x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: S2
Ja myślę że tam chodzi o inną akcję, erotyka erotyką (choć trzeba przyznać że seria momentami przegina), ale myślę też że Zachód coraz ostrzejszym toporem traktuje wszystko co uprzedmiotawia kobiety a Japonia ma do tego inne podejście… nazwijmy to różnicami kulturowymi.
Żyjemy w świecie podwójnych standardów, pewne grupy decydują co można a co nie, a inne tworzą błazeńskie akcję żeby na te decyzje wpływać tak jak potrafią. Internet daje poczucie „władzy dla ludu” tylko szkoda że czasem ten widz „pomiędzy” na tym traci.
Z drugiej strony sama seria pewnie na tym zyska, bo stanie się głośna: ludzie będą chcieli zdobyć ją innymi źródłami żeby tylko zobaczyć „co wywołało takie zamieszanie” :)
Re: Rozprawa
No i to zakończenie… słabe.
Może trza będzie do tego kiedyś wrócić, na razie drop…
A seria sympatyczna i… ma swój niepowtarzalny styl. Taki trochę oldschoolowy. Bardzo fajne i świeże podejście do tematu który może wydawać się już przemaglowany na wiele sposobów. Perełka.
Pseudo‑poetyzm – w wielu odcinkach mordowanie jest przedstawiane wręcz poetycko (malowanie krwią itd). To takie zboczenie w wielu anime, ale tutaj już przeginają. Nie mówię że zawsze wychodzi to na złe, ba seria dzięki temu ma specyficzny klimat, zahacza o japoński kult walki kataną i pojedynków na śmierć i życie w ogóle. Ale dodaj do tego rozwlekłą fabułę, a momentami seria staje się wręcz irytująca ( kliknij: ukryte trwająca 1 minutę scena „jestem doktorem” była już szczytem wszystkiego, po jaką cholerę dodają głębi tej postaci i to jeszcze w taki sposób?).
Seria od pewnego czasu mnie nuży, żongluje wątkami, irytuje. Postacie dokonują niezrozumiałych wyborów, dają się podejść, czasem robią z siebie ofiary lub kluczą w miejscu. Właściwie ciężko wyczuć czym się kierują, co właściwie chcą osiągnąć. Rozumiem, że ludziom może się to podobać, seria na pewno jest pod tym względem oryginalna, niesztampowa. Ale ja tak naprawdę chyba wolałbym już żeby seria była zwykłą sieczką w stylu „Manji i Rin po kolei wykańczają Itto‑Ryu”, tak jak zapowiadały to pierwsze tomy mangi…
Do pewnego czasu było ok, ale nie wiem, dalej po prostu coś przestało mi się to wszystko podobać.
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Pamiętam kiedy dawno temu przeczytałem kilka pierwszych tomów Mugena, byłem zachwycony. Ale im dłużej oglądam anime to coraz bardziej cieszę się, że jednak nie kontynuowałem zbierania tej serii dalej…
Re: Boku no Hero Academia 4 po 14 odcinku
Re: Boku no Hero Academia 4 po 14 odcinku
Trzeba jednak przyznać że LoV pokazało swoją mroczną stronę :P A sam odcinek też udany. Co prawda widać spadek jakości oprawy względem mangi, zwłaszcza po wizualnie lepszym poprzednim odcinku, ale dramatyzm został przedstawiony odpowiednio…
Odc 77
Respect! Jestem zadowolony bo to chyba jedyny taki przypadek w anime (jaki pamiętam) kiedy to czego się upierdliwie czepiałem zostało tak szybko naprawione :)
Re: Boku no Hero Academia 4 po 13 odcinku
Re: Boku no Hero Academia 4 po 13 odcinku
kliknij: ukryte Chisaki jest złączony z Rikiyą tylko od pasa w dół, może scena była tak wykadrowana, że tylko wydawało się że nie jest z nim złączony, a cały czas był i Deku tak naprawdę nie „wyrwał go”, mimo że wedle animacji energia 100% All for One wręcz „wypaliła” to olbrzymie ciało aż do kości. Natomiast niestety niekonsekwencja tej sceny wynika już z samego faktu że twórcy anime dodali sceny, w których Overhaul „rekonstruował” się jeszcze kilka razy w powietrzu zmieniając postać (sama ręka, ta mniejsza humanoidalna). Tak, wyglądało to efektownie, ale było jeszcze bardziej bez sensu bo co niby działo się z tą brakującą materią, kompresowała się? Nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi, ale generalnie w mandze Overhaul cały czas ma tę samą postać w tej właśnie walce (a Deku nie ma mocy rozczłonkowywania go, tylko go po prostu tłucze swoją super siłą) a twórcy anime kompletnie zmienili logikę działania quirka Chisakiego…
Dlaczego tak truje te scenę? Niestety już tak mam że wolę gdy materiał z anime trzyma się źródła, zwłaszcza gdy zmieniona jest tak że nie ma sensu, bo wkurza mnie gdy masz coś „podane na tacy”, a interpretujesz to tak że wychodzi bezsens… no już tak mam, sorry.