Crusch czy Anastasia mogą się wydawać mocnymi figurami politycznymi(a także jedynymi, które de facto powinny mieć prawo do tronu), to władczynią koniec końców równie dobrze może zostać złodziejka, bo tak się spodobało autorowi. Ot co, żeby np. w królestwie zrobić „gnój” za przeproszeniem dla własnej uciechy i satysfakcji.
W LN zapewne jest to nieco bardziej wyjaśnione, seria skupia się na tym, co się dzieje w okół Subaru i niechętnie dzieli się informacjami nie związanymi bezpośrednio z nim, dlatego też spora część dyskusji opiera się na niedopowiedzeniach, przypuszczeniach i spekulacjach.
18 odc.
Szczerze mówiąc spodziewałem się o wiele więcej po „kluczowym” odcinku podkreślającym ostatnie wydarzenia. Dialog może i byłby rozwiązaniem ale nie w takiej formie i ilości. Z tego wszystkiego wyszło, że Subaru po prostu kliknij: ukryte potrzebował solidnego kopa w tyłek, aby się w końcu ogarnął – czyli coś, co widz już wcześniej wiedział i seria brnęła jakby w oddzielnym kierunku, którego kulminacją miało się stać coś zgoła innego.
Pochwalić tutaj mogę Seiyu za odegranie monologu Subaru ale cały dialog jakoś specjalnie mnie nie poruszył – słyszałem ich setki w shounenach, a i „wyższych jakościowo” nasłuchałem się w dramatach, gdzie rozładowanie napięcia poprzez konfrontacje w dialogu następowało w idealnym momencie i zapewne też argumentacje wydawały się nieco bardziej przekonywujące.
Problemem serii jest bohater, którego umiejętność dedukcji jest na poziomie na pewno nie nastolatka ale z drugiej strony z jakiegoś powodu autor pierwowzoru naciskał na takiego protagonistę, a nie innego i mam głęboką nadzieję, że wybór był dobrze przemyślany i konkluzja będzie satysfakcjonująca na tyle, że możliwe będzie puszczenie w niepamięć całej irytacji zachowaniem Subaru.
Dalej wierzę w Re:Zero ale 18 odcinkiem, na którym zapewne wielu czekało osobiście jestem trochę rozczarowany.
Re: Odc. 16
Do teraz zyskał sporo przydatnej wiedzy i jeśli przypadkiem trafi mu się, że znowu padnie(co pewnie nastąpi), to mam nadzieję, że w końcu tę wiedzę wykorzysta.
Zakończyli cliffhangerem ale na szczęście nie tak dużym, jak w dwóch poprzednich odcinkach.
2. Wydaje mi się, że było to bardziej załamanie na tle traumatycznym podobne do tzw. PTSD, z którego ludzie leczą się latami(zakładając, że w ogóle są w stanie). Oczywiście nie podważam życiowych doświadczeń ale wydawało mi się, że będzie potrzebował o wiele więcej czasu zwłaszcza, że widok kliknij: ukryte poskręcanej Rem, która zmarła na jego rękach również nie należał do przyjemnych i normalny człowiek zapewne prędzej jeszcze gorzej by się załamał, niż się ogarnął. Zastanawia mnie również pytanie kliknij: ukryte Biskupa – czy może faktycznie on tylko udawał z jakiegoś powodu, czy nie.
3. To jest właśnie to, że nie wiadomo co się tam stało. Podejrzewam, że jest to celowy zabieg autorów, który ma na celu zaintrygowanie. Jeśli faktycznie tak było to muszę przyznać, że wykonali kawał dobrej roboty.
Ad 1. kliknij: ukryte Podejrzewam, że z żadną. Emilia zapewne z jakiegoś powodu będzie dla niego niedostępna, a Rem się „cofnie” ze względu na uczucie Subaru do Emilii albo przytrafi się jej coś, czego nie będzie można cofnąć. To oczywiście tylko przypuszczenie ale zdziwiłbym się, gdyby były tutaj jakieś realne szanse na „poważne” relacje. Możliwe, że później pojawi się jeszcze ktoś ale za wcześnie chyba na takie spekulacje.
Na dwa następne pytania już padły odpowiedzi.
Re: Teorie teorie teorie
2. Tutaj można tylko spekulować. Roswaal albo kliknij: ukryte został w stolicy, żeby reprezentować Emilię w „sprawach urzędowych” albo padł w czasie ataku(Subaru przejrzał większość rezydencji ale nie całą) albo znajdował się również w lodowej sali. Beatrice miała w kontrakcie tylko ochronę biblioteki w rezydencji, więc tak naprawdę nie miała interesu ruszać się z niej ale zapewne ze względu na kliknij: ukryte swoje przywiązanie do Pucka również pomogła w obronie i też albo padła w czasie ataku albo została zaciągnięta do lodowej sali. Zbyt mało informacji, żeby powiedzieć cokolwiek na pewno.
3. Osobiście nie mam pojęcia i się nad tym nie zastanawiałem. Wiem natomiast, że UWAGA DUŻY SPOILER kliknij: ukryte Subaru nie jest jedynym przyzwanym z „normalnego świata” przez wiedźmę.
Zawsze byłem przekonany, że ręce te należą do kliknij: ukryte wiedźmy. Osobiście nazwałbym to po prostu zbiegiem okoliczności, jeśli faktycznie są „podobne” ale kto wie, mogłoby to być całkiem fajne rozwinięcie intrygi wokół jego „blokady”.
Nie mówię tutaj od razu o wyjaśnianiu całego uniwersum, bo zapewne nie wystarczyłoby i 100 odcinków na jeden sezon ale wieloma informacjami seria po prostu niechętnie dzieli się z widzem nawet, jeśli nie mają one istotnego wpływu na fabułę.
Faktycznie też całkowicie zapomniałem o krótszej drodze. Z tego co pamiętam, to była mowa o jakiejś mgle; o wielorybie nic sobie nie przypominam(ale to raczej moja luka w pamięci), nie mniej zapewne tutaj leży pies pogrzebany. Openingi/Endingi oglądam bardzo rzadko(tym razem również nie oglądałem) ale faktem jest, że często ukazują istotne wydarzenia dla serii, więc jest to wielce prawdopodobne. Zastanawia mnie w jaki sposób pozyska sobie przychylność księżniczki Karsten ale zapewne w jakiś typowo shounenowy sposób uda się to bohaterowi, bo pod tym względem seria akurat popada w schematy(może da jej buzi? :) ).
PS. Strasznie szybko przeszło mu kliknij: ukryte załamanie nerwowe ;p
Jeśli faktycznie jest obecnie w punkcie kliknij: ukryte „point of no return” i opcje się wyczerpały oraz pewne wydarzenia „muszą nastąpić”, to ma nie lada problem. Nie ma praktycznie żadnych sojuszników, nie ma czasu oraz bladego pojęcia co się dzieje oraz tak naprawdę z grubsza to nie ma kogo poprosić o pomoc, bo reszta nie ma żadnego interesu w pomocy Emilii, a on sam nigdy za specjalnie nie próbował pozyskiwać sojuszników.
Podejrzewam, że nie ma tutaj jakiejś sprawnej kliknij: ukryte solucji/strategii na odparcie zagrożenia, jedynie istnieje jakiś „trigger”, którego po prostu na razie nie jesteśmy w stanie dojrzeć i przeciągnie wydarzenia w innym kierunku. Przypominam o sytuacji w rezydencji, którą zapoczątkowało ugryzienie szczeniaka. Oczywiście sytuacja jest zgoła inna ale myślę, że on sam ją sprowokował(może pokaz w sali tronowej?) nieświadomie i zapewne będzie ponownie dążył do wyszukania rozwiązania.
kliknij: ukryte Księżniczki raczej odpadają – żadna z nich nie ma interesu w pomocy jemu lub tym bardziej Emilii. Zapewne udałoby mu się zmanipulować Priscillę ale nie widzę realnych korzyści z jej pomocy. Dwa – zastanawiam się, czy w ogóle jakakolwiek „mniejsza” pomoc z zewnątrz by coś dała. W rezydencji nie było tylko Subaru z Rem, cała reszta była na miejscu i nie wyglądało to na sytuację, w której mieli szanse na odbicie ataku.
To oczywiście tylko spekulacje i gdybania(nikomu w końcu to nie szkodzi). Podejrzewam, że w następnych odcinkach pojawi się coś, na co niekoniecznie można by samemu wpaść i pojawi się wspomniany „trigger”. Osobiście czuję, że kliknij: ukryte „lodowa sala” i Puck będą mieli spore znaczenie. Przebudzenie mocy faktycznie zakłóciłoby rytm, którym podąża seria i byłoby raczej pójściem na łatwiznę – Subaru jest na pewno istotny dla czarownicy ale w inny sposób.
Irytuje mnie wielce, że widza nie informuje się praktycznie o niczym, są to w większości szczątkowe informacje, z których ciężko wyciągnąć wnioski.
#14 & #15
Już myślałem, że seria pociągnie takim ślamazarnym, mało brutalnym tonem do końca, a tu taka miła niespodzianka. Zwrot akcji, kompletne poczucie kliknij: ukryte beznadziejności sytuacji, wszędzie krew i truchła, dużo emocji, doskonała oprawa dźwiękowa budująca napięcie – przez chwilę można by wręcz zapomnieć, że oglądało się serię tv.
Re Zero rzadko przypomina o tym, że nie jest zwykłą serią ale na pewno robi to efektywnie.
Mam nadzieję, że na tym nie poprzestaną.
Dla mnie było po prostu „ok”, w kilku momentach udało mi się pośmiać ale to całe jedno wielkie nieporozumienie, wynikające ze złej interpretacji głównego bohatera jest dla mnie takie średnio bawiące.
W każdym razie dam szansę i poczekam na następne odcinki.